PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Kto zagrozi Polakom w Cannes? Te pięć filmów może namieszać

Polskie koprodukcje mają w tym roku mocną reprezentację w konkursie głównym Festival de Cannes, ale walka o Złotą Palmę zapowiada się wyjątkowo zacięcie. Zobacz, które filmy mogą okazać się najgroźniejszymi rywalami dla Pawlikowskiego i Farhadiego.

Udostępnij

Kto zagrozi Polakom w Cannes? Te filmy mają szasnę na Złotą Palmę

„Gorzkie święta” Pedro Almodóvar to jeden z filmów, które walczą o Złotą Palmę Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
11.05.2026

Festiwal Filmowy w Cannes to jeden z najważniejszych festiwali filmowych na świecie, a Złota Palma jest jego najwyższą nagrodą. Wyróżnienie dla najlepszego filmu konkursu głównego jest przyznawane od 1955 roku przez międzynarodowe jury złożone z reżyserów, reżyserek, aktorów, aktorek i innych twórców kina. Nagroda uchodzi za symbol artystycznego prestiżu, a jej zdobycie często otwiera filmowi drogę do światowej dystrybucji i statusu dzieła kultowego.


Dwie polskie koprodukcje 

W tym roku, podczas 79. Filmowego Festiwalu w Cannes, aż dwie polskie koprodukcje mają szansę zgarnąć Złotą Palmę. Pierwszą z nich jest „Fatherland” Pawła Pawlikowskiego. Reżyser wraca po ośmiu latach od premiery „Zimnej wojny”. Jego najnowszy obraz opowiada o historii laureata Nagrody Nobla, pisarza Thomasa Manna (w tej roli Hanns Zischler) i jego córki Eriki (Sandra Hüller), pisarki, aktorki i kierowczyni rajdowej. Latem 1949 roku, w szczytowym okresie zimnej wojny, para samochodem wyrusza w mozolną i pełną emocji podróż przez zrujnowane Niemcy. Odwiedza m.in. Frankfurt pod dominacją USA, a także kontrolowany przez Związek Radziecki Weimar. Wracając do ojczyzny po 16 latach emigracji w USA, Mann musi zmierzyć się nie tylko z podzielonym krajem, lecz także z głębokim rozłamem we własnej rodzinie. W „Fatherland” Pawlikowski porusza tematy, które znamy z jego poprzednich filmów, „Idy” i „Zimnej wojny” (za którą w Cannes otrzymał nagrodę za reżyserię). Zatem bada kwestie tożsamości, rodziny, miłości i poczucia winy na tle chaosu powojennej Europy. Najnowszy film jest również podobny stylistycznie – utrzymany w czerni i bieli, oszczędny.

„Fatherland” Pawlikowskiego w głównym konkursie startuje wraz z „Historiami równoległymi” Asghara Farhadiego. To koprodukcja z udziałem kinematografii z Polski, Włoch, Francji i Belgii. Film jest inspirowany szóstą częścią słynnego „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego, a producentami wykonawczymi są Maciej Musiał i Krzysztof Piesiewicz, scenarzysta, z którym Kieślowski stworzył swoje najgłośniejsze filmy. „Historie…” rozpoczynają się od opowieści o Sylvie, która w poszukiwaniu inspiracji do nowej powieści zaczyna podglądać mieszkających naprzeciwko braci i ich tajemniczą, piękną przyjaciółkę. Kiedy Sylvie zatrudnia do pomocy w codziennych obowiązkach młodego Adama, nie spodziewa się, że wkroczy on tak zdecydowanie w życie jej i obserwowanych przez nią braci. Adam spróbuje przekroczyć niebezpieczną granicę między fikcją kreowaną przez Sylvie, a rzeczywistością rodzącego się na ich oczach miłosnego trójkąta. Grają gwiazdy francuskiego kina – Isabelle Huppert, Vincent Cassel, Virginie Efira i Catherine Deneuve.

Zarówno „Fatherland”, jak i „Historie równoległe” to dwaj mocni kandydaci do Złotej Palmy. Konkurencję jednak mają ogromną. Poniżej piszę o pięciu filmach, które równie dobrze mogą otrzymać najważniejsze wyróżnienie na tegorocznym festiwalu w Cannes.


„Gorzkie święta”, reż. Pedro Almodóvar

Każdy nowy film hiszpańskiego reżysera wzbudza gorące emocje. Kolorowy, często zwariowany, acz smutny świat Almodóvara ma rzeszę oddanych fanów i fanek także wśród festiwalowego jury. W tym razem twórca opowiada dwie przeplatające się historie. Pierwsza z nich śledzi losy Elsy (Bárbara Lennie), dyrektorki kreatywnej w agencji reklamowej, podczas długiego grudniowego weekendu w 2004 roku. Druga rozgrywa się w 2026 roku i koncentruje się na Raúlu (Leonardo Sbaraglia) – reżyserze pracującym nad scenariuszem, który – jak szybko się okazuje – opowiada właśnie historię Elsy, jej chłopaka Bonifacia (Patrick Criado) oraz ich przyjaciółek. Elsa staje się w pewnym sensie alter ego Raúla, który sięga po autofikcję jako sposób na przezwyciężenie długotrwałego kryzysu twórczego. Film ukazuje bliską relację między rzeczywistością a fikcją, między inspiracją a życiem, podejmując jednocześnie debatę o granicach autofikcji. Historia bada, w jaki sposób osobiste doświadczenia twórcy przenikają do dzieła artystycznego i jak cienka bywa granica między szczerością a wykorzystywaniem prywatności innych osób. 


„Hope”, reż. Na Hong-Jin

Reżyser thrillera „Lament” wraca z nową mroczną opowieścią. Film jest opisywany dość tajemniczo. Okolicę tytułowego miasta Hope nawiedzają pożary lasów, które odcinają wszelką komunikację. Szef posterunku policji Bum-seok oraz funkcjonariuszka Sung-ae próbują bronić wioski zamieszkanej przez starszych ludzi, podczas gdy w górach Sung-ki mieszkańcy, którzy wyruszyli tropem bestii, sami stają się zwierzyną. To, co zaczyna się od niewiedzy, zasiewa ziarno katastrofy, która przez ludzkie konflikty przeradza się w tragedię o kosmicznej skali. Centralnym punktem filmografii południowokoreańskiego reżysera jest zazwyczaj rodzina i utrzymanie jej jako wspólnoty. Wykorzystuje mroczne elementy, znane z horroru, nie unika brutalności i krwi. Zagrożenie jednak płynie z urbanizacji oraz zepsucia świata przyrody. Największym wrogiem pozostaje człowiek.


„Gentle Monster”, reż. Marie Kreutzer

„Gentle Monster” to dramat psychologiczny z czołową obsadą

Léa Seydoux w „Gentle Monster” Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Fabuła koncentruje się na Lucy (Léa Seydoux), odnoszącej sukcesy pianistce, która właśnie przeprowadziła swoją rodzinę z miasta do domu na wsi, mając nadzieję, że pomoże to jej mężowi Philipowi dojść do siebie po poważnym wypaleniu zawodowym. Zanim jednak zdążą urządzić nowe miejsce do życia, ich świat rozpada się po porannej wizycie policji. Odizolowana i zdesperowana, by chronić swojego małego syna, Lucy musi samotnie zmierzyć się z sytuacją, uwięziona między miłością do mężczyzny, którego kocha, a lękiem przed tym, co mógł zrobić. W „Gentle Monster” również mamy polski akcent – koordynatorką scen intymnych była Katarzyna Szustow.


„Fjord”, reż. Cristian Mungiu

Cristian Mungiu wraca z filmem z hollywoodzką obsadą

„Fjord” to jeden z najważniejszy filmów tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Reżyser fetowanych filmów „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni” i „Prześwietlenia” wraca z filmem z obsadą o hollywoodzkim rodowodzie. Nominowani do Oscara Renate Reinsve („Wartość sentymentalna”) i Sebastian Stan („Wybraniec”) grają pana i panią Gheorghiu, głęboko religijne rumuńsko-norweskie małżeństwo. Osiedlają się w wiosce położonej nad odległym fiordem, gdzie zbliżają się do swoich sąsiadów – rodziny Halbergów. Ich dzieci zaprzyjaźniają się z sobą mimo różnic w wychowaniu i edukacji. Kiedy nastoletnia Elia Gheorghiu pojawia się w szkole z siniakami na ciele, społeczność zaczyna zadawać sobie pytanie, czy tradycyjny sposób wychowania stosowany przez rodziców Gheorghiu może mieć z tym coś wspólnego.


„Papierowy tygrys”, reż. James Gray

„Papierowy tygrys” z Adamem Driverem w roli głównej

James Gray wraca do kina po czterech latach Autor zdjęcia: materiały prasowe, Festiwal Filmowy w Cannes

Po czterech latach od premiery „Armagedonu” na ekrany wraca James Gray, reżyser takich filmów jak „Ad Astra” i „Zaginione miasto Z”. W „Papierowym tygrysie” wraca do jego najbardziej charakterystycznych tematów – rosyjskiej mafii i jej wpływie na los zwyklaków z amerykańskiej klasy robotniczej. Oto dwóch braci zostaje uwikłanych w przedsięwzięcie, które okazuje się zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Próbując odnaleźć się w niebezpiecznym świecie, stopniowo wystawiają na próbę rodzinne więzi, co prowadzi do konsekwencji zmieniających całe ich życie. W obsadzie hollywoodzka śmietanka – Adam Driver, Miles Teller i Scarlett Johansson.


Złota Palma zostanie wręczona podczas ceremonii zamknięcia festiwalu 23 maja 2023.

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Tagi

Czytaj więcej

Olivia Cooke i Fabien Frankel grają główne role w „Rodzie smoka”

„Ród smoka”: Olivia Cooke i Fabien Frankel zdradzają, co czeka Alicent i Cole’a

Jeszcze niedawno należeli do najpotężniejszych ludzi w Westeros. Dziś Alicent Hightower i Criston Cole próbują odnaleźć się w świecie, który sami pomogli doprowadzić do katastrofy. Olivia Cooke i Fabien Frankel opowiadają o traumie, poczuciu winy i trzecim sezonie „Rodu smoka”.

Sandra Drzymalska jako Izabela Łęcka w serialowej wersji „Lalki"

Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki

Netflix zaprezentował drugi zwiastun serialu opartego na ikonicznej książce Bolesława Prusa. Kiedy obejrzymy produkcję?

„The Bear” wrócił z ostatnim sezonem

„The Bear” smakuje lepiej bez Carmy’ego. Przedpremierowa recenzja

Jeremy Allen White nadal jest twarzą „The Bear”, ale piąty sezon udowadnia, że serial Christophera Storera nie potrzebuje już nieustannego skupiania się na jego bohaterze. Gdy Carmy schodzi z pierwszego planu, więcej miejsca dostają inni, a „The Bear” odzyskuje smak.

„Ród smoka” wraca z 3. sezonem

„Ród smoka” wraca. Harry Collett i Tom Glynn-Carney o nowym sezonie

„Ród smoka” właśnie powrócił z trzecim sezonem, a wraz z nim Aegon Targaryen, który próbuje poskładać się po własnym upadku, i Jacaerys Velaryon, coraz mocniej wchodzący w rolę przyszłego przywódcy. Tom Glynn-Carney i Harry Collett opowiadają o wojnie, traumach i o tym, dlaczego w Westeros największym zagrożeniem nigdy nie były smoki.

Michał Sikorski rozmawia o swoich ikonicznych rolach

Michał Sikorski o swoich ikonicznych rolach

Od przełomowej „Sonaty” po fenomen „1670” – Michał Sikorski opowiada o rolach, które ukształtowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczynamy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Backrooms” rozbił bank

Dlaczego świat oszalał na punkcie „Backrooms”?

21-letni Kane Parsons zamienił internetową obsesję w filmowy fenomen. „Backrooms. Bez wyjścia” zarabia miliony, przyciąga młodą widownię i pokazuje, że przyszłość kina rodzi się dziś na YouTubie.

Tom Holland i Zendaya promują „Spider-Mana: Nowy początek”

Tom Holland i Zendaya wkraczają w nowy rozdział. Jest zwiastun „Spider-Man: Nowego początku”

Trudno powiedzieć, co dziś elektryzuje fanów bardziej: rekordowo popularny „Spider-Man: Nowy początek” czy fakt, że Tom Holland i Zendaya znów pokazują się razem. Nowy zwiastun tylko podgrzewa atmosferę wokół filmu, a świeżo upieczeni małżonkowie właśnie rozpoczęli wspólną trasę promocyjną, która potrwa jeszcze wiele miesięcy.

Czy „Ród smoka” dogoni „Grą o tron”?

„Ród smoka” wreszcie przestał być gorszą „Grą o tron”. Recenzja

Trzeci sezon „Rodu smoka” przynosi to, czego brakowało serialowi od początku: stawkę, emocje i bohaterów, których decyzje naprawdę mają konsekwencje. Produkcja HBO Max wreszcie nie sprawia wrażenia kosztownej imitacji. Westeros znowu wciąga.