Millennium Docs Against Gravity – czas start! Sprawdź nasze festiwalowe polecajki
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Millennium Docs Against Gravity – czas start! Sprawdź nasze festiwalowe polecajki
Przed nami wiele dni spotkań z kinem, które opowiada o świecie bez uproszczeń. 8 maja ruszył 23. edycja festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Filmowy repertuar wydarzenia jak zwykle pęka w szwach od różnorodności, a my podpowiadamy, których spośród 180 tytułów na pewno nie można w nim przegapić.
Udostępnij

Co obejrzeć podczas 23. edycji festiwalu MDAG? Autor zdjęcia: Materiały prasowe
Millennium Docs Against Gravity to największe wydarzenie poświęcone kinu dokumentalnemu w Polsce i jedno z najważniejszych – w Europie. Przez dziesięć dni, do 17 maja, sale kinowe w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach, Łodzi, Wrocławiu i Bydgoszczy wypełnią się widzami spragnionymi mocnych historii, ważnych tematów i kina, które pomaga lepiej zrozumieć rzeczywistość. Dla tych, którzy nie będą mogli wziąć udziału w stacjonarnych pokazach, odsłona festiwalu online rozpocznie się 19 maja i potrwa do 1 czerwca.
Tegorocznym hasłem MDAG są „Poszukiwania”, co odnosi się zarówno do pracy twórców i twórczyń dokumentów, którzy nieustannie znajdują nowe języki opowiadania o świecie, jak i do publiczności, szukającej w kinie wiedzy, emocji, inspiracji i punktów wspólnych w czasach chaosu i polaryzacji. Program tradycyjnie zabiera w podróż przez najważniejsze współczesne tematy: od ekologii, polityki i praw człowieka, przez psychologię oraz relacje rodzinne, po sztukę i popkulturowe fenomeny. Oprócz seansów organizatorzy przygotowali także spotkania z twórcami i bohaterami filmów, debaty oraz wydarzenia towarzyszące.
Jak co roku w programie nie brakuje prawdziwych perełek. Wybraliśmy dla was najciekawsze festiwalowe tytuły, od których warto zacząć swoją tegoroczną przygodę z MDAG.
„Bez końca” – Michał Marczak
„Gdy nastoletni syn Daniela znika bez śladu, po tym jak ostatni raz widziany był na moście nad Wisłą, rzeczywistość rozpada się na dwie wersje: tę, w której wydarzyła się tragedia, i tę, w której wciąż jest nadzieja. Michał Marczak trafia na Daniela przypadkiem, podczas prywatnej wyprawy po rzece, i niemal natychmiast rozpoznaje w nim figurę niezmordowanego bohatera, kogoś, kto nie potrafi czekać bezczynnie” – tak Jakub Wojtaszczyk pisał na naszych łamach o filmie „Bez końca”, który otworzył festiwal MDAG w Warszawie i powalczy na nim o nagrodę w Konkursie Polskim.
Dokument Michała Marczaka – twórcy znanego z takich tytułów, jak „Wszystkie nieprzespane noce” czy „Fuck for Forest” miał już swoją premierę międzynarodową. Zimą br. mogli go obejrzeć festiwalowicze odwiedzający Sundance. Teraz taką okazję mają wreszcie polscy widzowie. Nie można jej przegapić. Dlaczego? O tym GQ Poland opowiedział sam reżyser w wywiadzie, który przeczytacie tutaj.
„Fiume o morte!” – Igor Bezinović
Podczas Gali Otwarcia 23. edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity, która odbyła się w czwartek 7 maja, po raz pierwszy wręczono nowe wyróżnienie w świecie kina dokumentalnego – Dokumentalne Grand Prix FIPRESCI. Nagroda trafia do najlepszego filmu minionego roku, wybranego przez członków i członkinie Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (FIPRESCI) z całego świata. Festiwal MDAG został gospodarzem tego wyróżnienia, które od teraz będzie przyznawane co roku podczas inauguracji wydarzenia.
Tytuł najlepszego dokumentu roku otrzymał film „Fiume o morte!”, którego pokaz specjalny odbędzie się 9 maja w warszawskiej Kinotece. Produkcja powraca do wydarzeń z 1919 roku, kiedy pisarz i nacjonalista Gabriele D’Annunzio przejął kontrolę nad miastem Fiume. Sto lat później pochodzący z Rijeki reżyser Igor Bezinović wraz z 300 mieszkańcami tworzy przewrotną, punkową rekonstrukcję tamtych wydarzeń, rozprawiając się z narodowymi mitami i pokazując politykę jako widowisko pełne performatywnych gestów.
„Ciało wojny” – Małgorzata Szumowska, Michał Englert
Czy o tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, można opowiedzieć inaczej niż obrazami wybuchających bomb i broniących Ukrainy przed rosyjską agresją żołnierzy? Wybitny filmowy duet – Małgorzata Szumowska i Michał Englert – udowadnia, że wojna dzieje się nie tylko na froncie. Aby zrozumieć jej najróżniejsze i często nieoczywiste wymiary, twórcy patrzą ciała weteranów oraz tych, którzy odmawiają udziału w walce zbrojnej. Co w nich widzą? Jak osobista fizyczność staje się polem walki? Czy istnieje jedyna słuszna recepta na przeżywanie wojennej tragedii?
„W sytuacji ekstremalnej działają odruchy atawistyczne, impulsy, które jednych pchają na front, a innych skłonią do spakowania walizek i wywiezienia rodziny jak najdalej. Jako filmowcy jesteśmy wszystkiego ciekawi i każdą z tych postaw przede wszystkim próbujemy zrozumieć” – mówią twórcy w wywiadzie dla GQ Poland i zachęcają widzów do poszukiwania własnych odpowiedzi zadane wyżej i wiele innych pytań w trakcie seansu „Ciało wojny”. To kolejny dokumencie, który podczas 23. Edycji MDAG powalczy o nagrodę w Konkursie Polskim.
„Lis i różowy księżyc” – Mehrdad Oskouei, Soraya Akhalaghi
W tym roku jedną z bohaterek identyfikacji wizualnej festiwalu MDAG została Soraya Akhalaghi – 16-letnia afgańska artystka, która dorastała w Iranie. Przez pięć lat dokumentowała telefonem swoją codzienność oraz dramatyczne próby wydostania się z kraju. Dorastała bez ojca, podczas gdy jej matka mieszkała w Wiedniu, a w wieku trzynastu lat została uwikłana w przemocowe małżeństwo. Mimo trudnych doświadczeń Soraya konsekwentnie rozwijała swój talent artystyczny, wykorzystując sztukę do opowiadania o lęku, samotności i potrzebie odnalezienia bezpiecznego miejsca na świecie.
Efektem jest dokument „Lis i różowy księżyc”, prezentowany w Konkursie Głównym MDAG i nagrodzony wcześniej na festiwalu IDFA w Amsterdamie. Film pokazuje niezwykłą determinację i siłę charakteru Sorayi, która jest nie tylko bohaterką produkcji, ale także jej współtwórczynią. Część materiałów nakręciła własnym telefonem. Dziś podróżuje z dokumentem po międzynarodowych festiwalach, spotykając się z publicznością na całym świecie. Pojawi się także na Millennium Docs Against Gravity, gdzie widzowie będą mogli usłyszeć jej historię osobiście.
„Freak Show” – Filip Pawlak, Łukasz Ronduda
W 2024 roku, z okazji otwarcia nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, grupa performerów i artystów z niepełnosprawnościami (w składzie: Nadia Markiewicz, Daniel Kotowski, Filip Pawlak, Babcia i Agata Wąskik) przygotowała spektakl „Freak Show”. Wszystkiemu przyglądała się wtedy kamera, czego efektem jest zrealizowany przez Pawlaka oraz reżysera Łukasza Rondudę („Serce miłości”, „Performer”) dokument.
Film, który na 23. MDAG powalczy o nagrodę w Konkursie Polskim, jak wskazywał na łamach GQ Poland głuchy i reprezentujący w tym roku Polskę na 61. Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji artysta Daniel Kotowski – opowiada o historii tzw. freak shows – dawnych przedstawieniach osób nienormatywnych fizycznie, które występowały na scenie, by zarobić na życie.
„My odbijamy się od przeszłości, pokazując nową jakość performance’u, w której tworzymy język sceniczny niedostępny dla pełnosprawnych performerów. Opowiadamy o naszych doświadczeniach artystycznych, opresji, z jaką się mierzyliśmy, i sposobach radzenia sobie z przeciwnościami. Pokazujemy, że to, co kiedyś uważano za odstępstwo, dziś może stać się formą sztuki i źródłem twórczej emancypacji” – mówił Kotowski, a my zachęcamy do obejrzenia filmowego zapisu tej drogi.
„Orwell: 2+ 2 = 5” – Raoul Peck
George Orwell to dziś autor, którego cytują niemal wszyscy – niezależnie od poglądów, politycznych sympatii czy światopoglądu. „Orwellowski” stał się jednym z najczęściej używanych określeń współczesności: pojawia się w dyskusjach o mediach społecznościowych, wojnach informacyjnych, języku polityki i cyfrowej kontroli. Ale im częściej sięgamy po twórcę „1984” czy „Folwarku zwierzęcego”, tym rzadziej naprawdę zastanawiamy się, co właściwie miał nam do powiedzenia. Nowy dokument Raoula Pecka, reżysera nominowanego do Oscara filmu „Nie jestem twoim Murzynem” próbuje przeprowadzić to intelektualne śledztwo, wracając do ostatnich miesięcy życia Orwella.
Z jednej strony bada, skąd wzięły się pojęcia, które dziś brzmią bardziej aktualnie niż kiedykolwiek: nowomowa, Wielki Brat, myślozbrodnia czy dziura pamięci, a z drugiej – odnosi się do obrazów współczesnych kryzysów, technologii i politycznych manipulacji. Peck stara się odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę żyjemy w dystopii, którą dekady temu przewidział wybitny pisarz. To jedna z tych dokumentalnych propozycji, po których trudno wyjść z kina z poczuciem komfortu. I właśnie dlatego warto ją zobaczyć.
„Sny o słoniach” – Werner Herzog
Na deser polecamy coś dla fanów natury i Wernera Herzoga. Słynny reżyser po raz kolejny wyrusza w nietypową podróż w poszukiwaniu tajemniczych zwierząt. „Sny ambicje” nie jest jednak (jak to u Herzoga) klasycznym dokumentem przyrodniczym, lecz hipnotyczną opowieść o obsesji, samotności i ludzkiej potrzebie odnajdywania tego, co być może powinno pozostać niewidzialne. Herzog z właściwą sobie czułością przygląda się doktorowi Steve’owi Boyesowi, naukowcowi i marzycielowi tropiącemu „słonie-duchy” na odludziach Angoli. Zupełnie jakby szukał nie zwierząt, lecz ostatniego śladu tajemnicy w świecie podporządkowanym satelitom i GPS-om.
Reżysera mniej niż samo odkrycie interesuje cena, jaką płaci się za pragnienie eksploracji. Kamera sunie przez krajobrazy przypominające koniec świata, a Herzog zadaje pytania, które wykraczają daleko poza ekologię: czy człowiek naprawdę musi dotknąć wszystkiego, co istnieje? I czy pewne istoty nie pozostają piękne właśnie dlatego, że wymykają się naszej kontroli? To kino kontemplacyjne, momentami niemal metafizyczne – pełne ciszy, niepokoju i zachwytu wobec natury. Herzog znów udowadnia, że potrafi opowiadać o szaleńcach i wizjonerach z ogromną empatią, bo sam wydaje się jednym z nich.
Więcej w tym temacie:
- Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
- Foto-pamiętnik Leny Góry z warszawskiej premiery „Erupcji”
- Odszedł Krzysztof Piesiewicz. Dokładnie w dniu premiery filmu „Historie równoległe”, który bez niego by nie powstał
- Czy to będzie najbardziej polityczne Cannes od lat? Demi Moore, Park Chan-wook, sztuczna inteligencja i wielki powrót magii kina
- Rok Wajdy: kultura jest doświadczeniem, a pamięć – zobowiązaniem
- Lena Góra o filmie „Erupcja" oraz pracy z Charli XCX. Zobacz nowe Grand Questions!
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki
Netflix zaprezentował drugi zwiastun serialu opartego na ikonicznej książce Bolesława Prusa. Kiedy obejrzymy produkcję?
Filmy i seriale
„The Bear” smakuje lepiej bez Carmy’ego. Przedpremierowa recenzja
Jeremy Allen White nadal jest twarzą „The Bear”, ale piąty sezon udowadnia, że serial Christophera Storera nie potrzebuje już nieustannego skupiania się na jego bohaterze. Gdy Carmy schodzi z pierwszego planu, więcej miejsca dostają inni, a „The Bear” odzyskuje smak.
Filmy i seriale
„Ród smoka” wraca. Harry Collett i Tom Glynn-Carney o nowym sezonie
„Ród smoka” właśnie powrócił z trzecim sezonem, a wraz z nim Aegon Targaryen, który próbuje poskładać się po własnym upadku, i Jacaerys Velaryon, coraz mocniej wchodzący w rolę przyszłego przywódcy. Tom Glynn-Carney i Harry Collett opowiadają o wojnie, traumach i o tym, dlaczego w Westeros największym zagrożeniem nigdy nie były smoki.
Filmy i seriale
Michał Sikorski o swoich ikonicznych rolach
Od przełomowej „Sonaty” po fenomen „1670” – Michał Sikorski opowiada o rolach, które ukształtowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczynamy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Dlaczego świat oszalał na punkcie „Backrooms”?
21-letni Kane Parsons zamienił internetową obsesję w filmowy fenomen. „Backrooms. Bez wyjścia” zarabia miliony, przyciąga młodą widownię i pokazuje, że przyszłość kina rodzi się dziś na YouTubie.
Filmy i seriale
Tom Holland i Zendaya wkraczają w nowy rozdział. Jest zwiastun „Spider-Man: Nowego początku”
Trudno powiedzieć, co dziś elektryzuje fanów bardziej: rekordowo popularny „Spider-Man: Nowy początek” czy fakt, że Tom Holland i Zendaya znów pokazują się razem. Nowy zwiastun tylko podgrzewa atmosferę wokół filmu, a świeżo upieczeni małżonkowie właśnie rozpoczęli wspólną trasę promocyjną, która potrwa jeszcze wiele miesięcy.
Filmy i seriale
„Ród smoka” wreszcie przestał być gorszą „Grą o tron”. Recenzja
Trzeci sezon „Rodu smoka” przynosi to, czego brakowało serialowi od początku: stawkę, emocje i bohaterów, których decyzje naprawdę mają konsekwencje. Produkcja HBO Max wreszcie nie sprawia wrażenia kosztownej imitacji. Westeros znowu wciąga.
Filmy i seriale
„1670” wraca z trzecim sezonem. Jan Paweł chce wysłać chłopa na Księżyc
Netflix zapowiedział trzeci sezon hitowego serialu „1670". Premiera 5 sierpnia, a fabuła zabierze widzów z błotnistej Adamczychy na królewski dwór i do Warszawy.