Siła białego dress code'u. Jak Wimbledon 2026 zamienił ograniczenia w styl
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Siła białego dress code'u. Jak Wimbledon 2026 zamienił ograniczenia w styl
Ceremonialne wejście Naomi Osaki, koronkowa sukienka Marty Kostyuk, biały garnitur Taylora Fritza i klasyczna elegancja Novaka Djokovicia. Wimbledon 2026 po raz kolejny udowodnił, że jeden z najbardziej restrykcyjnych dress code'ów w profesjonalnym sporcie paradoksalnie daje projektantom największe pole do popisu.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images, kolaż Klaudia Adamek
Nie ma drugiego turnieju Wielkiego Szlema, którego moda wzbudzałaby tyle emocji co Wimbledon. Gdy Australian Open, Roland Garros i US Open pozwalają markom eksperymentować z kolorami, grafikami czy odważnymi fasonami, londyński turniej od ponad wieku pozostaje wierny jednej zasadzie – zawodnicy mają występować niemal wyłącznie w bieli.
Paradoks polega na tym, że właśnie te narzucone przez organizatorów ograniczenia sprawiają, iż Wimbledon jest dziś jednym z najciekawszych wydarzeń modowych w świecie tenisa, a może nawet i sportu w ogóle. Kiedy nie można zwrócić uwagi kolorem, zaczynają się eksperymenty krojem, tkaniną, proporcjami, detalem i pomysłem, co w tym roku wyszło wyjątkowo dobrze.
Dlaczego Wimbledon wciąż każe grać na biało?
Historia białego dress code'u sięga końca XIX wieku, kiedy tenis był sportem brytyjskich elit. W epoce wiktoriańskiej ślady potu uznawano za nieeleganckie, a biała odzież miała je skuteczniej maskować. Z czasem praktyczny wymóg urósł do rangi symbolu. Dziś biel jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tożsamości Wimbledonu.
Choć współczesny tenis niewiele przypomina ten sprzed ponad stu lat, organizatorzy pozostali wierni tradycji. Regulamin All England Club wymaga, aby stroje były „niemal całkowicie białe”, a nawet niewielkie kolorowe elementy podlegają ścisłym ograniczeniom. W historii turnieju wielokrotnie zdarzało się, że zawodnicy musieli zmieniać buty, opaski czy elementy garderoby, które nie spełniały wymogów.
To jeden z powodów, dla których Wimbledon pozostaje tak wyjątkowy. Spośród wszystkich turniejów Wielkiego Szlema właśnie tutaj projektanci mają najmniej swobody, dlatego większego znaczenia nabierają konstrukcja stroju, faktury materiałów i jakość wykonania.
Nawet BOSS nie przekonał Wimbledonu
O tym, że zasady obowiązujące na londyńskich kortach nie są symbolem ani sugestią, są egzekwowane z konsekwencją – nawet wtedy, gdy za projektem stoi jedna z największych marek modowych na świecie, przekonał się w tym roku Matteo Berrettini. Włoski tenisista i finalista Wimbledonu z 2021 roku, od lat związany z marką BOSS, przygotował specjalną stylizację na wejście na kort. Projekt jednak nie został zaakceptowany przez organizatorów. Powód? Strój zawierał odcienie odbiegające od wymaganej przez Wimbledon bieli. Berrettini zdradził później, że projekt wpadał delikatnie w odcień off-white i beżu, co dla organizatorów wystarczyło, by nie dopuścić go do użytku.
Naomi Osaka zamieniła wejście na kort w modowy spektakl
Jeśli ktokolwiek pokazał, że w ramach wimbledońskich ograniczeń wciąż można stworzyć coś spektakularnego, była to Naomi Osaka. Była liderka rankingu WTA i czterokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych od kilu turniejów najwyższej rangi pokazuje coś, czego tenisowy świat wcześniej nie widział. Same sukienki do gry pozostają raczej minimalistyczne i umożliwiające poruszanie się po korcie, ale show zaczyna się jeszcze przed pierwszym serwisem.
Podczas Wimbledonu Japonka pojawiła się na korcie w efektownym białym płaszczu ozdobionym trójwymiarowymi kwiatami, szerokim pasem inspirowanym tradycyjnym obi i długim trenem. Projekt powstał we współpracy z projektantką Haną Yagi i nawiązywał do japońskiego stroju ceremonialnego shiromuku. Dopiero po zdjęciu płaszcza Osaka odsłaniała właściwy strój meczowy Nike. Iconic.
Marta Kostyuk pokazała, że biel nie musi być nudna
Kolejną z komentowanych i wyróżnianych stylizacji jest projekt przygotowany przez Wilsona dla ukraińskiej tenisistki Marty Kostyuk. Ten dotyczy jednak samej sukienki do gry. Nie próbował rewolucjonizować klasycznej tenisowej sylwetki, a zamiast tego projektanci skupili się na detalach. Koronkowe wykończenia, delikatne hafty i warstwowa spódnica sprawiają, że sukienka nabiera wizualnej lekkość i zwiewności podczas ruchu oraz romantyczny charakter, nie tracąc przy tym swojej sportowej funkcji. To projekt, który najlepiej ogląda się z bliska. Właśnie wtedy widać precyzję wykonania i dbałość o faktury, które na Wimbledonie często zastępują kolor jako środek wyrazu.
Stylizacja Kostyuk doskonale wpisuje się w filozofię londyńskiego turnieju. Nie próbuje łamać zasad, a pokazuje raczej, że nawet w ich ramach można stworzyć coś świeżego i charakterystycznego.

John Walton/PA Images via Getty Images
1/2
Marta Kostyuk

Robert Prange/Getty Images
2/2
Marta Kostyuk
Novak Djokovic: klasyka zawsze się obroni
Biała marynarka Lacoste z zielonym wykończeniem jest jedną z najbardziej eleganckich męskich stylizacji tegorocznego turnieju. Idealnie wpisuje się w estetykę All England Club, a to właśnie ten rodzaj elegancji od dekad definiuje Wimbledon. Trudno też nie odnieść wrażenia, że taki strój po prostu pasuje do Novaka Djokovicia. Siedmiokrotny mistrz Wimbledonu i żywa legenda tenisa jest jednym z zawodników najmocniej kojarzonych z londyńskim turniejem. Jego stylizacja nie wygląda jak kostium przygotowany na wyjątkową okazję, lecz jest naturalnym przedłużeniem relacji, którą zbudował z tym miejscem przez niemal dwie dekady.
Taylor Fritz: elegancja wraca do męskiego tenisa
Coraz większą uwagę do mody przywiązują również tenisiści z młodszego pokolenia niż Djokiović. Droga z szatni na kort przypomina tunnel walk znany z NBA, gdzie zawodnicy świadomie budują swój wizerunek jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Amerykanin Taylor Fritz pojawił się na Wimbledonie w pełnym białym garniturze marki BOSS. Elegancka stylizacja wielu kibicom przypomniała najbardziej eleganckie wejścia Rogera Federera sprzed kilkunastu lat, choć sam Fritz postawił na bardziej współczesny, swobodniejszy krój.

Taylor Fritz w garniturze marki BOSS na Wimbledonie 2026 Autor zdjęcia: Jan Kruger/Getty Images
Wimbledon ostatnim bastionem sportowej elegancji
W świecie sportu coraz trudniej znaleźć miejsce, które z taką konsekwencją pielęgnuje własną estetykę. Wimbledon robi to od ponad stu lat. Paradoksalnie właśnie dlatego pozostaje najbardziej inspirującym turniejem dla projektantów. Skoro nie można eksperymentować z kolorem, trzeba opowiadać historię inaczej – poprzez konstrukcję stroju, materiały, faktury i rzemiosło.
Tegoroczne stylizacje Naomi Osaki, Marty Kostyuk, Taylora Fritza i Novaka Djokovicia pokazują cztery różne sposoby interpretowania tej samej tradycji. Z kolei historia Matteo Berrettiniego przypomina, że granice tej kreatywności są bardzo wyraźnie wyznaczone. Właśnie w tym tkwi fenomen Wimbledonu.
Więcej w tym temacie:
- Słodko-gorzkie losowanie Wimbledonu 2026. Z kim zagrają Polki i Polacy?
- Biel, bunt i pot. Dlaczego Wimbledon wciąż każe tenisistom grać na biało?
- Oficjalnie: Maja Chwalińska z dziką kartą na Wimbledon 2026
- Alexander Zverev: Sportowe niebo, marketingowe piekło
- Maja Chwalińska i Dawid Podsiadło mają więcej wspólnego niż może się wydawać
- Alexander Zverev wygrał Roland Garros. Zobacz, jaki zegarek miał na ręku
Dziennikarz serwisu internetowego GQ.pl i papierowego GQ Poland. Wcześniej tworzył treści i content beauty w Glamour.pl jako redaktor online działu urody. Dziś w GQ Poland odpowiada za tematykę self-care w pełnym wymiarze – od pielęgnacji i kosmetyków (ma słabość do koreańskich), przez perfumy, po trendy i zjawiska, przybliżając czytelnikom i czytelniczkom nowoczesne podejście do troszczenia się o siebie. Po godzinach najchętniej znika ze swoim psem Heniem lub gra w tenisa. Jego comfort movie to „Nigdy w życiu” (podobno zawsze chciał być jak Judyta), a jako wierny od dziecka Potterhead wraca do filmów o Harrym Potterze kilka razy w roku – i dalej marzy o istnieniu magii.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Raport trendów wiosna-lato 2027. Sześć zjawisk, które zdominują nadchodzący sezon
Wygląda na to, że menswear przeżywa dziś swój najciekawszy moment od lat. Zwłaszcza jeśli porównamy go z damskimi wybiegami, które coraz częściej wydają się zakładnikami algorytmów, sprzedażowych analiz i bezpiecznych decyzji.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Trendy i zjawiska
Moda, która sprawia, że jesteś gotowy na wszystko
Nie lubisz rozstawać się ze swoją ulubioną wiatrówką lub plecakiem? Tęsknisz za górskimi szlakami i weekendami spędzanymi blisko natury, choć na co dzień funkcjonujesz w miejskiej dżungli? A może po prostu cenisz wygodę, jakość i ubrania, które sprawdzają się niezależnie od pogody? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, istnieje spora szansa, że gorpcore jest już częścią Twojego stylu – nawet jeśli nigdy wcześniej nie słyszałeś tej nazwy.
Trendy i zjawiska
Jacquemus wiosna-lato 2027: projektant wraca do tego, co robi najlepiej
Simon Porte Jacquemus jest znakomity wtedy, gdy przestaje gonić za statusem wizjonera i wraca do świata, który zna najlepiej: świata rozgrzanych kamiennych ulic, słonego powietrza, lnianych koszul, miękkich spodni i ubrań, które wyglądają jeszcze lepiej po całym dniu spędzonym na słońcu.
Trendy i zjawiska
Celine wiosna-lato 2027: Michael Rider projektuje modę dla ludzi, nie dla algorytmów
W czasach, gdy kolejne pokazy mody przypominają spektakle projektowane przede wszystkim pod dziesięciosekundowy reel na TikToku, Michael Rider robi coś niemal rewolucyjnego – pozwala ubraniom po prostu istnieć w realnym świecie.
Trendy i zjawiska
Mężczyzna romantyczny – Dries van Noten stawia na lekkość i kolory
Dyrektor kreatywny marki, Julian Klausner, idzie w stronę pięknej kolorystyki, męskiej ulotności i poetyckiego wręcz piękna.
Trendy i zjawiska
„The Bear” zmienił modę męską. Dlaczego wszyscy chcą dziś wyglądać jak Carmy?
Miał być serialem o gastronomii, a stał się jednym z najważniejszych modowych fenomenów ostatnich lat. Białe T-shirty, surowy denim i estetyka „chefcore” sprawiły, że Jeremy Allen White nieświadomie stworzył nowy wzorzec męskiego stylu.
Trendy i zjawiska
Jak z kiczu zrobić sztukę? Moschino opanowało ją do perfekcji
Prowokacja, satyra, teatralność – Moschino piękno definiuje inaczej. Mimo upływających lat i zmieniających się dyrektorów kreatywnych, ubrania wciąż traktuje jak płótno, na którym powstaje nie tylko sztuka, lecz także mocny społeczny komentarz.
Trendy i zjawiska
J’adore rave. Dior tańczy po swojemu
Rave nie umarł. Wciąż żyje. Do takich wniosków możemy dojść przyglądając się bliżej kolekcji Jonathana Andersona dla Diora. Odświeżony tweed, metalik i podarty denim to przepis na look, który równie dobrze co na imprezę, sprawdzi się co codziennych zadań.