PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Sylwetki

Anja Rubik: „Mogę i staram się zmieniać świat”

Przyciąga spojrzenia i wytrąca z przyzwyczajeń. Wyróżnia się światowej sławy modelka, która stała się jedną z najbardziej wpływowych kobiet XXI wieku.

Udostępnij

Anja Rubik GQ Poland The Art Issue

Anja Rubik: „Pozycja, którą zbudowałam przez 20 lat w świecie mody, pozwoliła mi stworzyć platformę, gdzie mam głos słyszany przez innych” Autor zdjęcia: Paola Kudacki

Beata Nowicka
12.05.2026

Kiedy spotkałyśmy się pierwszy raz, 17 lat temu, zajmowała trzecie miejsce w zestawieniu Top 50 Models portalu models.com. Dwa lata później trafiła na elitarną listę Industry Icons. Kanye West na koncercie w Madison Square Garden w Nowym Jorku śpiewał: „Dinner with Anna Wintour, racing with Anja Rubik” (Kolacja z Anną Wintour, wyścigi z Anją Rubik). Kiedy pytam, kim jest dzisiaj, śmieje się, że to trudne pytanie. Osiągnęła spektakularny sukces, stoczyła ważne i wielkie batalie społeczne, a wciąż jest w niej nieśmiałość dziewczynki. Nie znosi etykietowania:

– Mówią ci, kim jesteś, i to oznacza, że już nie możesz zrobić niczego innego. Ale kto mi zabroni? – Jej? Nikt! – Lubię wprowadzać zmiany. Nie tyle krzyczeć o tym, jak bardzo jest źle, ile od razu oferować konkretne rozwiązanie. – Bardziej niż „aktywistka”, podoba jej się określenie „działaczka społeczna”. Nigdy nie powiedziała o sobie „top modelka”. A wciąż jest na topie. Na pokazie Saint Laurent olśniła we wzorzystej marynarce o pudełkowym kroju, spod której wystawała kanarkowa mini z koronką. Z domem mody Saint Laurent Anja ma kontrakt, jakiego nie posiada żadna inna modelka. Kontrakt na wyłączność.

 

Anja Rubik

Osiągnęła spektakularny sukces, stoczyła ważne i wielkie batalie społeczne, a wciąż jest w niej nieśmiałość dziewczynki. Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Droga Anji nie jest banalną opowieścią o sukcesie pod hasłem: wystarczy uwierzyć w siebie i ciężko pracować. Jej historia jest złożona. Mówi o samotności, niepewności, mierzeniu się z własnymi słabościami. I potrzebie rozwoju. Miała 18 lat, kiedy Karl Lagerfeld zaprosił ją do swojego domu. Lubił dziewczyny o silnym charakterze i własnych poglądach, dlatego Anja została jedną z jego ulubionych modelek i muzą. Po śmierci mistrza powiedziała: „Najpiękniejsze w Karlu Lagerfeldzie było to, że do końca zachował ciekawość świata i głód wiedzy. Skupiał wokół siebie młodych ludzi z przeróżnych dziedzin. Z nich czerpał. W swojej głowie pozostał młodym człowiekiem”. To jej ideał. Nieustanny rozwój intelektualny. Niezgoda na stagnację. Przekraczanie granic komfortu. Potrzeba, by życie było czymś więcej niż sumą osiągnięć.

Miała 15 lat, gdy zadebiutowała na paryskim pokazie haute couture Chanel. Rok później wzięła udział w pokazie Alexandra McQueena w Londynie. Paryż ukształtował ją jako kobietę. Mieszkała w chambre de bonne (kawalerce na poddaszu), pracowała i uczyła się w brytyjskim liceum. – Żyłam jak odludek. Nie dogadywałam się z rówieśnikami, a jednocześnie byłam za młoda albo zbyt przestraszona, żeby zaprzyjaźnić się z kimś ze świata mody.

– To odczarowuje mit pięknej dziewczyny, której wszystko przyszło łatwo. – Nie miałam luźnego podejścia do pracy, do życia – dodaje. Stąd jej samodyscyplina i poczucie odpowiedzialności. Z Paryża pisała listy do taty, lekarza weterynarii. Zachował je i podarował córce na 30. urodziny. Jeden z nich kończy się zdaniem, które stało się mottem jej życia: „Lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż tego nie zrobić i potem żałować”. Miała wtedy 16 lat. To ta dziewczyna pociąga za sznurki w swoim świecie.

 

Anja Rubik

Droga Anji nie jest banalną opowieścią o sukcesie pod hasłem: wystarczy uwierzyć w siebie i ciężko pracować Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Pozycję w modzie budowała świadomie i konsekwentnie. Przygotowała listę fotografów, z którymi chciała pracować. Otwierali ją Inez Van Lamsweerde i Vinoodh Matadin. Robili zdjęcia artystyczne, ponadczasowe. Kiedy zrozumiała, że agencja jej nie pomoże, przejęła kontrolę. Podczas sesji dla „Elle” w paryskim studiu usłyszała, że Inez pracuje piętro wyżej. „Przypadkowo” tam weszła. Tydzień później przyszła propozycja pracy przy kampanii Chloé, a po kolejnych dwóch zaproszenie na sesję dla francuskiego „Vogue’a”. – Spotkanie, które wyreżyserowałam, okazało się punktem zwrotnym mojej kariery. To było 22 lata temu. Od tamtej pory współpracujemy kilka razy w roku. Kilka dni temu w Amsterdamie celebrowaliśmy 40-lecie ich pracy. Wzruszające.

Od początku było jasne, że moda to za mało. „Jest fantastyczna, ale... nie ratuje świata” – powtarza, odkąd ją znam. Ma nadmiar energii, twórczego głodu. Poznaje Paula Watsona, aktywistę, który współpracuje z Parley for the Oceans. Jego słowa: „Codziennie chodzę spać z czystym – w miarę – sumieniem, bo zrobiłem coś pożytecznego nie tylko dla siebie”, stają się jej paliwem. W imieniu organizacji chroniącej oceany przemawia na zgromadzeniu w ONZ, namawia „Porter Magazine”, żeby poświęcił im cały numer. I zespół Massive Attack, żeby napisał im piosenkę! Budzi zaufanie, bo za jej zaangażowaniem stoi przekonanie, a nie kalkulacja.

 

Anja Rubik

Anja nie lubi prostych podziałów na dobrych i złych, winnych i niewinnych Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Dzieciństwo w Afryce z rodzicami lekarzami weterynarii nauczyło ją patrzenia na świat z większą uważnością. Tam relacja człowieka z naturą jest czymś realnym, a nie dekoracją z Instagrama. – Żyłam tam do 12. urodzin i wydaje mi się, że do tego wieku mamy nieograniczoną wyobraźnię, poczucie, że wszystko jest możliwe. Potem coraz szybciej przyswajamy reguły gry świata dorosłych. Ostatnio zauważyłam, że połowę życia uczymy się, jak dopasować się do systemu, a potem próbujemy połowy z tego się oduczyć, żeby znowu spojrzeć na świat własnymi oczami. 

– To sposób myślenia charakterystyczny dla Anji. Niby o dzieciństwie, a tak naprawdę o wolności jednostki. Afrykańska część jej biografii wyposażyła ją w wewnętrzny kompas. Kiedy mówi o ekologii, widzi zależności, systemy i nierówności. – Od lat powtarzam, że od zwykłych ludzi dużo zależy, ale najważniejsza jest odpowiedzialność rządów i rozwiązania systemowe. Człowiek, który walczy z głodem, nie będzie przejmować się plastikiem ani ginącymi gatunkami, bo dla niego to abstrakcyjny problem. 

– Anja nie lubi prostych podziałów na dobrych i złych, winnych i niewinnych. – Potępiajmy tych, którzy organizują polowania i kupują te kości i skóry. Oni mają wybór, kłusownicy nie, bo decydują między nosorożcem a rodziną. – Potrafi łączyć empatię z dalekowzrocznością. Nie szuka prostego moralnego komfortu. Woli prawdę, nawet niewygodną. Przytacza słowa Baracka Obamy: „Każdy ma prawo do swojego zdania, ale nie do swoich faktów. Bo fakty są jedne”. I komentuje: – Pozwalamy, żeby politycy i wielkie biznesy robiły, co chcą. Czas na pobudkę! Nie wolno dłużej przymykać oczu. – To zdanie można potraktować jako jej życiowe motto.

 

Anja Rubik

Im mocniejszą miała pozycję w modzie, tym wyraźniej skręcała w stronę spraw społecznych. Bez fałszywego heroizmu Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Kiedy wybucha wojna w Ukrainie – między pokazem mody w Paryżu a przedoscarową kolacją w Los Angeles, której gospodarzem był Saint Laurent – jedzie do Lwowa i robi materiał dla „The Wall Street Journal”. Na kolacji siedzi obok Pedro Almodóvara, rozmawiają o wojnie. Dręczy ją dysonans moralny – zderzenie tragedii z normalnością. 

– Od dłuższego czasu żyję w konflikcie z samą sobą. Po jednej stronie ludzie cierpią i giną. Po drugiej śmieją się, chodzą do kina, siedzą w kawiarniach, pracują. Ale co innego mamy robić? – pyta retorycznie. – Nie wezmę karabinu na ramię i nie pojadę na front, bo za dużo bym tam nie zdziałała. Ale pomagam, jak mogę. – Działa, wspiera uchodźców na Dworcu Centralnym w Warszawie. – Wojna skazała ich na ofiarność obcych ludzi w obcym kraju – mówi. To będzie dla niej ważna lekcja.

Wysoka pozycja w świecie mody, uroda, sukces i przyjaźnie w środowisku high society dawały jej możliwość życia w raju. Mogłaby siedzieć w baśniowym domu na Majorce albo w paryskim apartamencie z widokiem na Wieżę Eiffla i odcinać kupony od kariery. Ona takiego „raju” nie chce. Zawsze szuka czegoś, co nada jej karierze głębszy sens. Im mocniejszą miała pozycję w modzie, tym wyraźniej skręcała w stronę spraw społecznych. Bez fałszywego heroizmu.

 

Anja Rubik

Anja Rubik: „Polskie biznesy powinny częściej pomagać organizacjom pozarządowym – nie tylko SexedPL – bo to się po prostu opłaca” Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Jej najważniejszy społeczny projekt narodził się w 2017 roku z konkretnego gniewu. Z protestów kobiet, Czarnych Marszów, z poczucia, że państwo znowu usiłuje podporządkować kobiece ciało ideologii. – Zaczęłam czytać, jak to wygląda w innych krajach, gdzie aborcja jest legalna, czyli w Europie – wszędzie oprócz Polski i Malty. Odkryłam, że zabiegów jest tam mniej. Okazało się, że stoi za tym solidna edukacja seksualna. W Polsce mieliśmy gigantyczną lukę w systemie, którą nikt się nie zajmował. To był temat tabu. Bali się go wszyscy: państwo, szkoła i rodzice – mówi. 

Dodatkowym obciążeniem był wstyd i brak języka. Skala niewiedzy była wstrząsająca. Tak narodził się SexedPL. W pierwszej kampanii pod hasłem: „Cała Polska rozmawia o seksie”, wzięli udział m.in. Monika Brodka, Małgorzata Szumowska, Maciej Stuhr, Sebastian Fabijański, Mary Komasa, Dorota Masłowska. Obejrzało ją ponad 10 milionów ludzi. Ogromny sukces. Tyle że Anji nie interesuje powierzchowny efekt. Interesuje ją realna zmiana. Szybko zrozumiała, że ta społeczna to proces długofalowy. Potrzeba edukacji, wsparcia i systematycznej pracy. 

Rok później wydała książkę „#SexedPL. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie”, która stała się podręcznikiem dla młodzieży i dorosłych. To kompendium rzetelnej wiedzy podanej w bezpretensjonalny sposób. Po latach skomentowała: „Myślałam, że ta książka mnie wykończy. Przeżyłam tyle różnych sytuacji w moim życiu zawodowym, ale robienie tego podręcznika było doświadczeniem ekstremalnym”. To była jej misja.

 

Anja Rubik

Anja Rubik: „Kiedyś w modzie było więcej kreatywności, a mniej kontroli. Dziś rządzi nienasycony głód nowości. I prawa rynku, czymkolwiek są” Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Kiedy zaczynała, pomagało jej dwoje ludzi. Po dziewięciu latach Fundacja SexedPL stała się instytucją. 24 osoby pracują non stop. – Ten zespół to moja największa duma. Jesteśmy współczesnym koniem trojańskim, który od wewnątrz „rozsadził” system – mówi. Zmienili język, którym rozmawia się w Polsce o dojrzewaniu, zgodzie na seks, antykoncepcji, tożsamości, przemocy, zdrowiu. 

Dziś SexedPL ma gigantyczne zasięgi w mediach społecznościowych. Na Instagramie ponad 12 milionów wyświetleń miesięcznie, na TikToku nawet 22 miliony w jeden miesiąc. Przygotowane przez fundację scenariusze „lekcji bez tabu” ściągnęło ponad 26 tysięcy osób. Antyprzemocowa linia w ubiegłym roku odebrała kilkanaście tysięcy połączeń (telefon 720 720 020 działa codziennie od 10 do 22), współpracuje z policją, ma darmowe i anonimowe konsultacje online. Fundacja wydała drugą książkę, tym razem dla rodziców. Stworzyła projekt szczepień przeciwko HPV wprowadzony do szkół we wrześniu 2024 roku. Pod koniec 2025 roku, w ramach współpracy fundacji z ministrą zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą, ruszyła kampania profilaktyki raka piersi – w ciągu czterech dni na mammografię zapisało się ponad 30 tysięcy kobiet. Każda akcja idzie w parze z pomocą. 

Anja podkreśla: – Z konkretnymi działaniami łączymy prywatny biznes. W ten sposób można zrobić dużo dobrego. My mamy ogromne zasięgi, zaangażowaną społeczność i silny network medialny. Firmy, wspierając ważne społecznie działania, budują nowoczesny, bliższy ludziom wizerunek, co przekłada się na lojalność konsumentów i długofalową wartość, również finansową. Polskie biznesy powinny częściej pomagać organizacjom pozarządowym – nie tylko SexedPL – bo to się po prostu opłaca. Firmy, w których na dyrektorskich stanowiskach są kobiety, o wiele szybciej nawiązują współpracę z NGO-sami. Mamy większą wrażliwość i wyobraźnię, żeby dostrzec korzyści takiego partnerstwa – mówi.

 

Anja Rubik

Autentyczność i integralność to jej znaki rozpoznawcze Autor zdjęcia: Paola Kudacki

W 37-milionowym kraju SexedPL wywarło realny wpływ na politykę edukacyjną i zdrowotną państwa. O tym, jak działa, wykorzystuje platformy medialne i popkulturę, żeby dotrzeć do ludzi, Anja mówiła w 2019 roku na szczycie ONZ w Kenii. To był największy kongres od 40 lat. Wzięło w nim udział ponad pięć tysięcy osób ze 150 państw. 

– To był dla mnie wielki zaszczyt – wspomina. Przyleciała na cztery dni, a została prawie cztery tygodnie. Poznała rodzinę Hamiltonów, która założyła organizację Save the Elephants. Przez tydzień codziennie jeździła z jej badaczami i naukowcami na różne ekspedycje. Od nich dowiedziała się o projekcie Elephants and Bees dr Lucy King. Udała się do Rezerwatu Narodowego Samburu i przez tydzień współpracowała z zespołem King, która – by rozwiązać konflikt między słoniami a farmerami – wymyśliła płoty z uli, ponieważ słonie boją się pszczół. Wróciła do Nairobi, by wesprzeć przyjaciela Jimka, który pracował tam z dziecięcą orkiestrą Ghetto Classics. Poznała wtedy Bartosza Przybyła-Ołowskiego, który w slamsach stworzył program edukacyjny „Razem Pamoja”. Pomogła. Jest typem lidera. Nie pyta, czy może coś zrobić, po prostu robi.

– Pozycja, którą zbudowałam przez 20 lat w świecie mody, pozwoliła mi stworzyć platformę, gdzie mam głos słyszany przez innych. Mogę i staram się, choćby w minimalny sposób, zmieniać świat. Dziś nikt nie bierze odpowiedzialności za to, co mówi, co robi. Nie istnieje wiarygodność. Mamy poczucie, że internet nas łączy, a tak naprawdę jest na odwrót. Instagram, Facebook czy TikTok serwują nam jeden światopogląd, bo algorytmy za nas wybierają to, w czym się odnajdujemy. Nie widzimy różnorodności, postów osób, które postrzegają rzeczywistość inaczej niż my. Zamykamy się w bańce.

 

Anja Rubik

Anja Rubik: „Poczucie sprawczości daje mi rodzaj moralnej satysfakcji” Autor zdjęcia: Paola Kudacki

Wciąż pozostaje ikoną stylu, choć świat mody zmienia się i pędzi. – Stracił swoją elitarność – mówi Anja. – Z jednej strony dobrze, bo stał się bardziej dostępny, otwarty na nowe talenty. Z drugiej – rodzinne czy autorskie domy mody zostały przejęte przez międzynarodowe korporacje i grupy kapitałowe. O trendach decydują algorytm, pieniądze i konsumenci. Czyli platformy społecznościowe. Zniknęła magia, znika indywidualizm. Projektanci zamiast tworzyć dwie-cztery kolekcje rocznie, są zmuszani do czternastu. Młodzi twórcy po dwóch sezonach odpadają. Kiedyś w modzie było więcej kreatywności, a mniej kontroli. Dziś rządzi nienasycony głód nowości. I prawa rynku, czymkolwiek są. Tempo jest brutalne. Trudno się temu przeciwstawić. Mam ogromne szczęście, że związałam się z domem Saint Laurent, który prowadzi mój przyjaciel, Anthony Vaccarello. Z podziwem patrzę, jak w tym nowym świecie mody, gdzie tak trudno zachować swoje DNA, on walczy o niezależność i decyzyjność. Dziś największym luksusem jest autorska wizja i autentyczność. On ją ma. Pokazuje projekty, w które wierzy. W pierwszych rzędach na jego pokazach obok gwiazd, które mają gigantyczne zasięgi w mediach społecznościowych, siedzą wspaniali artyści, którzy nie używają Instagrama. To oni go inspirują i pozostają integralną częścią jego świata.

Niewielu wie, że poznali się, kiedy Anthony był początkującym projektantem. Wierzyła w niego i wykorzystała swoją pozycję w świecie mody, żeby mu pomóc. Ich pierwsze spotkanie zorganizował paryski agent Anji. 

– W jego miniaturowym studiu przymierzyłam parę rzeczy i od razu załapaliśmy vibe’a. Zaprosiłam go na koktajl „Vogue’a” jako osobę towarzyszącą. Zaczęliśmy rozmawiać o jego pierwszym pokazie. Nie miał na to środków, ale ja wierzyłam w jego ogromny talent. Skrzyknęłam kilka dziewczyn, które wystąpiły na wybiegu pro bono i poprosiłam o pomoc Alexandre’a de Betaka, znanego producenta pokazów mody. Tak się zaczęło. – Przełomem była Met Gala. Anthony zaprojektował dla Anji słynną satynową suknię w odcieniu złamanej bieli, która przeszła do historii jako jedna z najpiękniejszych kreacji wydarzenia. Fason z głębokim dekoltem i rozcięciem sięgającym do biodra mogła unieść tylko Anja Rubik. To ostatnie było potem kopiowane przez wielu projektantów. Połączyła ich przyjaźń i podejście do mody, która jest dla nich częścią życia, a nie tylko pracą.

 

Anja Rubik

Anja Rubik: „Uważam się za gigantyczną szczęściarę i chciałam podzielić się tym z innymi” Autor zdjęcia: Paola Kudacki

 

Autentyczność i integralność to jej znaki rozpoznawcze. Komentując pytania o wiek i pokolenie modelek, które może pracować dłużej, mówi: – Będę nieskromna, to nie ma nic wspólnego z pokoleniem, tylko z karierą, którą albo uda się komuś zbudować, albo nie. – Anja nie wierzy w sukces jako przypadek. Wierzy w konsekwencję i balans. Częściej mówiła „nie” niż „tak”. 

– Jako wysoka blondynka o niebieskich oczach miałam mnóstwo świetnych finansowo propozycji komercyjnych. Ale od początku nie chciałam utożsamiać się z tym światem. Bardziej zależało mi na obecności w edytorialach, kampaniach i na ekskluzywnych wybiegach. Czułam, że muszę zachować autentyczność, jakąś tajemnicę. Wiedziałam, czego nie chcę – nawet jeśli było to modne, korzystne czy atrakcyjne. – To wymaga konsekwencji i świadomości, kim się chce być. W świecie mody stworzyła swój indywidualny, ekskluzywny wizerunek. Trendy się zmieniają, czas mija, a Anja Rubik wciąż zachwyca i inspiruje. Jest wiarygodna. Jej magnetyzm jest odbiciem osobowości. Na tym polega jej fenomen.

 

Anja Rubik

Dzieciństwo w Afryce z rodzicami lekarzami weterynarii nauczyło ją patrzenia na świat z większą uważnością. Autor zdjęcia: Paola Kudacki

Dzięki temu, że dołączyła do zespołu Impact’26 jako Global Impact Advisor, do Poznania przyjechali światowej sławy artysta Jeff Koons, którego zna z Nowego Jorku, Paul Watson – jeden z założycieli organizacji Greenpeace, fundator Sea Shepherd, Frances van Hasselt – artystka z RPA. Razem z przedstawicielami lokalnej społeczności opowiadają o zrównoważonej modzie. 

– Lubię konsulting. Lubię łączyć ludzi, pomagać, naprawiać, sprawiać, że ważne kwestie mogą ujrzeć światło dzienne. Poczucie sprawczości daje mi rodzaj moralnej satysfakcji. Nigdy niczego nie zrobiłam z próżności, tylko z wdzięczności. Uważam się za gigantyczną szczęściarę i chciałam podzielić się tym z innymi – mówi. Kiedy ją pytam, jak się zmieniła przez te 17 lat, po chwili namysłu odpowiada: – Dużo lepiej czuję się we własnej skórze. Trochę czasu mi to zajęło. Jedno się nie zmieniło – głód nauki, nowych doświadczeń i kolejnych wyzwań.

Specjalne wydanie The Art Issue GQ Poland już w sprzedaży!

Więcej w tym temacie:

Czytaj więcej

1920x1080_sochan

Jeremy Sochan. Władca pierścienia

W wieku 23 lat Jeremy Sochan jako pierwszy Polak został mistrzem NBA. Na ten sukces NY Knicks czekali aż 53 lata, a Sochan występuje w ich barwach dopiero pierwszy sezon. Czy to początek wielkiej kariery polskiego koszykarza? – Ten chłopak miał wielkie marzenia, które teraz się spełniają – mówi w rozmowie z GQ Poland Magdalena Tronina, koszykarka, trenerka i przyjaciółka rodziny Sochanów.

Masza Wągrocka z „Matek pingwinów” o odwadze

Masza Wągrocka o lęku, odwadze i dorastaniu

„Matki pingwinów” przyniosły jej przełom, a „Znieczulenie” otwiera kolejny rozdział kariery. W rozmowie Masza Wągrocka opowiada o nierównym traktowaniu aktorek w branży, lęku, który przez lata napędzał jej życie, i momencie, w którym przestała bać się dorosłości.

Kylian Mbappé w sesji dla GQ

Najlepszy timing świata według Kyliana Mbappégo

Kapitan reprezentacji Francji Kylian Mbappe został najlepszym strzelcem w historii swojego kraju, strzelając 16 czerwca br. dwie bramki przeciwko Senegalowi na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2026. Pobił tym samym rekord Oliviera Giroud, który zdobył 57 goli.

Hugh Jackman nie może uwolnić się od roli Wolverine'a

Hugh Jackman: od Wolverine’a do Robin Hooda. Jak został człowiekiem od zadań specjalnych?

Niegdyś wuefista, dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. I choć swoją popularność zawdzięcza marvelowskim blockbusterom, portfolio 58-letniego Hugh Jackmana oferuje znacznie więcej niż akcję skrojoną pod fanów komiksów i przeznaczoną wyłącznie na duży ekran.

Jeff Koons

Jeff Koons – geniusz czy król kiczu?

Od dekad budzi skrajne emocje. Dla jednych jest symbolem upadku sztuki, dla innych twórcą, który najlepiej uchwycił logikę współczesnej kultury wizualnej. W maju jako gość konferencji Impact’26 w Poznaniu przypomniał, że w jego przypadku granice sztuki nie istnieją. W końcu wysłał własne rzeźby na Księżyc.

Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki kradną sceny w „Morfeuszu”

Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki: dwóch rozrabiaków z „Morfeusza”

Serial „Morfeusz” przyniósł Kamilowi Szeptyckiemu pierwszą główną rolę, a Mateuszowi Kmiecikowi kolejnego twardziela. Jednak najciekawsze wydarzyło się poza kadrem – obaj odkryli, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczali.

Ignacy Liss bohaterem okładki GQ Poland

Ignacy Liss. Duma i uprzedzenie

W konkursie głównym jednego z najważniejszych serialowych festiwali świata – Séries Mania – Grand Prix zdobył „Proud”, najnowsza polska produkcja HBO Max. Statuetkę dla najlepszego aktora odebrał odtwórca głównej roli – Ignacy Liss. Nagle, w ciągu jednego dnia, zrobiło się o nim głośno.

Jakub Józef Orliński

Jakub Józef Orliński i bogowie Olimpu

Co musi się wydarzyć, żeby zwyczajny chłopak, skejt z Żoliborza, zaśpiewał w Metropolitan Opera albo na otwarciu letnich igrzysk olimpijskich, albo wystąpił z ASAP Rockym na prestiżowej gali Des Pièces Jaunes w La Défense Arena?