PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Sylwetki

Kim u licha jest Robert Aramayo?

Robert Aramayo długo czekał na pierwszy wielki sukces, ale kiedy zwyciężył, pokonał Ethana Hawke’a, Timothée Chalameta i Leonardo DiCaprio. Niewykluczone, że pokonałby ich także w wyścigu po Oscara, ale tej szansy nie dostanie.

Udostępnij

Kim u licha jest Robert Aramayo?

Robert Aramayo na gali rozdania nagród BAFTA 2026 Autor zdjęcia: Getty Images

Grzegorz_Kapla_GQ_RAMKA
23.02.2026

Światowa elita stanęła w tym roku do wyścigu o nagrodę dla najlepszego aktora pierwszoplanowego BAFTA – British Academy of Film and Television Arts. Timothée Chalamet liczył na statuetkę za sposób, w jaki zagrał wielkiego Marty’ego i zaszczepił światu miłość do pingpongowej estetyki i kolorowych ubrań. Michael B. Jordan położył na szali dwie role braci bliźniaków, zabijaków w wizjonerskim, antyrasistowskim horrorze „Grzesznicy”. Ethan Hawke wspiął się na wyżyny aktorskiego kunsztu w roli broadwayowskiego artysty osuwającego się w otchłań depresji, a Leonardo DiCaprio zbudował emblematyczną postać lewicowego aktywisty, który po latach uśpienia sięga po broń, by stoczyć kilka bitew z opresyjną Ameryką białych suprematystów.

Przegrali. Wykosił ich Robert Aramayo z tym swoim nieśmiałym uśmiechem elfa Elronda, choć stawał do tej walki z rolą skrojoną raczej na miarę offowego festiwalu kina niezależnego niż konkursu dla gwiazd wielkobudżetowych blockbusterów.
 

Syndrom Tourette’a

„I Swear” to historia szkockiego nastolatka z małej społeczności mówiącej z akcentem, którego w całej Brytanii nie rozumie nikt poza nimi samymi. Chłopak cierpi na przeróżne nerwowe tiki i czasami wypali komuś w oczy ekspresywną wiązanką w języku, który nie nadaje się dla dyplomatów. Są lata 80. i mało kto słyszał o zespole Tourette’a. Film opowiada o jego drodze od kompletnie niezrozumianego przez otoczenie, pogardzanego i zahukanego nastolatka, którego przypadłości nikt nie potrafi zdiagnozować, do pewnego siebie aktywisty, który staje się dla świata ambasadorem społeczności dotkniętej tą rzadką chorobą. Wszystko na podstawie autentycznej historii Johna Davidsona.

Na stronie internetowej filmu czytamy, że „I Swear” „to szczera, zabawna i wzruszająca historia”. No i taki właśnie jest Aramayo, co tu kryć.

Przygotowując się do tej roli, Robert Aramayo przeszedł – jak donosi Screen Daily – „morderczy trening”, żeby opanować specyficzną sekwencję tików werbalnych i ruchowych, którą potrafi zagrać w sposób daleki od karykatury, a także od romantyzowania tej choroby. Tourette w wykonaniu Aramayo jest przekonujący.

Pamiętacie, czego dokonał Dawid Ogrodnik w fenomenalnym „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy? Robert Aramayo wspina się niemal na ten sam poziom sztuki aktorskiej, choć Ogrodnik zawiesił poprzeczkę w miejscu, którego pewnie nikt nigdy nie dosięgnie. Ale Aramayo do swojego emploi dorzucił jeszcze ten specyficzny szkocki akcent.

Kiedy Kerry Washington w ciemnogranatowej sukience od Prady wręczała Robertowi Aramayo statuetkę, DiCaprio, Jordan i Hawke mogli tylko klaskać.

Robert Aramayo z nagrodą BAFTA 2026 dla najlepszego aktora pierwszoplanowego oraz nagrodą Odkrycie Roku

Robert Aramayo z nagrodą BAFTA 2026 dla najlepszego aktora pierwszoplanowego oraz statuetką Odkrycie Roku Autor zdjęcia: Getty Images

Najlepsza szkoła na świecie

Robert Aramayo pochodzi z Kingston upon Hull w hrabstwie ceremonialnym East Riding of Yorkshire, przez całe dekady znanego tylko z tego, że budki telefoniczne maluje się tam na kremowo, a nie na czerwono. Od kilku lat miasto cieszy się filmową sławą po tym, jak kręcili tu „Enolę Holmes” i „The Crown”. „National Geographic” uznał nawet Kingston upon Hull za jedno z 25 miejsc, które powinno się odwiedzić w bieżącym roku.

Kiedy Aramayo, rocznik 1992, miał siedem lat, zadebiutował na deskach miejscowego Hull Truck Theatre w spektaklu „Bugsy” Malone”. Wtedy połknął bakcyla aktorstwa i kontynuował swoją pasję w trakcie nauki w Wyke Sixth Form College. Pewnego dnia wpisał do wyszukiwarki frazę „jaka jest najlepsza aktorska szkoła na świecie?”, a Google wyrzuciło mu na pierwszym miejscu Juilliard School w Nowym Jorku.

Od tej pory właśnie o niej marzył.

Kiedy miał 19 lat, pojechał tam na przesłuchania, a profesorowie dostrzegli w nim fenomenalny talent. Niestety – rodziny Aramayo nie było stać ani na 55 tys. dolarów czesnego, ani na kolejne tysiące na życie w Nowym Jorku. Na szczęście dyrekcja Juilliard School stanęła na wysokości zadania. Uznała, że szkoła musi w niego zainwestować i Aramayo dostał stypendium.

W dziejach Kingston upon Hull było to wydarzenie takiej rangi, że gazeta poświęciła mu pierwszą stronę.

Reporter zapytał Michaela, ojca aktora, co poczuł, kiedy dowiedział się o stypendium. Aramayo senior odpowiedział: „To tak, jakby usłyszeć, że twój syn został wybrany do gry w Barcelonie”. Robert dodaje, że dla Basków – a rodzina Aramayo pochodzi właśnie z północnej Hiszpanii – nie ma nic większego, niż zagrać na Camp Nou.

Kiedy film „I Swear” wszedł do rozpowszechniania, Michael Aramayo wynajął całe kino w rodzinnym mieście i zaprosił rodzinę oraz przyjaciół na wspólne oglądanie. Był też na widowni londyńskiego Royal Festival Hall podczas gali BAFTA 2026 i w trakcie odczytywania wyników to on skradł show, skacząc i wywijając rękoma jak szalony.

Dwa nagie miecze

Studenci Juilliarda z zasady nie grają w filmach ani na Broadwayu – muszą skupić się na pracy na uczelni – ale Aramayo wykroił dość czasu w trakcie wakacji, żeby zagrać w kilku brutalnych, onirycznych scenach w „Zwierzętach nocy” z Jakiem Gyllenhaalem i Amy Adams. Ważniejszą rolę zagrał w szkolnej inscenizacji „Mechanicznej pomarańczy”. Na widowni siedział scout poszukujący nowych talentów do kolejnych sezonów „Gry o tron”. Robert dostał rolę młodego Neda Starka.

Żeby przekonująco walczyć dwoma mieczami w scenie pod Wieżą Radości (kiedy wyjaśnia się, czyim dzieckiem jest Jon Snow), Aramayo trenował kilkaset godzin pod okiem Rowleya Irlama. Scenę w pełnym słońcu kręcono przez kilka godzin – było mnóstwo dubli, a Aramayo nie miał czasu, żeby zdejmować ciężką zbroję. Tamtego dnia dowiódł, ile fizycznie potrafi udźwignąć.

Nie narzekał.

Kiedy więc Will Poulter zrezygnował z roli młodego Elronda w „Pierścieniach władzy”, producenci przypomnieli sobie o Robercie i Aramayo dostał szansę powrotu do Śródziemia. Z jednej strony ma w sobie tę elfią, eteryczną, nieziemską delikatność. Z drugiej – potrafi przez kilka godzin w pełnym słońcu wywijać dwoma mieczami. Nie mogli trafić lepiej.
 

Narodziny gwiazdy

Robert Aramayo grał oczywiście nie tylko w Śródziemiu. Pojawił się w nieoczywistej roli pacjenta szpitala psychiatrycznego w netfliksowym „Co kryją jej oczy” oraz w kilku drugoplanowych rolach w sensacyjnych produkcjach: „Galveston: Droga do ocalenia”, „Mindhunter” czy „King’s Man: Pierwsza misja”. Większą rolę otrzymał w niezależnym thrillerze „Stray Dolls” – zagrał w nim odpychającego mężczyznę znęcającego się nad parą imigrantek, które wpycha w bandycki świat – i romansie „Wieczna piękność”, w którym mógł udowodnić, że radzi sobie z rolą melancholijnego, ale pełnego humoru chłopaka lubiącego dziwne fryzury i wyraziste modowe stylizacje.

W „I Swear” zagrał swoją pierwszą główną rolę. Pierwsza rola, pierwsza Nagroda BAFTA za główną rolę męską. Tej nocy zobaczyliśmy na własne oczy narodziny gwiazdy.

DiCaprio, Jordan i Chalamet mają ogromne szczęście, że „I Swear” nie miał dotąd swojej amerykańskiej premiery, dzięki czemu Robert Aramayo nie może stanąć do walki o Oscara. Są wielcy. Ale chyba nie mieliby szans. W każdym razie nie mieliby szans w walce na dwa nagie miecze.

Więcej w tym temacie:

Grzegorz_Kapla_GQ_RAMKA

Pisarz i podróżnik, autor ośmiu powieści i kilku innych książek reporterskich oraz podróżniczych. Pół życia zmarnotrawił na włóczęgę po świecie, utrzymując się z pisania reportaży do kobiecych magazynów albo m.in. prowadzenia ludzi po górach. Był redaktorem magazynów „Malemen” i „Elle Man”. Obszary zainteresowania – podróże, lifestyle, ludzie, rock i heavy metal.

Ma dar słuchania ze zrozumieniem.

Był w stu kilkudziesięciu krajach i jest bywalcem praskiego klubu bokserskiego Fenix. W dniu premiery GQ Poland świętuje premierę swojej najnowszej książki „Włóczęga z Archipelagu. Filipiny”.

Tagi

Czytaj więcej

NIGO

Ojciec chrzestny streetwearu. Jak Nigo zdefiniował modę i hype

Sprowadzenie biografii Nigo do stanowiska dyrektora kreatywnego Kenzo to duże niedopowiedzenie. Kolekcjoner, pasjonat mody, hip-hopu i wszystkiego, co vintage, od ponad 30 lat wyznacza kierunek, w którym podąża streetwear, nieustannie szukając twórczej i życiowej równowagi.

1920x1080_sochan

Jeremy Sochan. Władca pierścienia

W wieku 23 lat Jeremy Sochan jako pierwszy Polak został mistrzem NBA. Na ten sukces NY Knicks czekali aż 53 lata, a Sochan występuje w ich barwach dopiero pierwszy sezon. Czy to początek wielkiej kariery polskiego koszykarza? – Ten chłopak miał wielkie marzenia, które teraz się spełniają – mówi w rozmowie z GQ Poland Magdalena Tronina, koszykarka, trenerka i przyjaciółka rodziny Sochanów.

Masza Wągrocka z „Matek pingwinów” o odwadze

Masza Wągrocka o lęku, odwadze i dorastaniu

„Matki pingwinów” przyniosły jej przełom, a „Znieczulenie” otwiera kolejny rozdział kariery. W rozmowie Masza Wągrocka opowiada o nierównym traktowaniu aktorek w branży, lęku, który przez lata napędzał jej życie, i momencie, w którym przestała bać się dorosłości.

Kylian Mbappé w sesji dla GQ

Najlepszy timing świata według Kyliana Mbappégo

Kapitan reprezentacji Francji Kylian Mbappe został najlepszym strzelcem w historii swojego kraju, strzelając 16 czerwca br. dwie bramki przeciwko Senegalowi na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2026. Pobił tym samym rekord Oliviera Giroud, który zdobył 57 goli.

Hugh Jackman nie może uwolnić się od roli Wolverine'a

Hugh Jackman: od Wolverine’a do Robin Hooda. Jak został człowiekiem od zadań specjalnych?

Niegdyś wuefista, dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. I choć swoją popularność zawdzięcza marvelowskim blockbusterom, portfolio 58-letniego Hugh Jackmana oferuje znacznie więcej niż akcję skrojoną pod fanów komiksów i przeznaczoną wyłącznie na duży ekran.

Jeff Koons

Jeff Koons – geniusz czy król kiczu?

Od dekad budzi skrajne emocje. Dla jednych jest symbolem upadku sztuki, dla innych twórcą, który najlepiej uchwycił logikę współczesnej kultury wizualnej. W maju jako gość konferencji Impact’26 w Poznaniu przypomniał, że w jego przypadku granice sztuki nie istnieją. W końcu wysłał własne rzeźby na Księżyc.

Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki kradną sceny w „Morfeuszu”

Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki: dwóch rozrabiaków z „Morfeusza”

Serial „Morfeusz” przyniósł Kamilowi Szeptyckiemu pierwszą główną rolę, a Mateuszowi Kmiecikowi kolejnego twardziela. Jednak najciekawsze wydarzyło się poza kadrem – obaj odkryli, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczali.

Ignacy Liss bohaterem okładki GQ Poland

Ignacy Liss. Duma i uprzedzenie

W konkursie głównym jednego z najważniejszych serialowych festiwali świata – Séries Mania – Grand Prix zdobył „Proud”, najnowsza polska produkcja HBO Max. Statuetkę dla najlepszego aktora odebrał odtwórca głównej roli – Ignacy Liss. Nagle, w ciągu jednego dnia, zrobiło się o nim głośno.