Nie jesz? Czy twój organizm na pewno będzie ci za to wdzięczny?
PARTNERZY SERWISU
Zdrowie
Nie jesz? Czy twój organizm na pewno będzie ci za to wdzięczny?
Co kilka lat wraca z taką samą siłą, jak moda na białe sneakersy czy minimalistyczne zegarki. Post przerywany, czyli intermittent fasting (IF), po raz kolejny stał się jednym z najczęściej wyszukiwanych sposobów odżywiania. Choć internet przedstawia go jako kolejną metodę na zgubienie kilku kilogramów przed wakacjami, eksperci od lat powtarzają: „to nie jest dieta odchudzająca”.
Udostępnij

Największy mit dotyczący intermittent fasting brzmi: „mogę jeść wszystko, byle w określonych godzinach” Autor zdjęcia: Getty Images
W przeciwieństwie do większości diet, które skupiają się na tym, co trafia na talerz, post przerywany zadaje zupełnie inne pytanie: „kiedy jesz?”. Najpopularniejszy model zakłada 16 godzin postu i ośmiogodzinne okno żywieniowe. Niektórzy kończą kolację o 20.00 i pierwszy posiłek jedzą dopiero w południe następnego dnia. Inni stosują łagodniejsze schematy, na przykład 12-godzinny post nocny.
Skąd ten fenomen? Być może dlatego, że w świecie, w którym jemy niemal bez przerwy: przy biurku, w samochodzie, podczas oglądania serialu i tuż przed snem, sama idea zrobienia organizmowi przerwy wydaje się czymś zaskakująco rewolucyjnym.
Nie chodzi wyłącznie o wagę
– Post przerywany jest obecnie jedną z najczęściej analizowanych interwencji żywieniowych w kontekście zdrowia metabolicznego i długowieczności – mówi Monika Rusinek, dietetyczka kliniczna Self Esteem Clinic i dodaje: – Wbrew powszechnej opinii jego korzyści wykraczają daleko poza samą redukcję masy ciała.
Jak podkreśla ekspertka, badania wskazują przede wszystkim na poprawę wrażliwości insulinowej, a więc lepszą kontrolę poziomu glukozy we krwi i mniejsze wahania energii po posiłkach. W praktyce oznacza to coś bardzo konkretnego: mniej nagłych napadów głodu, mniejszą chęć podjadania i bardziej stabilny apetyt.
– Post nocny sprzyja również obniżeniu markerów przewlekłego stanu zapalnego oraz redukcji tłuszczowej masy ciała, które należą do najważniejszych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych – wyjaśnia Rusinek.
Dlaczego u niektórych działa, a u innych nie?
Największy mit dotyczący intermittent fasting brzmi: „mogę jeść wszystko, byle w określonych godzinach”. To właśnie tutaj pojawia się najwięcej rozczarowań.
– Najczęstszą przyczyną niepowodzeń jest brak kontroli ilości spożytych kalorii. Samo skrócenie okna żywieniowego nie anuluje nadwyżki energetycznej – mówi dietetyczka.
Innymi słowy: jeśli przez osiem godzin zjemy tyle, ile normalnie przez cały dzień i jeszcze dorzucimy wieczorną pizzę, cudów nie będzie. Co ciekawe, post przerywany może przynosić korzyści także osobom szczupłym.
– Coraz częściej spotykam pacjentów typu TOFI, czyli „thin outside, fat inside”. To osoby o prawidłowej masie ciała, ale z insulinoopornością, zwiększoną ilością tłuszczu trzewnego czy podwyższonym stanem zapalnym – mówi Monika Rusinek.
To właśnie tłuszcz trzewny, niewidoczny na pierwszy rzut oka, jest jednym z największych wrogów zdrowia metabolicznego. Ekspertka podkreśla jednak, że w takich przypadkach post powinien być jedynie elementem szerszego planu obejmującego trening oporowy i odpowiednią ilość białka.
Mężczyźni i kobiety nie reagują tak samo
Choć internet lubi uniwersalne rozwiązania, organizm nie działa według zasad TikToka.
– U mężczyzn nawet dłuższe posty wydają się stosunkowo dobrze tolerowane metabolicznie. U kobiet sytuacja jest znacznie bardziej złożona – podkreśla Rusinek.
Długotrwały deficyt energetyczny może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, problemów z regeneracją i większej wrażliwości organizmu na stres. Dlatego szczególną ostrożność powinny zachować kobiety aktywne fizycznie oraz te z niskim poziomem tkanki tłuszczowej. Paradoksalnie, najbardziej korzystny może być wariant, który nie wygląda efektownie w mediach społecznościowych.
– W mojej ocenie najbardziej uniwersalnym i bezpiecznym modelem jest regularny, 12-godzinny post nocny. Kolacja o 20.00 i śniadanie o 8.00 rano? To właściwie sposób odżywiania, który przez dekady był czymś zupełnie naturalnym – wskazuje Monika Rusinek.
Ekspertka dodaje, że taki rytm wspiera zegar biologiczny, poprawia pracę przewodu pokarmowego i może sprzyjać redukcji stanu zapalnego.
Nie dieta, lecz porządek
Podobnie na post przerywany patrzy Agnieszka Kaczor, trenerka personalna i założycielka Grupy Mocy.
– Nie traktuję go jako diety cud ani magicznego sposobu na odchudzanie. To raczej narzędzie, które pomaga uporządkować rytm dnia, ograniczyć przypadkowe podjadanie i zbudować większą uważność wokół jedzenia – mówi.
Właśnie tutaj może tkwić prawdziwy sekret popularności IF. Nie wymaga kupowania specjalnych produktów, eliminowania całych grup żywności ani liczenia każdego grama ryżu. Dla wielu osób po prostu upraszcza codzienność.
– Nie trzeba przez cały dzień myśleć o jedzeniu, kolejnych zasadach i podjadaniu. Ustalenie okna żywieniowego może dawać poczucie większego porządku pod warunkiem że nie staje się kolejnym źródłem presji – dodaje Kaczor.
Największy błąd? Podejście „wszystko albo nic”
Ekspertki zauważają, że największym problemem współczesnych diet jest obsesja perfekcji. Człowiek zaczyna dzień z postanowieniem, że od dziś będzie idealnie, a kończy z wyrzutami sumienia, bo życie znowu okazało się mniej idealne niż plan. Dlatego post przerywany działa najlepiej wtedy, gdy jest elastyczny. Jeśli sposób odżywiania sprawia, że jesteś głodny, rozdrażniony i liczysz minuty do pierwszego posiłku, trudno mówić o zdrowej relacji z jedzeniem.
– Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę zmieścić się w konkretnym oknie żywieniowym, lecz o to, żeby jeść bardziej świadomie i nie podjadać automatycznie z emocji, zmęczenia czy chaosu – dodaje Agnieszka Kaczor.
Czy warto spróbować?
Tak, ale z odpowiednim nastawieniem. Post przerywany nie jest magicznym trikiem na szybką utratę kilogramów ani przepustką do jedzenia bez ograniczeń. Dla wielu osób może jednak stać się sposobem na odzyskanie rytmu, poprawę zdrowia metabolicznego i większą świadomość tego, jak i dlaczego jedzą. A być może właśnie dlatego wraca do nas co kilka lat. Nie obiecuje rewolucji. Przypomina jedynie o czymś, o czym dawno zapomnieliśmy: że czasami organizmowi najbardziej służy… przerwa.
Więcej w tym temacie:
- Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?
- Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
- Diety cud nie istnieją, ale mogą cię skrzywdzić
- Ukryty problem mężczyzn: otyłość częstsza niż u kobiet
- Czy prawdziwy facet może rzucić mięso?
- Jak jeść lepiej i nie zamęczać się dietą?
Dziennikarka, jedna z najdłużej działających blogerek beauty w Polsce, makijażystka i autorka podcastu o urodzie i trendach. Od lat opowiada o kosmetykach z przymrużeniem oka, ale z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Publikuje w prasie, tworzy angażujące treści w mediach społecznościowych i nieustannie szuka nowych zjawisk w świecie beauty.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zdrowie
Ile naprawdę kosztuje zarwana noc?
Jedna nieprzespana noc nie zrujnuje zdrowia. Gorzej, gdy niedosypianie staje się stylem życia. Wtedy nie tylko pogarsza się koncentracja, ale też spada poziom testosteronu, rośnie ryzyko otyłości, depresji i rozpadu związku.
Zdrowie
Jak szybko i skutecznie ukoić układ nerwowy? Przestań wierzyć w cuda
– Jeśli złapie cię skurcz łydki, istnieje prosty sposób, żeby go rozluźnić ruchem pięty i palców. Na chwilę pomoże, ale nie zastąpi wizyty u lekarza, jeśli problem powraca. Podobnie jest z układem nerwowym – mówi nam psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka, dr Joanna Gutral.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zdrowie
Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów
Szybki styl życia sprawia, że doceniamy to, co konkretne i sprawdzone. Buntujemy się przeciwko trendom i chcemy pełnej świadomości czym odżywiamy organizm. Olini jest odpowiedzią na tę potrzebę. Wie, że dbanie o odporność i energię jest elementem zarządzania własnym potencjałem. W przeciwieństwie do masowego outsourcingu na rynku wellness marka wprowadza niezależność i kontrolę na każdym etapie tworzenia produktów.
Zdrowie
Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
Jeszcze niedawno nie wyobrażałeś sobie nocy bez Kamasutry, a dziś mógłbyś prowadzić życie mnicha. Za brakiem zainteresowania seksem może stać depresja.
Zdrowie
W samym sercu Warszawy powstało miejsce, które redefiniuje pojęcie współczesnego dobrostanu
Warszawa zyskała nowy adres dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż chwili relaksu. Przy Placu Konstytucji 4 otworzono Soham Space - wyjątkową przestrzeń, w której estetykę połączono z filozofią świadomego życia. Tam też troska o ciało jest naturalnym dopełnieniem dbałości o umysł i wewnętrzną równowagę.
Zdrowie
Zdrowy facet to lepszy partner. Kilka rzeczy, które warto zrobić nie tylko z okazji Tygodnia Zdrowia Mężczyzn
Mijają kolejne okolicznościowe święta. A to Dzień Mężczyzn, a to Chłopaka, a to Zdrowia tychże. Panowie, porozmawiajmy szczerze. Większość z was regularnie sprawdza poziom oleju w samochodzie, aktualizuje oprogramowanie w telefonie i potrafi godzinami analizować ranking najlepszych piw kraftowych. Tymczasem własne zdrowie często działa według zasady: „jak się nie świeci żadna kontrolka, to wszystko jest w porządku”. Nie zawsze jest. Może warto przypomnieć sobie jedną prostą prawdę: zdrowy facet to nie tylko facet, który dłużej żyje. To także lepszy partner, ojciec, przyjaciel i człowiek, który ma więcej energii do życia niż do narzekania.
Zdrowie
Zdrowie jamy ustnej w szerszej perspektywie
Jeszcze dwie dekady temu aparat ortodontyczny u osoby dorosłej budził zdziwienie. Dziś decyzja o poprawie uśmiechu po trzydziestce, czterdziestce czy nawet pięćdziesiątce nikogo już nie zaskakuje. Także mężczyźni coraz częściej inwestują w zdrowie swoich zębów i leczenie ortodontyczne.
Zdrowie
Sukces Mai Chwalińskiej był impulsem, którego potrzebowałem. Jak wrócić do aktywności fizycznej po przerwie?
Wracasz do biegania, siłowni albo ulubionego sportu po dłuższej przerwie? Zanim zaczniesz trenować tak jak dawniej, warto pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym unikniesz przeciążenia i nie stracisz motywacji.