PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Książki

10 książek, które warto przeczytać, zanim trafią w 2026 na ekran

Klasyki w nowym wydaniu, spektakularne science fiction i zaskakujące operowe dramaty – 2026 będzie rokiem wielkich wejść literatury na ekrany. Sprawdzamy, które adaptacje naprawdę warto mieć na czytelniczym radarze, zanim zrobi się o nich głośno.

Udostępnij

Ekranizacje książek 2026

Książki, które w 2026 roku doczekają się adaptacji filmowych Autor zdjęcia: materiały prasowe

Paulina_Januszewska
22.02.2026

Zaadaptować można wszystko – przekonuje pisarz i dramaturg Mateusz Górniak. W wydanych pod koniec 2025 roku i arcyciekawych „Pięciu adaptacjach” przypomina, że reinterpretacje są podstawowym sposobem działania współczesnej kultury, która nieustannie przepisuje samą siebie. Adaptacja przestaje być w tym ujęciu wtórnym gestem wobec gotowego dzieła, a staje się twórczym czytaniem – takim, które mówi tyle samo o materiale wyjściowym, co o współczesności i wrażliwości autora. A także o warunkach, w których funkcjonuje, wobec których się buntuje albo pokornie im ulega.
 

Wichrowe rozczarowanie

Z tej perspektywy spór o sens ekranizacji klasyki literatury, który wybuchł przy okazji kolejnej filmowej i wyświetlanej właśnie w kinach wersji „Wichrowych Wzgórz” w reżyserii Emerald Fennell, okazuje się w gruncie rzeczy źle postawiony. Dyskusja bardzo szybko utknęła w dobrze znanym schemacie: rozczarowani filmem fani powieści Emily Brönte zarzucają reżyserce niewierność oryginalnej historii, złośliwcy ironizują, że twórcy nie zrozumieli albo w ogóle nie przeczytali pierwowzoru, a w tle niczym zdarta płyta pobrzmiewa argument: „W książce było inaczej”.

Żeby była jasność: sama nie szczędzę filmowi gorzkich słów i uważam, że Fennell musi bardzo nie lubić wywrotowej angielskiej pisarki, skoro tak bardzo spłaszczyła, ugrzeczniła i wyprała z dramatyzmu wymyśloną przez tę drugą prawie 200 lat temu historię zakazanego romansu Cathy i Heathcliffa. Coraz bardziej jednak od fabularnych skrótów, nieścisłości i narracyjnych klap interesuje mnie to, w jakich okolicznościach ten film powstał: w momencie konserwatywnego backlashu wobec kultury, która jeszcze chwilę temu chciała ryzykować, i w rzeczywistości, w której o sukcesie kina decyduje pozbawiona treści estetyka i instagramowość twarzy głównego bohatera (to o tobie, Jacobie Elordi).

Wichrowe Wzgórza

„Wichrowe Wzgórza” – Emily Brontë Autor zdjęcia: materiały prasowe

To także ciekawy moment w karierze samej Fennell. Po „Saltburn”, filmie zbudowanym na obliczonych na skandal scenach: picia wody z wanny (po Jacobie Elordim, rzecz jasna), kopulacji z grobem (Jacoba Elordiego) czy nagiego tańca do „Murder on the Dancefloor” (w domu niegdyś należącego do rodziny Elordiego) – które działały przede wszystkim jako wiralowy materiał w sieci, dostajemy produkcję zaskakująco zachowawczą. Wygląda to tak, jak by prowokacja u reżyserki była narzędziem marketingowym, a nie częścią jej narracyjnego języka. 

Sięgając więc po przywołaną na wstępie intuicję Górniaka, zastanawiam się, dlaczego z „Wichrowych Wzgórz” znika niewygoda i czy można potraktować film Fennell jako barometr dla innych ekranizowanych klasyków, które obejrzymy w 2026 roku.

Optymistycznie (i może nieco naiwnie) wierzę, że nie, i dostrzegam inne plusy tej literacko-filmowej wymiany. Nawet najbardziej rozczarowujące adaptacje zawsze działają na korzyść czytelnictwa, o czym przekonali się liczni literaci z Chuckiem Palahniukiem („Podziemny krąg”) czy Winstonem Groomem na czele („Forrest Gump”). Proponuję jednak odwrócić porządek: najpierw sięgnąć po pierwowzór, dopiero potem iść do kina. Nie po to, by liczyć różnice, ale by wiedzieć, w jakim miejscu jest współczesna kultura.

Projekt Hail Mary

„Projekt Hail Mary” – Andy Heir Autor zdjęcia: materiały prasowe

 „Projekt Hail Mery” – Andy Weir

Ryland Grace to samotny astronauta z amnezją, który musi uratować ludzkość. To jedno zdanie stanowi idealny punkt wyjścia do fabuły powieści Andy’ego Weira, którego możecie kojarzyć jako autora innej głośnej książki, czyli zekranizowanego przez Ridleya Scotta „Marsjanina”. Historia lubi się powtarzać, bo historią Grace, zatytułowaną „Projekt Hail Mary” zainteresowali się nie tylko czytelnicy, lecz także Hollywood. Filmowa wersja powieści zapowiada się na widowisko z rozmachem, ale jego siłą – podobnie jak w książce – nie będą wyłącznie spektakularne obrazy kosmosu, lecz intelektualna łamigłówka i emocjonalna przemiana bohatera. Rylanda zagra Ryan Gosling, a film wyreżyserowany przez odpowiedzialny za sukces „Lego: Przygody” duet w składzie: Phil Lord i Christopher Miller, trafi do kin już 20 marca.

Frankenstein

„Frankenstein”, Mary Shelley Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Frankenstein” – Mary Shelley

Powiedzieć, że „Frakenstein” to klasyk nad klasykami, który nieustannie inspiruje twórców, to nic nie powiedzieć, zwłaszcza że dopiero co historię ekscentrycznego naukowca i ożywionego przez niego monstrum zreinterpretował Guillermo del Toro. Teraz jego film walczy o Oscara, a w międzyczasie na premierę czeka inna produkcja. Wyreżyserowana przez Maggie Gyllenhaal „Panna młoda!” zadebiutuje w polskich kinach 6 marca i będzie opowieścią o stworzeniu życiowej towarzyszki (w tej roli Jessie Buckley) dla potwora Frankensteina (Christian Bale). Gyllenhaal zamierza podejść do powieści z perspektywy postaci kobiecych i psychologicznej głębi Elizabeth (bo tak nazywa się panna młoda) w centrum emocjonalnego napięcia. Nie jest to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że Mary Shelley stworzyła jeden z pierwszych feministycznych manifestów w literaturze gotyckiej. Jeśli macie wątpliwości co do tego, czy literacki pierwowzór był jawną krytyką patriarchatu, koniecznie przeczytajcie oryginał. To literatura, która niestety (jeśli wziąć pod uwagę nierówności płciowe i czerpaną ze stereotypów presję narzucaną kobietom i mężczyznom) wolno się starzeje.

Odyseja

„Odyseja” – Homer Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Odyseja” – Homer

Za adaptację starożytnego eposu zabrał się Christopher Nolan. Tego reżysera – zamieniającego w filmowe złoto niemal wszystko, czego się dotknie – nie trzeba specjalnie nikomu przedstawiać. Można za to prognozować, że „Odyseja” w jego interpretacji będzie iście epickim (sic!) przedsięwzięciem, któremu towarzyszy pierwszoligowa obsada aktorska. Powracającego z wojny trojańskiej do domu Odyseusza zagra Matt Damon, oczekującą jego powrotu żonę Penelopę – Anne Hathaway, a oprócz nich na ekranie zobaczymy m.in. Zendayę, Charlize Theron, Toma Hollanda, Roberta Pattinsona i Lupitę Nyong’o. Premierę „Odysei” zaplanowano na 17 lipca. A już teraz warto odświeżyć sobie lekturę. Wprawdzie może się wydawać, że tego klasyka znacie na pamięć ze szkoły, ale dopiero czytany bez dydaktycznego filtra odsłania się jako tekst zaskakująco współczesny – także dlatego, że tak naprawdę Homer pod pretekstem dramatycznej opowieści obyczajowej przenikliwie komentuje napięcia polityczne.

Krzyk w niebiosa

„Krzyk w niebiosa” – Anne Rice Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Krzyk w niebiosa” – Anne Rice

Mniej znana książka autorki „Wywiadu z wampirem” i całej serii o krwiopijcach to jedna z ciekawszych propozycji dla miłośników mrocznej literatury i wyrazistych postaci. Wciągający „Krzyk w niebiosa” przenosi czytelnika do barokowej XVIII‑wiecznej Italii, gdzie losy dwóch młodych kastratów, Guido Maffeo i Tonio Treshi, splatają się w świecie opery, zmuszając do ultradramatycznych wyborów między uczuciami a ambicjami. Historia ta już w 2026 roku trafi na ekran w reżyserii Toma Forda, a w obsadzie pojawią się m.in. Nicholas Hoult, Aaron Taylor-Johnson, Colin Firth, a także zadebiutuje piosenkarka Adele. Ten wybór castingowy sugeruje więc, że muzycznie czeka nas nie lada gratka. Oby i fabularnie.

Gwiazdozbiór psa

„Gwiazdozbiór psa” – Peter Heller Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Gwiazdozbiór psa” – Peter Heller

Po globalnej pandemii, która niemal wymazała ludzkość, Hig pozostaje jednym z nielicznych ocalałych. Samotnie zamieszkuje opuszczone lotnisko, dzieląc przestrzeń z wiernym psem i milczącym, uzbrojonym sąsiadem. Jego dni wypełniają loty starym samolotem i wędrówki po górach. W ten sposób próbuje szukać śladów dawnego życia. W końcu trafia na sygnał radiowy, który może świadczyć o tym, że gdzieś istnieje inna rzeczywistość. Co będzie dalej? Tego już wam nie zdradzę, koniecznie sięgnijcie po książkę Petera Hellera, która dla jednych będzie idealnym na podróż postapokaliptycznym czytadłem, a dla innych poruszającą refleksją nad samotnością, sensem istnienia i zdolnością człowieka do nadziei w obliczu straty. A czym okazała się dla Ridleya Scotta? To reżyser zaprezentuje publiczności w sierpniu 2026 roku. Uprzejmie jednak uprzedzam, że adaptacja „Gwiazdozbioru Psa” to propozycja dla tych, którzy w przeciwieństwie do mnie nie narzekają na wszędobylstwo Jacoba Elordiego. W obsadzie znaleźli się także: Margaret Qualley, Josh Brolin czy Guy Pearce, więc film zapowiada się co najmniej ciekawie.

Krzyk w niebiosa

„Ludzie, których spotykamy na wakacjach” – Emily Henry Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Ludzie, których spotykamy na wakacjach” – Emily Henry

Jeśli szukacie lekkiej romantycznej prozy z twistem, a do tego macie już dosyć zimy, książka Emily Henry jest właśnie dla was. To powieść o dwójce przyjaciół, Poppy i Aleksie, którzy w teorii nie mają z sobą nic wspólnego, włącznie z miejscem zamieszkania, w praktyce dogadują się jak mało kto i wybierają te same wakacyjne kierunki. Wprawdzie w Chorwacji dzieje się coś, co zawiesza ich znajomość na dwa lata, ale po przerwie znów się spotkają, a ich relacja ewoluuje w inną, miłosną stronę. Nie obrażajcie się za spoiler, bo u Henry najprzyjemniej czyta się didaskalia i charaktery, a nie fabułę. To jednak nie przeszkodziło Netfliksowi stworzyć filmowej i udanej wersji tej letniej przygody. Jako zatwardziała antyfanka komedii romantycznych polecam z czystym sumieniem, zwłaszcza że w zalewie hallmarkowych koszmarów trudno o dobre gatunkowe propozycje. W tym zestawieniu to tytuł wyjątkowy, bo już dostępny do oglądania na platformie. 

Opowieści z Narnii. Siostrzeniec Czarodzieja

„Opowieści z Narnii: Siostrzeniec czarodzieja” – C.S. Lewis Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Opowieści z Narnii: Siostrzeniec czarodzieja” – C.S. Lewis

Na pierwszy rzut oka magiczna saga niesamowitości od C.S. Lewisa wydaje się skrojona pod młodego pochłaniacza książek, ale jeśli umiecie czytać wierszami, lubicie sarkazm i filozoficzne rozważania nad dobrem i złem, to „Opowieści z Narnii” was nie zawiodą. Trzeba się wprawdzie zmierzyć z tym, że autor porusza się w świecie dość mocno osadzonym w dogmatyce chrześcijańskiej i konserwatywnych poglądach, ale jest w tym trochę jak ukochany dziadek. Wiadomo, że ma swoje przyzwyczajenia, ale w gawędziarstwie nie ma sobie równych. Być może bardziej postępowo do historii Digory’ego i Poli, którzy przenoszą się z Londynu do Innego Świata, podejdzie reżyserka Greta Gerwig („Barbie”, „Ladybird”, „Małe kobietki”), która zekranizuje część sagi zatytułowaną „Siostrzeniec czarodzieja”. Premiera w kinach jest zaplanowana na listopad, a w grudniu produkcja trafi na Netflix. Informacje na temat produkcji są dawkowane bardzo skąpo, ale wiemy na pewno, że w rolę wuja tytułowego czarodzieja, czyli wuja Digory’ego, wcieli się Daniel Craig, a Emma Mackey wystąpi jako Biała Czarownica, przypadkiem zbudzona przez dwójkę głównych bohaterów podróżujących między światami.

Igrzyska śmierci. Wschód słońca w dniu dożynek

„Igrzyska Śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek” – Suzanne Collins Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Wschód słońca w dniu dożynek” – Suzanne Collins

Filmowym konkurentem dla „Opowieści z Narnii” będzie kolejna odsłona uniwersum stworzonego przez Suzanne Collins – „Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek”, która trafi do kin pod koniec listopada i zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu w kinie young adult. Produkcja jest prequelem bestsellerowej serii „Igrzyska śmierci” oraz jej filmowych adaptacji, rozwijających dystopijny świat państwa Panem. Dla niewtajemniczonych: seria opowiada o totalitarnym państwie, w którym władze zmuszają nastolatków z podległych dystryktów do udziału w transmitowanej na żywo walce na śmierć i życie – widowisku mającym przypominać o klęsce dawnej rebelii. Cykl łączy elementy dystopii, romansu i kina akcji z krytyką mediów, nierówności społecznych oraz politycznej manipulacji, co uczyniło go jednym z najważniejszych w ostatniej dekadzie zjawisk literatury i kina z gatunku young adult.

Mesjasz Diuny

„Mesjasz Diuny” – Frank Herbert Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Mesjasz Diuny” – Frank Herbert

Drugi tom słynnego cyklu stworzonego przez Franka Herberta bywa traktowany jak dopisek do legendy głównej, choć tak naprawdę właśnie w tej części autor najmocniej rozprawia się z mitem wybawcy. W „Mesjaszu Diuny” Paul Atryda nie jest już romantycznym bohaterem, lecz władcą uwięzionym w pułapce własnej boskości i politycznych machinacji. Herbert rozpisuje na chłodno proces gnicia rewolucji, pokazując, jak łatwo mesjanizm zamienia się w tyranię, a proroctwo – w narzędzie kontroli. To najbardziej kameralna, filozoficzna odsłona sagi – pełna intryg, religijnych sporów i egzystencjalnych wątpliwości, a także – podkopywania fundamentów stworzonego przez autora mitu. Czy filmowa ekranizacja podąży tym tropem? O tym przekonamy się pod koniec 2026 w trzeciej odsłonie filmowej „Diuny” w reżyserii jednego z najciekawszych żyjących twórców – Denisa Villeneuve’a. Na ekranie ponownie Timothée Chalamet wcieli się w rolę Paula, a będą mu towarzyszyć Zendaya, Jason Momoa czy Florence Pugh.

Lalka – Bolesław Prus

„Lalka” – Bolesław Prus Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Lalka” – Bolesław Prus

O „Lalce” najczęściej mówi jak o przykrym szkolnym obowiązku, tymczasem to jedna z ciekawszych powieści o kapitalizmie, klasowych aspiracjach i romantycznych złudzeniach. Bolesław Prus stworzył portret społeczeństwa rozdartego między marzeniem o nowoczesności a mentalnym uwikłaniem w przeszłość. Historia Stanisława Wokulskiego – kupca, idealisty i outsidera (a dla niektórych – XIX-wiecznego samca beta/simpa/incela albo „obleśnego stalkera” Izabeli Łęckiej) – to w gruncie rzeczy opowieść o człowieku, próbującym kupić sobie miejsce w świecie, do którego zdaje się nie do końca przynależeć. W tym roku doczekamy się aż dwóch ekranowych adaptacji tej – niby dobrze znanej, a jednak wciąż inspirującej twórców – opowieści. Na Netfliksie pojawi się serial, w którym duet Wokulski-Łęcka zagrają: Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska. Z kolei w kinach zobaczymy film Macieja Kawalskiego, w którym w główne postacie wcielą się: Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska.

Więcej w tym temacie:

Paulina_Januszewska

Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.

Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI 1920x1080_pwn

Pasja, pieniądze, prestiż – książka, która odsłania kulisy rynku sztuki

Sztuka od wieków budzi emocje, inspiruje i prowokuje do dyskusji.

Piotr Chomczyński

Kiedy kryminolog pisze kryminały. Rozmowa Piotrem Chomczyńskim

– Na każdym miejscu zbrodni zostaje ślad psychologiczny sprawcy – mówi kryminolog oraz autor reportaży i powieści kryminalnych, prof. Piotr Chomczyński, z którym rozmwiamy o tajemnicach ludzkiej natury, mechanizmach zła, świecie karteli narkotykowych i o tym, dlaczego rzeczywistość często okazuje się bardziej mroczna niż fikcja.

Ojcostwo w czasach kryzysu klimatycznego

Ojcostwo na płonącej planecie. Rozmowa z Łukaszem Stankiem

Jak być ojcem w czasach kryzysu klimatycznego? – Trzeba zacząć od bycia człowiekiem – mówi nam Łukasz Stanek, działacz społeczny i autor książki „Dlaczego Ci to zrobiłem?”.

ARTYKUŁ PARTNERSKI IMG_2203

Czy SF jest nam potrzebne i dlaczego tak? Idealny prezent na Dzień Ojca

W codzienności nadmiaru trudno wybrać, po jaką lekturę sięgnąć, a częściej łatwiej zrezygnować z czytania na rzecz mniej wymagających rozrywek, dodatkowo od mężczyzn oczekuje się, że będą realizować się poprzez sport, który niestety z formy rozrywki, relaksu i pasji staje się czasem przesadnie angażującym eskapizmem od rzeczywistości. Nacisk na wymierny zysk ze spędzania czasu wolnego w sposób korzystny jest trudny do pogodzenia ze zwyczajną dobrą zabawą, a także zaspokajaniem wyższych potrzeb.

Seria książek ARKADY Domy mody

Moda zamknięta w książce. Serię „Historia kultowego domu mody” kocha każdy, dla kogo styl ma znaczenie

Są książki, które czyta się od deski do deski. Są też takie, które zostawia się na stoliku kawowym, by co jakiś czas wracać do ulubionych zdjęć, kolekcji i historii. Seria „Historia kultowego domu mody” wydawnictwa Arkady należy do obu kategorii jednocześnie.

Czy czytanie jest sexy?

Czytanie jest hot? Bardziej, niż myślisz, i mniej, niż twierdzą książkowe snoby

Czy gdyby mężczyźni czytali więcej książek, kobiety chętniej umawiałyby się z nimi na randki?

Czy Amerykanie to najwięksi dziwacy na świecie?

Czy Amerykanie to najwięksi dziwacy na świecie?

Co łatwiej kupić w amerykańskim markecie: karabin czy świeży, chrupiący chleb? Czemu mieszkańcy Florydy rzucają aligatorami w witryny sklepowe? I dlaczego populacja wielkości tej z Pensylwanii wierzy, że jaszczuroludzie rządzą światem? Na te i wiele innych pytań odpowiada amerykanistka i autorka książki „Dziwne Stany Ameryki”, Martyna F. Zachorska.

Olga Tokarczuk AI sztuczna inteligencja

Chorzy na Tokarczuk. Dlaczego afera wokół pisarki jest przesadzona?

Przyglądając się burzy, jaką wywołują słowa Olgi Tokarczuk, można odnieść wrażenie, że pisarka regularnie wygłasza kontrowersyjne tezy.