PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Jeśli podróżować w czasie, to tylko z Tomem Hiddlestonem po Pompejach

– Byli zwykłymi ludźmi, których spotkał niezwykły los. Nigdy nie przyszłoby im do głowy, że dwa tysiące lat później będziemy rozmawiać o tym, co jedli na obiad, czym zajmowali się na co dzień albo w jakich warunkach mieszkali – tak o pompejańczykach, których miasto niemal zrównała z ziemią erupcja Wezuwiusza – opowiada nam w ekskluzywnej rozmowie Tom Hiddleston.

Udostępnij

„Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem”

Plakat serialu „Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem” Autor zdjęcia: materiały prasowe National Geographic

Paulina_Januszewska
23.07.2026

Zajawkowicze najróżniejszych maści zwykle dzielą się na tych, którzy męczą innych swoją pasją albo nią zarażają. Tom Hiddleston – nie tylko wzięty hollywoodzki gwiazdor, ale też klasycysta-amator – zdecydowanie należy do drugiej grupy. Jeśli do tej pory nie interesowaliście się historią, po obejrzeniu nowej serii National Geographic z udziałem aktora na pewno zaczniecie.

Szkolna nuda? Nie tym razem

Przyznaję jednak, że sama nie od razu zapiałam z zachwytu na wieść o powstającym projekcie. „Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem” opowiada przecież o wydarzeniu, które doskonale znam na pamięć z lekcji historii. Wezuwiusz wybuchł w 79 roku naszej ery, grzebiąc tytułowe miasto i sąsiednie: Herkulenum oraz Stabie pod kilkumetrową warstwą popiołu. W katastrofie zginęło nawet kilka tysięcy osób, przez co nazywa się ją jedną z największych w dziejach ludzkości. I to by było na tyle.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_026

Tom Hiddleston i profesor filologii klasycznej Steven L. Tuck analizują świadectwa archeologiczne odkryte w Pompejac Autor zdjęcia: National Geographic/Christian Black

A przynajmniej tak mi się wydawało, bo polski system edukacji zrobił wszystko, by sięganie do przeszłości oprócz martyrologii kojarzyło mi się jedynie z beznamiętnym wyliczaniem suchych faktów i dat. W szkole niespecjalnie mogłam liczyć na ekscytację, jaką roztaczały przede mną filmowe przygody choćby Indiany Jonesa i Lary Croft. Pewne było tylko to, że na każdym etapie nauki ciągle od nowa będziemy odgrzewać – jak w memach – garnki z Mezopotamii.

Paradoksalnie jednak w kuchni Sumerów próżno było szukać ludzi. Opowieści moich nauczycieli rzadko mówiły coś o codziennym życiu, emocjach czy motywacjach przedstawicieli dawnych cywilizacji. No chyba, że chodziło o niemal hagiograficznie lub jednoznacznie demonizująco przedstawiane losy królów, cesarzy, rycerzy i generałów. Z nimi jednak trudno było się utożsamić.

Czy żyjący prawie dwa tysiące lat temu pompejańczycy mogli stać się czymś więcej niż papierowymi postaciami z podręczników?  Seans „Pompejów: Podróży w czasie z Tomem Hiddlestonem” udowodnił mi, że tak.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_062

Mieszkańcy Pompejów w panice i z krzykiem uciekają przez bramy miasta, podczas gdy wokół nich opada popiół. Scena z serialu Autor zdjęcia: Darrin Zammit Lupi/National Geographic

Powrót do Pompejów

Na ekranie zobaczyłam twórców, którzy świadomie wychodzą poza schematy. Także te, w które zbyt często wpada kino popularnonaukowe i dokumentalne, często usypiające widza dydaktycznym tonem. Trzyodcinkowa, debiutująca 23 lipca platformie Disney+ i 26 lipca na antenie National Geographic seria „Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem” łączy klasyczny reportaż historyczny z inscenizowanymi rekonstrukcjami. Chwilami przypomina film katastroficzny, ale to przede wszystkim śledczy thriller, w którym zamiast taniej sensacji jest inteligencja emocjonalna wykorzystana jako siła napędowa faktografii. 

Owszem, występują – jak w klasyce dokumentu – wertujące opasłe tomiszcza kronik i odkurzające artefakty profesorskie gadające głowy. To jednak narratorzy jednocześnie czuli, dowcipni i potrafiący zafascynować swoją pracą oraz tchnąć w zastygłe w popiele figury dusze.

103_Survival_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_026

Tom Hiddleston na planie serii o Pompejach Autor zdjęcia: Christian Black/Natonal Geographic

Tom Hiddleston jest przewodnikiem po tej opowieści. Właściwie można by powiedzieć, że aktor kojarzony przede wszystkim z rolą Lokiego w filmowym uniwersum Marvela w roli studenta i detektywa albo po prostu siebie kompletuje – niczym w „Avengersach” własną superbohaterską drużynę ekspertów, z którymi krok po kroku odtwarza przebieg erupcji Wezuwiusza.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_013

Wezuwiusz widziany od strony Zatoki Neapolitańskiej Autor zdjęcia: Paolo Verzone/National Geographic

Zaangażowanie Hiddlestona (jako producent wykonawczy i gospodarz serii) w projekt nie jest jednak efektem przypadkowego spotkania z historią czy castingowym przypadkiem. Nie wszyscy wiedzą, że aktor ukończył filologię klasyczną na Uniwersytecie Cambridge, studiował łacinę i antyczną grekę, a na jedną z jego pierwszych podróży śladami starożytności wybrał właśnie Pompeje. W 1998 roku raz pierwszy zobaczył miasto jednocześnie zniszczone i zachowane przez żywioł.

– Miałem wtedy 17 lat. To była jedna z najbardziej otwierających oczy, inspirujących i niezwykłych podróży w moim życiu, bo nagle poczułem, że przeszłość ożyła. Do tamtej pory istniała dla mnie wyłącznie na kartach książek. Natomiast spacer po Pompejach sprawił, że stała się czymś żywym, oddychającym. Można było dosłownie iść śladami ludzi starożytnego świata – opowiada z nieudawaną fascynacją, gdy na parę dni przed premierą serii spotykamy się położonej nieopodal Pompejów w winnicy Sorrentino. 

Przed nami rozciąga się widok na majestatyczny Wezuwiusz. Ani trochę nie dziwi mnie, że starożytne ludy postanowiły osiedlić się w tej malowniczej scenerii mimo sąsiedztwa nieobliczalnego wulkanu.

101_Tremors_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_UHD_065

Archiwalne zdjęcie Toma Hiddlestona w wieku 17 lat, stojącego na szczycie Wezuwiusza podczas swojej pierwszej podróży do Pompejów i Herkulanum z przyjaciółmi w 1998 roku Autor zdjęcia: Anthony Bowles

Ciekawość jest najważniejsza

Metafora „podążania czyimiś śladami” w Pompejach nabiera dosłowności. Jak zaznacza Hiddleston – to właśnie tam można stanąć na dokładnie tych samych kamiennych płytach, po których milenia temu stąpali mieszkańcy miasta. Wulkaniczny popiół świetnie zakonserwował jego ruiny – bogate cywilizacyjne świadectwo.

– Już wtedy, gdy byłem nastolatkiem, bardzo mocno działało to na moją wyobraźnię. Zrozumiałem, że każde spotkanie z odległą przeszłością mówi coś również o teraźniejszości, że między przeszłością a współczesnością nieustannie toczy się dialog – tłumaczy mi aktor.

Dzień po naszej rozmowie sama przekonuję się, jak działa ta niezwykła bliskość z historią. Jako jedyna dziennikarka z Polski spaceruję po parku archeologicznym w Pompejach w towarzystwie nie tylko Hiddlestona i przedstawicieli mediów z innych części świata, ale także występującego w serialu archeologa, Dariusa Aryi. Początkowej presji zaszczytu ustępuje miejsca udzielająca się od obu bohaterów serii nieskrępowanie dziecięca i przynosząca frajdę ciekawość. Ruiny z kamiennego skansenu zamieniają się w żywą tkankę miasta.

Gdy zatrzymujemy się przy stanowisku przypominającym ladę wydawczą w stołówce, ekspert przekonuje, że pompejańczycy mieli własny odpowiednik dzisiejszego McDonald'sa. – Nie chodzi o to, że niezdrowo się odżywiali, ale o fakt, że mogli kupić gotowy, ciepły posiłek poza domem, a dokładniej w termopolium, nazywanym rzymską garkuchnią – opowiada Arya. Takich smaczków jest więcej.

Archeolog zwraca uwagę na ścienne napisy, które bardziej niż zabytkowe inskrypcje przypominają współczesne graffiti i polityczne hasła kampanijne. Zaglądamy do piekarni z zachowanym piecem i kamiennymi żarnami, do pralni wykorzystującej sfermentowany mocz jako środek czyszczący, a także do domów z maleńkimi ogródkami i kuchniami. W Pompejach całkiem nieźle zachowała się też palestra – coś pomiędzy boiskiem, siłownią pod chmurką i klubem osiedlowym.

IMG_4883

Tom Hiddleston w pompejańskim parku archeologicznym Autor zdjęcia: Paulina Januszewska

Docieramy do forum. – Znajdujemy się na wydzielonym, zamkniętym terenie poświęconym Apollinowi. Wiemy o tym, bo tuż obok znajduje się jego posąg. To oczywiście kopia. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia Muzeum Archeologicznego w Neapolu. Ta jedno z najwybitniejszych instytucji tego typu na świecie. Dlaczego? Bo właśnie tam trafiły najcenniejsze znaleziska z Pompejów, a także część zabytków z Herkulanum – opowiada Darius Arya.

– Pewnie większość z was to wie, ale na wszelki wypadek przypomnę – Apollo był bogiem muzyki, sztuki i słońca. To dobry bóg, z którym warto żyć w zgodzie – słusznie wtrąca się Hiddleston.

– To także bóstwo, które chroni przed zarazą, ale może ją zesłać – przypomina archeolog, co aktor kwituje zdaniem: „Nie wkurzajcie Apollina”. Z Artemidą, czyli rzymskim odpowiednikiem Diany, którą widzimy po drugiej stronie forum, też nie warto zadzierać. Bogini łowiectwa miała w zwyczaju zmieniać w rozszarpywane przez jej psy myśliwskie jelenie tych, którzy odważyli się podglądać ją nagą.

– Taki los spotkał Akteona. To tylko jedna z wielu opowieści z mitologii, które znamy. A gdzie można je zobaczyć? Na ścianach domów w Pompejach. Spacerując po mieście, natraficie na przedstawienia tych scen. I właśnie to stanowi część magii takich miejsc – mówi Arya. Obecnosć Artemidy daje pewność, komu poświęcono sanktuarium, w którym się znajdujemy. właśnie tego – jak słyszę od eksperta  – najbardziej oczekuje się podczas wizyty na stanowisku archeologicznym – chce się wiedzieć, któremu bóstwu dedykowano dane miejsce.

101_Tremors_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_001

Park archeologiczny w Pompejach Autor zdjęcia: Paolo Verzone/National Geographic

– Obecna forma tego sanktuarium pochodzi z II wieku p.n.e. Widać, że do jego budowy wykorzystano przede wszystkim miejscowy tuf wulkaniczny, który następnie pokrywano stiukiem. Dzięki temu sprawiał wrażenie marmuru. Oczywiście Pompeje nie były miastem z marmuru. Jeśli chcecie zobaczyć prawdziwe marmurowe miasto, jedźcie do Efezu albo Afrodyzji. Do pewnego stopnia także do Ostii czy Rzymu. Jednym z największych atutów Pompejów jest natomiast kunszt wykonania stiuków i fresków. Wciąż możemy dostrzec zachowane fragmenty oryginalnych barw – dodaje archeolog, zdradzając, jak dużej wiedzy o sztuce dostarczyły te znaleziska, bo pozwoliły zobaczyć kolory starożytności.

Zachowane freski, stiuki i dekoracje wnętrz pokazały, że rzymska architektura nie była surowa ani monochromatyczna, lecz bogato zdobiona. Choć mit „białego antyku” utrzymywał się jeszcze przez kolejne stulecia, pompejańskie wykopaliska odegrały kluczową rolę w zmianie wyobrażeń o wyglądzie przeszłości.

Discipulus Hiddleston

Wiem, co zaraz powiecie. Dla kogoś, kto choć raz był we Włoszech czy Grecji albo choć trochę interesuje się antykiem, nie jest to żadna tajemna wiedza. O co więc cały ten ambaras? Poszłam dalej i zapytałam Toma Hiddlestona, czym praca nad serialem mogła zaskoczyć kogoś z wykształceniem klasycysty. 

Po krótkim – być może świetnie zagranym, a być może całkowicie szczerym – zastrzeżeniu, że nie jest ekspertem, tylko skromnym absolwentem filologii klasycznej, przyznał, że udział w projekcie wywrócił jego wyobrażenie o Pompejach do góry nogami i zmienił „absolutnie wszystko”.

– Jako młody człowiek naiwnie wierzyłem, że feralnego dnia w 79 roku n.e. Wezuwiusz po prostu wybuchł i natychmiast pogrzebał Pompeje oraz sąsiednie Herkulanum. Koniec historii: erupcja, zasypane miasto, wyjątkowy moment zatrzymania czasu, dzięki któremu wszystko zachowało się aż do odkrycia przez archeologów po 1700-1800 latach Dopiero dzięki serialowi dowiedziałem się, że pomiędzy wybuchem wulkanu a całkowitym pogrzebaniem miasta minęła niemal doba – wyjaśnia.

101_Tremors_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_038-900x0

Plan zdjęciowy scen rekonstrukcji historycznych wydarzeń w serialu Autor zdjęcia: Matthew Muscat Drago/National Geographic

Tragedia nie rozegrała się w momencie, była dramatycznym procesem trwającym kilkanaście godzin.

– Wulkan wybuchł około południa, a śmiercionośne prądy piroklastyczne, które ostatecznie pogrzebały Pompeje, dotarły do miasta dopiero następnego dnia. To całkowicie zmienia sposób opowiadania historii, bo nagle okazuje się, że ludzie mieli prawie całą dobę na podejmowanie decyzji i próby ratowania się – słyszę.

Idąc w serialowe ślady Toma – zgodnie z biblijną tradycją jego imienia – gram niedowiarkę. Skoro mieszkańcy dysponowali całkiem dużym zakresem czasu na ucieczkę, czemu go nie wykorzystali?  

– Ktoś mógł skręcić w prawo zamiast w lewo. Mógł próbować uciekać z miasta albo wrócić do domu, szukając członka rodziny. Mógł nie wiedzieć, co robić, bo przecież nigdy wcześniej nie widział wybuchu wulkanu albo nie był w stanie ratować się z powodu odniesionych obrażeń czy wcześniejszej niepełnosprawności – odpowiada Hiddleston, przekonując mnie, że wielu mieszkańców miało po prostu pełne prawo nie przewidzieć konsekwencji kataklizmu.

A może nie potrafili ich przyjąć do wiadomości?

Właśnie to chce wiedzieć Hiddleston, gdy w serialu do swojego historycznego śledztwa zaprasza psycholożkę, Sanitę Robinson. Ekspertka zwraca uwagę na to, że ludzie rzadko reagują natychmiast, nawet gdy zagrożenie jest oczywiste. Bagatelizują pierwsze sygnały, czekają na potwierdzenie, łudzą się, że sytuacja zaraz się poprawi albo że problem dotyczy kogoś innego.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_066

Scena z serialu „Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem” Autor zdjęcia: Darrin Zammit Lupi/National Geographic

Brzmi znajomo? Trudno nie pomyśleć o w tym kontekście kryzysu klimatycznego, toczącej się za wschodnią granicą wojnie czy trwających ludobójstwach. Dwa tysiące lat po wybuchu Wezuwiusza wiemy o zagrożeniach znacznie więcej niż mieszkańcy Pompejów. Ale to nie przekłada się na działanie. Być może właśnie dlatego historia Pompejów okazuje się dziś zaskakująco aktualna i – jak podkreśla Tom Hiddleston – „otwarta na nowe badania i interpretacje”.

– To tak, jakby nastawić stoper na 24 godziny i raz za razem odtwarzać ten dzień, analizować go na nowo, przeżywać ponownie i w ten sposób przywracać do życia – w bardzo współczesny i dynamiczny sposób – tłumaczy aktor, zdradzając lejtmotywy serialu – tykający zegar i przewijanie historii dwoma hiddlestonowskimi palcami. Wprawdzie niektórym te audiowizualne zabiegi mogą wydać się kliszowe, ale nie sposób odmówić im narracyjnej skuteczności.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_005

Tom Hiddleston i Sanita Robinson rozmawiają o psychologicznym aspekcie kataklizmu w Pompejach Autor zdjęcia: Paolo Verzone/National Geographic

Człowiek w obliczu tragedii

Najważniejszym atutem serii jest jednak nadanie historii konkretnych, ludzkich twarzy. Sceny rekonstrukcji nie opowiadają o przypadkowych – bezimiennych czy niezidentyfikowanych – osobach. 

Poznajemy trzy postaci: nastolatka Avianiusa (Frankie Treadaway), kapłankę Julię Felix (Lubna Azabal) i pretorianina (Barry Aird) – przedstawicieli różnych światów wewnątrz pompejańskiego mikrokosmosu. Śledzenie tych biografii za sprawą dostępnych źródeł i fabularnej wyobraźni pozwala odtworzyć ich relacje, życie wewnętrzne i role społeczne, co buduje emocjonalne zaangażowanie widza.

101_Tremors_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_044

Frankie Treadaway jako serialowy Avianius Autor zdjęcia: Darrin Zammit Lupi/National Geographic

Na usta natychmiast cisną się pytania o to, jak duży wpływ na zdolność przetrwania miały wiek i doświadczenie, poziom uprzywilejowania czy cechy osobowości, a co leżało w gestii przypadkowości? Nie będę wam zdradzać, by nie odebrać przyjemności z oglądania „Pompejów: Podróży w czasie z Tomem Hiddlestonem”. 

101_Tremors_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_037

Lubna Azabal jako serialowa Julia Felix Autor zdjęcia: Matthew Muscat Drago/National Geographic

Macie bowiem szansę poczuć się podobnie jak on lata temu i ja teraz, gdy po raz pierwszy stanęliśmy wśród ruin miasta. Mogę wam jednak obiecać, że doznacie mnóstwa zaskoczeń i wzruszeń, bo seria patrzy na historię przez empatię i to wyróżnia ją spośród wielu opowieści o przeszłości. Katastrofa poza geologicznym faktem staje się rozpisanym na dwadzieścia cztery godziny dramatem ze znanym zakończeniem, ale dopiero odkrywanym przebiegiem.

Osobiście najbardziej poruszający wydaje mi się paradoks, na który zwróciłam Hiddlestonowi uwagę podczas naszej rozmowy. Historię  zwykle upamiętniają przywileje. Gdy starożytni myśliciele pisali o famie, mieli na myśli przedstawcieli liczących się grup społecznych albo jednostek, wykazując się ponadprzeciętnym heroizmem. Pompeje opowiadają zupełnie inną historię: o zwykłych ludziach, którzy nie liczyli na to, że zapiszą się w pamięci potomnych, a jednak osiągnęli nieśmiertelność za sprawą katastrofy.

– Dokładnie o tym jest ten serial! – odpowiedział. – Mieszkańcy Pompejów byli zwykłymi ludźmi uwikłanymi w niezwykłe wydarzenie. Nie byli senatorami ani generałami. Nigdy nie przypuszczali, że dwa tysiące lat później będziemy rozmawiać o tym, co jedli na obiad, gdzie mieszkali i czym się zajmowali. Łączy nas z nimi niezwykła nić człowieczeństwa. Ich sława była zupełnie przypadkowam, ale życie – zupełnie nie  – kwituje aktor.

102_Eruption_PompeiiOutOfTimeWithTomHiddleston_050

Barry Aird jako serialowy pretorianin Autor zdjęcia: Darrin Zammit Lupi/National Geographic

Premiera serialu „Pompeje: Podróż w czasie z Tomem Hiddlestonem” na kanale National Geographic odbędzie się w niedzielę, 26 lipca, od godz. 21:00 (dwa pierwsze odcinku). Finał serii (trzeci odcinek) zostanie wyemitowany w niedziel, 2 sierpnia, o godz. 21:00. Streaming dostępny na platformie Disney+,

Więcej w tym temacie:

Paulina_Januszewska

Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.

Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.

Czytaj więcej

Tom Holland zagra Freda Astaire'a

Tom Holland zagra Freda Astaire'a. To może być rola życia

Tom Holland promuje jednocześnie dwa największe filmowe wydarzenia lata – „Odyseję” Christophera Nolana i „Spider-Mana: Całkiem nowym dniu”. Aktor zdradził właśnie, że jego kolejnym projektem będzie biografia Freda Astaire'a. Co więcej, wszystkie sceny taneczne zamierza wykonać sam.

Maciej Musiał jedzie do Wenecji

Maciej Musiał jedzie do Wenecji. „Possible Love” powalczy o Złotego Lwa

Maciej Musiał nie zwalnia tempa. Po głośnej premierze „Historii równoległych” w Cannes producent i aktor ogłasza kolejny film inspirowany „Dekalogiem” Krzysztofa Kieślowskiego. „Possible Love” w reżyserii Lee Chang-donga powalczy o Złotego Lwa podczas 83. Festiwalu Filmowego w Wenecji.

Charles Melton i Sophie Thatcher w specjalnym wywiadzie dla GQ Poland

Charles Melton i Sophie Thatcher w specjalnym wywiadzie o „Jej piekle”

Charles Melton został ojcem w trakcie zdjęć. Sophie Thatcher przyznaje, że emocje jej bohaterki przenikały do prawdziwego życia. W rozmowie z GQ Poland aktorzy opowiadają o pracy z twórcą „Drive”, ekstremalnym zanurzeniu w rolach i filmie „Jej piekło”, który narodził się z doświadczenia śmierci klinicznej reżysera.

Tomasz Schuchardt i jego ikoniczne role

Tomasz Schuchardt o swoich ikonicznych rolach

Od biografii kultowej „Paktofoniki” po nadchodzącą „Lalkę” – Tomasz Schuchardt opowiada nam o rolach, które zdefiniowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczęliśmy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wspominają istotne kreacje w ich filmografii.

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.