Jacquemus wiosna-lato 2027: projektant wraca do tego, co robi najlepiej
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Jacquemus wiosna-lato 2027: projektant wraca do tego, co robi najlepiej
Simon Porte Jacquemus jest znakomity wtedy, gdy przestaje gonić za statusem wizjonera i wraca do świata, który zna najlepiej: świata rozgrzanych kamiennych ulic, słonego powietrza, lnianych koszul, miękkich spodni i ubrań, które wyglądają jeszcze lepiej po całym dniu spędzonym na słońcu.
Udostępnij

Kolekcję Jacquemus „Le Bonheur” pokazano na Korsyce Autor zdjęcia: materiały prasowe Jazquemus
Są marki, którym najbardziej szkodzi własny sukces. Jacquemus od kilku sezonów jest właśnie takim przypadkiem. Piszę to jako osoba, która kiedyś śledziła każdy ruch Simona Porte Jacquemusa z niemal dziecięcą ekscytacją. To była moda bezpretensjonalna, figlarna i rozbrajająco szczera – jakby projektant z Prowansji potrafił zamknąć wspomnienie letnich wakacji w kilku metrach lnu i bawełny.

Jacquemus kolekcja wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: materiały prasowe Jazquemus
Potem marka zaczęła rosnąć, a wraz z nią pojawiły się kompromisy: rozbudowana machina biznesowa, kolejne kategorie produktów, coraz większa presja na spektakl i ambicje, by wejść do tej samej ligi co współcześni kreatywni wizjonerzy pokroju Pietera Muliera czy Matthieu Blazy'ego. Problem polegał na tym, że Jacquemus nigdy nie musiał być drugim Alaïą ani nowym Chanel. Jego siłą zawsze było coś znacznie trudniejszego do skopiowania – umiejętność projektowania ubrań, które pachniały słońcem.

Autor zdjęcia: materiały prasowe Jazquemus
Dlatego najnowsza kolekcja „Le Bonheur”, pokazana na Korsyce, wydaje się czymś więcej niż kolejnym sezonem. To brzmi jak autorefleksja.
Szczęście jako powrót do początku
„Le Bonheur" oznacza po francusku szczęście, ale to także tytuł kultowego filmu Agnès Vardy. Sam pokaz odbył się na Korsyce – wyspie, na której Simon Porte Jacquemus spędzał letnie wakacje ze swoją zmarłą mamą. Nietrudno odczytać ten wybór jako osobisty gest. Tym bardziej, że sama kolekcja sprawia wrażenie, jakby projektant świadomie odrzucił potrzebę imponowania światu i postanowił przypomnieć sobie, dlaczego ludzie pokochali Jacquemusa kilkanaście lat temu.
Nie ma tu przesadnie konceptualnych konstrukcji ani sylwetek, które za wszelką cenę próbują udowodnić intelektualne ambicje marki. Zamiast tego dostajemy ubrania, które po prostu chce się nosić. I właśnie w tej prostocie tkwi ich siła.
Nie wielka moda, tylko wielkie lato
Najlepsze momenty kolekcji to te, w których Jacquemus przestaje udawać kogokolwiek innego. Fenomenalne, obszerne białe spodnie o balonowym fasonie wyglądają jak stworzone do spacerów po rozgrzanych uliczkach śródziemnomorskich miasteczek. Oversize'owy, pomarańczowy szlafrok inspirowany tym, który nosił Pablo Picasso, ma w sobie coś z nonszalancji artysty, który właśnie wyszedł na taras z filiżanką kawy. Garnitur z obniżoną talią w nasyconym odcieniu terakoty jest jednocześnie elegancki i całkowicie pozbawiony sztywności.
To właśnie jest Jacquemus, którego brakowało przez ostatnie sezony. Projektant zawsze najlepiej wypadał wtedy, gdy nie próbował definiować przyszłości mody, tylko projektował garderobę dla ludzi marzących o wiecznym lecie.
Pocztówka? Tak. Ale wyjątkowo szczera
Oczywiście kolekcja nadal jest pocztówkowa. Trudno wyobrazić sobie Jacquemusa bez idealnie wykadrowanego śródziemnomorskiego pejzażu. Różnica polega na tym, że tym razem nie odnosi się wrażenia, iż scenografia próbuje przykryć ubrania. Wręcz przeciwnie.

Jacquemus kolekcja wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: materiały prasowe Jacquemus
Czerwony garnitur o piżamowym kroju równie dobrze mógłby pojawić się na Korsyce, jak i podczas wakacji na Sycylii, Majorce czy Lazurowym Wybrzeżu. Tank top w groszki wygląda jak rzecz kupiona przypadkiem na lokalnym targu, którą później nosi się przez całe lato, nie zastanawiając się, czy jest jeszcze modna. Jacquemus znowu projektuje rzeczy, które wpisują się w prawdziwe życie, a nie wyłącznie w instagramowy kadr.

Jacquemus kolekcja wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: materiały prasowe Jacquemus
Smak koloru
Niewielu współczesnych projektantów operuje kolorem z taką łatwością. Paleta „Le Bonheur” przypomina witrynę francuskiej cukierni. Ziemista pistacja, pudrowy róż, kremowa biel, odrobina cytrynowej żółci i nasycona terakota układają się w kompozycję równie apetyczną, co letni sorbet.

Jacquemus kolekcja wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: materiały prasowe Jacquemus
Kolory zamiast dominować, budują nastrój i zprawiają, że nawet najbardziej minimalistyczne sylwetki wydają się ciepłe, miękkie i niemal namacalne. To talent, którego Jacquemus nigdy nie utracił, choć przez chwilę wydawało się, że sam o nim zapomniał.
Akcesoria bez efekciarstwa
Podobną zmianę widać w dodatkach. Zamszowe slippersy w intensywnym odcieniu błękitu przywołują skojarzenia z kultowymi fasonami Charveta. Cienkie skórzane klapki noszone ze skarpetkami pozostaną kontrowersyjne, ale każdy, kto choć raz spędził lato na południu Europy, wie, że bywają zaskakująco praktyczne – chronią stopy przed otarciami i pozwalają chodzić cały dzień. Najbardziej przekonują jednak gigantyczne torby. Bez problemu zmieszczą ręcznik, książkę, butelkę wody, zakupy z lokalnego rynku i wszystkie plażowe drobiazgi.

Jacquemus kolekcja wiosna-lato 2027 Autor zdjęcia: materiały prasowe Jacquemus
Mniej ambicji, więcej Jacquemusa
Paradoksalnie największą zaletą tej kolekcji jest właśnie to, że nie próbuje być przełomowa. Nie redefiniuje sylwetki. Nie wymyśla na nowo koła. Nie sili się na pełen pretensji manifest.
Po prostu przypomina, że Simon Porte Jacquemus jest znakomity wtedy, gdy przestaje gonić za statusem wizjonera i wraca do świata, który zna najlepiej: świata rozgrzanych kamiennych ulic, słonego powietrza, lnianych koszul, miękkich spodni i ubrań, które wyglądają jeszcze lepiej po całym dniu spędzonym na słońcu.
To nie jest najbardziej ambitna kolekcja sezonu. Być może właśnie dlatego jest jedną z najbardziej udanych. Szczęście – le bonheur – w przypadku Jacquemusa okazuje się nie odkrywaniem czegoś nowego, lecz przypomnieniem sobie, kim było się od początku. I wygląda na to, że Simon Porte Jacquemus wreszcie znowu to pamięta.
Krytyk mody i konsultant kreatywny działający w branży high fashion. Z wykształcenia historyk sztuki, obecnie doktorant w tej dziedzinie. Od 2012 roku prowadzi dziennik modowy @designandculturebyed oraz jest autorem newslettera „Ed’s Dispatch”. Oprócz pisania o modzie wypowiada się na jej temat również przez swoje ulubione artystyczne medium – kolaż. Fascynuje go obserwowanie mody w szerokim kontekście kultury i polityki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Moda, która sprawia, że jesteś gotowy na wszystko
Nie lubisz rozstawać się ze swoją ulubioną wiatrówką lub plecakiem? Tęsknisz za górskimi szlakami i weekendami spędzanymi blisko natury, choć na co dzień funkcjonujesz w miejskiej dżungli? A może po prostu cenisz wygodę, jakość i ubrania, które sprawdzają się niezależnie od pogody? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, istnieje spora szansa, że gorpcore jest już częścią Twojego stylu – nawet jeśli nigdy wcześniej nie słyszałeś tej nazwy.
Trendy i zjawiska
Celine wiosna-lato 2027: Michael Rider projektuje modę dla ludzi, nie dla algorytmów
W czasach, gdy kolejne pokazy mody przypominają spektakle projektowane przede wszystkim pod dziesięciosekundowy reel na TikToku, Michael Rider robi coś niemal rewolucyjnego – pozwala ubraniom po prostu istnieć w realnym świecie.
Trendy i zjawiska
Mężczyzna romantyczny – Dries van Noten stawia na lekkość i kolory
Dyrektor kreatywny marki, Julian Klausner, idzie w stronę pięknej kolorystyki, męskiej ulotności i poetyckiego wręcz piękna.
Trendy i zjawiska
„The Bear” zmienił modę męską. Dlaczego wszyscy chcą dziś wyglądać jak Carmy?
Miał być serialem o gastronomii, a stał się jednym z najważniejszych modowych fenomenów ostatnich lat. Białe T-shirty, surowy denim i estetyka „chefcore” sprawiły, że Jeremy Allen White nieświadomie stworzył nowy wzorzec męskiego stylu.
Trendy i zjawiska
Jak z kiczu zrobić sztukę? Moschino opanowało ją do perfekcji
Prowokacja, satyra, teatralność – Moschino piękno definiuje inaczej. Mimo upływających lat i zmieniających się dyrektorów kreatywnych, ubrania wciąż traktuje jak płótno, na którym powstaje nie tylko sztuka, lecz także mocny społeczny komentarz.
Trendy i zjawiska
J’adore rave. Dior tańczy po swojemu
Rave nie umarł. Wciąż żyje. Do takich wniosków możemy dojść przyglądając się bliżej kolekcji Jonathana Andersona dla Diora. Odświeżony tweed, metalik i podarty denim to przepis na look, który równie dobrze co na imprezę, sprawdzi się co codziennych zadań.
Trendy i zjawiska
Plaża w centrum Paryża. Dlaczego wszyscy mówią o pokazie Louis Vuitton
Wakacyjny pokaz Louis Vuitton zapamiętamy na długie lata. Pharrell Williams wspiął się na wyżyny kreatywności i dostarczył jedną z ciekawszych kolekcji za swojej kadencji.
Trendy i zjawiska
Kryształy Swarovskiego na dresie Relab. Tak pik pik połączył streetwear z luksusem
Co się stanie, gdy pik pik zaprosi do jednego projektu markę Relab i Swarovskiego? Powstanie limitowany set, którego nie da się nie zauważyć.