New York Knicks z największym comebackiem w historii finałów NBA
PARTNERZY SERWISU
Sport
New York Knicks z największym comebackiem w historii finałów NBA
Nowy Jork jeszcze długo nie zaśnie. Chociaż do pełnego świętowania brakuje jeszcze jednej wygranej, to kibice Knicksów mają co celebrować – triumf jest na wyciągnięcie ręki.
Udostępnij

Czwarty mecz finału NBA New York Knicks-San Antonio Spurs Autor zdjęcia: Getty Images
Ekipa New York Knicks wygrała w nocy polskiego czasu drugi domowy mecz finału NBA. Wszystkie starcia z San Antonio Spurs są na żyletki, a na rozstrzygnięcie czwartego meczu trzeba było czekać do ostatniego rzutu. Drużyna z Manhattanu przechyliła zwycięstwo ratunkowym rzutem OG Anunoby’ego po nietrafionej „trójce” Jalena Brunsona. Tłum zgromadzony w Madison Square Garden eksplodował z radości, szczególnie, że po pierwszej połowie meczu Spursi kompletnie zdominowali Nowojorczyków prowadząc 76:49.
Później wydarzył się koncert wspomnianego Brunsona i reszty zespołu, który odrobili stratę, a w ostatnich sekundach meczu przeprowadzili zwycięską akcję. Czwarty mecz finału zakończył się – podobnie jak drugi – jednopunktową wygraną NYK. Piąte starcie to powrót do San Antonio, gdzie Knicksi jeszcze nie przegrali finałowego spotkania.
Chociaż historia NBA zna jeden przypadek nadrobienia dwóch (a nawet trzech!) zwycięstw. Legendarna potyczka Cleveland Cavaliers z Golden State Warriors, gdzie zespół LeBrona Jamesa odwrócił losy i przegrywając 3-1 został ostatecznie mistrzem NBA po trzech zwycięstwach z rzędu. Gdyby drużyna Mitcha Johnsona wyrównała stan rzeczy stałaby się dopiero drugą w historii ekipą, które udało się dokonać tego wyczynu w wielkim finale.
Póki co, zdecydowanym faworytem są New York Knicks, dla których byłby to pierwszy tytuł od 1973 roku i trzeci w całej historii klubu. Absolutna ikona NBA i znak rozpoznawczy koszykówki na całym świecie ma za sobą fatalny XXI wiek. Poziom rozczarowania w ostatnich 20 latach był gigantyczny, co odmieniło się za sprawą ery Jalena Brunsona. A przecież skali popularności nowojorskiego brandu dorównują jedynie Chicago Bulls czy Los Angeles Lakers.

Czwarty mecz finału NBA New York Knicks-San Antonio Spurs Autor zdjęcia: Getty Images
Osoby nie mające nic wspólnego z tym sportem bankowo kojarzą Knicksów. Ich charakterystyczne logo, pomarańczowo-niebieskie barwy czy nazwę domowej areny: Madison Square Garden. W ostatnich latach Knicksów nieustannie promują ludzie popkultury: kina, muzyki czy telewizji. Tutaj szczególne zasługi należą się Timothée’mu Chalametowi, który wyrósł wręcz na maskotkę Knicksów, a jego miłość do drużyny stała się symbolem wyczekiwanego mistrzostwa.
Podczas czwartego starcia w pierwszych rzędach klasycznie pojawiła się celebrycka śmietanka. Obowiązkową obecność zaliczyli najwięksi kibice: Timothée Chalamet, Spike Lee, Ben Stiller, Adam Sandler, A$AP Rocky czy Jimmy Fallon. Meczu na żywo nie przegapili również Taylor Swift, Nas, John Turturro. A to nie wszyscy, bo historyczny finał drużyny z Manhattanu obserwowali Fat Joe, Jerry Seinfeld, Josh Safdie czy Este Haim.

Timothée Chalamet podczas meczu New York Knicks-San Antonio Spurs Autor zdjęcia: Getty Images

Spike Lee podczas meczu New York Knicks-San Antonio Spurs Autor zdjęcia: Getty Images
Dawno nie było ważniejszego wieczoru i większej radości niż trzecie zwycięstwo New York Knicks w finale NBA. Jak zwykle, większość z nich dowiozła w temacie modowym, a najmocniej błyszczał Chalamet w customowym komplecie Chrome Hearts inspirowanym ukochanym zespołem aktora.
Czy będziemy świadkami historycznego zwycięstwa New York Knicks w wielkim finale NBA? Pierwszego od 53 lat triumfu w koszykarskiej elicie? Zwieńczenia kilkuletniej wysokiej formy, pokonania równie znakomitej drużyny San Antonio Spurs i doprowadzenia nie tylko Chalameta, Spike’a Lee czy Bena Stillera do łez radości? Ostatecznego zamknięcia ust wszystkich niedowiarków i krytyków, którzy nie wierzyli w sukces New York Knicks po dekadach posuchy? Najbliższa okazja do przekonania się już 14 czerwca.
Więcej w tym temacie:
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
Czy futbol jeszcze potrzebuje mundialu?
Donald Trump nie wpuszcza do swojego kraju piłkarzy, trenerów, ani nawet sędziów. O kibicach nie wspominajmy, ci dopiero mają w trakcie mistrzostw góry problemów do pokonania. Ale niech was to nie zmyli: przez najbliższy miesiąc uśmiech Gianniego Infantino będzie codziennie uderzał po oczach.
Sport
Maja Chwalińska i Dawid Podsiadło mają więcej wspólnego niż może się wydawać
Z pewnością kojarzycie mema z panteonem wielkich Polek i Polaków. Wsród nich Adam Małysz, Iga Świątek, Robert Lewandowski czy nowe nabytki – Bedoes 2115 i Łatwogang. W ostatnich dniach Maja Chwalińska miała szansę dołączyć do tego grona.
Sport
Tymek Kucharczyk: jestem zafiksowany na punkcie ścigania
Jako pierwszy Polak w historii stanął na najwyższym podium w Indianapolis. Na tym samym torze kiedyś wygrywali najwięksi kierowcy, tacy jak Michael Schumacher, Lewis Hamilton czy Fernando Alonso.
Sport
Życiowy sukces Mai Chwalińskiej. Od kwalifikacji po sam finał Roland Garros
Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie zaryzykowałby stwierdzenia, że Chwalińska zajdzie tak wysoko w zawodach rozgrywanych na paryskich kortach. Chociaż nie udało się jej zwyciężyć w wielkim finale, to wynik nadal jest godny podziwu.
Sport
Clarence Seedorf: to nie ubranie czyni człowieka eleganckim [WYWIAD]
Podczas wyjazdu na finał Ligi Mistrzów UEFA z marką Pyszne.pl miałem możliwość przeprowadzenia rozmowy z prawdziwą legendą tych rozgrywek.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Sport
Tak się spełnia marzenia. Dlaczego każdy powinien doświadczyć finału Ligi Mistrzów?
Zobaczenie finału Ligi Mistrzów UEFA zawsze było moim marzeniem. Cieszę się, że dzięki wyjazdowi z Pyszne.pl udało mi się je spełnić.
Sport
Czarodziejka z Paryża. Maja Chwalińska występem w Roland Garros napisała nową historię tenisa
Na korcie spędziła najwięcej godzin ze wszystkich półfinalistek Roland Garrosa. Pokonała wielkie gwiazdy tenisa i nie zamierza się zatrzymywać. Maja Chwalińska jest absolutną sensacją French Open. Przed nią wielki finał Roland Garros 2026, ale w jej życiu to nie pierwsza bitwa, którą musi stoczyć.
Sport
Polski tenis ma nową bohaterkę. Maja Chwalińska w półfinale Roland Garros 2026!
Nikt nie dawał jej szans na taki wynik. Maja Chwalińska awansowała do półfinału Roland Garros 2026 i osiągnęła największy sukces w karierze. Polska tenisistka jest już tylko jedno zwycięstwo od wielkoszlemowego finału.