PARTNERZY SERWISU
Społeczeństwo
Mężczyźni żyją krócej niż kobiety. Dlaczego?
Statystyki są nieubłagane i powszechne na całym świecie. Mężczyźni znacznie rzadziej niż kobiety dożywają sędziwego wieku, umierając w sposób nagły i możliwy do uniknięcia. W Polsce różnica w długości życia między płciami wynosi nawet 7 lat, a czynników, które na to wpływają, jest znacznie więcej niż podejmowanych systemowo działań.
Udostępnij

Jednak biologia to tylko punkt wyjścia. Najmocniej na długowieczności mężczyzn odbija się kultura Autor zdjęcia: Getty Images
Choć współczesna medycyna lepiej rozpoznała funkcjonowanie męskiego niż kobiecego organizmu i wciąż traktuje mężczyznę jako punkt odniesienia, nie przekłada się to ani na jego uprzywilejowaną pozycję zdrowotną, ani na długowieczność. Przeciwnie – mężczyźni na całym świecie żyją statystycznie krócej niż kobiety, co jest jednym z najbardziej konsekwentnych wzorców demograficznych.
W Polsce różnica ta wynosi średnio około 7 lat: kobiety dożywają 80–81 lat, podczas gdy mężczyźni 73–74, a w niektórych grupach społecznych rozstęp bywa jeszcze większy. Widać to szczególnie wyraźnie w korelacji z wykształceniem. Polski trzydziestolatek z wykształceniem podstawowym, zawodowym lub niższym ma realnie mniejsze szanse na dożycie siedemdziesiątki niż jego rówieśnik – a na pewno rówieśniczka – z wykształceniem wyższym. Choć biologia i uwarunkowania genetyczne pozostają tu nie bez znaczenia, ogromną rolę odgrywa uwarunkowana społecznie i kulturowo architektura życia.
Wszystko przez chromosomy?
Na poziomie biologicznym mężczyźni startują z pewną strukturalną przewagą ryzyka zdrowotnego. Jednym z kluczowych elementów jest brak dodatkowego chromosomu X, który u kobiet działa jak swoista „kopia zapasowa” w przypadku wad genetycznych. Do tego dochodzą różnice hormonalne – estrogeny u kobiet w młodszym wieku działają ochronnie na układ sercowo-naczyniowy, podczas gdy mężczyźni szybciej rozwijają miażdżycę i wcześniej doświadczają zawałów czy udarów.
Równie istotna jest fizjologia stresu. Mężczyźni przeciętnie produkują więcej hormonów stresowych, takich jak kortyzol i adrenalina, co w warunkach współczesnego życia – siedzącego, przewlekle stresującego i obfitującego w niezdrowe bodźce – działa destrukcyjnie. To, co mogło być adaptacją ewolucyjną w warunkach walki i polowania, dziś staje się czynnikiem ryzyka chorób cywilizacyjnych.
Kto ryzykuje, ten krócej żyje
Jednak biologia to tylko punkt wyjścia. Najmocniej na mężczyznach odbija się kultura, która wzmacnia określone wzorce zachowań. Jednym z nich jest większa skłonność do podejmowania ryzyka. Impulsywność w połączeniu ze słabo rozwiniętą zdolnością przewidywania konsekwencji sprzyja autodestrukcji – nadużywaniu alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, powodowaniu wypadków komunikacyjnych, stosowaniu i/lub doświadczaniu przemocy, uprawianiu sportów ekstremalnych czy podejmowaniu niebezpiecznych kontaktów seksualnych. Co ważne, takie zachowania są często społecznie akceptowane, a nawet romantyzowane jako przejaw męskości.
Z tym wiąże się kolejny istotny element tej układanki: stosunek mężczyzn do własnego ciała. W wielu społeczeństwach, w tym w Polsce, mężczyzna nie jest wychowywany do uważności na sygnały płynące z organizmu. Ból, zmęczenie czy pogorszenie samopoczucia bywają ignorowane lub bagatelizowane. Kobiety – m.in. przez doświadczenie cyklicznych zmian hormonalnych oraz społeczne role związane z macierzyństwem – częściej rozwijają kompetencje obserwowania własnego zdrowia i szybciej reagują na niepokojące objawy. Nawet w tak prostej kwestii jak używanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym, pozwalających zmniejszyć ryzyko zachorowania na czerniaka, kobiety wykazują się większą konsekwencją niż mężczyźni.
Różnice między płciami widać też w podejściu do profilaktyki. Mężczyźni rzadziej korzystają z opieki medycznej, później zgłaszają się do lekarza i mają niższy poziom tzw. kompetencji zdrowotnych. W praktyce oznacza to mniejszą wiedzę o tym, jak działa organizm i co mu szkodzi. W efekcie choroby są wykrywane później, a leczenie bywa mniej skuteczne. Zgłaszanie się po pomoc bywa też postrzegane jako oznaka słabości, co stoi w poprzek wzorca zawsze silnego i samodzielnego samca alfa.
Zbyt ciężka praca
Na długość życia wpływają także czynniki ekonomiczne. Mężczyźni częściej wykonują prace fizyczne i bardziej obciążające, wcześniej wchodzą na rynek pracy i rzadziej zdobywają wyższe wykształcenie. To wszystko koreluje z gorszym stanem zdrowia. Jednocześnie w krajach takich jak Polska ogromne znaczenie ma nierówność społeczna – mężczyźni z niższym wykształceniem żyją znacznie krócej niż ci z wyższym, a różnice te mogą sięgać nawet kilkunastu lat.
Szczególnie dramatycznym przejawem tych nierówności jest obszar zdrowia psychicznego. Mężczyźni znacznie częściej popełniają samobójstwa, co stanowi tragiczny finał latami zaniedbywanych problemów: nadmiernego stresu, braku wsparcia społecznego, uzależnień i nieleczonych zaburzeń psychicznych. Jednocześnie mężczyźni mają słabsze sieci wsparcia społecznego i rzadziej budują relacje, które mogłyby działać ochronnie.
Nie bez znaczenia pozostaje także kontekst historyczny, który nakładał na mężczyzn rolę obrońców i jedynych żywicieli rodziny. Bezpieczeństwo w szerszym konktekście do dziś pozostaje domeną jednej płci. Szczególnym przykładem takiego obciążenia jest scedowany na mężczyzn obowiązek służby wojskowej.
To można zmienić
Co ciekawe, historia pokazuje, że ta różnica nie zawsze była tak wyraźna. W przeszłości kobiety często żyły krócej z powodu wysokiej śmiertelności okołoporodowej. Dopiero rozwój medycyny i poprawa warunków życia zmieniły tę proporcję. To dowód na to, że długość życia nie jest wyłącznie kwestią biologii – w dużej mierze zależy od warunków i decyzji, które można zmieniać.
Słowem: ów niepokojący trend można odwrócić. W ostatnich dekadach widać, że spada liczba osób palących papierosy, zwiększa się świadomość zdrowotna i związana z aktywnością fizyczną. Niestety, w wielu przypadkach główną motywacją do zmian dla mężczyzn jest ich wizerunek, a nie zdrowie czy dobre samopoczucie, przez co dbałość o kondycję może pójść w niebezpieczną i nadwerężającą organizm stronę.
Najlepszymi współczesnymi przykładami takich postaw są choćby popularny w manosferze looksmaxxing, lansowany przez bogaczy biohacking, obserwowane coraz częściej wśród mężczyzn zaburzenia odżywiania i ortoreksja, a także przyjmowanie groźnych substancji obiecujących przyrost mięśni i zwiększenie wydolności organizmu.
Nierozwiązaną kwestią pozostają wciąż stereotypy kulturowe. Zmiana sposobu myślenia o męskości – odejście od wzorca ryzyka i ignorowania zdrowia na rzecz większej uważności, profilaktyki i odpowiedzialności za własne ciało – wciąż wymyka się głównemu nurtowi i nie ma umocowania ani w rzetelnej edukacji, ani w tworzeniu polityk, które dostrzegałyby te problemy.
Więcej w tym temacie:
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Społeczeństwo
Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?
To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B
Jak zmienia się miejska mobilność?
Społeczeństwo
STATUS QUO: 39 sekund i 39 wet. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Wenezuela wciąż liczy ofiary trzęsienia ziemi, a Warszawa – afery w jednym szpitalu. Nawrocki zawetował ustawę o prawach ucznia, Zełenski zapowiedział Panteon Narodowy, a Rosja szykuje test dla NATO. Na Status Quo zaprasza Oliwier Starczewski.
Społeczeństwo
STATUS QUO: Muł i upał. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
W Londynie kolejny premier nie dokończył kadencji, w Gdańsku konferencja odbyła się bez głównych gości, a w kraju padają kolejne rekordy temperatury.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Warszawa ma nowy adres na letnie wieczory
Niektóre miejsca najlepiej odwiedzać dopiero po zachodzie słońca, kiedy miasto zwalnia, a temperatura staje się bardziej znośna. Wówczas panorama Warszawy wygląda zupełnie inaczej niż w ciągu dnia. Właśnie z myślą o takich wieczorach powstała nowa odsłona Tarasu Glorietta w Hotelu Bristol, a Luxury Collection Hotel, Warsaw.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Non omnis moriar – nie wszystek umrę. Rozmowa z Michałem Skotnickim, prezesem BBI Development SA
Redakcja GQ Poland mieści się w Centrum Praskim Koneser. Pokochaliśmy to miejsce. Ma wszystko: duszę, historię, unikatową architekturę, pasaże, restauracje, galerie. Ta przestrzeń to sztuka. Miejska. Postanowiliśmy poznać i przedstawić wam ludzi, którzy wybudowali Konesera, mają na koncie wiele innych projektów, a teraz zbudują Roma Tower. Kto ma tak wizjonerskie podejście do tworzenia tkanki miasta i pozostawiania po sobie architektonicznego śladu? Z Michałem Skotnickim, prezesem BBI Development SA, rozmawia Olivier Janiak.
Społeczeństwo
Tata w pracy czy w domu? Czy współcześni ojcowie mają wybór?
Pytanie o obecność ojców w życiu rodzinnym nie dotyczy wyłącznie indywidualnej woli. To, czy ktoś chce być zaangażowanym tatą, determinują warunki na rynku pracy i kulturowe oczekiwania względem płci. Jak radzą z nimi sobie współcześni mężczyźni? Zdecydowanie pytamy ich o to zbyt rzadko.
Społeczeństwo
STATUS QUO: Świat w klatce. Podsumowanie ostatnich dni w polityce.
Moje pokolenie dorastało słysząc, że polityka to poważna sprawa. W tym tygodniu oglądaliśmy walki w klatce na trawniku Białego Domu, nacjonalistów przyklejonych do krzyża w Berlinie i przywódców państw kłócących się o selfie. Na Status Quo zaprasza Oliwier Starczewski.