Mecenat na poziomie: Jak potrafimy zmieniać muzea
PARTNERZY SERWISU
Sztuka i design
ARTYKUŁ PARTNERSKIMecenat na poziomie: Jak potrafimy zmieniać muzea
Aukcja Fundacji Muzeum Warszawy właśnie dobiegła końca – młotek poszedł w dół po raz ostatni, a wynik na tablicy: blisko 1,2 miliona złotych. To nie jest zwykła charytatywna licytacja. To jest dowód, że polski mecenat przestał być reliktem XIX wieku i stał się czymś konkretnym, nowoczesnym i – co najważniejsze – skutecznym.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe
To było niezwykłe wydarzenie. Sala DESA Unicum pełna ludzi w dobrze skrojonych marynarkach, kieliszki z szampanem w dłoniach, na ścianach prace, które normalnie wisiałyby w prywatnych kolekcjach za miliony.
Nie było tu patosu, przemów o „ratowaniu kultury” ani łzawych apeli. Była kolacja, dobre wino i licytacja, podczas której faceci (i kilka kobiet) podnosili łapki z taką samą pewnością, z jaką kupują kolejne akcje albo zegarek na Sotheby’s. Rekord padł nie dlatego, że ktoś chciał się pokazać – padł, bo ludzie zobaczyli sens: ich pieniądze idą bezpośrednio na rozwój kolekcji Muzeum Warszawy, na nowe wystawy, edukację i ochronę tego, co zostało z dawnej stolicy.
Co poszło pod młotek? Między innymi rzeźba „Uśmiech” Marii Papa-Rostkowskiej – edycja 1/8 w polerowanym brązie, która wzbudziła prawdziwą wojnę licytacyjną. Obok heliogram „Krwawy, czerwony księżyc” Nicolasa Grospierre’a – unikatowa technika bezkamerowa, która wygląda jak z innego świata. Były też prace Olgi Mokrzyckiej z cyklu „Syrenki”, zrobione specjalnie na tę aukcję – subtelne, warszawskie, trochę melancholijne. Ale prawdziwy ogień rozpaliły doświadczenia, które nie wiszą na ścianie, tylko zostają w głowie na lata.

Fundacja Muzeum Warszawy z rekordowym wynikiem Autor zdjęcia: materiały prasowe
Najdroższe pozycje? Dołączenie do zespołu Inter Europol Competition na wyścigu Le Mans – miejsce w bolidzie, adrenalina, zapach spalin i szampan na podium.
Całodniowe szkolenie torowe z Jakubem Śmiechowskim, zwycięzcą Le Mans – faceci, którzy na co dzień siedzą w garniturach, nagle mogą poczuć się jak kierowcy F1.
Trening golfa z Hubertem Hurkaczem – nie trzeba dodawać, ile to warte dla każdego, kto choć raz próbował trafić w dołek.
Premierowy wieczór w Operze Narodowej, prywatna kolacja z Robertem Sową, spotkanie teatralne z Michałem Żebrowskim.
To nie są prezenty dla teściowej. To są rzeczy, które kupują ludzie, którzy mają już wszystko – i szukają przeżyć, a nie kolejnych przedmiotów.
Za tym wszystkim stoi Fundacja Muzeum Warszawy – powstała w 2022 roku, a już w kilka lat zmieniła skalę prywatnego wsparcia dla muzeum. Nie chodzi o jednorazowe datki. Chodzi o budowanie relacji: artysta – kolekcjoner – biznes – instytucja. Anna Filipowicz i Dorota Roesler, współfundatorki, powtarzają jedno: mecenat to nie filantropia z litości. To inwestycja w miasto, w historię, w przyszłość. I jak widać – inwestycja, która się opłaca.
Wieczór poprowadził Juliusz Windorbski – aukcjoner, który potrafi sprzedać nawet powietrze, jeśli dobrze je opakuje. Partnerzy strategiczni (DESA Unicum, Domoteka, Corporate Connections, Inter Europol, Dictador, Flower Store) i medialni (GQ Poland, Newsweek, Elle Decoration) zrobili swoje – stworzyli atmosferę, w której nikt nie czuł się zmuszany do datku. Ludzie licytowali, bo chcieli.
1,2 miliona złotych to nie jest kwota, którą wydaje się na kaprys. To jest kwota, która pokazuje, że w Polsce istnieje klasa ludzi gotowa realnie wspierać kulturę – nie deklaracjami na LinkedIn, ale konkretnymi pieniędzmi. I to jest chyba największy sukces tej aukcji: nie rekord sam w sobie, ale dowód, że mecenat przestał być reliktem – stał się nowoczesnym, męskim sposobem zostawienia po sobie czegoś więcej niż tylko portfel.
Jeśli jesteś w wieku, w którym zaczynasz myśleć o dziedzictwie – nie tylko rodzinnym, ale miejskim – to właśnie takie inicjatywy są miejscem, gdzie możesz realnie coś zmienić. Jedna dobra decyzja na aukcji, jeden podpis pod czekiem – i nagle Warszawa ma więcej środków na zachowanie swojej historii.
A to już nie jest mała sprawa. To jest prawdziwy poziom.

Aukcja Fundacji Muzeum Warszawy właśnie dobiegła końca Autor zdjęcia: materiały prasowe
Więcej w tym temacie:
- Ojciec chrzestny streetwearu. Jak Nigo zdefiniował modę i hype
- 6 wystaw, dla których warto zaplanować wakacyjny city break w Polsce
- Hollywood podpala świat, Zachód pragnie spokoju, a ciało nie daje o sobie zapomnieć. Na jakie wystawy warto wyjść w ten weekend?
- Dwurnik spotyka Tokio. Artyści dwóch pokoleń i regionów świata patrzą na człowieka
- Czy sztuka może być bardziej dostępna? TOP CHARITY udowadnia, że tak
- Oznajmiamy koniec płci. Artystka Filipka Rutkowska o wystawie „Gender is Over”
Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.
Uroda
Z kolorem mu do twarzy. Jak mężczyźni farbują dziś włosy?
Książki
Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Granice istnieją po to, by je przekraczać? Nowy model CERTINA DS SUPER PH2000M na pewno to robi
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Sztuka i design
EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”
Czytaj więcej
Sztuka i design
Niebezpieczne związki sztuki i mody
Powiązania między modą a sztuką od zawsze przywodziły na myśl płomienny romans. Znajdziemy tu momenty fascynacji i odrzucenia, gesty zawłaszczenia, próby dominacji i okresy demonstracyjnego dystansu.
Sztuka i design
Historyczny przełom dla polskiej sztuki. Wilhelm Sasnal laureatem Rubenspreis
Nagroda Rubensa to jedno z najbardziej prestiżowych europejskich wyróżnień dla artystów sztuk wizualnych. Przyznawana jest za całokształt twórczości wybitnym malarzom i malarkom, których dorobek wniósł istotny wkład w rozwój współczesnej sztuki. W gronie jej laureatów znaleźli się dotąd m.in. Francis Bacon i Lucian Freud.
Sztuka i design
Podróże ze sztuką. Nieoczywisty przewodnik po galeriach
Najciekawsze dzieła znajdują się nie tylko w wielkich muzeach i topowych galeriach europejskich stolic. Czasem warto zboczyć z głównej trasy – skręcić z autostrady w stronę prowansalskiej winnicy, zjechać do rybackiej wioski na Costa Brava albo ruszyć leśną ścieżką w Dolomitach.
Sztuka i design
Żałoba po świecie, który jeszcze istnieje. O spektaklu Tiago Rodriguesa
Na tegorocznej edycji festiwalu Malta najgłośniej mówiło się o 24-godzinnym eksperymencie teatralnym „The Second Woman” z udziałem Magdaleny Cieleckiej. Jednak mój zachwyt wzbudził znacznie mniej spektakularny logistycznie, ale nad wyraz bogaty w treść i emocje mimo swojej kameralnej, 1,5 godzinnej formuły spektakl Tiago Rodriguesa pt. „Dystans”.
Sztuka i design
6 wystaw, dla których warto zaplanować wakacyjny city break w Polsce
Gorąco? To może połączmy przyjemne z pożytecznym i pooglądajmy w chłodzie galerii ciekawe wystawy? Lato to też dobry moment, by połączyć weekendowy wyjazd z dawką sztuki, architektury i designu. W lipcu galerie i instytucje kultury w całej Polsce zapraszają na wystawy, które nie tylko zachwycają estetyką, ale także opowiadają o współczesności, pamięci miejsc i przyszłości naszych miast. Oto kilka ekspozycji, które szczególnie warto wpisać na wakacyjną listę.
Sztuka i design
Historia pewnego designu i fortepianu. Rozmowa z Robertem Majkutem
Robert Majkut stworzył polski język designu, zanim to słowo weszło do słowników. Autor słynnego fortepianu Whaletone opowiada, skąd czerpie inspiracje i dlaczego najlepiej mu się pracuje wśród drzew.
Sztuka i design
Więcej niż muzyka. Jak widać festiwale?
Przelotne miłości, koncertowe uniesienia czy po prostu dobry czas spędzony z przyjaciółmi. Podczas kilku dni festiwalu można nazbierać wspomnień i zainspirować się na cały rok. Zwłaszcza gdy z muzyką współgra warstwa wizualna.
Sztuka i design
David Hockney nie żyje. Malarz, który nauczył świat patrzeć inaczej, miał 88 lat
Brytyjski artysta David Hockney zmarł w wieku 88 lat. Przez ponad sześć dekad zmieniał sposób, w jaki patrzymy na obrazy, nieustannie uciekając przed zaszufladkowaniem. Malował baseny, portrety i krajobrazy, eksperymentował z Polaroidem i iPadem, a przy łóżku trzymał kartkę z napisem: „Wstań i natychmiast zacznij pracować”.