Artystyczny manifest Dolce&Gabbana. Czy moda naprawdę może być sztuką?
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Artystyczny manifest Dolce&Gabbana. Czy moda naprawdę może być sztuką?
Dziś ubranie ma przede wszystkim działać, niekoniecznie znaczyć. Tymczasem w świecie Domenico Dolcego i Stefano Gabbany to znaczenie staje się punktem wyjścia. A czasem nawet objawieniem. Święta trójca marki – Alta Moda, Alta Sartoria i Alta Gioielleria – w spektakularny sposób udowadnia, że ubiór może funkcjonować na równi ze sztuką.
Udostępnij

Szaty liturgiczne, jak ornaty, dalmatyki czy stuły, stały się punktem wyjścia dla sylwetek z pokazu Alta Sartoria Autor zdjęcia: Marco Pionato
Rzemiosło w tym świecie osiąga status niemal sakralny, a fatto a mano (wykonanie ręczne) nie jest deklaracją, lecz zasadą. Każdy element powstaje z namysłem, w ścisłym dialogu z tradycją krawiectwa i historią rzemiosła. W najnowszym sezonie haute couture Dolce&Gabbana ta filozofia znalazła swoją najbardziej wyrafinowaną formę w Rzymie. Spektakle zorkiestrowane przez projektantów przekroczyły ramy prezentacji kolekcji, stając się wizualnym, kinematograficznym, a momentami wręcz duchowym esejem o Wiecznym Mieście.
Dziedzictwo wysokiej mody
Zanim Rzym staje się sceną, warto zatrzymać się przy fundamencie wysokiej mody według Dolce&Gabbana. Od momentu inauguracji w Taorminie w 2012 roku projekt ten rozwija się nie tylko jako linia ubrań o statusie haute couture, lecz także długofalowa celebracja i ochrona rzemiosła. Domenico Dolce i Stefano Gabbana od początku jasno określili swój cel: zachować techniki, które przez dekady, a często stulecia, budowały włoską tożsamość krawiecką.
Każdy projekt sygnowany linią Alta powstaje jako unikatowa realizacja, nad którą pracują zespoły rzemieślników z całych Włoch. Proces jest czasochłonny i wymagający, oparty w dużej mierze na wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Kluczowa pozostaje tu „inteligencja dłoni” – umiejętność wykraczająca poza technikę, zbliżająca się do intuicji. Każdy haft, aplikacja, szew są efektem decyzji podejmowanych w trakcie pracy, a nie według algorytmu. To subtelny, ale wyraźny kontrapunkt wobec współczesnej mody opartej na powtarzalności i natychmiastowości.
Równie konsekwentny pozostaje wybór miejsc prezentacji. Pokazy wysokiego krawiectwa Dolce&Gabbana zawsze są zakorzenione w konkretnym krajobrazie kulturowym. Od weneckiego Pałacu Dożów po sycylijskie Syrakuzy, każda lokalizacja staje się częścią narracji. Włochy są tu aktywnym uczestnikiem opowieści, przestrzenią, która zasila ich wyobraźnię.
W Rzymie ta strategia osiągnęła szczególną intensywność. Miasto, które samo w sobie jest warstwą historii nałożoną na historię, tworzy naturalną scenografię dla twórczości Domenico Dolcego i Stefano Gabbany. To tutaj dialog między przeszłością a współczesnością wybrzmiewa najmocniej.

Gorset inspirowany postacią św. Piotra, wykonany z grawerowanego mosiądzu, przypomina barokową rzeźbę – tyle że noszoną na ciele Autor zdjęcia: Marco Pionato
Alta Sartoria: boski przepych
Pokaz Alta Sartoria, linii męskiego couture Dolce&Gabbana, w lipcu 2025 roku, odbył się w miejscu, które w Rzymie nie ma sobie równych pod względem nagromadzenia znaczeń. Castel Sant’Angelo – wzniesiony jako mauzoleum cesarza Hadriana, później przekształcony w fortecę i papieską rezydencję – od wieków funkcjonuje jako architektura władzy. To przestrzeń, gdzie historia jest warstwowa. Właśnie to zafascynowało założycieli Dolce&Gabbana.
Wybieg prowadził przez Ponte Sant’Angelo, most strzeżony przez anioły dłuta Giana Lorenza Berniniego. Nie była to klasyczna prezentacja kolekcji, lecz raczej procesja. Modelom towarzyszyli statyści stylizowani na kardynałów. Skojarzenie ze sceną eklezjalnego pokazu mody z filmu „Rzym” (1972) Federico Felliniego nie jest przypadkowe.
Centralnym punktem kolekcji była paramentyka – dziedzina krawiectwa związana z tworzeniem szat liturgicznych. Domenico Dolce i Stefano Gabbana sięgnęli po jej język, by go zinterpretować. Struktura i symbolika zostały zachowane, ale kontekst przesunięto w stronę współczesnego luksusu. Ornaty, dalmatyki, stuły czy mantum stały się punktem wyjścia dla sylwetek balansujących między duchowością a wyrafinowaną teatralnością.
Kluczowe było tu napięcie – między funkcją a formą, między sacrum a estetyką. Pierwsza sylwetka – płaszcz z haftem wykonanym techniką wywodzącą się z renesansu, przedstawiającym konklawe z 1903 roku – wyznaczyła kierunek całej kolekcji. W kontraście pojawiły się formy bardziej ascetyczne: białe tuniki z ażurowego lnu, przywołujące komże i alby, zestawione z miękko układającymi się jedwabnymi spodniami w kolorach liturgicznych.
Na szczególną uwagę zasługiwały elementy znajdujące się na granicy krawiectwa i jubilerstwa. Gorset inspirowany postacią św. Piotra, wykonany z grawerowanego mosiądzu, funkcjonował jak rzeźba noszona na ciele. Reliefowa powierzchnia metalu, wydobywająca twarz apostoła i jego atrybuty, przywodziła na myśl barokowe realizacje Berniniego. W takich momentach kolekcja przekraczała klasyczne definicje mody – równie dobrze odnalazłaby się na Met Gali, jak i w Muzeach Kapitolińskich.
Rzymska kolekcja Alta Sartoria nie istnieje jednak wyłącznie w kontekście historii czy architektury, równie istotnym punktem odniesienia pozostaje popkulturowa perspektywa. Wizja Wiecznego Miasta proponowana przez Dolce&Gabbana aż się prosi o filtrowanie przez obraz reżysera Paolo Sorrentino, szczególnie serialu „Młody papież”. Jego rzymsko-watykański świat to przestrzeń, w której władza i estetyka są nierozdzielne, a obraz staje się narzędziem budowania autorytetu. Postać Lenny’ego Belardo funkcjonuje w rzeczywistości, gdzie strój nie jest dodatkiem, lecz komunikatem – precyzyjnie skonstruowanym i świadomie przerysowanym.
Najnowsza kolekcja Alta Sartoria operuje podobną logiką. Sylwetki są wyraziste, momentami ostentacyjne. Haftowane buty jak z rzymskiego butiku Gammarelli – miejsca, w którym kardynałowie i biskupi kompletują garderobę – długie płaszcze, intensywne kolory. To świadomy powrót do nadmiaru jako formy ekspresji, do piękna, które nie łagodzi swojej obecności. To przepych, który nie potrzebuje uzasadnienia.

Alta Moda, Alta Sartoria i Alta Gioielleria funkcjonują dziś poza głównym obiegiem mody i właśnie w tej autonomii objawia się ich status autentycznych dzieł sztuki Autor zdjęcia: Marco Pionato
Alta Moda: wizja wielkiego piękna
Dzień przed pokazem Alta Sartoria Rzym wybrzmiał w zupełnie innym rejestrze. Forum Romanum, gdzie przez stulecia koncentrowało się życie polityczne i religijne, stało się sceną dla kolekcji Alta Moda, kobiecej odsłony wysokiego krawiectwa Dolce&Gabbana. Jeśli Castel Sant’Angelo operował napięciem między sacrum a władzą, tu punktem wyjścia była mitologia i kobiecość rozumiana jako siła fundacyjna.
Inspiracje sięgały najwcześniejszych warstw rzymskiej tożsamości. Westalki – kapłanki ognia domowego – stały się jednym z kluczowych odniesień. Ich obecność w kolekcji przefiltrowano przez język współczesnego couture. Białe suknie otwierające pokaz przywoływały antyczne rzeźby: tkanina układała się niemal jak marmur.
Jednocześnie kolekcja nie zatrzymywała się w antyku. Rzym w ujęciu Domenico Dolcego i Stefano Gabbany funkcjonuje jako ciągłość. Poszczególne sylwetki prowadziły widza przez kolejne epoki – od renesansu po XX wiek – tworząc narrację opartą na nakładaniu się historii. Architektoniczne motywy takie jak Schody Hiszpańskie pojawiały się w formie haftów i aplikacji.
Szczególnie sugestywny był płaszcz inspirowany Fontanną di Trevi. Woda, oddana za pomocą kaskad szyfonu w dziesiątkach odcieni błękitu, zdawała się poruszać wraz z ciałem, podczas gdy rzeźbiarskie elementy architektury wyhaftowano w taki sposób, że tkanina zaczynała imitować kamień. To moment, w którym granica między modą a architekturą ulega rozmyciu. To tutaj idea wielkiego piękna nabiera realnego kształtu.

Garnitur Dolce&Gabbana z kolekcji Alta Sartoria balansuje między know-how włoskiego krawiectwa i wyrafinowaną teatralnością Autor zdjęcia: Marco Pionato
Alta Gioielleria: monumentalność w miniaturze
Uzupełnieniem obu kolekcji pozostaje Alta Gioielleria – linia biżuteryjna, która funkcjonuje jako równorzędna forma narracji o włoskim couture. Operuje skalą mikro, ale jej ambicje pozostają monumentalne. Każdy obiekt jest próbą przełożenia języka architektury i historii na formę, którą można nosić. W tym sensie Alta Gioielleria przypomina kolekcję artefaktów – przedmiotów o niemal muzealnym charakterze.
Jednym z najbardziej charakterystycznych motywów najnowszej kolekcji są mikromozaiki. Miniaturowe fragmenty kamieni ułożone w kompozycje odtwarzające widoki Rzymu lub detale inspirowane freskami. Każdy element musi zostać dopasowany ręcznie, bez możliwości późniejszej korekty.
Równolegle pojawiają się formy bardziej rzeźbiarskie: miniaturowe płaskorzeźby tworzone z pyłu marmurowego, przedstawiające popiersia bogów i herosów. Ich powierzchnia, ręcznie polerowana i oprawiana w złoto, przywodzi na myśl fragmenty antycznych rzeźb przeniesione do intymnej skali.
Szczególne znaczenie mają również historyczne monety – autentyczne, certyfikowane, włączone w strukturę biżuterii jako elementy kompozycyjne. Funkcjonują jak materialne ślady przeszłości, wprowadzając do współczesnych obiektów realny ciężar historii.
Światy haute couture Dolce&Gabbana przenikają się, a pracujący w nich rzemieślnicy często działają wspólnie, tworząc spójny język formy. W kontekście Alta Sartoria, Alta Gioielleria domyka sylwetkę przez sygnet – reinterpretację pierścienia patrycjusza. To detal, który nadaje charakter i ciężar symboliczny. W tej skali biżuteria przestaje być dodatkiem – staje się podpisem.
Dzieło sztuki (i życia)
Alta Moda, Alta Sartoria i Alta Gioielleria funkcjonują dziś poza głównym obiegiem mody i właśnie w tej autonomii objawia się ich status autentycznych dzieł sztuki. Nie podążają one za rytmem sezonów ani rynkową logiką przyspieszenia. Operują własnym czasem, w którym proces twórczy staje się równie istotny co jego finalna forma.
Dla Domenico Dolcego i Stefano Gabbany te linie wysokiego krawiectwa to coś więcej niż szczytowe osiągnięcie designu – to artystyczne medium, za pomocą którego opowiadają o swojej tożsamości: o historii, rzemiośle i estetyce o głęboko włoskim rodowodzie. Projekty sygnowane linią Alta nie są jedynie pokazem kunsztu. To manifest, który z każdym sezonem układa się w miłosny list do Włoch oraz do piękna, które nie uznaje uproszczeń, lecz – niczym wielkie malarstwo czy rzeźba – domaga się czasu, kontemplacji i całkowitego oddania.
Materiał oryginalnie ukazał się w wydaniu specjalnym GQ Poland: The Art Issue.
Krytyk mody i konsultant kreatywny działający w branży high fashion. Z wykształcenia historyk sztuki, obecnie doktorant w tej dziedzinie. Od 2012 roku prowadzi dziennik modowy @designandculturebyed oraz jest autorem newslettera „Ed’s Dispatch”. Oprócz pisania o modzie wypowiada się na jej temat również przez swoje ulubione artystyczne medium – kolaż. Fascynuje go obserwowanie mody w szerokim kontekście kultury i polityki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Mariusz Przybylski na Berlin Fashion Week. Jak wypadł polski projektant?
Mariusz Przybylski wrócił na Berlin Fashion Week po niemal dekadzie i zaprezentował pokaz, który był manifestem współczesnej polskości. Zrealizowany w całości z udziałem polskiej ekipy, stał się nie tylko podsumowaniem dwudziestu lat twórczości projektanta, ale także jedną z najbardziej wyrazistych prezentacji tegorocznego berlińskiego tygodnia mody.
Trendy i zjawiska
Zara Larsson w Y2K, Nick Cave i klasyczny tailoring. Stylizacje gwiazd na Open'erze 2026
Y2K, gotycki romantyzm, minimalistyczny tailoring i awangardowe formy. Na Open'er Festival 2026 spotkały się nie tylko różne gatunki muzyczne, lecz także estetyki modowe. Było czego posłuchać i na co popatrzeć.
Trendy i zjawiska
Charli XCX śpiewa o A.P.C. Historia i fenomen najbardziej francuskiej marki
Ten francuski dom mody, przez dekady funkcjonujący jako synonim cichego, wyrafinowanego minimalizmu, znów staje się punktem odniesienia. Bynajmniej nie dlatego, że przeszedł transformację. To świat wokół niego się zmienił.
Trendy i zjawiska
Travis Kelce na ślubnym kobiercu. Sześć modowych scenariuszy dla przyszłego męża Taylor Swift
Jeśli wierzyć internetowi, jutro odbędzie się ślub Taylor Swift i Travisa Kelcego. Oficjalnego potwierdzenia oczywiście nie ma, ale to nie powstrzymało fanów, mediów i ekspertów od analizowania każdego szczegółu – od listy gości po suknię panny młodej.
Trendy i zjawiska
Siła białego dress code'u. Jak Wimbledon 2026 zamienił ograniczenia w styl
Ceremonialne wejście Naomi Osaki, koronkowa sukienka Marty Kostyuk, biały garnitur Taylora Fritza i klasyczna elegancja Novaka Djokovicia. Wimbledon 2026 po raz kolejny udowodnił, że jeden z najbardziej restrykcyjnych dress code'ów w profesjonalnym sporcie paradoksalnie daje projektantom największe pole do popisu.
Trendy i zjawiska
Raport trendów wiosna-lato 2027. Sześć zjawisk, które zdominują nadchodzący sezon
Wygląda na to, że menswear przeżywa dziś swój najciekawszy moment od lat. Zwłaszcza jeśli porównamy go z damskimi wybiegami, które coraz częściej wydają się zakładnikami algorytmów, sprzedażowych analiz i bezpiecznych decyzji.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Trendy i zjawiska
Moda, która sprawia, że jesteś gotowy na wszystko
Nie lubisz rozstawać się ze swoją ulubioną wiatrówką lub plecakiem? Tęsknisz za górskimi szlakami i weekendami spędzanymi blisko natury, choć na co dzień funkcjonujesz w miejskiej dżungli? A może po prostu cenisz wygodę, jakość i ubrania, które sprawdzają się niezależnie od pogody? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, istnieje spora szansa, że gorpcore jest już częścią Twojego stylu – nawet jeśli nigdy wcześniej nie słyszałeś tej nazwy.
Trendy i zjawiska
Jacquemus wiosna-lato 2027: projektant wraca do tego, co robi najlepiej
Simon Porte Jacquemus jest znakomity wtedy, gdy przestaje gonić za statusem wizjonera i wraca do świata, który zna najlepiej: świata rozgrzanych kamiennych ulic, słonego powietrza, lnianych koszul, miękkich spodni i ubrań, które wyglądają jeszcze lepiej po całym dniu spędzonym na słońcu.