Najlepsze widowisko tego mundialu? Pięć momentów, które zapamiętamy z meczu Anglia – Francja
PARTNERZY SERWISU
Sport
Najlepsze widowisko tego mundialu? Pięć momentów, które zapamiętamy z meczu Anglia – Francja
To miał być mecz, którego nikt nie chciał grać. Didier Deschamps otwarcie przyznawał, że jego piłkarze marzyli wyłącznie o finale. Thomas Tuchel mówił dokładnie to samo o Anglikach. Spotkanie o trzecie miejsce od lat budzi kontrowersje i często uchodzi za niepotrzebny dodatek do mundialu. Paradoks polega na tym, że właśnie ono okazało się najbardziej szalonym widowiskiem całego turnieju.
Udostępnij

Bukayo Saka oddaje strzał podczas meczu Francja – Anglia o 3. miejsce na mistrzostwach świata 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
Dziesięć goli, prowadzenie 4:0, spektakularna pogoń Francuzów, hat-trick Bukayo Saki i emocje do ostatnich sekund. Jeśli po latach ktoś będzie chciał wrócić do jednego meczu z mistrzostw świata 2026, istnieje spora szansa, że wybierze starcie Anglii z Francją.
Mecz, którego nikt nie chciał, ale wszyscy będą pamiętać
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem więcej mówiło się o tym, że mecz o trzecie miejsce nie ma sensu, niż o samym spotkaniu. Obaj selekcjonerzy nie ukrywali rozczarowania odpadnięciem w półfinale, a składy obu reprezentacji wypełnili zawodnicy, którzy wcześniej pełnili role rezerwowych. Trudno było spodziewać się widowiska. Tymczasem od pierwszych minut Anglicy narzucili zawrotne tempo. Już w trzeciej minucie Declan Rice przejął piłkę w środku pola, popędził pod bramkę Francji i mocnym strzałem zza pola karnego otworzył wynik. To był sygnał, że zamiast spokojnego dogrania turnieju dostaniemy mecz, który wymknie się wszelkim scenariuszom.

Mecz Francja - Anglia na mistrzostwach świata Autor zdjęcia: Getty Images
45 minut, które wyglądały jak nokaut
To, co wydarzyło się przed przerwą, było piłkarską demonstracją siły. Ezri Konsa podwyższył prowadzenie po rzucie rożnym, a później na scenę wkroczył Bukayo Saka. Skrzydłowy Arsenalu dwukrotnie wykorzystał fatalną organizację francuskiej defensywy i jeszcze przed przerwą skompletował dublet. Anglia schodziła do szatni z prowadzeniem 4:0, oddając siedem celnych strzałów – najlepszy wynik reprezentacji na mundialu od 1966 roku. Francja natomiast po raz pierwszy od blisko sześćdziesięciu lat straciła cztery gole jeszcze przed przerwą. Kamery uchwyciły ironiczny uśmiech Kyliana Mbappé, który wydawał się równie zaskoczony skalą katastrofy, co kibice na stadionie.
Francuska pogoń, która o mały włos nie przeszła do historii
Po przerwie wszystko się odwróciło. Didier Deschamps przeprowadził aż cztery zmiany i jego zespół wrócił na murawę jak odmieniony. Mbappé zdobył pierwszego gola, chwilę później wyłożył piłkę Bradleyowi Barcoli, a następnie sam ponownie trafił do siatki. Z 0:4 zrobiło się 3:4 i nagle to Anglia zaczęła wyglądać na zespół zagubiony. Michael Olise był motorem napędowym francuskich ataków, a jego kolejne podania otwierające drogę do bramki sprawiły, że zapisał się jako jeden z najbardziej sprawczych zawodników tego mundialu. Przez kilkanaście minut wydawało się, że jesteśmy świadkami jednej z najbardziej spektakularnych pogoni tego mundialu.

Mecz Anglia-Francja na mistrzostwach świata Autor zdjęcia: Getty Images
Hat-trick Bukayo Saki
Francuski zryw przerwał człowiek, który od początku był twarzą angielskiej ofensywy. Gdy Francuzi naciskali coraz mocniej, Djed Spence został sfaulowany w polu karnym, a do piłki podszedł Bukayo Saka. Pewnym strzałem wykorzystał jedenastkę i skompletował hat-tricka, odbierając rywalom impet. To był występ, który potwierdził, że skrzydłowy Arsenalu dojrzewa do roli jednego z liderów reprezentacji Anglii. W meczu pełnym gwiazd to właśnie on był zawodnikiem, który zrobił największą różnicę.
Idealne zakończenie szalonego spektaklu
Francuzi nie odpuścili nawet wtedy. W doliczonym czasie gry Ousmane Dembélé zdobył czwartego gola i jeszcze raz rozpalił nadzieje na cud. Ostatnie słowo należało jednak do Jude'a Bellinghama. Pomocnik Realu Madryt wszedł z ławki i w 98. minucie efektownym rajdem minął obrońców, ustalając wynik na 6:4. Tym samym przypieczętował pierwszy od 1966 roku medal mistrzostw świata dla Anglii. To był również ostatni mecz Didiera Deschampsa jako selekcjonera Francji – koniec jednej z najbardziej udanych trenerskich er w historii reprezentacji.
Łącznie padło dziesięć bramek – najwięcej w meczu o medal mistrzostw świata od 1982 roku. Sam mecz przyniósł 38 strzałów, z czego aż 20 celnych, i od pierwszego do ostatniego gwizdka praktycznie nie pozwalał złapać oddechu.

Reprezentacja Anglii z brązowym medalem mistrzostw świata Autor zdjęcia: Getty Images
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
Złoty cios w dogrywce! Hiszpania odzyskuje piłkarski tron
W finale rozegranym na New York New Jersey Stadium w East Rutherford Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. O losach spotkania przesądził Ferran Torres, który w 106. minucie wykorzystał składną akcję hiszpańskiego zespołu i pokonał Emiliano Martíneza. Dla „La Roja” to drugi tytuł mistrza świata w historii po triumfie w Republice Południowej Afryki w 2010 roku.
Sport
Ogień i woda. Luis De la Fuente i Lionel Scaloni walczą o zwycięstwo. Jaki czeka nas finał mundialu?
Jak wiele łączy dwóch selekcjonerów i dlaczego jeszcze bardziej magiczna jest relacja dwóch najlepszych piłkarzy Hiszpanii i Argentyny? Czy można się piękniej różnić, niż robią to finaliści tegorocznego mundialu? Przedstawiamy najciekawsze wątki niedzielnego meczu o mistrzostwo świata.
Sport
Djed Spence nie zagra w finale mundialu, ale i tak zapamiętamy go na długo
Chociaż prowadzili, finalnie ulegli niezłomnej Argentynie. Anglikom zostaje pocieszenie w postaci meczu o trzecie miejsce, ale jest piłkarz, który może być w pełni dumny po przegranym półfinale.
Sport
Mundialowy antygwiazdor. Mikel Oyarzabal to cichy zwycięzca turnieju
Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Kiedy oczy całego globu zwrócone były na Kyliana Mbappe, Leo Messiego czy Jude’a Bellinghama doskonałą robotę robił po cichu inny piłkarz.
Sport
Nikt nie ma tak unikatowej estetyki, jak Michael Olise
Francuski skrzydłowy momentalnie stał się jedną z gwiazd tegorocznego mundialu. Dostarczył nie tylko boiskowych popisów, ale także niespotykanego poziomu aury.
Sport
Jude Bellingham z największą aurą na mundialu
Haaland? Messi? Mbappe? Wszyscy genialni piłkarze na mundialu mają wysoki poziom aury. Jest jednak jeden, którego boiskowa prezencja wykracza poza przyjętą skalę.
Sport
Jannik Sinner obronił tytuł na Wimbledonie. Piąty szlem dla Włocha
Najbardziej prestiżowy turniej tenisowy świata znów ma tego samego mistrza. Jannik Sinner właśnie obronił tytuł na Wimbledonie.
Sport
Erling Haaland: wielka strzelająca zielona flaga. Mundial należał do niego
Przeciwko Anglii w ćwierćfinale gola nie strzelił, nie pokonał w meczu kontrowersji i napięcia wielu swoich kolegów z Manchesteru City. Ale Erling Haaland pokazał, że mundial można wygrać na wiele różnych sposobów.