Myślisz, że jesteś dobrym partnerem. Eksperci mają inne zdanie
PARTNERZY SERWISU
Psychologia i relacje
Myślisz, że jesteś dobrym partnerem. Eksperci mają inne zdanie
Nie chodzi o wielkie gesty. Chodzi o to, czy naprawdę słuchasz, czy potrafisz odpuścić rację i czy wiesz, czego twój partner lub partnerka tak naprawdę potrzebuje – zanim sami ci o tym powiedzą.
Udostępnij

Jak być dobrym partnerem? Autor zdjęcia: Kolaż GQ Poland
Zacznijmy od pytania, które większość mężczyzn omija szerokim łukiem: kiedy ostatnio zapytałeś kogoś bliskiego o coś, czego naprawdę nie wiedziałeś? Nie „co na obiad", nie „kiedy wracasz" – tylko coś, co mogłoby sprawić, że lepiej zrozumiesz, kim jest ta osoba? Jeśli musisz się chwilę zastanowić, to już masz pierwszą odpowiedź na pytanie z tytułu.
Bycie lepszym partnerem brzmi jak materiał na poradnik z okładką w pastelowych kolorach. A jednak eksperci – psycholodzy, terapeuci par, seksuolodzy – mówią o tym od lat i mówią całkiem konkretnie. Nie o „otwieraniu się na uczucia" w ogólnym sensie. O zachowaniach. O nawykach. O rzeczach, które można zmienić, jeśli tylko człowiek zdecyduje, że naprawdę chce.
Ciekawość to nie słabość. To paliwo
Justin Garcia, dyrektor wykonawczy Instytutu Kinseya na Uniwersytecie Indiana, nazywa ciekawość „potężnym tonikiem dla relacji". Tonikiem, bo relacje – szczególnie te długoletnie – mają tendencję do stagnacji. Zamieniają się w zadania: kto robi zakupy, kto wyrzuca śmieci, kto zasypia pierwszy.
Antidotum? Jedno pytanie tygodniowo. Ale nowe, czyli nie takie, na które znasz odpowiedź. Może być głębokie, może być absurdalne. W tej zabawie chodzi o sygnał: jestem zainteresowany tobą jako człowiekiem, nie tylko jako partnerem w prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego.
Elena Touroni, konsultantka psychologiczna z Chelsea Psychology Clinic w Londynie, proponuje konkretne przykłady: co sprawia, że czujesz się kochany? Czy podejmujesz decyzje sercem czy rozumem? Czego najbardziej się boisz? Brzmią jak pytania z ankiety w kolorowym magazynie. Ale zadane szczerze, przy stole, bez telefonu w ręku – mogą otworzyć rozmowę, której nie mieliście od miesięcy.
Mieć rację czy mieć związek – wybierz jedno
Terry Real, terapeuta par i autor książki „Us: Getting Past You and Me to Build a More Loving Relationship", ma ulubione powiedzenie, które warto zapamiętać: „Kto ma rację? Kto się myli? Kogo to obchodzi?”.
Mężczyźni – według terapeutów – mają szczególną skłonność do traktowania kłótni jako turnieju. Ktoś musi wygrać. Ktoś musi przyznać rację. Cel: zwycięstwo. Problem: po drodze niszczy się to, o co podobno chodzi.
Real prosi swoich klientów, żeby wyobrazili sobie związek jako biosferę – wspólne środowisko, w którym oboje żyjecie. Proponuje też, aby zadali sobie pytanie podczas trwania sporu: czy to, co teraz robię, chroni biosferę, czy ją zatruwa?
Sméagol w twoim związku – i co z nim zrobić
James Cordova, profesor psychologii na Uniwersytecie Clarka, opisał jeden z najbardziej destrukcyjnych wzorców w parach i nazwał go „Sméagolowaniem”. Jeśli oglądałeś „Władcę Pierścieni”, wiesz, o co chodzi: ta postać oscyluje między agresją a płaczliwą uległością.
Mechanizm wygląda tak: partner zgłasza pretensję, a ty zamiast się z nią zmierzyć, rozkładasz ręce i mówisz: „Wiem, jestem do niczego, sam nie wiem, po co ze mną jesteś”. Brzmi jak pokora, ale jest jej przeciwieństwem – to sposób na uniknięcie rozmowy, zdjęcie z siebie odpowiedzialności i jednoczesne obciążenie partnera poczuciem winy za to, że w ogóle cokolwiek powiedział.
Cordova radzi: jeśli rozpoznajesz ten wzorzec u siebie, zapytaj, co konkretnie jest problemem. Skupmy się na treści, nie na własnym samopoczuciu.
Walidacja uczuć – jest trudniejsza niż nam się zdaje
Touroni wskazuje na coś, co większość mężczyzn robi zupełnie automatycznie i zupełnie błędnie: kiedy partner mówi, że jest sfrustrowany lub smutny, natychmiast próbujemy naprawić sytuację. Dajemy radę. Proponujemy rozwiązanie. Czasem kwestionujemy, czy naprawdę jest tak źle.
Problem w tym, że nikt nie prosił o naprawienie, tylko o bycie wysłuchanym. Walidacja to nie zgoda. Oznacza, że partner ma rację, a ty się mylisz. Oznacza: „rozumiem, że to dla ciebie trudne” albo „miałbym podobnie na twoim miejscu”. To zdania, które nie kosztują nic, a działają jak defibrylator relacji, która już zaczyna konać.
Cisza jako broń – i dlaczego jest bardziej brutalna, niż myślisz
Gail Saltz, profesor psychiatrii klinicznej w NewYork-Presbyterian Hospital, jest w tej kwestii bezlitosna: milczenie jako reakcja na konflikt to kara. Możesz sobie mówić, że potrzebujesz czasu, że się wyciszasz, że „to tylko pauza". Dla osoby, która jest ignorowana jest to porzucenie. Badania Kiplinga Williamsa z Purdue University pokazują, że bycie ignorowanym aktywuje te same regiony bólu w mózgu co ból fizyczny.
Jeśli naprawdę potrzebujesz przerwy, zakomunikuj to. „Potrzebuję godziny, żeby ochłonąć, wróćmy do tego o dwudziestej” to nie ucieczka, tylko konkretna informacja.
Czas dla siebie to inwestycja w związek
Paradoks, który trudno sprzedać romantycznie: dbanie o siebie – o własny czas, własne zainteresowania, własną przestrzeń – jest jednym z bardziej pro-związkowych zachowań, jakie możesz praktykować.
Andy Merolla i Jeffrey Hall, autorzy książki „The Social Biome”, piszą wprost: każda interakcja społeczna zużywa energię. Czas spędzony sam jest jej odnową. Nie chodzi o zamykanie się na tydzień w lesie bez zasięgu, tylko o to, żebyś przychodził do swojego partnera jako ktoś, kto ma coś do zaoferowania, a nie jako ktoś, kto potrzebuje uzupełnienia baterii na jego koszt.
Małe gesty, które działają jak wielkie deklaracje
Maria Sullivan, ekspertka od relacji z Dating.com, mówi o „małych aktach miłości” bez cienia ironii. Badania psychologiczne potwierdzają, że poczucie bycia docenionym w relacji w dużej mierze buduje się z drobiazgów: kawy zrobionej bez pytania, pomocy przy rzeczy, na którą partner nie ma już siły, a nawet zapamiętania czegoś, o czym wspomniał mimochodem dwa tygodnie temu.
Uważność nie jest romantycznym gestem z hollywoodzkich filmów, ale w prawdziwym życiu pomaga. W długoletnim związku, gdy adrenalina pierwszych tygodni dawno wyparowała, właśnie ona robi różnicę.
Miłość to praca
Terapeuta Kendall Roach stwierdził: „Tak wiele osób myśli, że miłość powinna być łatwa. Miłość to ciężka praca”. Nie jest to pesymizm, tylko urealnię stanu, któremu przypisujemy magiczne właściwości samoczynnego trwania. Związki, które przeżywają wszystko – przeprowadzki, kryzysy, zmiany, żałobę, codzienność – to nie te, w których chemia była najmocniejsza na początku. To te, w których obie osoby zdecydowały, że warto wkładać wysiłek. Nawet podczas najgorszego dnia. Dobra wiadomość jest taka: nie musisz zaczynać od przebudowy siebie. Wystarczy jedno nowe pytanie w tym tygodniu. I żeby nie uciekać w milczenie, kiedy będzie trudno.
Źródła: Verywell Mind / Adam England; The New York Times / Catherine Pearson, Jancee Dunn
Więcej w tym temacie:
- Nie pytaj, czy wracać do byłej. Zapytaj, co nowego możecie sobie dać
- „Zaproszenie”. Najbardziej niezręczna kolacja roku
- Czy Strava może okazać się nowym Tinderem?
- Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
- „I że cię nie opuszczę... aż do kolejnych motyli w brzuchu”. Czemu zdradzamy?
- Obsesja samodoskonalenia i friction-maxxing. Jak wpadliśmy w pułapkę bycia lepszą wersją siebie?
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Psychologia i relacje
Nie pytaj, czy wracać do byłej. Zapytaj, co nowego możecie sobie dać
Ponad dwie dekady po rozstaniu Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem. W międzyczasie każde z nich zdążyło przeżyć osobne życie, a w przypadku Wiśniewskiego także kolejne małżeństwa. Taka historia aż prosi się o romantyczną puentę o miłości, która przetrwała próbę czasu.
Psychologia i relacje
Czy Strava może okazać się nowym Tinderem?
Internet i aplikacje coraz częściej zastępują bezpośredni kontakt między ludźmi – także ten pierwszy. Pandemia dodatkowo przyspieszyła ten trend, a jednocześnie wywołała boom na aktywność fizyczną – szczególnie outdoorową i grupową. Wraz z popularnością sportowych społeczności rośnie liczba użytkowników aplikacji takich jak Strava, które dla wielu stały się nową przestrzenią poznawania ludzi – niczym Tinder dla aktywnych.
Psychologia i relacje
Niewerbalny język miłości ojców. Dlaczego łatwiej umyć samochód, niż powiedzieć „kocham”?
Okazywanie uczuć i emocji nie musi być wyłącznie werbalne. – W przypadku ojców to, co najważniejsze, częściej bywa wyrażane za pomocą gestów – mówi nam psychoterapeuta Michał Pozdał.
Psychologia i relacje
„I że cię nie opuszczę... aż do kolejnych motyli w brzuchu”. Czemu zdradzamy?
Skoro coraz bardziej kontestujemy monogamię, a prawo i obyczaje nie zmuszają nas do niej tak silnie, jak naszych przodków, to czemu wciąż wybieramy niewierność zamiast etycznej poliamorii?
Psychologia i relacje
Czy szczęścia naprawdę można się nauczyć? Pytamy Ewę Woydyłło
Nie nazwałabym szczęścia kompetencją, ale jak najbardziej zgadzam się z tym, że ponosimy odpowiedzialność za jego osiągnięcie – mówi nam dra Ewa Woydyłło.
Psychologia i relacje
Obsesja samodoskonalenia i friction-maxxing. Jak wpadliśmy w pułapkę bycia lepszą wersją siebie?
Kult nieustanne samodoskonalenia trwa. Po jednej stronie mamy pogoń za lepszym wyglądem i próbą zatrzymania biologicznego zegara. Po drugiej – friction-maxxing, który ma przywracać nam sprawczość. Gdzie szukać rozwiązań i – co ważniejsze – jak nie stracić w tym siebie?
Psychologia i relacje
Nie dorastamy, bo nas na to nie stać?
Wielu z nas wychowali zupełnie niedojrzali i niegotowi do roli opiekunów rodzice, ale słyszymy, że to my jesteśmy zdziecinniali. A co powiedzieć o apologetach i architektach systemu, w którym ciężka, uczciwa praca nie gwarantuje stabilności?
Psychologia i relacje
Matki i synowie: co naprawdę jest trudnego w wychowaniu chłopca? Marta Niedźwiecka odpowiada
Czy matka może wychować syna tak samo jak córkę? Czy bez męskiego wzorca chłopiec sobie poradzi? I dlaczego nawet najbardziej świadome matki nieświadomie ustawiają synów na uprzywilejowanej pozycji? W Dniu Matki rozmawiamy z Martą Niedźwiecką o tym, co naprawdę różni wychowanie chłopców od dziewczynek.