PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Zdrowie

Jak jeść lepiej i nie zamęczać się dietą?

Jedni mówią, żeby jeść jak najwięcej mięsa. Inni wręcz przeciwnie: kategorycznie zrezygnować i uskuteczniać wyłącznie roślinną dietę. Jeszcze inni proponują drastyczne diety carnivore albo popularne keto, które często są krótkowzroczne i mogą prowadzić do wielu kłopotów zdrowotnych.

Udostępnij

1920x1080_jak_jesc

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż Klaudia Adamek

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA
27.01.2026

Wiem, że zabrzmi wyświechtanie, ale zarówno w przypadku aktywności fizycznej, jak i odżywiania się kluczem jest balans. Znalezienie złotego środka między dyscypliną a przyjemnością. Słowo „dieta” ma złe konotacje, bo kojarzy się z wiecznym odmawianiem sobie. I prowadzi często do przeciwnych efektów niż zamierzone. Obecnie propaguje się zdroworozsądkowe podejście, w ramach którego należy uwzględniać zdrową, nieprzetworzoną żywność bogatą w makro- i mikroskładniki. Takie, w którym podstawą będą węglowodany (warzywa, owoce, kasze), białko dobrego pochodzenia (jajka, drób, rośliny strączkowe) oraz nienasycone tłuszcze (oliwa, ryby, awokado). Jednocześnie nie trzeba przy tym całkowicie rezygnować z ulubionego ciasta, a od czasu do czasu warto pozwolić sobie na pizzę czy burgera. Nadmierne przywiązywanie wagi do liczenia każdej kalorii również może być zgubne. Jeśli uskuteczniasz treningi fizyczne, chodzisz na spacery, dbasz o siebie i priorytetyzujesz wartościowe jedzenie – to znacznie więcej niż połowa sukcesu.

Niedawno wielką dyskusję wzbudziła zaktualizowana piramida żywieniowa dla obywateli USA na lata 2025–2030. Sygnowana hasłem „Eat Real Food” i wcale nie taka zła, jaką początkowo ją malowano. Chociaż daleka od ideału i mająca sporo niejasnych założeń. Głównym zarzutem było bezrefleksyjne promowanie branży mięsnej oraz brak rozprawienia się z tłustym pożywieniem. Mięso może być głównym źródłem białka, ale należy pamiętać, że głównie chude (drób), a regularne jedzenie steków czy mielonych może skończyć się podwyższonym poziomem cholesterolu, postępującą nadwagą i chorobami naczyniowo-sercowymi. Plus za żywność fermentowaną, priorytetyzację nawodnienia i pochwałę błonnika. Fajnie, że Robert F. Kennedy Jr. wraz z zespołem kategorycznie odrzucili wysokoprzetworzoną żywność, której w amerykańskich domach jest pełno. Umówmy się, to nie jest jedzenie przeznaczone dla ludzi, to nieźle smakująca trucizna.

W wytycznych brakuje sprecyzowanego podejścia do olejów roślinnych (często niesłusznie demonizowanych, np. nierafinowanej oliwy, oleju rzepakowego czy lnianego) oraz rozjeżdża się kwestia tłuszczów nasyconych (SFA), których dzienne spożycie nie powinno przekraczać zalecanych 7–10% zapotrzebowania energetycznego. O to może być trudno, szczególnie ze względu na rekomendowanie czerwonego mięsa oraz masła czy ciężkiego nabiału w nadmiarze. Panuje tutaj dość liberalne podejście do picia alkoholu – zachęcano do ograniczenia, a nie całkowitego porzucenia. Ewidentnie piramida cały czas znajduje się w budowie: to mała ewolucja, ale żadna rewolucja i twardy reset, jaki miała stanowić.

Białko to podstawa

W tej materii niewiele się zmieniło: białko to jeden z priorytetowych makroskładników. Mniej istotne, czy pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego. Ważne, żeby było jak najmniej tłuste, przetworzone wyłącznie w niezbędny sposób (np. obróbka cieplna, ale bez smażenia) i dobrego pochodzenia, co łączy się z wysoką jakością. Świetnymi źródłami białka są: chude mięso, takie jak indyk lub kurczak; świeże ryby, jak pstrąg, dorsz czy tuńczyk; jajka, które są prawdziwym superfoodem, oraz tofu, tempeh i rośliny strączkowe (fasola, soczewica, ciecierzyca). Poza tym warto uwzględniać nabiał, szczególnie skyr, który naturalnie posiada dużo białka i jednocześnie mało tłuszczu i cukru.

Rozsądnym rozwiązaniem będą jogurt grecki i twaróg, a także serki wiejskie czy mozzarella. Mało kto wie, że parmezan posiada bardzo wysoką ilość białka (nawet 35 g w 100 g), ale są też minusy – jest bardzo kaloryczny i tłusty. Jeśli jesteś osobą o wysokiej aktywności fizycznej, śmiało możesz uzupełniać dietę odżywkami białkowymi, ale trzeba traktować je jako dodatek i najlepiej w formie izolatu, który jest dobrze przyswajalny i nie powoduje dyskomfortu trawiennego. Fun fact: sporo białka zawierają również migdały, które są jednak dość kaloryczne, jak to orzechy. Garść będzie stanowić idealny snack do wieczornego filmu czy między posiłkami. Jak to wygląda ilościowo? Złotym dziennym standardem jest około 1,5 g białka na 1 kg masy ciała osoby dorosłej. Jeśli budujesz masę mięśniową, dobrze podnieść do 2 g.

Screenshot 2026-01-27 at 13.59.52

Wytyczne dla obywateli USA na lata 2025-2030 Autor zdjęcia: źródło: https://realfood.gov/

Kluczowy jest błonnik

W kontekście trendujących składników i zaleceń żywieniowych to właśnie błonnik może w 2026 roku przebić popularnością białko. Zarówno w kontekście marketingowego mydlenia oczu, na co trzeba niezwykle uważać, jak i pod względem świadomości konsumenckiej. Niedobory błonnika występują często i są regularnie ignorowane. Wynika to szczególnie z diety ubogiej w warzywa, owoce czy nasiona. Dlatego poza dbaniem o odpowiednią ilość białka i unikaniem cukru koniecznie trzeba pilnować błonnika, który poprawia barierę jelitową oraz perystaltykę, spowalnia wchłanianie cukru, powoduje uczucie sytości i ogólnie wpływa dobrze na trawienie.

Jak zatem jeść lepiej dzięki uzupełnieniu błonnika? Dodawać dwie łyżeczki nasion chia do jogurtu czy owsianki. Alternatywnie: siemię lniane oraz pestki dyni, które mogą z powodzeniem wylądować w sałatce. Płatki owsiane czy kasza gryczana też zrobią robotę. Niezłą ilość błonnika posiadają owoce i warzywa: maliny, jabłka, marchewki czy brokuły, a także wspomniane wcześniej rośliny strączkowe. A jeśli mowa o dbałości o mikrobiom, to nie można zapomnieć o produktach kiszonych i fermentowanych. Kimchi, kefir czy wszelkiego rodzaju kiszonki są gwarancją sukcesu.

Uważaj na pojawiające się częściej wysokoprzetworzone produkty – analogicznie do proteinowych – zawierające dodatek błonnika. Najlepiej pozyskiwać go ze źródeł naturalnego pochodzenia, a nie w formie sztucznego dodatku do batonika czy przesłodzonego napoju.

Czego kategorycznie unikać

Na początku pisałem, że jeść lepiej znaczy jeść bez drakońskich ograniczeń. Podtrzymuję te słowa, ale jednocześnie są produkty, których należy unikać całkowicie. Zaczynając od oczywistości, czyli alkoholu – w każdej postaci. Kolejnym wielkim wrogiem zdrowego trybu życia są ultra przetworzone produkty. Im więcej liter i cyferek w składzie, tym gorzej. Jeśli dany produkt tylko przypomina z wyglądu kabanosa albo wegańską szynkę – unikać jak ognia. Jest to żywność skrajnie rakotwórcza i powodująca problemy nie tylko związane z układem trawiennym, lecz także całym organizmem.

Do takich produktów zaliczają się wszystkie batony, pakowane ciastka, nadziewane czekolady czy płatki śniadaniowe. Jeśli masz ochotę na słodkie, sięgnij po zdrowe zamienniki – daktyle, gorzką czekoladę zawierającą minimum 70% kakao – albo zrób odskocznię w postaci ciasta czy drożdżówki z dobrej piekarni. Na pewno będzie to lepszy wybór niż wypełnione syropem glukozowo-fruktozowym i olejem palmowym smaczne śmieci.

Analogicznie do wyeliminowania są wszystkie napoje słodzone i energetyki, w tym owocowe jogurty czy skyry pitne, których spożycie również powinno się minimalizować. Przemysłowe wędliny, parówki i kiełbaski oraz słone przekąski: czipsy, paluszki czy chrupki. Pozornie oczywiste, ale niestety zbyt często obecne w codziennej diecie. I żeby nie było – okazjonalne zjedzenie powyższych produktów nie będzie katastrofą, ale dla spokoju można je usunąć całkowicie, a jeśli sporadycznie trafi się okazja, nic wielkiego się nie wydarzy.

Balans jest odpowiedzią

W tym przypadku należy pamiętać o zasadzie 80/20: jeśli przez 80 proc. czasu twój jadłospis jest zdrowy i pełnowartościowy, możesz pozwolić sobie na 20 proc. luzu w postaci okazjonalnego fast foodu, sklepowego batona czy coli zero. Wszystko z głową i bez skrajnego nastawienia, które może doprowadzić do ortoreksji, czyli zaburzenia realnie wpływającego na zdrowie psychiczne.

Jedzenie to również ogromna przyjemność, a poznawanie nowych smaków, odkrywanie wielu potraw i robienie tego bez poczucia winy jest absolutną podstawą dobrej relacji z żywnością. Podobnie jak życie społeczne, w które włączają się wypady do restauracji, na kawę i ciastko czy świętowanie czyichś urodzin. Umówmy się, że w każdej z tych sytuacji menu nie będzie odzwierciedleniem doskonałej diety – i ciężko oczekiwać, że będzie inaczej. Zasada 80/20 jest efektywna w przypadku, kiedy pilnujemy kompulsywnego objadania się i nie traktujemy każdej okazji jako możliwości do przekroczenia ustalonego tygodniowego przydziału: kalorycznego, cukrowego, fastfoodowego itd.

Kultywowanie zdrowych nawyków i wytrwałość w ich budowaniu to kluczowe czynniki sukcesu. Kiedy odstawisz słodycze, z biegiem czasu ochota przeminie. To samo z alkoholem czy głęboko smażonym fast foodem. Wyeliminowanie z jadłospisu słodzonych napojów i zamiana ich na domowe lemoniady, mrożoną herbatę czy po prostu wodę przysporzy wyłącznie korzyści. Szczególnie że odpowiednie nawadnianie się to absolutnie kluczowy fundament. I kiedy raz na kilka tygodni przyjdzie niepohamowana ochota na gazowany napój, nie ma potrzeby biczowania się. Świat się nie zawali, a wypracowana dyscyplina nie załamie po jednym skoku w bok. Właśnie na tym polegają nawyki: umożliwiają sporadyczne odstępstwa bez narażenia na negatywne konsekwencje. I tego się trzymajmy.

Więcej w tym temacie:

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA

Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.

Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.

Tagi

Czytaj więcej

Domy Kopułowe Manor House SPA_wejście do kompleksu

Domy Kopułowe Manor House SPA to nowy rozdział w polskim wellness

To jedna z tych inwestycji, która przyciąga konsekwencją i dopracowaną koncepcją. 24 czerwca odbyło się oficjalne otwarcie Domów Kopułowych Manor House SPA w Chlewiskach. Sprawdźcie, jak je wspominamy.

GettyImages-527192178

Nie czekaj, aż zaboli. Badania, które każdy mężczyzna powinien zrobić przed czterdziestką

Mężczyźni potrafią badać samochód częściej niż własny organizm. Jakie badania profilaktyczne powinien wykonać każdy mężczyzna jeszcze przed 40. rokiem życia?

Post przerywany – jak stosować go prawidłowo?

Nie jesz? Czy twój organizm na pewno będzie ci za to wdzięczny?

Co kilka lat wraca z taką samą siłą, jak moda na białe sneakersy czy minimalistyczne zegarki. Post przerywany, czyli intermittent fasting (IF), po raz kolejny stał się jednym z najczęściej wyszukiwanych sposobów odżywiania. Choć internet przedstawia go jako kolejną metodę na zgubienie kilku kilogramów przed wakacjami, eksperci od lat powtarzają: „to nie jest dieta odchudzająca”.

Ile kosztuje zarwana noc?

Ile naprawdę kosztuje zarwana noc?

Jedna nieprzespana noc nie zrujnuje zdrowia. Gorzej, gdy niedosypianie staje się stylem życia. Wtedy nie tylko pogarsza się koncentracja, ale też spada poziom testosteronu, rośnie ryzyko otyłości, depresji i rozpadu związku.

Regulacja układu nerwowego

Jak szybko i skutecznie ukoić układ nerwowy? Przestań wierzyć w cuda

– Jeśli złapie cię skurcz łydki, istnieje prosty sposób, żeby go rozluźnić ruchem pięty i palców. Na chwilę pomoże, ale nie zastąpi wizyty u lekarza, jeśli problem powraca. Podobnie jest z układem nerwowym – mówi nam psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka, dr Joanna Gutral.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów

Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów

Szybki styl życia sprawia, że doceniamy to, co konkretne i sprawdzone. Buntujemy się przeciwko trendom i chcemy pełnej świadomości czym odżywiamy organizm. Olini jest odpowiedzią na tę potrzebę. Wie, że dbanie o odporność i energię jest elementem zarządzania własnym potencjałem. W przeciwieństwie do masowego outsourcingu na rynku wellness marka wprowadza niezależność i kontrolę na każdym etapie tworzenia produktów.

Spadek libido a depresja

Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?

Jeszcze niedawno nie wyobrażałeś sobie nocy bez Kamasutry, a dziś mógłbyś prowadzić życie mnicha. Za brakiem zainteresowania seksem może stać depresja.

Projekt bez nazwy (81)

W samym sercu Warszawy powstało miejsce, które redefiniuje pojęcie współczesnego dobrostanu

Warszawa zyskała nowy adres dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż chwili relaksu. Przy Placu Konstytucji 4 otworzono Soham Space - wyjątkową przestrzeń, w której estetykę połączono z filozofią świadomego życia. Tam też troska o ciało jest naturalnym dopełnieniem dbałości o umysł i wewnętrzną równowagę.