PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Zegarki i akcesoria

Timothée Chalamet wchodzi z hukiem do branży zegarmistrzowskiej

Współpraca aktora z Urban Jürgensen zaskoczy tylko tych, którzy nie śledzili jego ostatnich wyborów – konsekwentnie kierujących się w stronę niezależnego zegarmistrzostwa i świadomego, wyrafinowanego luksusu.

Udostępnij

Timothée Chalamet x Urban Jürgensen

Timothée Chalamet rozpoczyna współpracę z Urban Jürgensen Autor zdjęcia: Aidan Zamiri/Urban Jürgensen

Paulina_Januszewska
23.04.2026

Aktor niejednokrotnie udowodnił, że wie, jak zadbać o dobre dodatki w stylizacji, a zegarki uczynił jednym ze swoich znaków rozpoznawczych. Choć Timothée Chalamet długo stawiał na najbardziej luksusowe i rozpoznawalne marki na świecie, od pewnego czasu zmienił kierunek. 

W stronę niszy

Konkretniej: od 2025 roku na jego nadgarstku mogliśmy oglądać czasomierze od niezależnych producentów takich, jak Akrivia, Simon Brette oraz Urban Jürgensen, którzy wprawdzie wśród kolekcjonerów i znawców branży są jak najbardziej cenieni i pożądani, ale w głównym nurcie – stanowią ciekawostkę.

Wybór niszowego zegarmistrzostwa, któremu Chalamet był wierny także na wszystkich największych galach – od promocji „Wielkiego Marty’ego”, przez rozdanie Złotych Globów, aż po oscarowy werdykt – można odczytywać jako manifest poszukiwania autentyczności i oryginalności w świecie zdominowanym przez rozpoznawalne logo i marketingową powtarzalność. Teraz aktor idzie jeszcze dalej. Wchodzi jako inwestor i doradca kreatywny w struktury Urban Jürgensen. To właśnie w zegarku tej marki odebrał przyznawaną przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej nagrodę dla najlepszego aktora za rolę w swoim ostatnim hitowym filmie.

Timothée Chalamet ze Złotym Globem

Timothée Chalamet ze Złotym Globem i zegarkiem od Urban Jürgensen. Autor zdjęcia: Getty Images

Decyzja, by wejść w ścisłą współpracę z duńskim producentem pokazuje zmianę reguł gry w relacjach gwiazd z markami. Jeszcze niedawno determinował je starannie wyreżyserowany, często powierzchowny i ograniczony do kampanii reklamowych kontrakt ambasadorski. Teraz Chalamet odwraca kolejność i promuje produkt, który najpierw sam wybrał.

Zegarek Urban Jürgensen na nadgarstku Timothée Chalameta podczas gali rozdania Oscarów 2026

Podczas rozdania Oscarów 2026 Timothée Chalamet miał na sobie model UJ-2 zegarka marki Urban Jürgensen Autor zdjęcia: Getty Images

250 lat historii

Urban Jürgensen idealnie wpisuje się w tę narrację. Marka powstała w 1773 roku w Kopenhadze i przez lata pełniła funkcję oficjalnego zegarmistrza duńskiego dworu królewskiego oraz marynarki wojennej. Dziś słynie z ręcznego wykańczania swoich produktów, a za poziom ich wykonania odpowiada ceniony mistrz zegarmistrzowski Kari Voutilainen. 

Zegarki Urban Jürgensen

Modele zegarków Urban Jürgensen: UJ-1, UJ-2 i UJ-3 Autor zdjęcia: Materiały prasowe Urban Jürgensen

Czasomierze Urban Jürgensen kosztują od około 140 tysięcy do nawet 500 tysięcy dolarów. Najbardziej rozpoznawalny model, UJ2 z klasycznym układem trzech wskazówek, uważany jest za przykład połączenia minimalistycznej skandynawskiej estetyki z precyzją szwajcarskiego zegarmistrzostwa. To także ulubiony zegarek Chalameta.

Manufaktura z 250-letnią historią, zakorzeniona w europejskiej tradycji i rzemiośle, przez lata pozostawała jednak poza zainteresowaniem szerokiej publiczności. Jej siłą nigdy nie była masowa rozpoznawalność, lecz reputacja wśród kolekcjonerów i znawców. To właśnie ten kontrast między dyskrecją marki a globalnym zasięgiem aktora tworzy dziś najbardziej intrygujące napięcie, ale i wpisuje się w plany producenta, by trafić do młodszej widowni.

Timothée Chalamet i Josh Safdie

Josh Safdie i Timothée Chalamet podczas festiwalu filmowego w Nowym Jorku. Aktor ma na sobie zegarek marki Urban Jürgensen Autor zdjęcia: Getty Images

Nowe perspektywy

Rynek luksusowych zegarków znajduje się dziś w fazie redefinicji. Z jednej strony mierzy się z wyzwaniami ekonomicznymi i zmieniającą się pod wpływem przetasowań geopolitycznych strukturą popytu, z drugiej – obserwuje rosnące zainteresowanie młodych odbiorców, zwłaszcza tych, którzy mniej przywiązują się do statusu symbolicznego, a bardziej do wartości takich jak rzemiosło, historia czy ograniczona dostępność. Urban Jürgensen, z jego powściągliwą estetyką i naciskiem na ręczne wykończenie, zdaje się odpowiadać na te potrzeby niemal idealnie.

Kluczowe jest to, że zaangażowanie Chalameta ma charakter strukturalny. Jako inwestor staje się częścią długofalowej strategii firmy, a jako doradca kreatywny – uczestnikiem procesu twórczego. To przesunięcie z poziomu komunikacji na poziom współodpowiedzialności w praktyce może oznaczać to, że wpływ aktora będzie dotyczyć nie tylko wizerunku, ale także kierunku rozwoju projektów, sposobu opowiadania historii marki czy jej dialogu z nowym pokoleniem klientów.

Ten model współpracy coraz częściej pojawia się w segmencie luksusowym, ale wciąż pozostaje stosunkowo rzadki szczególnie w tak hermetycznej dziedzinie jak wysokie zegarmistrzostwo. Wejście w nie postaci o silnym kapitale kulturowym może tę dynamikę zmienić, pod warunkiem że nie zaburzy jej korzeni i autentyczności.

 W przypadku Chalameta wszystko wskazuje na to, że ta równowaga jest możliwa do osiągnięcia. Dla samego aktora po wizerunkowym kryzysie związanym z kontrowersyjną i przypomnianą ostatnio przez Charlize Theron wypowiedzią na temat rzekomego braku znaczenia baletu i opery, wydaje się próbą szukania nowych dróg rozwoju. Wejście do rodziny Urban Jürgensen dędzie dla niego pierwszą rolą partnerską w firmie, a dla marki – pierwszą współpracą z postacią o globalnej sławie.

Paulina_Januszewska

Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.

Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_zegarki-3

Charakter i funkcja, czyli zegarki pilotów, które podbiły niebo i nadgarstki

Czytelność i niezawodność hartowana w ekstremalnych przeciążeniach – to DNA współczesnych „pilotów”, które sprawia, że są bezkonkurencyjne także, gdy stąpa się twardo po ziemi.

Model Swatch x Omega MoonSwatch Mission to the Moon 1969

Swatch i Omega z kolejnym głośnym collabem: nadchodzi nowy MoonSwatch

Doskonale pamiętamy dantejskie sceny związane z wypuszczeniem zegarków Swatch i Audemars Piguet. Szwajcarzy nie próżnują i dostarczają następny prestiżowy drop.

Małe zegarki męskie

Małe zegarki, wielki powrót klasycznych proporcji

Zegarek nie musi dominować nadgarstka, żeby przyciągać uwagę. Po latach znów liczą się proporcje,  traktuje się go jak biżuterię, a podział na modele damskie i męskie przestaje mieć znaczenie.

1920x1080_elegancja

Elegancja i balans, czyli męskie zagarki garniturowe

Zegarek garniturowy jest paradoksem: ma być widoczny, ale i z klasą, więc niekoniecznie rzucający się w oczy. Chociaż lepiej powiedzieć, że jest jak dobrze postawiona kropka w zdaniu. Niby drobiazg, ale decydujący o sensie i znaczeniu.

1920x1080_retro_zegarki

Męskie zegarki w stylu vintage i retro. Klasyczne modele, które się nie starzeją

Klasyczne proporcje, skórzane paski, prostokątne koperty i design, który od dekad pozostaje aktualny. Oto pięć zegarków dla miłośników estetyki vintage i retro. Od kultowego Casio po zegarki z segmentu haute horlogerie, wybraliśmy pięć modeli inspirowanych estetyką vintage i retro, które udowadniają, że klasyczne wzornictwo nie potrzebuje daty ważności.

ARTYKUŁ PARTNERSKI  Robert Lewandowski BOSS EYEWEAR wiosna/lato 2026

Robert Lewandowski i BOSS EYEWEAR prezentują kolekcję wiosna/lato 2026

Dobra współpraca ni kończy się po jednym sezonie. Robert Lewandowski, który został ogłoszony ambasadorem marki BOSS EYEWEAR w zeszłym roku, wciąż kontynuuje tę rolę, reprezentując BOSS na rynku polskim oraz w krajach niemieckojęzycznych – Austrii, Niemczech oraz Szwajcarii.

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_szczelnosc

Szczelność i czytelność, czyli najlepsze zegarki dla nurków

W biurze minuta bywa umowna – „oddzwonię za moment” może oznaczać telefon za godzinę. Pod wodą nie ma marginesu na błąd. I dlatego właśnie diver nie jest zegarkiem tylko „do stylówki”. To potężne narzędzie, które chroni przed ryzykiem.

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_mistrz_spektaklu

Jacob & Co., czyli mistrz mechanicznego spektaklu

Zaczynał w nowojorskim Diamond District, gdzie jako młody imigrant z Uzbekistanu szybko przydomek „Jacob the Jeweler”. Potem wszedł w świat zegarków i złamał wszystkie obowiązujące zasady konserwatywnego zegarmistrzostwa, rzucając wyzwanie szwajcarskiemu establishmentowi. To on stworzył legendarny zegarek Five Time Zone, czyniąc z niego najbardziej pożądany statement piece popkultury. Dziś jego marka nie produkuje już tylko zegarków. Tworzy mechaniczne arcydzieła, które przesuwają granice tego, co możliwe. Jacob Arabo udowadnia, że biżuteryjny przepych nie wyklucza hiperzaawansowanej inżynierii.