Czy to będzie najbardziej polityczne Cannes od lat? Demi Moore, Park Chan-wook, sztuczna inteligencja i wielki powrót magii kina
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Czy to będzie najbardziej polityczne Cannes od lat? Demi Moore, Park Chan-wook, sztuczna inteligencja i wielki powrót magii kina
Branża filmowa boi się sztucznej inteligencji, Cannes boi się utraty magii kina, a Peter Jackson przypomina, dlaczego wciąż potrzebujemy wielkich emocji. Otwarcie 79. Festiwalu Filmowego w Cannes upłynęło pod znakiem debat o AI, polityce i przyszłości branży.
Udostępnij

Ruszył 79. Festiwal Filmów w Cannes, Autor zdjęcia: Getty Images
Ruszył 79. Festiwal Filmów w Cannes, a dziennikarze i dziennikarki już donoszą o „dziwności” tegorocznej edycji. W konkursie głównym zauważono wyjątkowy brak filmów z największych hollywoodzkich studiów i podkreślano (złowieszczy!) udział Mety jako głównego partnera. Przez chwilę wszystkie oczy nie były skierowane na czerwony dywan przed budynkiem Pałacu Festiwalowego na Croisette, tylko na hotel Majestic, gdzie zameldował się Mark Zuckerberg. Gdy gwiazdy pojawiły się na czerwonym dywanie w blasku fleszy przepytywał je celebryta z TikToka.
Przybyło jury
Wczorajsza konferencja prasowa zaczęła się zgodnie z planem. Przemówiło jury w składzie: przewodniczącego Park Chan-wooka, Demi Moore, Chloé Zhao, Stellana Skarsgårda, Ruth Neggi, Laury Wandel, Diego Céspedesa, Isaacha De Bankolé’a oraz Paula Laverty'ego. Spod olbrzymiego plakatu z filmu „Themla i Louis”, Chank-wook krótko opowiedział o odpowiedzialności, jaka przed nim stoi. Bowiem wraz z pozostałymi osobami będzie oceniał 22 filmy konkursowe. Obiecał robić to z rozwagą.
Reżyser nie boi się tematów politycznych. Kiedy zadano mu pytanie, czy sztuka i właśnie polityka powinny być od siebie oddzielone (co było również gorącym tematem podczas tegorocznego Berlinale) – zaprzeczył.
- Myślę, że to dziwne podejście uważać, że (sztuka i polityka – red.) stoją ze sobą w konflikcie – powiedział. – To, że dzieło sztuki zawiera polityczny przekaz, nie oznacza, że powinno być traktowane jako wróg sztuki. Z drugiej strony, tylko dlatego, że film nie przedstawia politycznego stanowiska, nie powinien być ignorowany. Nawet jeśli chcemy przekazać znakomity komunikat polityczny, ale nie zostanie on wyrażony w wystarczająco artystyczny sposób, stanie się po prostu propagandą. Chcę więc powiedzieć, że sztuka i polityka nie są pojęciami stojącymi ze sobą w sprzeczności; jeśli są wyrażone w artystyczny sposób, mają wartość.
Odpowiedź z natury: bezpiecznych.
Sztuczna inteligencja
Wiele uwagi poświęcono również sztucznej inteligencji i temu, czy faktycznie zagraża branży filmowej. Tutaj do głosu doszła Demi Moore. Na pytanie, czy ludzie robią wystarczająco, aby ochraniać swój artyzm przed AI odpowiedziała z lekkim zdenerwowaniem w głosie. Cóż, gorący temat.
– Mam poczucie, że sprzeciw rodzi sprzeciw. AI już tu jest. A więc walczenie z nim oznacza w pewnym sensie walkę w bitwie, którą przegramy. Dlatego uważam, że właściwszą drogą jest szukanie sposobów, w jakie możemy z nim współpracować – mówiła aktorka.
Ale czy robimy „wystarczająco”?
– Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Moja intuicja podpowiadałaby więc, że prawdopodobnie nie – kontynuowała Moore. – Widzę też plusy w wykorzystywaniu AI.
Stwierdziła, że „nie ma się czego bać”, bowiem sztuczna inteligencja nigdy nie będzie w stanie zastąpić nam tego, z czego rodzi się prawdziwa sztuka – „a to nie jest coś fizycznego. Sztuka pochodzi z duszy”. Według aktorki nigdy nie da się odtworzyć szeroko pojętego dzieła za pomocą czegoś czysto technicznego.
„Władca pierścieni” i honorowej Złotej Palmy
Fakt, że filmy mogą być (współ)tworzone są przez sztuczną inteligencję psuje humor kinomanom i kinomankom na całym świecie, również w Cannes. Tym bardziej, że wśród rozmów o przyszłości branży filmowej zagubić się może coś bardzo prostego: magia kina. Stąd też podczas otwarcia dało się wyczuć (słuszny) sentyment za czasami, kiedy o takich zagrożeniach jak AI nawet nie myślano. Zrobiło się nostalgicznie, gdy na scenę wszedł Elijah Wood i zapowiedział Petera Jacksona, który został tegorocznym laureatem honorowej Złotej Palmy. Aktor przypomniał, że choć filmy nowozelandzkiego reżysera zawsze imponowały skalą i technologicznym rozmachem, to ich prawdziwa siła tkwiła w sercu twórcy. Trylogia „Władca pierścieni” i inne obrazy twórcy przeszły do historii kina, dlatego że były dokładnie przemyślane, były dokładnie jego.

Elijah Wood i Peter Jackson, laureat honorowej Złotej Palmy Autor zdjęcia: Getty images
Sam reżyser pojawił się na scenie wyraźnie wzruszony. W krótkim przemówieniu wspominał rok 2001, kiedy właśnie w Cannes po raz pierwszy pokazał fragmenty „Władcy Pierścieni”. Wtedy wielu uważało trylogię za katastrofę czekającą na premierę – zbyt drogą, zbyt ambitną, zbyt ryzykowną. Jackson przyznał, że reakcja festiwalowej publiczności uciszyła pierwszych sceptyków i pozwoliła mu uwierzyć, że projekt ma sens.
Kropka nad i
Podczas pierwszego dnia temat AI wrócił raz jeszcze. Wieczorem odbył się pokaz specjalny „Labiryntu fauna”, kulowego filmu Guillermo del Toro, który został wydany w odrestaurowanej wersji z okazji dwudziestej rocznicy premiery. Po napisach końcowych reżyser szalenie oklaskiwany przez publikę, do mikrofonu powiedział to, czego nie wypadało Moore podczas wielkiego otwarcia Festiwalu Filmowego w wykwintym Grand Théâtre Lumière. Del Toro zakończył swoją przemowę słowami: „F*ck AI”, co zostało spuentowane jeszcze większymi brawami.
To nie wszystko
Festiwal Filmowy w Cannes potrwa do 23 maja, kiedy to, podczas ceremonii zamknięcia, zostanie przyznana Złota Palma za najlepszy film w konkursie głównym. Oczywiście trzymamy kciuki za polskie koprodukcje – „Ojczyznę” Pawła Pawlikowskiego i „Historie równoległe” Asghara Farhadiego, czyli reinterpretację szóstej części „Dekalogu” Kieślowskiego.
Więcej w tym temacie:
- „Wędrówka na północ” – cichy buntownik we wrzeszczącym świecie
- Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
- Foto-pamiętnik Leny Góry z warszawskiej premiery „Erupcji”
- Odszedł Krzysztof Piesiewicz. Dokładnie w dniu premiery filmu „Historie równoległe”, który bez niego by nie powstał
- Rok Wajdy: kultura jest doświadczeniem, a pamięć – zobowiązaniem
- Millennium Docs Against Gravity – czas start! Sprawdź nasze festiwalowe polecajki
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
„Wędrówka na północ” – cichy buntownik we wrzeszczącym świecie
To prawda, że film Barta Schrijvera jest uważnym portretem męskiej przyjaźni, wystawionej na próbę nieuchronnych zmian. Przede wszystkim jednak „Wędrówka na północ” przypomina o wyjątkowości niespiesznego doświadczenia kinowego, które stawia opór kompulsywnemu i bezrefleksyjnemu pochłanianiu przebodźcowujących treści.
Filmy i seriale
„Ród smoka”: Olivia Cooke i Fabien Frankel zdradzają, co czeka Alicent i Cole’a
Jeszcze niedawno należeli do najpotężniejszych ludzi w Westeros. Dziś Alicent Hightower i Criston Cole próbują odnaleźć się w świecie, który sami pomogli doprowadzić do katastrofy. Olivia Cooke i Fabien Frankel opowiadają o traumie, poczuciu winy i trzecim sezonie „Rodu smoka”.
Filmy i seriale
Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki
Netflix zaprezentował drugi zwiastun serialu opartego na ikonicznej książce Bolesława Prusa. Kiedy obejrzymy produkcję?
Filmy i seriale
„The Bear” smakuje lepiej bez Carmy’ego. Przedpremierowa recenzja
Jeremy Allen White nadal jest twarzą „The Bear”, ale piąty sezon udowadnia, że serial Christophera Storera nie potrzebuje już nieustannego skupiania się na jego bohaterze. Gdy Carmy schodzi z pierwszego planu, więcej miejsca dostają inni, a „The Bear” odzyskuje smak.
Filmy i seriale
„Ród smoka” wraca. Harry Collett i Tom Glynn-Carney o nowym sezonie
„Ród smoka” właśnie powrócił z trzecim sezonem, a wraz z nim Aegon Targaryen, który próbuje poskładać się po własnym upadku, i Jacaerys Velaryon, coraz mocniej wchodzący w rolę przyszłego przywódcy. Tom Glynn-Carney i Harry Collett opowiadają o wojnie, traumach i o tym, dlaczego w Westeros największym zagrożeniem nigdy nie były smoki.
Filmy i seriale
Michał Sikorski o swoich ikonicznych rolach
Od przełomowej „Sonaty” po fenomen „1670” – Michał Sikorski opowiada o rolach, które ukształtowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczynamy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Dlaczego świat oszalał na punkcie „Backrooms”?
21-letni Kane Parsons zamienił internetową obsesję w filmowy fenomen. „Backrooms. Bez wyjścia” zarabia miliony, przyciąga młodą widownię i pokazuje, że przyszłość kina rodzi się dziś na YouTubie.
Filmy i seriale
Tom Holland i Zendaya wkraczają w nowy rozdział. Jest zwiastun „Spider-Man: Nowego początku”
Trudno powiedzieć, co dziś elektryzuje fanów bardziej: rekordowo popularny „Spider-Man: Nowy początek” czy fakt, że Tom Holland i Zendaya znów pokazują się razem. Nowy zwiastun tylko podgrzewa atmosferę wokół filmu, a świeżo upieczeni małżonkowie właśnie rozpoczęli wspólną trasę promocyjną, która potrwa jeszcze wiele miesięcy.