Odszedł Krzysztof Piesiewicz. Dokładnie w dniu premiery filmu „Historie równoległe”, który bez niego by nie powstał
PARTNERZY SERWISU
Sylwetki
Odszedł Krzysztof Piesiewicz. Dokładnie w dniu premiery filmu „Historie równoległe”, który bez niego by nie powstał
Nie wiem, czy kiedykolwiek tak płakałam na filmach jak na tych, które wspólnie z Krzysztofem Kieślowskim napisał Krzysztof Piesiewicz. Dziś czekałam na echa z Cannes, gdzie właśnie ma premierę film na podstawie „Dekalogu 6” – „Historie równoległe”. I nagle przyszła taka wiadomość.
Udostępnij

Krzysztof Piesiewicz Autor zdjęcia: East News
Krzysztof Piesiewicz należał do tych twórców, którzy nie opowiadali historii po to, by oceniać. Interesowało go raczej ludzkie sumienie, chwila zawahania, milczenie, lęk, poczucie winy. Współpracując z Krzysztofem Kieślowskim stworzył filmy, które stały się nie tylko częścią historii kina, ale również filozoficzną opowieścią o współczesnym człowieku. „Dekalog”, „Podwójne życie Weroniki” czy trylogia „Trzy kolory” nie były zwykłym kinem fabularnym. Były próbą odpowiedzi na pytania o odpowiedzialność, samotność i moralność. Za to będziemy mu zawsze wdzięczni i nigdy nie zapomnimy.
Śmierć Krzysztofa Piesiewicza zamyka ważny rozdział polskiej kultury i życia publicznego. Był nie tylko scenarzystą, prawnikiem i senatorem, ale przede wszystkim człowiekiem niezwykłej wrażliwości, takiej, która nie potrzebowała hałasu ani manifestów. Jego twórczość i działalność publiczna wyrastały z głębokiego przekonania, że człowieka należy próbować zrozumieć, nawet wtedy, gdy jest słaby, zagubiony czy moralnie niejednoznaczny. Ta wrażliwość potrzebna jest i dziś. A dziś jej zabraknie.
Zabraknie też odwagi. Jego wrażliwość miała także wymiar bardzo praktyczny i społeczny. Jako adwokat bronił działaczy „Solidarności”, uczestniczył w procesach politycznych czasu PRL, był oskarżycielem posiłkowym w procesie zabójców księdza Jerzego Popiełuszko oraz obrońcą pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Nie szukał rozgłosu. Wybierał raczej służbę ludziom uwikłanym w dramat historii i systemu.
Dziś, gdy dominuje szybki osąd i uproszczony język emocji, twórczość Krzysztofa Piesiewicza wydaje się szczególnie cenna. Przypomina, że człowiek jest bardziej skomplikowany, niż chcielibyśmy wierzyć. Że wrażliwość nie jest słabością, lecz formą uważności wobec drugiego człowieka.
Pozostawił po sobie nie tylko scenariusze filmowe nominowane do Oscara, ale przede wszystkim sposób myślenia o świecie: cichy, skupiony i głęboko humanistyczny.
To właśnie połączenie prawa i sztuki czyniło go postacią wyjątkową. Piesiewicz rozumiał, że człowieka nie da się sprowadzić do prostych kategorii winy i niewinności. W jego scenariuszach bohaterowie często stoją na granicy dobra i zła, próbując ocalić własne człowieczeństwo. Nieprzypadkowo jego kino było pełne ciszy, niedopowiedzeń i emocjonalnych pęknięć. Wierzył, że najważniejsze rzeczy dzieją się wewnątrz człowieka.
Wiedział to także Maciej Musiał, kupując od mecenasa Piesiewicza prawa do realizacji „Dekalogu”. Dziś w Cannes jest premiera filmu, który wyprodukował – „Historie równoległe”, na podstawie „Dekalogu 6” Krzysztofa Piesiewicza (i Krzysztofa Kieślowskiego).
W naszym artykule Maciej Musiał opowiadał Grzegorzowi Kapli, że podczas rozmowy z mecenasem nabrał przekonania, że „silnik twórczości Kieślowskiego, ten unikatowy sposób patrzenia na świat, wcale nie przepadł. I że z pomocą Krzysztofa Piesiewicza można to przywrócić.
– A więc uważasz, że ten projekt trzeba zrobić jeszcze raz? – mecenas zapalił papierosa. – To niemożliwe.
– Dlaczego?
– Prawa są sprzedane. Musiałby wydarzyć się cud.
Maciek w Parku Żeromskiego odszukał dziewczynę. Pili piwo i gadali o gwiazdach.
– No a cud?
– Wydarzył się – uśmiecha się Musiał. – Właściciel opcji na prawa spóźnił się z wpłatą, umowa pozwalała, żeby w takim wypadku Krzysztof Piesiewicz je odzyskał. Zadzwonił do mnie, a ja je odkupiłem. Wydałem wtedy wszystko, co miałem...”
I właśnie dziś umiera scenarzysta. Wielki Scenarzysta i Wielki Człowiek.
Więcej w tym temacie:
- „Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
- „Wędrówka na północ” – cichy buntownik we wrzeszczącym świecie
- Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
- Foto-pamiętnik Leny Góry z warszawskiej premiery „Erupcji”
- Czy to będzie najbardziej polityczne Cannes od lat? Demi Moore, Park Chan-wook, sztuczna inteligencja i wielki powrót magii kina
- Rok Wajdy: kultura jest doświadczeniem, a pamięć – zobowiązaniem
Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sylwetki
Artur Dela: „Nie trzeba znać się na sztuce, żeby z nią żyć”
Na emigrację uciekł bez bagażu. Trzy miesiące po upadku komuny odwiedził Polskę, by wrócić dopiero 25 lat później z kapitałem i planem, żeby wydać pieniądze we własnym kraju. Zbudował kilka przedsiębiorstw i znaczącą kolekcję sztuki. W zasadzie z tej samej branży, bo sztuka też jest energią.
Sylwetki
Cezary Pazura: „Komedie to w Polsce bilet w jedną stronę”
Kultowy aktor, a teraz gospodarz „LOL: Kto się śmieje ostatni” w Prime Video, opowiada o 40 latach kariery, cenie komediowej popularności i rolach, na które wciąż czeka.
Sylwetki
Ojciec chrzestny streetwearu. Jak Nigo zdefiniował modę i hype
Sprowadzenie biografii Nigo do stanowiska dyrektora kreatywnego Kenzo to duże niedopowiedzenie. Kolekcjoner, pasjonat mody, hip-hopu i wszystkiego, co vintage, od ponad 30 lat wyznacza kierunek, w którym podąża streetwear, nieustannie szukając twórczej i życiowej równowagi.
Sylwetki
Jeremy Sochan. Władca pierścienia
W wieku 23 lat Jeremy Sochan jako pierwszy Polak został mistrzem NBA. Na ten sukces NY Knicks czekali aż 53 lata, a Sochan występuje w ich barwach dopiero pierwszy sezon. Czy to początek wielkiej kariery polskiego koszykarza? – Ten chłopak miał wielkie marzenia, które teraz się spełniają – mówi w rozmowie z GQ Poland Magdalena Tronina, koszykarka, trenerka i przyjaciółka rodziny Sochanów.
Sylwetki
Masza Wągrocka o lęku, odwadze i dorastaniu
„Matki pingwinów” przyniosły jej przełom, a „Znieczulenie” otwiera kolejny rozdział kariery. W rozmowie Masza Wągrocka opowiada o nierównym traktowaniu aktorek w branży, lęku, który przez lata napędzał jej życie, i momencie, w którym przestała bać się dorosłości.
Sylwetki
Najlepszy timing świata według Kyliana Mbappégo
Kapitan reprezentacji Francji Kylian Mbappe został najlepszym strzelcem w historii swojego kraju, strzelając 16 czerwca br. dwie bramki przeciwko Senegalowi na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2026. Pobił tym samym rekord Oliviera Giroud, który zdobył 57 goli.
Sylwetki
Hugh Jackman: od Wolverine’a do Robin Hooda. Jak został człowiekiem od zadań specjalnych?
Niegdyś wuefista, dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. I choć swoją popularność zawdzięcza marvelowskim blockbusterom, portfolio 58-letniego Hugh Jackmana oferuje znacznie więcej niż akcję skrojoną pod fanów komiksów i przeznaczoną wyłącznie na duży ekran.
Sylwetki
Jeff Koons – geniusz czy król kiczu?
Od dekad budzi skrajne emocje. Dla jednych jest symbolem upadku sztuki, dla innych twórcą, który najlepiej uchwycił logikę współczesnej kultury wizualnej. W maju jako gość konferencji Impact’26 w Poznaniu przypomniał, że w jego przypadku granice sztuki nie istnieją. W końcu wysłał własne rzeźby na Księżyc.