Celine wiosna-lato 2027: Michael Rider projektuje modę dla ludzi, nie dla algorytmów
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Celine wiosna-lato 2027: Michael Rider projektuje modę dla ludzi, nie dla algorytmów
W czasach, gdy kolejne pokazy mody przypominają spektakle projektowane przede wszystkim pod dziesięciosekundowy reel na TikToku, Michael Rider robi coś niemal rewolucyjnego – pozwala ubraniom po prostu istnieć w realnym świecie.
Udostępnij

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine
Czwarta wybiegowa kolekcja – i pierwsza poświęcona wyłącznie menswearowi – zaprezentowana przez amerykańskiego projektanta dla Celine nie próbuje krzyczeć, nie sili się na viralowy moment ani na wyimaginowany koncept, który wymaga kilkunastostronicowego press release'u.
Zamiast tego proponuje coś znacznie piękniejszego: kolekcję nie o modzie, lecz o ludziach.
Modele z dzisiejszego wybiegu wyglądali nie jak perfekcyjnie dobrani modnisie, lecz jak bohaterowie, których można spotkać podczas przypadkowej podróży paryskim metrem – mężczyźni o różnych temperamentach i różnych historiach, ubrani z charakterem i charyzmą, ale bez modowej ostentacji. Rider od początku swojej pracy w Celine powtarza, że najbardziej interesuje go relacja człowieka z ubraniem, a nie samo ubranie. Widać to w każdym wyjściu.

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine
Styl zamiast mody
Michael Rider nie projektuje ubrań, które mają wyłącznie wyglądać dobrze w editorialu. Buduje garderobę, która ma funkcjonować od rana do wieczora. Jego obszerne, balonowe spodnie równie dobrze odnajdują się podczas przejażdżki rowerem po Rue Saint-Honoré, co wieczorem w szumnej restauracji przy Place Saint-Michel. „Operowa” koszula z żabotem noszona jest z nonszalancją – i zaskakującą lekkością – zwykłego T-shirtu. Marynarka z podkreślonymi ramionami i spięta gigantyczną agrafką trafia na prosty bawełniany top, a znoszony trencz wygląda tak, jakby jego właściciel miał z nim za sobą kilka naprawdę dobrych lat.
W świecie high fashion, który od dawna obsesyjnie goni za nowością, ale z trudem ją dogania, Rider proponuje coś znacznie bardziej wartościowego – ubrania, które już od pierwszego spojrzenia – i pierwszego założenia – sprawiają wrażenie własnych.

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine
Nowa tożsamość
Objęcie sterów Celine po dwóch tak wyrazistych osobowościach jak Phoebe Philo i HediSlimane nie należało do łatwych zadań. Pierwsza u której, co ciekawe, Rider pracował w studiu projektowym – zdefiniowała współczesny minimalizm, drugi zaś przekształcił markę w fandom wszystkiego z pogranicza grunge'u i indie sleaze. Współczesny dyrektor kreatywny Celine od Philo przejmuje inteligentny eklektyzm i przekonanie, że ubrania mają służyć człowiekowi. Od Slimane'a bierze fascynację subkulturą, muzyką i nieco rockowym niedbalstwem. Efekt nie przypomina jednak ani jednej, ani drugiej epoki. Rider nie próbuje wybierać między nimi. Zamiast tego buduje własny język z elementów obu światów, idealnie przyprawiony własnym, amerykańskim wyczuciem luzu.

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine
Motyle w brzuchu
W przypadku wiosennej kolekcji największą frajdę sprawia obserwowanie, jak Rider bawi się pozornie niepasującymi do siebie elementami. Turkusowy satynowy pas smokingowy (przypominam, że cummerbund to najseksowniejszy dodatek w męskiej szafie!) zostaje przewiązany na zwiewnej, plażowej tunice. Zabytkowa broszka, wyglądająca, jakby pochodziła z targów Paul Bert Serpette, ląduje jakby przypadkiem na golfie. Wąskie spodnie o charakterze performance-wear zestawione są z mieszczańskim kaszmirem, a arystokratyczne peleryny spotykają się z neoprenowymi bluzami przypominającymi stroje do nurkowania. A w monochromatycznej beżowej stylizacji nagle pojawia się pojedyncza czerwona skórzana rękawiczka, która zmienia wszystko. Patrząc na sylwetki Celine, odczuwam nieskrępowaną radość, wręcz uniesienie, czy, jak to nazywała Carrie Bradshaw, prawdziwe zsa-zsa-zsu – coś, czego od dawna nie było na męskich wybiegach.
Jeżeli jest jeden element garderoby, który Rider konsekwentnie rehabilituje, są nim białe dżinsy. Łączy je z balerinami, luźnymi koszulami, etnicznymi naszyjnikami z koralików czy lekkimi płaszczami typu peacoat, pokazując, że klasyka nie musi oznaczać przewidywalności. Dyrektor kreatywny Celine potwierdza, że diabeł tkwi w detalach, ale jednocześnie apeluje: baw się tym, co masz w swojej szafie. Nikt inny nie ma dokładnie takiego samego zestawu ubrań i dodatków jak ty. Twoja garderoba to DNA. Twój strój to twój podpis.
Modowe gesty Ridera nie sprawiają wrażenia wykalkulowanych. To raczej sposób ubierania niż sposób stylizowania. Rider rozumie, że najlepsze stylizacje często powstają z przypadku – z przedmiotów zbieranych latami, kupionych na pchlim targu, odziedziczonych albo znalezionych podczas podróży. Być może właśnie dlatego jego mężczyzna wygląda tak przekonująco. Chcę nim być. A może już jestem?
Grace Jones lubi to
W pierwszym rzędzie pokazu siedziała Grace Jones - jamajska piosenkarka i ikona muzyki, którą nieczęsto można spotkać na publicznych wydarzeniach. Jest bardzo selektywna i pojawia się wyłącznie tam, gdzie czuje się dobrze. W meloniku z jesiennej kolekcji Celine, tańcząc w rytm muzyki, wyglądała jak uosobienie filozofii Ridera. Nie dlatego, że była najlepiej ubrana na sali, ale dlatego, że czuła się absolutnie swobodnie.
To zresztą idealna ambasadorka nowego Celine. Marka Ridera nie wydaje się skierowana do ludzi obsesyjnie śledzących modę. Trafia raczej do tych, którzy mają wyrobione poczucie stylu i nie potrzebują potwierdzenia w trendach. Po minionym paryskim tygodniu mody męskiej taka postawa okazuje się zaskakująco świeża.

Pokaz Celine wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Celine
Powrót do prawdziwego życia
Największym sukcesem Michaela Ridera nie jest stworzenie kolejnej efektownej kolekcji. Jest nim przypomnienie, że luksus może wyglądać jak prawdziwe życie. A prawdziwe życie – jeśli tylko uważnie się mu przyjrzeć – wcale nie potrzebuje dodatkowych efektów specjalnych. Wystarczy odłożyć telefon, rozejrzeć się dookoła i dostrzec piękno. Inspiracja przyjdzie sama.
To bez wątpienia jedna z najmocniejszych kolekcji męskiego sezonu. Nie dlatego, że próbuje zmienić modę. Dlatego, że przypomina, po co w ogóle ją nosimy.
Krytyk mody i konsultant kreatywny działający w branży high fashion. Z wykształcenia historyk sztuki, obecnie doktorant w tej dziedzinie. Od 2012 roku prowadzi dziennik modowy @designandculturebyed oraz jest autorem newslettera „Ed’s Dispatch”. Oprócz pisania o modzie wypowiada się na jej temat również przez swoje ulubione artystyczne medium – kolaż. Fascynuje go obserwowanie mody w szerokim kontekście kultury i polityki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Mężczyzna romantyczny – Dries van Noten stawia na lekkość i kolory
Dyrektor kreatywny marki, Julian Klausner, idzie w stronę pięknej kolorystyki, męskiej ulotności i poetyckiego wręcz piękna.
Trendy i zjawiska
„The Bear” zmienił modę męską. Dlaczego wszyscy chcą dziś wyglądać jak Carmy?
Miał być serialem o gastronomii, a stał się jednym z najważniejszych modowych fenomenów ostatnich lat. Białe T-shirty, surowy denim i estetyka „chefcore” sprawiły, że Jeremy Allen White nieświadomie stworzył nowy wzorzec męskiego stylu.
Trendy i zjawiska
Jak z kiczu zrobić sztukę? Moschino opanowało ją do perfekcji
Prowokacja, satyra, teatralność – Moschino piękno definiuje inaczej. Mimo upływających lat i zmieniających się dyrektorów kreatywnych, ubrania wciąż traktuje jak płótno, na którym powstaje nie tylko sztuka, lecz także mocny społeczny komentarz.
Trendy i zjawiska
J’adore rave. Dior tańczy po swojemu
Rave nie umarł. Wciąż żyje. Do takich wniosków możemy dojść przyglądając się bliżej kolekcji Jonathana Andersona dla Diora. Odświeżony tweed, metalik i podarty denim to przepis na look, który równie dobrze co na imprezę, sprawdzi się co codziennych zadań.
Trendy i zjawiska
Plaża w centrum Paryża. Dlaczego wszyscy mówią o pokazie Louis Vuitton
Wakacyjny pokaz Louis Vuitton zapamiętamy na długie lata. Pharrell Williams wspiął się na wyżyny kreatywności i dostarczył jedną z ciekawszych kolekcji za swojej kadencji.
Trendy i zjawiska
Kryształy Swarovskiego na dresie Relab. Tak pik pik połączył streetwear z luksusem
Co się stanie, gdy pik pik zaprosi do jednego projektu markę Relab i Swarovskiego? Powstanie limitowany set, którego nie da się nie zauważyć.
Trendy i zjawiska
Saint Laurent podkręca temperaturę w Paryżu
Anthony Vaccarello po raz kolejny połączył klasyczną elegancję Saint Laurent z bardziej prowokacyjnym podejściem do męskiej garderoby, grając między wyrafinowanym tailoringiem a zmysłowością i swobodą. Tym samym pokazał współczesnego mężczyznę jako figurę pewną siebie.
Trendy i zjawiska
Skinny fasony i dziwaczne okulary. Czym Prada zachwyciła w Mediolanie?
Pochwała niedoskonałości. Włoski dom mody zaprezentował najnowszą męską kolekcję – czy to najciekawsza Prada od lat?