Klaudia Kazimierska wyjechała do USA i wróciła silniejsza. Jak amerykańska mentalność zbudowała rekordzistkę Polski
PARTNERZY SERWISU
Sport
Klaudia Kazimierska wyjechała do USA i wróciła silniejsza. Jak amerykańska mentalność zbudowała rekordzistkę Polski
Kiedy wyjeżdżała z Włocławka do Oregonu, miała dwie walizki, zdjęcia ukochanych kotów i wielką niewiadomą przed sobą. Kilka lat później została rekordzistką Polski i olimpijką. Historia Klaudii Kazimierskiej jest o tym, jak amerykańska otwartość i nauka celebrowania małych zwycięstw zbudowały pewność siebie, która działa nie tylko na bieżni.
Udostępnij

Klaudia Kazimierska jest rekordzistką Polski Autor zdjęcia: Marcin Wójcik
Przypomnij sobie czasy liceum. Co wtedy myślałeś o swojej przyszłości, o tym, kim będziesz, jak zarobisz na życie? Ile z tych myśli, przewidywań i marzeń się spełniło? Czy byłeś gotowy na podjęcie decyzji definiującej twoją karierę zawodową? Klaudia Kazimierska właśnie w liceum dostała pierwsze wiadomości od trenerów lekkoatletyki ze Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna z Włocławka, trenująca od kilku lat bieganie, nagle znajduje DM-y na Instagramie od światowej sławy uniwersytetów z pytaniem, czy jest zainteresowana studiami i trenowaniem u nich. Zaczęło się od tych wiadomości, a kilka lat później Klaudia jest już profesjonalną biegaczką średniodystansową, z dyplomem University of Oregon w matematyce, rekordem Polski na 1500 m na hali i podpisanym kontraktem z Nike.
W ciemno do miasta Nike i biegania
Choć dostała wiele propozycji, zdecydowała się na University of Oregon w amerykańskim Eugene. Chociaż miasto liczy mniej niż 200 tys. mieszkańców, nazywane jest „Track Town, USA” (tłum. Miasto Bieżni). Bieganie jest wpisane w DNA jego mieszkańców. Z Eugene wywodzi się firma Nike, którą zapoczątkował studiujący na University of Oregon Phil Knight wraz ze swoim trenerem Billem Bowermanem. Bowerman był jednym z ojców boomu na jogging w latach 70. w USA, który dodatkowo nakręcała postać Steve’a Prefontaine’a, legendarnego biegacza, również pochodzącego z Eugene.

Trening czyni mistrzynię Autor zdjęcia: Marcin Wójcik
Do dzisiaj University of Oregon cieszy się opinią jednego z najlepszych programów biegowych w USA, stąd decyzja Klaudii o zaakceptowaniu ich oferty. Chociaż wybór był świadomy, to wyjazd na studia był pierwszą wizytą Klaudii w Stanach. Wybrała się w tę podróż sama z dwoma walizkami, zostawiając w Polsce rodzinę i ukochane koty, zabierając z sobą ich zdjęcia, które miały na co dzień wspierać ją na obcej ziemi.
Po angielsku jestem bardziej uśmiechnięta
Wyjazd do Stanów jest marzeniem dla wielu osób, niesamowitą szansą i potencjalnie przygodą życia. Jednak jest też wielką niewiadomą. Z własnego doświadczenia wiem, że zazwyczaj ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co tak naprawdę jest najtrudniejsze w takim przedsięwzięciu. Z zewnątrz myślimy, że trudna będzie przeprowadzka i logistyka, porozumiewanie się w drugim języku, ogarnięcie nowego systemu studiów czy treningu albo załatwienie formalności wizowych czy uniwersyteckich. Oczywiście każda z tych spraw potrafi nakarmić niezdrową dawką stresu, a dopięcie wszelkich formalności jest niezbędne, żeby wyjazd się odbył. Jednak kiedy już się pojedzie w to nowe miejsce, to wiele spraw ogarniasz, ponieważ musisz. Rozmawiasz po angielsku na tyle, ile umiesz, by się porozumieć, robisz zakupy, pranie, dowiadujesz się o planie zajęć, idziesz na trening – bo takie są twoje obowiązki i zadania.
To, co jest naprawdę trudne, to odnalezienie swoich ludzi i niezgubienie siebie w tym nowym, bardzo odmiennym od polskiego, środowisku.

Klaudia spełniła swoje marzenie i wyjechała do Stanów Autor zdjęcia: Marcin Wójcik
Dlatego tak kluczowe dla rozwoju sportowego i życiowego Kazimierskiej było dobre wejście w społeczność. Wspomina, że niedługo po przyjeździe miała swoje urodziny i mimo że z koleżankami z teamu praktycznie się nie znały, to zorganizowały jej przemiły dzień. Zaznacza, że spodziewała się od Amerykanów otwartości i przyjazności – jednak skala tej dobrej energii ją zaskoczyła. Dla niej to wykracza poza stereotypy i frazesy – rzeczywista otwartość na nią, akceptacja tego, kim jest, oraz kultura wsparcia i pozytywnego myślenia pozwoliły jej poczuć się bezpiecznie w nowym środowisku, nabrać pewności siebie w życiu prywatnym i na bieżni.
Amerykańska myśl szkoleniowa
W piłce nożnej często używa się określenia „polska myśl szkoleniowa” – które wyśmiewa archaiczne podejście do treningu i stosowania nieefektywnych lub wręcz szkodliwych metod treningowych, szczególnie w drużynach młodzieżowych. Spytałem Klaudię, czy w bieganiu również pojawia się „polska myśl szkoleniowa” i czy różni się od tej amerykańskiej?
Na szczęście w kontekście biegania polskie standardy nie kojarzą jej się źle. Wspomina, że w Polsce dobrze buduje się młodych zawodników. Dba się o ich ogólny rozwój i kreuje silne podstawy pod mocnego zawodowca.
– W Polsce na pewno dużo bazuje się na pomiarach różnego rodzaju. W Stanach częściej w bieganiu ważne jest samopoczucie, ma ono większe znaczenie niż to, co pokazują parametry – mówi Klaudia. Przekonuje ją takie podejście szczególnie na tym etapie zaawansowania. Jako biegaczka z wieloletnim doświadczeniem ma dużą świadomość własnego ciała i zaufanie do samej siebie. Tym samym potrafi ocenić intensywność jednostki treningowej bez zewnętrznych pomiarów. To nie tylko upraszcza trening, bo nie trzeba przejmować się pomiarami, lecz także buduje pewność siebie zawodnika – a to w sporcie jest kluczowe.

W Polsce dba się o rozwój młodych zawodników Autor zdjęcia: Marcin Wójcik
Czy amerykańskie podejście do sportu lepiej buduje pewność siebie? – pytam
– Myślę, że amerykański styl bycia buduje większą pewność siebie przez to, że bardziej szukasz pozytywów we wszystkim aniżeli tych negatywnych stron. To buduje twoją pewność siebie i daje pozytywne podejście do wielu spraw zarówno życiowych, jak i treningowych – odpowiada Klaudia.
Wydaje się, że to było kluczem do odblokowania pełnego potencjału Kazimierskiej. Zaczerpnięcie amerykańskiej mentalności pomaga jej być bliżej tej optymistycznej wersji siebie – nauczyła się gromadzić codziennie małe zwycięstwa, doceniać je i zachowywać w pamięci. To z kolei przekłada się bezpośrednio na jej podejście do zawodów. Codzienne zbieranie zwycięstw buduje ją jako zawodniczkę i w momencie stanięcia na starcie ma w sobie pewność siebie złożoną z tych małych cegiełek, które stają się fundamentem jej sukcesu.
Czy źle rozumiemy sukces i porażkę?
Sportowiec musi umieć poradzić sobie z porażką i zdaniem Klaudii w Polsce jesteśmy do tego przygotowani. Trudniej jednak przychodzi Polakom – zarówno zawodowcom, jak i amatorom – radzenie sobie z dobrymi wynikami.
– To jest nasza polska mentalność. Myślimy, że zwycięstwo będzie łatwiejsze do zrozumienia i przetrawienia, a wbrew pozorom wielu zawodników w Polsce niestety potyka się gdzieś po pierwszych sukcesach, bo nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni. Po porażce po prostu wracamy do pracy i robimy to, co robiliśmy do tej pory, żeby osiągnąć sukces. A po zwycięstwie dla wielu zawodników następuje zderzenie z rzeczywistością: „Osiągnąłem to, o czym marzyłem, no i co dalej?” – konstatuje Klaudia.
Odpowiedzią mojej rozmówczyni jest celebracja małych sukcesów, cieszenie się z nich, docenianie ich, ale przede wszystkim docenianie samej siebie. Jak sama mówi: – To właśnie powoduje, że my się nie czujemy źle z tym, że osiągamy sukces. Bo często mam wrażenie, że my chcemy sobie odjąć od tego sukcesu, żeby nie być aż za dobrym. Uważam, że w sporcie musimy być z tego dumni.
Bieganie pro jako sport drużynowy
Klaudia jest rekordzistką Polski na dystansie 1500 m oraz 1 mili na hali. W 2024 roku wystąpiła w finale igrzysk olimpijskich na 1500 m. Tym samym sukcesy i dobre wyniki nie są jej obce. Po zakończeniu studiów zaowocowały one zawodowym kontraktem z firmą Nike, która stała się głównym sponsorem Kazimierskiej. Mówi, że taki główny kontrakt wystarcza by pokryć jej codzienne potrzeby, ale bycie w teamie Nike daje również dostęp do najwyższej jakości zaplecza sportowego i sprawia, że podobnie jak na studiach nie musi trenować sama.
W swoich wywiadach Klaudia wspomina, że Stany nauczyły ją tego, iż bieganie jest sportem drużynowym. W Polsce wielu zawodników na co dzień trenuje samodzielnie, wręcz w odosobnieniu, niejednokrotnie bez nadzoru trenerskiego „na żywo”. Pochodząc ze średniej wielkości miasta, jakim jest Włocławek, Klaudia szybko nie miała rówieśniczek, które mogłyby trenować z nią na podobnym poziomie, więc musiała przyzwyczaić się do treningów solo. Na studiach w Oregonie odkryła siłę płynącą z treningu w grupie – podczas biegania odcinków razem z koleżankami z klubu wymieniają się między sobą rolą prowadzącej. Dzięki temu w dni, kiedy czuje się mocniejsza, bierze na siebie odpowiedzialność, a w momentach większego zmęczenia fizycznego czy psychicznego może biec za liderką i tym samym zdjąć z siebie część tego ciężaru.
Nie sen, ale amerykańska rzeczywistość
Przygoda Klaudii ze Stanami to opowieść o odnajdywaniu uśmiechniętej, pewnej wersji siebie. To stresujący wyjazd na studia do miejsca, którego wcześniej nigdy nie widziała, a które stało się jej prawdziwym domem. Znalazła tam swoich ludzi, przyjaciół, drugą połowę, pracę i pasję.

Klaudia na studiach w Oregonie odkryła siłę płynącą z treningu w grupie Autor zdjęcia: Marcin Wójcik
Czy poleciłabyś wyjazd do Stanów lub za granicę młodemu sportowcowi? – pytam.
Klaudia mówi, że takie wyjazdy uczą samodzielności, niezależności, a także tego, jak nawiązywać kontakty, i jej zdaniem każdy może z tego skorzystać. Dla zwykłej osoby po prostu studia za granicą będą lekcją życia, a w przypadku sportowca kluczowe będą warunki do rozwoju.
– Jeżeli twoim celem jest wyjazd sportowy, to musisz sprawdzić więcej rzeczy – to, na jakich ludzi tam trafisz, będzie miało wielkie znaczenie dla treningu i przyszłości jako sportowca – zaznacza.
W jej przypadku University of Oregon okazało się najlepszym wyborem, jaki mogła podjąć. Amerykańska mentalność i otwartość w połączeniu ze świetnym programem sportowym zbudowały mocną fizycznie i psychicznie zawodniczkę, po której możemy spodziewać się wielu wielkich momentów na najważniejszych imprezach na świecie.
Sezon stadionowy Klaudia rozpocznie w Stanach, a w Polsce będziemy mogli ją spotkać podczas 102. PZLA Mistrzostw Polski w Białymstoku 24–26 lipca oraz najprawdopodobniej podczas Diamentowej Ligi w Chorzowie 23 sierpnia. Tutaj bardzo serdecznie zachęcam do pojawiania się na wydarzeniach lekkoatletycznych w Polsce – w Chorzowie na wielkim stadionie Diamentowa Liga przyciąga największe gwiazdy lekkiej na świecie, a w Białymstoku stadion jest kameralny i będzie można zobaczyć najlepszych polskich sportowców na wyciągnięcie ręki.
Więcej w tym temacie:
- Mateusz Kmiecik i Kamil Szeptycki: dwóch rozrabiaków z „Morfeusza”
- Jakub Józef Orliński i bogowie Olimpu
- Kim jest Jacob „Kuba” Bojsza? Polak z Los Angeles, któremu zaufał Paul Thomas Anderson
- Czym jest męskość dla współczesnych Romów? Trzy historie, trzy odpowiedzi
- Z czego (nie) wypada się śmiać? Polskie poczucie humoru przez współczesną soczewkę
- Aktor Anthony Boyle: od „Harry’ego Pottera” do antykapitalistycznego buntu w Cannes
Bardzo amatorski sportowiec, biegacz, ultramaratończyk, miłośnik gór, fotograf, dziennikarz i aspirujący ornitolog. Jego celem jest przybliżanie ludzi do sportu i sportu do ludzi.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
Oficjalnie: Maja Chwalińska z dziką kartą na Wimbledon 2026
Maja Chwalińska wystąpi w głównej drabince Wimbledonu 2026. Organizatorzy najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata przyznali Polce dziką kartę, dzięki której nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje.
Sport
Futbol nowej ery. Jak sztuczna inteligencja przejmuje mundial
Gianni Infantino, Donald Trump i wielu innych będzie chciało przypisać sobie wpływ na ten mundial. Być może jednak po raz pierwszy w historii mistrzostw świata najwięcej do powiedzenia będą miały nie wielkie nazwiska, lecz nowe technologie.
Sport
Le Mans po polsku
W najważniejszym wyścigu świata startowało dotąd czterech Polaków. Zwyciężyli dwaj: raz Kubica i trzy razy Śmiechowski.
Sport
Polacy triumfują na 24 Hours of Le Mans. Co trzeba wiedzieć o Inter Europol Competition?
Załoga Roberta Kubicy zakończyła rywalizację w klasie Hypercar na 7. miejscu po świetnym awansie z 17. pozycji startowej. Jeszcze większy sukces odniosła ekipa Inter Europol Competition z Jakubem Śmichowskim na czele, która zdominowała klasę LMP2, zajmując dwa pierwsze miejsca i zapisując się już po raz trzeci w historii wyścigu.
Sport
Karta wreszcie się odwróciła. Knicks mistrzami NBA
53 lata. Tyle trwało oczekiwanie kibiców New York Knicks na kolejne mistrzostwo NBA i wreszcie dobiegło końca. Drużyna z Madison Square Garden pokonała San Antonio Spurs 94:90 w piątym meczu finałów i przypieczętowała triumf w całej serii wynikiem 4:1.
Sport
Amatorzy jak zawodowcy, czyli Tour de Pologne w Bukowinie
Na sportowej mapie Polski są miejsca kultowe, a jednym z nich jest bez wątpienia Bukowina Tatrzańska. W tym roku górska miejscowość po raz kolejny ugości Tour de Pologne Amatorów – Memoriał Ryszarda Szurkowskiego, który będzie towarzyszył zmaganiom zawodowców w Tour de Pologne UCI WorldTour. Rywalizacja amatorów na widowiskowej i wymagającej trasie odbędzie się 8 sierpnia.
Sport
Czy futbol jeszcze potrzebuje mundialu?
Donald Trump nie wpuszcza do swojego kraju piłkarzy, trenerów, ani nawet sędziów. O kibicach nie wspominajmy, ci dopiero mają w trakcie mistrzostw góry problemów do pokonania. Ale niech was to nie zmyli: przez najbliższy miesiąc uśmiech Gianniego Infantino będzie codziennie uderzał po oczach.
Sport
New York Knicks z największym comebackiem w historii finałów NBA
Nowy Jork jeszcze długo nie zaśnie. Chociaż do pełnego świętowania brakuje jeszcze jednej wygranej, to kibice Knicksów mają co celebrować – triumf jest na wyciągnięcie ręki.