To już nie zabawka. Grupa LEGO i Koenigsegg stworzyli samochód, który rozpędził się do 111 km/h
PARTNERZY SERWISU
Zajawki
ARTYKUŁ PARTNERSKITo już nie zabawka. Grupa LEGO i Koenigsegg stworzyli samochód, który rozpędził się do 111 km/h
Jeszcze kilka lat temu marka LEGO® kojarzyła się przede wszystkim z dziecięcym pokojem. Dziś duńska firma coraz częściej pojawia się w rozmowach o designie, inżynierii i kolekcjonerskich obiektach pożądania. Najnowszy projekt z serii LEGO Technic pokazuje, jak bardzo przesunęły się granice tego, czym mogą być kultowe klocki.
Udostępnij

Jeżdżaca wersja hipersamochodu Koenigsegg Sadair's Spear zbudowana z elementów LEGO Technic Autor zdjęcia: materiały prasowe
Na wzgórzu Goodwood, miejscu będącym dla fanów motoryzacji niemal świętością, Grupa LEGO i Koenigsegg postanowiły zrobić coś, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby, jak sen. Stworzyły pełnowymiarową, jeżdżącą wersję hipersamochodu Koenigsegg Sadair's Spear zbudowaną z elementów LEGO Technic. Następnie wysłały ją na trasę, gdzie osiągnęła zawrotną prędkość - aż 111 km/h.
To nie tylko widowiskowy rekord. To również symboliczny moment pokazujący, jak bardzo Grupa LEGO zmieniła swoją pozycję. Marka, która od dekad rozwija wyobraźnię kolejnych pokoleń, coraz częściej udowadnia, że równie mocno fascynuje dorosłych. Zwłaszcza tych, którzy zamiast prostych konstrukcji szukają wyzwań przypominających pracę inżynierów.

Jeżdżaca wersja hipersamochodu Koenigsegg Sadair's Spear zbudowana z elementów LEGO Technic Autor zdjęcia: materiały prasowe
Za kierownicą rekordowego modelu usiadł Markus Lundh, kierowca testowy Koenigsegga. Nieprzypadkowo. To właśnie on rok wcześniej ustanowił rekord podjazdu pod wzgórze Goodwood za kierownicą prawdziwego Sadair's Spear. Tym razem historia zatoczyła koło, choć w nieco bardziej niecodziennych okolicznościach.

Pełnowymiarowa konstrukcja składa się z 327 906 klocków, waży około 1800 kilogramów i powstawała przez ponad 9400 godzin. Co szczególnie imponujące, nie jest jedynie statyczną makietą stworzoną na potrzeby zdjęć. Samochód zachował wiele charakterystycznych funkcji swojego pierwowzoru, włącznie z detalami, które dla fanów marki Koenigsegg są niemal równie ważne jak osiągi.
Cały projekt powstał przy okazji premiery nowego zestawu LEGO Technic Koenigsegg Sadair's Spear Megacar. To już szósta odsłona ekskluzywnej serii Ultimate Car Concept, w której wcześniej znalazły się takie motoryzacyjne ikony jak Porsche 911 GT3 RS, Bugatti Chiron, Lamborghini Sián, Ferrari Daytona SP3 czy McLaren P1.

Nowy zestaw LEGO liczy ponad 4100 elementów i jest prawdopodobnie jednym z najbardziej zaawansowanych zestawów Technic, jakie kiedykolwiek trafiły do sprzedaży. Konstruktorzy odtworzyli między innymi silnik V8, dziewięciobiegową skrzynię biegów oraz charakterystyczne dla Koenigsegga zawieszenie Triplex. Prawdziwą gwiazdą zestawu pozostaje jednak funkcja Ghost Mode. Jednym ruchem można unieść tylną część nadwozia, otworzyć charakterystyczne drzwi i aktywować sekwencję inspirowaną rozwiązaniami znanymi z prawdziwego hipersamochodu.
W czasach, gdy większość nowych technologii sprowadza się do kolejnych aktualizacji oprogramowania i coraz bardziej abstrakcyjnych funkcji AI, sukces Grupy LEGO wydaje się opierać na czymś zaskakująco prostym. Na fizycznym doświadczeniu tworzenia. Na satysfakcji płynącej z budowania czegoś własnymi rękami. Na mechanice, którą można zobaczyć, zrozumieć i wprawić w ruch.

Jeżdżaca wersja hipersamochodu Koenigsegg Sadair's Spear zbudowana z elementów LEGO Technic Autor zdjęcia: materiały prasowe

Dlatego właśnie seria Technic od lat przyciąga nie tylko kolekcjonerów, ale także architektów, projektantów, inżynierów i wszystkich tych, którzy lubią wiedzieć, jak działają rzeczy. W świecie pełnym ekranów, klocki LEGO pozostają jedną z nielicznych atrakcji, gdzie możemy wyłączyć światło niebieskie i skupić się na tworzeniu oraz radości konstruowania.

Rekord ustanowiony w Goodwood można traktować jako spektakularną akcję marketingową. Ale można też spojrzeć na niego inaczej - jako dowód, że granica między zabawką a zaawansowanym projektem inżynieryjnym dawno przestała istnieć.
A jeśli samochód zbudowany z klocków jest w stanie rozpędzić się do 111 km/h, trudno powiedzieć, gdzie właściwie kończą się możliwości marki LEGO.
Materiał promocyjny marki LEGO.
Przez siedem lat związana z Ringier Axel Springer Polska (Onet, Ofeminin, Noizz), gdzie rozwijała się początkowo w redakcji lifestyle, a następnie w dziale e-commerce oraz content marketingu, tworząc angażujące treści dla topowych marek. Wcześniej zdobywała doświadczenie m.in. w „National Geographic”, Gazeta.pl oraz na Uniwersytecie Oksfordzkim, odbywając staż w St Antony’s College. Obecnie rozwija się w obszarze marketingu, niezmiennie pozostając blisko świata digital.
Prywatnie mama bliźniaków, która od wielu lat trenuje pole dance, a wieczory chętnie spędza, układając klocki Lego, czytając reportaże lub oglądając angażujące filmy.
Tagi
Zajawki
To już nie zabawka. Grupa LEGO i Koenigsegg stworzyli samochód, który rozpędził się do 111 km/h
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Robert Lewandowski i BOSS EYEWEAR prezentują kolekcję wiosna/lato 2026
Sport
„The big Polish man”. Naomi Osaka zrobiła z polskiego trenera gwiazdę Wimbledonu
Sport
Klaudia Kazimierska z nowym rekordem. Jak wyglądała jej droga do sukcesu?
Czytaj więcej
Zajawki
Checklista udanego pocałunku. Bo chemia to nie wszystko
6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Brzmi lekko, romantycznie i trochę jak pretekst do sceny z komedii romantycznej. Tyle że w prawdziwym życiu pocałunek bywa nie tylko filmowym finałem, ale też bardzo szybkim testem pierwszego wrażenia. Czasem wystarczy sekunda, żeby poczuć motyle w brzuchu. I czasem dokładnie tyle samo, żeby pomyśleć: „to jednak nie ta historia”.
Zajawki
Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
Zapytałam kumpla, jakim autem chciałby jeździć. Zażartował, że – wyścigówką, a już zupełnie na serio powiedział: „Czekam na Peaq”. To największa, najbardziej zaawansowana i najbardziej komfortowa Škoda w historii marki. Okazuje się, że rodzinny samochód może jednocześnie oferować imponującą przestrzeń, technologie znane z segmentu premium i zasięg pozwalający zapomnieć o planowaniu każdego postoju.
Zajawki
Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
Skomplikowana rozgrywka. Piękne ilustracje. Karty potrafiące kosztować setki, tysiące, a w niektórych przypadkach nawet miliony dolarów. Światowy fenomen. Co takiego oferuje karcianka Magic: The Gathering, że fascynuje się nią mnóstwo osób?
Zajawki
Nie tylko T-shirt. Jak kolekcjonować (nie tylko) koncertowe wspomnienia
Lato to czas muzycznych festiwali, podczas których koncertowy merch staje się dla fanów ważną pamiątką. O wyjątkowej „band tee” można dziś myśleć jako inwestycji albo modowej deklaracji, ale dla wielu to wciąż przede wszystkim nośnik wspomnień. Dziennikarz muzyczny Bartek Czarkowski opowiada o swojej kolekcji, w której koszulka za dwa tysiące dolarów sąsiaduje z tą, w której powitał na świecie syna.
Zajawki
Nadchodzi era GTA VI – gra dekady jest już dostępna w preorderze
Wiem, że lato w pełni i zaraz wakacje. Upalne dni, ciepłe wieczory, kolekcjonowanie wspomnień. Wypady nad jezioro, nad morze czy w góry. Wspaniały to będzie czas, ale…
Zajawki
Hiszpańska przygoda z Audi RS 5: emocjonująca Formuła 1 i piękna Barcelona
W drugi czerwcowy weekend przeżywałem wielkie emocje związane z marką Audi. Wszystko w akompaniamencie dźwięków potężnych silników V6 o mocy ponad 1000 koni mechanicznych.
Zajawki
Urlop pod sceną. Pytamy festiwalowiczów o ich koncertową zajawkę
Nie spędzają wakacji w ciepłych krajach, nie robią sobie zdjęć pod palmami. To znaczy – może i pojechaliby w tropiki, ale tylko wtedy, gdyby w pobliżu odbywał się jakiś dobry koncert. Kim są i dlaczego tak to kochają?
Zajawki
Pojechałam. Zobaczyłam. Uwierzyłam. Centra logistyczne Amazon w Polsce to szwajcarska precyzja i amerykański power.
W sumie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wybierałam się do centrów logistycznych Amazon już od wielu lat. Zawsze chciałam przekonać się na własne oczy, czy jest jak w filmach promocyjnych, czy raczej jak w „Nomadland”. I przeżyłam lekki szok, a każdy z naszej kilkunastoosobowej wycieczki co jakiś czas wzdychał, że wiele osób pewnie by się zamieniło.