Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
PARTNERZY SERWISU
Gwiazdy
Czy Paul Anthony Kelly to najbardziej stylowy aktor nowego pokolenia?
Zapomnijmy na chwilę o Timothéem Chalamecie czy Jacobie Elordim. To czas Paula Anthony'ego Kelly'ego.
Udostępnij

Aktor, który w hitowym serialu „Love Story” (FX) wcielił się w Johna F. Kennedy’ego Jr., jest antytezą dominującego ostatnimi laty w Hollywood męskiego kanonu. Może nawet trafniej byłoby powiedzieć, że Paul Anthony Kelly wraca do archetypu, o którym przemysł filmowy zdążył już niemal zapomnieć. Jak nikt inny przypomina nam, jak działa oldschoolowy magnetyzm klasycznej gwiazdy filmowej.
Zapomnijmy na chwilę o Timothéem Chalamecie czy Jacobie Elordim. Paul Kelly wygląda jak współczesny Cary Grant obdarzony uśmiechem Gene’a Kelly’ego (nie, nie są spokrewnieni) i szczyptą ekranowej pewności siebie Gregory’ego Pecka. Jest elegancki, choć nie przesadnie wystylizowany, przystojny, lecz nie narcystyczny, a do tego starannie ubrany, mimo, że nigdy jego garderoba nie wydaje się efektem wielogodzinnych kalkulacji. Właśnie ta pozorna lekkość jest najtrudniejsza do osiągnięcia.

Kelly z dnia na dzień stał się nazwiskiem, o którym dziś mówi całe Hollywood i cały Instagram Autor zdjęcia: Getty Images
Historia godna starego Hollywood
Sam życiorys Kelly’ego brzmi jak scenariusz filmu, który mógłby powstać w złotej erze amerykańskiej kinematografii. Po latach nieudanych castingów niemal na dobre pożegnał się z marzeniem o wielkiej karierze. Aż pewnego dnia zadzwonił telefon, który – na szczęście – odebrał.
Po drugiej stronie padła propozycja zagrania jednego z najbardziej pożądanych mężczyzn nie tylko Ameryki, ale i całego świata. Rola Johna F. Kennedy’ego Jr. okazała się przełomem, a Kelly z dnia na dzień stał się nazwiskiem, o którym dziś mówi całe Hollywood i cały Instagram.
Na kolejne aktorskie wcielenia musimy jeszcze chwilę poczekać – wiemy już, że pojawi się w nowym sezonie „American Horror Story” – ale jego aktywność na czerwonych dywanach mówi dziś sama za siebie. Kelly reprezentuje rzadki typ gwiazdy, do której można aspirować, bo nie jest niedostępnym modowym eksperymentem ani internetowym memem. To współczesna wersja ekranowego idola, którego styl chce się kopiować.
Sekretna broń? Warren Alfie Baker
Za sukcesem większości współczesnych gwiazd stoi odpowiedni stylista. W przypadku Kelly’ego jest nim Warren Alfie Baker – człowiek odpowiedzialny również za modowe metamorfozy Andrew Garfielda i Glena Powella.
To właśnie on pomógł aktorowi zbudować garderobę, którą najłatwiej opisać jako hollywoodzką klasykę z nowojorskim zadziornym charakterem. Zamiast sztywnej elegancji i garniturów, które wyglądają jak kostiumy, Baker stawia na delikatne inspiracje, które są wprawdzie inspirowane przeszłością, ale zawsze otrzymują współczesny twist.
Sam Kelly przyznaje, że wcielenie się w Johna F. Kennedy’ego Jr. zmieniło jego podejście do ubioru. W przeciwieństwie do połowy Nowego Jorku, która tego lata odkryła berety Kangol, aktor nie próbuje kopiować słynnego John-Johna od stóp do głów, lecz naśladuje jeden z jego ulubionych trików. Mowa o łańcuchu przypiętym do dżinsów, subtelnym detalu, który regularnie pojawia się w codziennych stylizacjach Kelly’ego.
Elegancja minionej epoki
Gwiazdor „Love Story” nie należy do grona mężczyzn, którzy traktują formalne wyjścia jak przykry obowiązek. Wręcz przeciwnie – widać, że moda sprawia mu autentyczną przyjemność.
Jednym z najlepszych przykładów pozostaje jego czarny, delikatnie połyskujący garnitur Tom Ford projektu Haidera Ackermanna. Większość aktorów zatrzymałaby się na tym etapie. Kelly poszedł krok dalej, dodając smokingowy pas. Przypominam: cummerbund, przez dekady niesłusznie zaniedbywany, wraca dziś do łask jako najseksowniejszy element męskiej garderoby wieczorowej.
Podczas oscarowego weekendu wybrał z kolei karmelową marynarkę Brunello Cucinelli wykonaną z obłędnie mięsistego aksamitu. Materiał, który w nieodpowiednich rękach potrafi wyglądać teatralnie, u Kelly’ego prezentował się swobodnie i luksusowo – bez wysiłku. Co ciekawe, na swojej pierwszej Met Gali również postawił na aksamit. Tym razem był to utrzymany w retro estetyce frak Diora – stylizacja, która równie dobrze mogłaby znaleźć się w garderobie Freda Astaire’a, a jednocześnie nie sprawiała wrażenia przebrania.
Wykwintny zawadiaka
Najciekawsze stylizacje pojawiają się jednak poza wielkimi galami. Styl Kelly’ego jest równie przekonujący podczas mniej zobowiązujących premier, pokazów mody czy zwykłych spacerów po mieście.
Granatowy, marynarski sweter Ferragamo z głębiej wyciętym kołnierzem odsłaniającym obojczyki miał w sobie coś nieoczekiwanie zmysłowego. Z kolei biały total look tej samej marki, przełamany utylitarnym, surowym trenczem, pokazał jego zamiłowanie do kontrastów. W stylu aktora jest bowiem coś jednocześnie wykwintnego i zawadiackiego.
Internet szczególnie oszalał na punkcie jego stylizacji od Celine. Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się bardzo preppy: marynarka, pasiasty krawat, odpowiednio skrojona koszula. Dopiero później wzrok przyciągały przecierane dżinsy opadające na loafersy oraz subtelnie wystające białe skarpetki. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że Kelly nigdy nie wygląda zbyt perfekcyjnie. Perfekcja bywa przecież śmiertelnie nudna.
Dior kontra Tom Ford
Coraz wyraźniej widać, że największe domy mody zabiegają dziś o względy aktora. Jest on w końcu wymarzonym ambasadorem domu mody high fashion. Najostrzejsza rywalizacja rozgrywa się pomiędzy Tom Fordem a Diorem.
Haider Ackermann i Jonathan Anderson zdają się postrzegać Kelly’ego jako idealne ucieleśnienie swoich wizji współczesnej męskości. Na pokazie Ackermanna dla Tom Forda aktor pojawił się w białej marynarce z szarfą zestawionej z czarnymi skórzanymi spodniami. Był to jeden z najbardziej nieoczywistych looków w jego dotychczasowym portfolio – elegancki, ale z rockową energią. Kelly słucha muzyki o cięższym brzmieniu i właśnie ten element jego osobowości został tutaj uchwycony wyjątkowo trafnie.
Na pokaz Diora wybrał natomiast skórzaną kurtkę pilotkę oraz spodnie khaki. Wyglądał tak, jakby przed chwilą wysiadł z kokpitu samolotu. Trudno nie dostrzec w tym nawiązania do (nieszczęśliwie kończącego się) hobby amerykańskiego heartthroba, którego tak świetnie zagrał w swoim pierwszym poważnym projekcie. W mini-kampanii promującej letnią kolekcję Diora autorstwa Andersona Kelly ponownie przypomniał Johna F. Kennedy’ego Jr. – tym razem w wersji nie z 1996, a z 2026. Zamszowe trampki Roadie, czapka z daszkiem noszona tyłem, luźno zawiązany krawat w paski i sprane dżinsy stworzyły obraz współczesnego amerykańskiego złotego chłopca: wyluzowanego i autentycznie cool.
Być może duch młodego Kennedy’ego na dobre opanował Paula Kelly’ego – i nie mówimy tu o method actingu, lecz raczej o reinkarnacji. Czy jest w tym coś złego? Zdecydowanie nie. Ten ponadczasowy urok, którym emanuje aktor, jest nie do wyreżyserowania.
Więcej w tym temacie:
- Sceny z życia. Roman i Jakub Gutkowie o kinie, rodzinie i tym, co zostaje po napisach
- „Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
- „Wędrówka na północ” – cichy buntownik we wrzeszczącym świecie
- Foto-pamiętnik Leny Góry z warszawskiej premiery „Erupcji”
- Odszedł Krzysztof Piesiewicz. Dokładnie w dniu premiery filmu „Historie równoległe”, który bez niego by nie powstał
- Czy to będzie najbardziej polityczne Cannes od lat? Demi Moore, Park Chan-wook, sztuczna inteligencja i wielki powrót magii kina
Krytyk mody i konsultant kreatywny działający w branży high fashion. Z wykształcenia historyk sztuki, obecnie doktorant w tej dziedzinie. Od 2012 roku prowadzi dziennik modowy @designandculturebyed oraz jest autorem newslettera „Ed’s Dispatch”. Oprócz pisania o modzie wypowiada się na jej temat również przez swoje ulubione artystyczne medium – kolaż. Fascynuje go obserwowanie mody w szerokim kontekście kultury i polityki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Gwiazdy
Stało się. Taylor Swift i Travis Kelce są małżeństwem
Sakramentalne „tak” padło przed Adamem Sandlerem, a Madison Square Garden zamieniło się w najbardziej strzeżoną salę weselną w historii Manhattanu
Gwiazdy
Raperzy, aktorzy i sportowcy – gwiazdy na pokazie Louis Vuitton w Paryżu
Letni pokaz Louis Vuitton przejdzie do historii. Po raz kolejny Pharrell Williams wspiął się na wyżyny kreatywności i dostarczył niesamowitą scenografię.
Gwiazdy
Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
Za wielkimi rolami często stoją miesiące spędzone na siłowni i rygorystyczne diety przed pierwszym klapsem na planie. Dla jednych celem jest rozbudowa mięśni, dla innych wytrzymałość, a czasem największym wyzwaniem okazuje się utrata kilogramów.
Gwiazdy
Premiera GQ Poland #4. Tego wieczoru byliśmy z wami u siebie
Trzy okładki, początek mundialu i dziesiątki powodów, by spędzić czerwcowy wieczór na warszawskim Placu Konesera. Tak wyglądała premiera czwartego numeru GQ Poland.
Gwiazdy
„Top Model” przechodzi metamorfozę. 15. edycja przyniesie największe zmiany w historii
Powrót do programu po latach, debiut w jury i zupełnie nowa funkcja w historii formatu. Jubileuszowy sezon „Top Model” będzie inny niż wszystkie dotychczasowe. Na antenie zobaczymy nowe twarze w nowych rolach.
Gwiazdy
Rekordowa zbiórka i międzynarodowa lista gości. Kto pojawił się na gali TOP Charity 2026?
Od Anji Rubik i Ewy Chodakowskiej po Vanessę Williams i Króla Asante. Gala TOP CHARITY 2026 po raz kolejny przyciągnęła do Warszawy znane nazwiska i zakończyła się rekordowym wynikiem zbiórki na cele charytatywne.
Gwiazdy
Kolejne nepo baby podbija Hollywood. Tym razem nazwisko mówi samo za siebie
Ma 26 lat, słynne nazwisko i właśnie zagrał jedną z najbardziej dyskutowanych scen serialowego sezonu. Hollywood ma nowego aktora – czy tego chce czy nie.
Gwiazdy
Cannes 2026. Gwiazdy na najbardziej prestiżowym festiwalu filmowym świata
Maj w świecie kina oznacza jedno: oczy całej branży zwracają się ku Cannes. Legendarny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes 2026 jak co roku zamienia francuską Riwierę w światową stolicę filmu, mody i gwiazd. Kto pojawił się na czerwonym dywanie 79. edycji?