Królują w „Rodzie smoka”. Bethany Antonia i Phoebe Campbell o siostrzanej więzi
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Królują w „Rodzie smoka”. Bethany Antonia i Phoebe Campbell o siostrzanej więzi
Baela i Rhaena Targaryen wreszcie wychodzą z cienia. W trzecim sezonie „Rodu smoka” siostry stają przed decyzjami, które na zawsze zmienią ich życie. Bethany Antonia i Phoebe Campbell opowiadają o dorastaniu, wojnie i więzi, która zostaje wystawiona na najtrudniejszą próbę.
Udostępnij

Bethany Antonia i Phoebe Campbell zaczynają grać pierwsze skrzypce w serialu Autor zdjęcia: Kolaż GQ Poland
W trzecim sezonie „Rodu smoka” siostry Targaryen przestają być jedynie częścią wielkiej rodzinnej układanki. Baela i Rhaena, córki księcia Daemona Targaryena i Laeny Velaryon, od początku serialu dorastały w cieniu wojny o sukcesję, ale dopiero teraz naprawdę wychodzą na pierwszy plan. Po śmierci matki wychowywały się pod opieką babki Rhaenys oraz Rhaenyry Targaryen, ucząc się, że siła nie zawsze oznacza władzę sprawowaną mieczem. Teraz obie muszą odnaleźć własną drogę – choć każda z nich robi to w zupełnie inny sposób.
Baela od dawna wydaje się przygotowana do życia w samym centrum konfliktu. Dosiada Księżycowej Tancerki, zasiada przy Malowanym Stole podczas narad Czarnej Rady i jest narzeczoną Jacaerysa Velaryona – następcy Rhaenyry. Rhaena przez długi czas przeżywała z kolei własny dramat. Jako jedyna w rodzinie nie miała smoka, dlatego często czuła się mniej potrzebna od siostry. Kiedy wojna wybucha na dobre, zostaje wysłana z dala od Smoczej Skały, by chronić młodszych członków rodu i smocze jaja. To właśnie z tej pozycji rozpoczyna swoją najbardziej osobistą walkę o udowodnienie własnej wartości.
Choć los rozdziela siostry, Bethany Antonia i Phoebe Campbell (identyfikuje się jako osoba niebinarna) przekonują, że właśnie dzięki temu ich relacja nabiera nowego znaczenia. W rozmowie opowiadają o kobietach, które ukształtowały Baelę i Rhaenę, emocjonalnych kulisach nowego sezonu oraz o tym, dlaczego największe bitwy Westeros rozgrywają się nie tylko na grzbietach smoków.

Bethany Antonia jako Baela Autor zdjęcia: materiały prasowe, Warner Bros. Discovery
Siła kryje się w cieniu
Baela i Rhaena dorastały w otoczeniu niezwykłych kobiet. Po śmierci Laeny ogromny wpływ na ich wychowanie miała Rhaenys Targaryen, której spokojny sposób sprawowania władzy stał się dla obu sióstr ważną lekcją.
Bethany Antonia uważa, że właśnie od niej Baela nauczyła się, iż prawdziwy autorytet nie wymaga podnoszenia głosu.
– Rhaenys nigdy nie była osobą, która dominowała wszystkich przy stole. Podejmowała przemyślane decyzje, często pozostając w cieniu. Baela zrozumiała, że czasem najbardziej wpływową osobą w pomieszczeniu jest ta, która mówi najmniej.
Phoebe Campbell dodaje, że równie ważnym wzorem pozostaje dla sióstr Rhaenyra.
– Podziwiamy to, że nigdy nie przeprasza za to, kim jest. To cecha, którą Baela i Rhaena próbują przenieść na własne życie.
Obie osoby aktorskie zwracają uwagę, że ich bohaterki dorastają w świecie zdominowanym przez mężczyzn, ale nie próbują ich naśladować. Znacznie bliższy pozostaje im przykład kobiet, które potrafiły budować swoją pozycję cierpliwością, opanowaniem i konsekwencją.
Wojowniczki
Od początku serialu Baela znajduje się bliżej wydarzeń. Patroluje okolice Smoczej Skały, uczestniczy w obradach Czarnej Rady i coraz częściej przejmuje odpowiedzialność za decyzje podejmowane przez stronników Rhaenyry. Jednocześnie nie ukrywa trudnych relacji z ojcem. W poprzednim sezonie przyznała nawet, że czasami go nienawidzi – Daemon pozostaje dla niej równie imponującą, co emocjonalnie odległą postacią.
Rhaena dojrzewa znacznie wolniej. Przez lata żyje z poczuciem, że nie spełnia oczekiwań własnego rodu. Smocze jajo nigdy się nie wykluło, a brak własnego smoka sprawiał, że czuła się odsunięta od najważniejszych wydarzeń. Dopiero spotkanie z dzikim Owcokradem staje się dla niej przełomem i szansą na zapisanie własnego rozdziału w historii Targaryenów.
Phoebe Campbell przyznaje, że scena zdobywania smoka okazała się równie wymagająca dla nich jak dla samej Rhaeny.
– To było naprawdę trudne. Każdy najmniejszy krok naprzód był jednak niezwykle satysfakcjonujący.
Osoba aktorska dodaje jednak, że dla jej bohaterki zwycięstwo bardzo szybko zamienia się w tragedię.
– Każdy z nas zna sytuację, kiedy robi wszystko najlepiej, jak potrafi, a mimo to coś wymyka się spod kontroli. Rhaena przeżywa to w skrajnej formie. Towarzyszy jej ogromny wstyd, poczucie porażki i upokorzenia. To miał być najważniejszy moment jej życia, ale z zupełnie innych powodów, niż sobie wyobrażała.

Phoebe Campbell w roli Rhaeny Autor zdjęcia: materiały prasowe, Warner Bros. Discovery
Wojna odbiera więcej niż życie
Choć Baela i Rhaena przeżywają ten sam konflikt, wojna odciska na nich zupełnie inne piętno. Baela znajduje się w samym centrum wydarzeń i musi pogodzić się ze stratą Jacaerysa – człowieka, którego miała poślubić.
Bethany Antonia przyznaje, że dla jej bohaterki znaczenie ma przede wszystkim sposób, w jaki Jacaerys odszedł.
– Baela wiedziała, że i tak ruszyłby do walki. Chciała go chronić, ale jednocześnie zobaczyła, że umarł dokładnie tak, jak sam by chciał – walcząc za ludzi, których kochał. Dlatego mówi, że bitwa została wygrana. Nie chodzi o wynik wojny, ale o niego.
Rhaena patrzy na te same wydarzenia z zupełnie innej perspektywy.
– Towarzyszy jej ogromne poczucie winy. Wstyd właściwie kieruje większością jej decyzji po pierwszym odcinku. Odsuwa się nawet od Baeli nie dlatego, że przestaje ją kochać, ale dlatego że ma poczucie, iż zawiodła nie tylko rodzinę, lecz także osobę, która znaczy dla niej najwięcej.
Paradoksalnie właśnie te doświadczenia jeszcze bardziej zbliżają siostry. Bethany Antonia uważa, że Baela zaczyna dostrzegać w Rhaenie siłę, której wcześniej nie zauważała.
– Uświadamia sobie, że siostra jest znacznie bardziej odważna i zdolna, niż wszystkim się wydawało. Rozumie też, że nie ochroni jej, trzymając z dala od wojny. Od tej pory chce, żeby działały razem.
Najbardziej bolesne były emocje, nie efekty specjalne
Obie osoby aktorskie zgodnie przyznają, że najtrudniejsze sceny sezonu nie wynikały z widowiskowych bitew czy lotów na smokach. Największym wyzwaniem okazały się emocje.
– Spędziliśmy razem tyle czasu, że momentami nie miałam wrażenia, że patrzę na postać. Czułam, jakbym obserwowała cierpienie osoby, którą naprawdę kocham – mówi Bethany Antonia.
Phoebe Campbell wspomina, że atmosfera na planie pierwszego odcinka była wyjątkowo ciężka.
– Chcieliśmy oddać sprawiedliwość temu, co przeżywają bohaterowie i bohaterki. Choć te emocje nigdy nie wychodziły poza plan, jednak podczas pracy wszyscy odczuwaliśmy ich ciężar.

W nowym sezonie na trudno znaleźć dobrych i złych Autor zdjęcia: materiały prasowe, Warner Bros. Discovery
Nie ma już bohaterów i złoczyńców
Zdaniem obu osób aktorskich trzeci sezon najmocniej różni się od poprzednich tym, że coraz trudniej wskazać stronę, która ma rację.
Campbell zwraca uwagę, że najważniejsze są nie same widowiskowe bitwy, lecz ich konsekwencje.
– Najbardziej poruszające jest to, co dzieje się po walce. Widzimy ludzi zmagających się z konsekwencjami własnych decyzji.
Bethany Antonia dodaje, że wojna odebrała bohaterom moralną pewność.
– Teraz praktycznie każdy podejmuje złe decyzje. Nie ma już wyraźnych bohaterów ani złoczyńców. Są tylko ludzie próbujący przetrwać i chronić to, co jeszcze im zostało.
To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że trzeci sezon „Rodu smoka” zapowiada się jako najbardziej emocjonalna odsłona serialu. Dla Baeli i Rhaeny wojna nie jest już wyłącznie walką o Żelazny Tron. To historia o dorastaniu, utracie i siostrzanej więzi, która zostaje wystawiona na najtrudniejszą próbę.
Więcej w tym temacie:
- Masza Wągrocka o lęku, odwadze i dorastaniu
- Robię to, żeby się nie bać. Igor Herbut o Męskim Graniu
- Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki: dwóch rozrabiaków z „Morfeusza”
- Jakub Józef Orliński i bogowie Olimpu
- Kim jest Jacob „Kuba” Bojsza? Polak z Los Angeles, któremu zaufał Paul Thomas Anderson
- Czym jest męskość dla współczesnych Romów? Trzy historie, trzy odpowiedzi
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
„The Bear” dobiega końca. Lionel Boyce opowiada o pożegnaniu z Marcusem
Po pięciu sezonach „The Bear” dobiega końca. Lionel Boyce, odtwórca roli Marcusa, opowiada o emocjonalnym ostatnim dniu zdjęciowym, przemianie swojego bohatera i serialu, który z opowieści o gotowaniu stał się historią o ludziach.
Filmy i seriale
„Wędrówka na północ” – cichy buntownik we wrzeszczącym świecie
To prawda, że film Barta Schrijvera jest uważnym portretem męskiej przyjaźni, wystawionej na próbę nieuchronnych zmian. Przede wszystkim jednak „Wędrówka na północ” przypomina o wyjątkowości niespiesznego doświadczenia kinowego, które stawia opór kompulsywnemu i bezrefleksyjnemu pochłanianiu przebodźcowujących treści.
Filmy i seriale
„Ród smoka”: Olivia Cooke i Fabien Frankel zdradzają, co czeka Alicent i Cole’a
Jeszcze niedawno należeli do najpotężniejszych ludzi w Westeros. Dziś Alicent Hightower i Criston Cole próbują odnaleźć się w świecie, który sami pomogli doprowadzić do katastrofy. Olivia Cooke i Fabien Frankel opowiadają o traumie, poczuciu winy i trzecim sezonie „Rodu smoka”.
Filmy i seriale
Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki
Netflix zaprezentował drugi zwiastun serialu opartego na ikonicznej książce Bolesława Prusa. Kiedy obejrzymy produkcję?
Filmy i seriale
„The Bear” smakuje lepiej bez Carmy’ego. Przedpremierowa recenzja
Jeremy Allen White nadal jest twarzą „The Bear”, ale piąty sezon udowadnia, że serial Christophera Storera nie potrzebuje już nieustannego skupiania się na jego bohaterze. Gdy Carmy schodzi z pierwszego planu, więcej miejsca dostają inni, a „The Bear” odzyskuje smak.
Filmy i seriale
„Ród smoka” wraca. Harry Collett i Tom Glynn-Carney o nowym sezonie
„Ród smoka” właśnie powrócił z trzecim sezonem, a wraz z nim Aegon Targaryen, który próbuje poskładać się po własnym upadku, i Jacaerys Velaryon, coraz mocniej wchodzący w rolę przyszłego przywódcy. Tom Glynn-Carney i Harry Collett opowiadają o wojnie, traumach i o tym, dlaczego w Westeros największym zagrożeniem nigdy nie były smoki.
Filmy i seriale
Michał Sikorski o swoich ikonicznych rolach
Od przełomowej „Sonaty” po fenomen „1670” – Michał Sikorski opowiada o rolach, które ukształtowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczynamy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Dlaczego świat oszalał na punkcie „Backrooms”?
21-letni Kane Parsons zamienił internetową obsesję w filmowy fenomen. „Backrooms. Bez wyjścia” zarabia miliony, przyciąga młodą widownię i pokazuje, że przyszłość kina rodzi się dziś na YouTubie.