PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Sport

Życiowy sukces Mai Chwalińskiej. Od kwalifikacji po sam finał Roland Garros

Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie zaryzykowałby stwierdzenia, że Chwalińska zajdzie tak wysoko w zawodach rozgrywanych na paryskich kortach. Chociaż nie udało się jej zwyciężyć w wielkim finale, to wynik nadal jest godny podziwu.

Udostępnij

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026 Autor zdjęcia: Getty Images

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA
06.06.2026

Maja Chwalińska z życiowym sukcesem podczas francuskiego Wielkiego Szlema. To trzecia – po rewelacyjnej Idze Świątek oraz Jadwidze Jędrzejowskiej – polska tenisistka, która dotarła tak daleko. Niesamowite jest, że Chwalińska zadebiutowała w turnieju głównym French Open i od razu doszła aż do finału. I możemy być dumni, że tak piękna historia wydarzyła się na naszych oczach. 

Kim jest Maja Chwalińska?

Jak pisaliśmy w sylwetce Chwalińskiej: Maja Chwalińska urodziła się w Dąbrowie Górniczej. Miasto nigdy nie należało do potęg tenisowych, nawet na Śląsku. Chcąc szlifować tenisowe talenty, rodzice wysyłali swoje dzieci raczej do klubów w Bytomiu czy Katowicach. W przypadku Mai było zupełnie inaczej. 

W wieku siedmiu lat – czyli dość późno jak na tenis – trafiła do entuzjasty tenisa, trenera Pawła Kałuży, który „wyłowił” ją podczas akcji Talentiada Tenisowa, organizowanej przez miasto. Trener od razu zauważył w niej nie tylko talent, ale także wyjątkową sprawność fizyczną i tzw. „czucie piłki”. Maja oprócz tenisa trenowała wtedy karate oraz siatkówkę. W sieci można znaleźć wywiad z dziesięcioletnią Mają, która nieśmiało mówi do kamery: „Zawsze chciałabym pozostać przy tenisie. Jeśli nie uda mi się w tenisie zawodowym, to chciałabym zostać trenerką.”

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026 Autor zdjęcia: Getty Images

Wyjście na prostą

Jeszcze niedawno Maja zmagała się z depresją, co bezpośrednio przełożyło się na sportową dyspozycję.

– W pewnym momencie przestałam odczuwać radość z gry, a na każdym meczu głównie walczyłam sama ze sobą. Były takie momenty, że nawet nie wiedziałam, z kim wychodzę na kort. Dotarłam do emocjonalnej ściany – mówiła otwarcie o chorobie Maja. – Pamiętam dzień, kiedy przyszłam na trening, usiadłam na ławce i po prostu się rozpłakałam. Nikomu nie życzę takiego stanu.

Podczas turnieju we Francji czuć było, że Chwalińska znalazła się we właściwym miejscu oraz idealnie trafiła z formą. Bijąca od niej pewność siebie, wychodzenie z trudnych sytuacji, udane długie wymiany czy sprytne zagrania. I radość z gry, która wróciła w najbardziej właściwym momencie. To był tenis na najwyższym, światowym poziomie i wielka radość dla kibiców.

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026 Autor zdjęcia: Getty Images

Jak przyszłość stoi przed Mają Chwalińską?

W artykule o finalistce Roland Garros 2026 pisaliśmy: „Maja Chwalińska jest dzisiaj przykładem na to, jak przekuć bardzo trudne doświadczenia zdrowotne w motywację do dalszej pracy. Przełomowym momentem dla zawodniczki był rok 2022, kiedy po raz pierwszy po przejściu eliminacji dostała się do głównej drabinki Wimbledonu. Zaczęła znowu wygrywać turnieje ITF i WTA 125, konsekwentnie budując swój ranking. Dziś zajmuje 114 pozycję w rankingu WTA. Najważniejsze jednak, że znowu zaczęła odczuwać czystą przyjemność z gry. 

Nadal też przyjaźni się z Igą Świątek. To właśnie Maja jako jedna z pierwszych udzieliła jej wsparcia po trudnym początku sezonu 2026. Teraz to Iga będzie trzymać kciuki za swoją przyjaciółkę, która udowodniła światu, że można wygrywać w zupełnie nieszablonowy sposób”.

Czy w czerwcu 2026 roku narodziła się kolejna wielka gwiazda polskiego tenisa? Wszystko na to wskazuje. Zawodniczka awansowała o imponujące 93 pozycje w rankingu i po weekendzie trafi na 21. pozycję w zestawieniu WTA. Cieszmy się zatem chwilą i dojściem Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros. I niech to będzie dopiero początek.

Więcej w tym temacie:

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA

Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.

Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.

Czytaj więcej

GettyImages-2286137333

Jak Matt Damon zrobił formę do „Odysei”? Trening, dieta i plan

Nie trenował siedem dni w tygodniu, nie zamieszkał na siłowni, ani nie próbował zbudować sylwetki przypominającej komiksowego superbohatera. Matta Damona do „Odysei” Christophera Nolana przygotowywał się na zaskakująco prostym planie, zgodnym z wizją jednego z najbardziej cenionych reżyserów.

Podsumowanie mundialu 2026

Zmiennicy, nowe rozdania i rozstania. Czy futbol obronił mundial?

Przed startem mistrzostw świata nie brakowało obaw o poziom, ingerencje polityczne i formę najlepszych drużyn. Jak było w praktyce? Podsumujmy mundial po finałowym meczu.

Sergio Ramos Hiszpania Argentyna

W świecie Yamala i Olise nie zapominajmy o Sergio Ramosie

Hiszpania sięgnęła po mistrzostwo świata drugi raz w historii. Sergio Ramos doskonale zna słodki smak wygranej – 16 lat temu również wniósł wymarzony puchar.

Mundial 2026: pierwszy w historii mistrzowski pierścień FIFA

Nie tylko Puchar i medale. Tak wyglądają pierwsze w historii mistrzowskie pierścienie FIFA

Początek nowej tradycji na mundialu? FIFA po raz pierwszy w historii wręczyła mistrzom świata mistrzowskie pierścienie. Podobny symbol triumfu mogą mieć również kibice.

Ferran Torres Argentyna Hiszpania

Złoty cios w dogrywce! Hiszpania odzyskuje piłkarski tron

W finale rozegranym na New York New Jersey Stadium w East Rutherford Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. O losach spotkania przesądził Ferran Torres, który w 106. minucie wykorzystał składną akcję hiszpańskiego zespołu i pokonał Emiliano Martíneza. Dla „La Roja” to drugi tytuł mistrza świata w historii po triumfie w Republice Południowej Afryki w 2010 roku.

Bukayo Saka podczas meczu Anglia-Francja na mundialu 2026

Najlepsze widowisko tego mundialu? Pięć momentów, które zapamiętamy z meczu Anglia – Francja

To miał być mecz, którego nikt nie chciał grać. Didier Deschamps otwarcie przyznawał, że jego piłkarze marzyli wyłącznie o finale. Thomas Tuchel mówił dokładnie to samo o Anglikach. Spotkanie o trzecie miejsce od lat budzi kontrowersje i często uchodzi za niepotrzebny dodatek do mundialu. Paradoks polega na tym, że właśnie ono okazało się najbardziej szalonym widowiskiem całego turnieju.

Lionel Scaloni i Luis De La Fuente podczas mundialu 2026

Ogień i woda. Luis De la Fuente i Lionel Scaloni walczą o zwycięstwo. Jaki czeka nas finał mundialu?

Jak wiele łączy dwóch selekcjonerów i dlaczego jeszcze bardziej magiczna jest relacja dwóch najlepszych piłkarzy Hiszpanii i Argentyny? Czy można się piękniej różnić, niż robią to finaliści tegorocznego mundialu? Przedstawiamy najciekawsze wątki niedzielnego meczu o mistrzostwo świata.

Djed Spence Anglia-Argentyna

Djed Spence nie zagra w finale mundialu, ale i tak zapamiętamy go na długo

Chociaż prowadzili, finalnie ulegli niezłomnej Argentynie. Anglikom zostaje pocieszenie w postaci meczu o trzecie miejsce, ale jest piłkarz, który może być w pełni dumny po przegranym półfinale.