PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Sztuka i design

Hollywood podpala świat, Zachód pragnie spokoju, a ciało nie daje o sobie zapomnieć. Na jakie wystawy warto wyjść w ten weekend?

Jeśli szukacie pomysłu na kulturalny weekend, warto zwrócić uwagę na trzy wyjątkowe wystawy w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. „Szapocznikow. Osobista” opowiada o ciele, pamięci i przemijaniu, „Wschód słońca na Zachodzie” o życiu pomiędzy kulturami i potrzebie wewnętrznego spokoju, a warszawski „Oddech” bez filtrów rozprawia się z modą na „estetyczne” palenie wracające do popkultury. To wystawy, które nie tylko świetnie się ogląda, ale też długo zostają w głowie.

Udostępnij

Wystawa w Studiu Jaskółka

Wystawa „Oddech” w Studiu Jaskółka Autor zdjęcia: materiały prasowe

Agnieszka Nieradzka
29.05.2026

Pierwsza z wystaw jest w Warszawie, w Studiu Jaskółka, i dotyka czegoś niezwykle ważnego, bo reaguje na niepokojący trend. Papieros wraca na salony popkultury. Niestety. Tym razem w estetyce dirty glamour, nostalgii za latami 90. i z filtrami, które pięknie rozmywają rzeczywistość. Gwiazdy puszczają dymka w teledyskach, na okładkach magazynów i w stories, a młodzi kupują tę iluzję razem z paczką fajek. „Smoking is hot” – powtarza algorytm. Wystawa „Oddech” w warszawskim Studio Jaskółka pokazuje, jak wygląda palenie, kiedy zdejmiemy z niego instagramowy filtr.

Od 28 maja do 6 czerwca galeria przy ul. Wareckiej 8 (wejście od Kubusia Puchatka) zamienia się w przestrzeń, w której atrakcyjny obraz nałogu zaczyna pękać. To nie jest nudna kampania antynikotynowa ani moralizatorski wykład. To wizualne doświadczenie, które zabiera widza w symboliczną podróż: od zniewolenia, przez świadomość, do wolności.

Piekło, czyściec i niebo – ale bez kazania

Organizatorzy celowo nawiązują do struktury „Boskiej Komedii” Dantego, choć traktują ją luźno i współcześnie. Trzy części wystawy nie są religijną alegorią, lecz drogowskazem.

Piekło konfrontuje nas z popkulturowym mitem palenia. Te same kadry, które widzimy w serialach i na TikToku, tylko bez soft focusu. Dym przestaje być seksowny, glamour odsłania swoją toksyczną stronę. Czyściec to strefa kompromisów i negocjacji z nałogiem. Półcienie, niejednoznaczność, pytanie: „Czy naprawdę kontroluję ten nawyk?”. Niebo przynosi przestrzeń pełnego oddechu -  nie jako łatwe happy end, ale jako odzyskanie sprawczości nad własnym życiem.

Wystawa pyta o to, dlaczego w czasach, gdy wszyscy wiedzą, jak bardzo palenie szkodzi, wciąż tak chętnie kupujemy narrację, że jest ono synonimem wolności, buntu i stylu.
 

Sztuka zamiast filtra

W „Oddechu” zobaczymy prace młodych, ciekawych twórców: Vlada Oganova (serie Objects w druku 3D), Sary Francuz, Oliwii Ledzińskiej (studio Nowo), Mishy Waks (obrazy i grafiki), Joanny Majorczyk, tkaniny Kasi Artymowskiej, zielone rzeźby Habitat Collective. Jak podkreśla Marta Jerin-Dąbrowska, współwłaścicielka galerii Studio Jaskółka:

– Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której atrakcyjny obraz zaczyna tracić swoją niewinność. Papieros w popkulturze często wygląda jak rekwizyt wolności, ale w rzeczywistości jest znakiem zniewolenia. Wystawa pokazuje ten moment pęknięcia. Trochę się też tu śmiejemy z popkultury, która zaczyna romantyzować papierosy, dlatego zrobiliśmy metaforyczny pogrzeb piękna w sekcji Piekło. Potem Czyściec – jako proces przejściowy i Niebo. To opisuje wyjście z uzależnienia – dodaje Marta.

Warsztaty oddechowe DMCO czyli praktyczne uzupełnienie

Oprócz samej ekspozycji galeria przygotowała coś więcej niż tylko oglądanie. W wybrane dni (po wcześniejszej rezerwacji) odbędą się bezpłatne warsztaty oddechowe w autorskiej technice DMCO Dariusza Małojło. To praca z oddechem, ciałem, emocjami i układem nerwowym – idealne uzupełnienie tematu wystawy (informacje o terminach na stronie i mediach społecznościowych Studia Jaskółka).

Technika pomaga redukować stres, wracać do kontaktu ze sobą i realnie odzyskiwać przestrzeń, którą zabiera nałóg. DMCO nie jest magiczną pigułką, nie zastąpi motywacji ani ewentualnego wsparcia farmakologicznego (jeśli ktoś tego potrzebuje). Ale jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi wspierających proces rzucania palenia, bo działa dokładnie tam, gdzie papieros udawał, że pomaga: na poziomie oddechu, ciała i emocji.

Chyba nie ma lepszego pomysłu jak „świętować” Światowy Dzień Bez Papierosa, który przypada 31 maja. Wystawa w Studiu Jaskółka jest bezpłatna.

Wystawa Wschod slonca na zachodzie

Wystawa „Wschód słońca na Zachodzie” do 31 maja Autor zdjęcia: materiały prasowe

„Wschód słońca na Zachodzie”. Wrocławska wystawa o sztuce pomiędzy kulturami

Kolejna wystawa, dla której warto wstać w weekend z kanapy to „Wschód słońca na Zachodzie” w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Narodowego we Wrocławiu. 

To jedna z najbardziej subtelnych, a jednocześnie najbardziej poruszających wystaw tego sezonu. Nie ma tu efektownego spektaklu ani nadmiaru bodźców. Zamiast tego jest cisza, przestrzeń i skupienie. A także trzech wybitnych artystów urodzonych w Japonii, Kōji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu, którzy na początku swojej kariery opuścili ojczyznę i związali swoje życie z Europą.

Każdy z nich trafił do innego miejsca: Kamoji do Polski, Nakajima do Szwecji, a Uematsu do Niemiec Zachodnich. Łączy ich doświadczenie emigracji, ale jeszcze bardziej, szczególny sposób patrzenia na świat. Ich sztuka wyrasta z japońskiej filozofii, zainteresowania naturą i konceptualnego myślenia o przestrzeni, czasie oraz obecności człowieka.

Wystawa nie jest klasyczną retrospektywą. Kuratorzy Iwona D. Bigos i Martin Schibli stworzyli raczej wielogłosową opowieść o tym, co dzieje się z artystą, kiedy opuszcza własną kulturę i zaczyna budować nową tożsamość pomiędzy Wschodem a Zachodem.

I właśnie to „pomiędzy” staje się tutaj najciekawsze. Bo choć wszyscy trzej artyści dorastali w powojennej Japonii, kraju gwałtownych przemian, napięcia między tradycją a nowoczesnością oraz eksplozji awangardy lat 50. i 60., ich twórczość rozwijała się już w zupełnie innych kontekstach kulturowych. Europa nie stała się jednak dla nich miejscem całkowitego zerwania z przeszłością. Przeciwnie, wiele prac wygląda tak, jakby próbowały zachować delikatną równowagę między dwoma światami.

Najbardziej wyciszone i medytacyjne realizacje prezentuje Kōji Kamoji, od lat związany z Polską i uznawany za jedną z najważniejszych postaci polskiej sztuki współczesnej. Jego prace operują minimalizmem, światłem, pustką i rytmem. Nie potrzebują nadmiaru formy, by wywołać emocje. W świecie nieustannego hałasu działają niemal terapeutycznie.

Yoshio Nakajima wnosi do wystawy energię performansu, działania i eksperymentu. Podczas wernisażu artysta dokończył jedną ze swoich realizacji na oczach publiczności, podkreślając, że sztuka może być procesem, a nie zamkniętym obiektem.
To ostatnia szansa, by zobaczyć tę wystawę. Zamyka się 31 maja.  

Wystawa Aliny Szapocznikow

Wystawa Aliny Szapocznikow w Muzeum Narodowym w Krakowie do 23 sierpnia Autor zdjęcia: materiały prasowe

Szapocznikow. Osobista. Wystawa o ciele, które nie chciało zniknąć

Trzecią propozycją na ten weekend jest wystawa wielkiej, wciąż aktualnej artystki. Nie ma wielu artystek, które potrafiły zamienić własne ciało w język sztuki tak bezkompromisowo jak Alina Szapocznikow. Dziś jej rzeźby wyglądają zaskakująco współcześnie, momentami bardziej jak obiekty designu, eksperymentalna moda albo artystyczne instalacje niż klasyczna rzeźba XX wieku. Usta zamienione w lampy. Fragmenty piersi powielane niczym pop-artowe multiplikacje. Ciało rozbite na części, ale jednocześnie obsesyjnie utrwalane.

Wystawa „Szapocznikow. Osobista” w Muzeum Narodowym w Krakowie nie opowiada jednak wyłącznie o formie. To przede wszystkim historia artystki, która przez całe życie próbowała odpowiedzieć sobie na pytanie: co zostaje z człowieka, kiedy ciało zaczyna znikać?

Alina Szapocznikow należy do najbardziej niezwykłych postaci polskiej sztuki XX wieku. Przeżyła getto i obozy koncentracyjne, studiowała rzeźbę w Pradze i Paryżu, funkcjonowała pomiędzy Polską a Francją, a jej twórczość wymykała się wszelkim kategoriom. Z jednej strony tworzyła monumentalne realizacje wpisujące się jeszcze w estetykę socrealizmu, z drugiej, bardzo szybko zaczęła eksperymentować z nowoczesnymi materiałami, żywicą poliestrową, poliuretanem i formami, które wyprzedzały swoje czasy. Dziś mówi się o niej jako o pionierce sztuki feministycznej, choć sama prawdopodobnie nie używałaby tego określenia.

Jej sztuka była bardziej osobista niż ideologiczna. I właśnie dlatego pozostaje tak poruszająca. Na wystawie w Krakowie najważniejsze staje się ciało, nie jako symbol idealnego piękna, ale jako miejsce pamięci, doświadczenia, pożądania, bólu i przemijania. Szapocznikow traktowała ciało niemal jak archiwum emocji. Każdy odlew ust, brzucha czy piersi wygląda jak próba zatrzymania czegoś, co za chwilę przestanie istnieć.

Można odnieść wrażenie, że artystka próbowała „ocalić” siebie poprzez rzeźbę.

Nie w metaforyczny sposób, ale dosłownie. Kiedy w latach 60. zachorowała na nowotwór, temat cielesności stał się jeszcze bardziej intensywny. Jej prace zaczęły przypominać biologiczne ślady: kruche, fragmentaryczne, momentami wręcz niepokojące. Ciało przestaje być stabilną całością. Rozpada się, deformuje, ale jednocześnie trwa w odlewie, w materiale, w pamięci. I być może właśnie to chciała przekazać.

Że ciało jest jednocześnie piękne i tymczasowe. Że nasze życie zapisuje się w fizyczności bardziej, niż chcielibyśmy przyznać. I że sztuka może być próbą zatrzymania czasu, nawet jeśli z góry wiadomo, że to niemożliwe.

Zarówno „Oddech” w warszawskiej Jaskółce, jak i ciało w ujęciu Szapocznikow w Krakowie i międzykulturowość w wystawie „Wschód słońca na Zachodzie” we Wrocławiu zabierają w podróż, która – jak to bywa ze sztuką – najczęściej jest wyprawą wgłąb siebie.  

Więcej w tym temacie:

Agnieszka Nieradzka

Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”

EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”

25 czerwca odbyła się wystawa „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”, której partnerem została marka EXLANTIX. Wydarzenie stworzyło przestrzeń do dialogu pomiędzy sztuką, nauką i współczesnym designem, prezentując twórczość Wojciecha Fangora inspirowaną postacią Jana Heweliusza oraz ideą odkrywania i postrzegania przestrzeni.

1920x1080_przenikanie

Niebezpieczne związki sztuki i mody

Powiązania między modą a sztuką od zawsze przywodziły na myśl płomienny romans. Znajdziemy tu momenty fascynacji i odrzucenia, gesty zawłaszczenia, próby dominacji i okresy demonstracyjnego dystansu.

Wilhelm Sasnal

Historyczny przełom dla polskiej sztuki. Wilhelm Sasnal laureatem Rubenspreis

Nagroda Rubensa to jedno z najbardziej prestiżowych europejskich wyróżnień dla artystów sztuk wizualnych. Przyznawana jest za całokształt twórczości wybitnym malarzom i malarkom, których dorobek wniósł istotny wkład w rozwój współczesnej sztuki. W gronie jej laureatów znaleźli się dotąd m.in. Francis Bacon i Lucian Freud.

1920x1080_na_wlasne_oczy

Podróże ze sztuką. Nieoczywisty przewodnik po galeriach

Najciekawsze dzieła znajdują się nie tylko w wielkich muzeach i topowych galeriach europejskich stolic. Czasem warto zboczyć z głównej trasy – skręcić z autostrady w stronę prowansalskiej winnicy, zjechać do rybackiej wioski na Costa Brava albo ruszyć leśną ścieżką w Dolomitach.

ARTYKUŁ PARTNERSKI K1_03314

STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ. - wystawa, której nie powinni przegapić miłośnicy sztuki i designu

Projekt „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.” pokazuje jednego z najwybitniejszych polskich artystów XX wieku jako człowieka zafascynowanego kosmosem, nauką i tym, co pozostaje poza granicami ludzkiej percepcji.

Spektakl „Dystans” w reż. Tiago Rodriguesa

Żałoba po świecie, który jeszcze istnieje. O spektaklu Tiago Rodriguesa

Na tegorocznej edycji festiwalu Malta najgłośniej mówiło się o 24-godzinnym eksperymencie teatralnym „The Second Woman” z udziałem Magdaleny Cieleckiej. Jednak mój zachwyt wzbudził znacznie mniej spektakularny logistycznie, ale nad wyraz bogaty w treść i emocje mimo swojej kameralnej, 1,5 godzinnej formuły spektakl Tiago Rodriguesa pt. „Dystans”.

Bozenna Biskupska

6 wystaw, dla których warto zaplanować wakacyjny city break w Polsce

Gorąco? To może połączmy przyjemne z pożytecznym i pooglądajmy w chłodzie galerii ciekawe wystawy? Lato to też dobry moment, by połączyć weekendowy wyjazd z dawką sztuki, architektury i designu. W lipcu galerie i instytucje kultury w całej Polsce zapraszają na wystawy, które nie tylko zachwycają estetyką, ale także opowiadają o współczesności, pamięci miejsc i przyszłości naszych miast. Oto kilka ekspozycji, które szczególnie warto wpisać na wakacyjną listę.

Robert Majkut w sesji dla GQ Poland

Historia pewnego designu i fortepianu. Rozmowa z Robertem Majkutem

Robert Majkut stworzył polski język designu, zanim to słowo weszło do słowników. Autor słynnego fortepianu Whaletone opowiada, skąd czerpie inspiracje i dlaczego najlepiej mu się pracuje wśród drzew.