Kamil Kuszmider – ojciec, amator i rekordzista HYROX
PARTNERZY SERWISU
Sport
Kamil Kuszmider – ojciec, amator i rekordzista HYROX
HYROX łączy siłę z bieganiem. Kamil Kuszmider łączy HYROX z pracą i ojcostwem, by być najszybszym amatorem w Polsce.
Udostępnij

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Kilkanaście lat temu właściciel warsztatu samochodowego w którym Kamil odbywał praktyki pożyczył mu rower swojej żony i zabrał na zawody MTB. Kamil te zawody wygrał, a przez kolejne kilkanaście lat wygrywał wiele lokalnych i ogólnopolskich rajdów rowerowych. Półtora roku temu został namówiony na start w Hyrox, nowej dyscyplinie łączącej bieganie i wysiłek siłowy. W swoim drugim starcie wykręcił najlepszy wówczas wynik w kategorii single men open, a dziś ma na swoim koncie trzy rekordy w Hyrox – single men, double men i sztafeta.
Rok hybrid athlete
Rozebrani, wyrzeźbieni faceci, wycięte kobiety w matching setach, spod których wyrastają sześciopaki, czarno-białe zdjęcia z nasyconymi czerniami, foty w ruchu, z fleszem i długim czasem naświetlania, czarne opaski na nos, czarne szorty, czarna kawa, elektrolity zamiast wody, lift heavy run fast, outlift the runners, outrun the lifters. Wszystko to można zamknąć w trzech słowach – być hybrid athelete.
2025 to rok tego hasła, tego ruchu, trendu,a wręcz kultury. Podczas pandemii, gdy pozamykano siłownie, kupiliśmy psy, uczyliśmy się gotować, pracowaliśmy zdalnie i zaczęliśmy biegać. Ruch daje przestrzeń do wyrzucenia w zmęczeniu tego, co w nas siedzi, jest medytacją, bywa autoterapią. Po pandemii, przez wzrost popularności run clubów, bieganie nadal trenduje w społeczeństwie.
Na początku 2025 Instagram i TikTok zalały treści z amerykańskich klubów biegowych pełne atrakcyjnych, na wpół rozebranych osób oraz haseł typu: „Kluby biegowe to nowe kluby to nowe aplikacje randkowe”. Motywem przewodnim byli ci świetnie wyglądający biegacze – a przecież każdy, kto biega wie, że tak nie wygląda sylwetka prawdziwego biegacza. Dobry długodystansowiec w górnej części ciała ma tyle mięśni, ile mu wystarcza do funkcjonowania. Bowiem każdy dodatkowy kilogram to stracone na zawodach sekundy.
Zatem potrzebowaliśmy, aby na scenę wkroczyli hybrid athletes i HYROX – czyli sport łączący bieganie z ćwiczeniami siłowymi. Tak mogliśmy biegać szybko i wyglądać sexy.

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Na czym polega HYROX?
HYROX to osiem ćwiczeń, które dzieli kilometr biegania. Po pierwszym tysiącu metrów biegu, czeka cię kilometr na ski ergu, następnie ponownie biegniesz kilometr, po czym przez 50 m pchasz „sanie” ważące 152 kg (dla mężczyzn) i 102 kg (u kobiet). Następnie znowu biegniesz. Kolejne ćwiczenia to 50 m ciągnięcia sanek z obciążeniem, 80 m burpee broad jumps, 1000 m na ergometrze, 200 m spaceru farmera z kettlami, 100 m wykroków z sandbagiem na ramionach i 100 wall balli.
Dużo!
Chociaż na pierwszy rzut oka HYROX wydaje się nieosiągalny do wykonania, z założenia ma być ekstremalnie przystępny. Z zewnątrz kojarzy się z cross fitem, natomiast został pozbawiony złożonych dźwigań olimpijskich i innych ćwiczeń z wysokim progiem wejścia. HYROX jest wymagający, ale nie jest trudny. Każda z mini-konkurencji opiera się na prostych ruchach, które wykonać może każda sprawna osoba. Oczywiście, w treningu dochodzi element optymalizacji wykonania każdego z ćwiczeń, ale bazując na odpowiedniej koordynacji i świadomości własnego ciała, sprawna osoba może podejść do HYROX „z marszu”.

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Kamil Kuszmider: Z roweru na ski erg
Tak też zrobił Kamil Kuszmider. Kilkanaście lat treningów rowerowych wykształciło u niego zarówno wydolność, jak i siłę nóg. Dorzucana do tego okazjonalna siłownia spowodowała, że mógł sprawdzić się w HYROX w okresie zimowym, kiedy warunki nie sprzyjały jeździe na zewnątrz.
Wystartował w październiku 2024 w Poznaniu. Uplasował się w drugiej dziesiątce finiszerów. Cztery miesiące później w Katowicach stanął już na najwyższym podium, wykręcając najlepszy wówczas wynik w single men open w Polsce. W kwietniu wygrał w Warszawie i zakwalifikował się na Mistrzostwa Świata HYROX w Chicago.
Nie zawsze optymalnie, ale zawsze do przodu
W wieku 14 lat Kamil wraz z czwórką rodzeństwa trafili do domu dziecka. Uzależnienie rodziców sprawiło, że musiał dorosnąć znacznie szybciej niż rówieśnicy. Marzenia o karierze sportowej były nieosiągalne. Grał w piłkę, biegał przełaje, był aktywny i sprawny. Trochę ćwiczył siłowo, ale nieregularnie. W wieku 18 lat właściciel warsztatu samochodowego, w którym Kamil odbywał praktyki, dostrzegł jego potencjał. Zabrał go na zawody rowerowe MTB, gdzie pożyczył mu rower swojej żony. Kamil własnego nie posiadał.
Pierwszy wygrany wyścig zapoczątkował wieloletnią amatorską karierę w rajdach rowerowych. Zbudował też potężną bazę wytrzymałościową, która pozwoliła Kuszmidrowi tak dobrze zaprezentować się w HYROX.
Były to lata treningów „po swojemu”, bez większej wiedzy, ale z wiarą, że wyniki pojawią się w efekcie ciężkiej pracy.
– Wielokrotnie przeholowałem, bo ćwiczyłem codziennie przez cztery godziny – opowiada Kamil. – Wtedy nie miałem jeszcze dzieci, więcej mogłem korzystać z wolnego czasu. Myślałem, że jeśli wyjdę dziś trzy godziny na rower, jutro cztery, pojutrze pięć godzin, będę zdecydowanie lepszy.

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Wywierał na sobie presję i trenował do upadłego. Zaowocowało to dwoma operacjami łąkotek, a także diagnozą kardiologa, że serce Kamila jest przerośnięte. Dalsze forsowanie mogło skończyć się zawałem serca.
Kuszmider ćwiczył jednak dalej. Pewnego razu, czując niepokojący ból w klatce, zadzwonił po karetkę. W drodze do szpitala ratownicy medyczni przekazali mu, że objawy jasno wskazują na zawał serca. Po trzydniowej obserwacji lekarze przekazali mu, że nie musi się obawiać, tylko… ćwiczyć. Podobne sytuacje mogą zdarzać się, co jakiś czas. Jego serce tak reaguje na lata intensywnego treningu. Jest do tego przyzwyczajne
– Jak nie ćwiczę tydzień czy dwa to zaczynam czuć dziwny ból w okolicach klatki – mówi Kamil. Jest nie tylko uzależniony psychicznie od treningu, ale, że musi trenować, by przeżyć. Jakkolwiek makabrycznie to nie brzmi.
– Poszedłem też do fizjoterapeuty. Zbadał moją mobilność, zakresy ruchu i powiedział, że właściwie to zakwalifikowałby mnie jako kalekę – wspomina mój rozmówca. Jednocześnie Kamil podczas zawodów HYROX potrafi utrzymać tempo biegu na poziomie 3:20-3:30 min./km i wykonać wszystkie – nomen omen – mordercze ćwiczenia.

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Kamil Kuszmider: „Kiedy jest ciężko, myślę o synach”
Kiedy pojawiły się dzieci, Kamilowi zmieniła się perspektywa. Mniejsza ilość czasu na treningi, konieczność bycia z rodziną – bycia fizycznie i psychicznie obecnym oznaczało, że musi zmienić podejście do treningu, zacząć ćwiczyć z głową.
Marzeniem Kamila jest dać jak najlepsze życie swoim synom, lepsze niż miał on sam. Kiedy poprosiłem go, by przed kamerą przedstawił się i powiedział o swoich osiągnięciach, nie wspomniał o żadnych sukcesach sportowych, tylko o wychowaniu swoich dzieci. Mimo to aktywność fizyczna jest w DNA całej rodziny. Pierwszy syn zanim nauczył się chodzić, już zasuwał na rowerze.
Z głową i bez presji
Kamil nie chce własnych sportowych aspiracji przerzucać na synów.
– Nie zmuszam ich, ale synowie mnie obserwują i naśladują. Na początku dostali rowerki biegowe. Teraz starszy powiedział, że chce „normalny” rower, więc go dostał.
Dzieci mojego rozmówcy są jedynymi w przedszkolu, które codziennie dojeżdżają do placówki rowerami z mamą.
Sport dał Kamilowi dyscyplinę, nauczył go by w swoich obowiązkach dawać z siebie, jak najwięcej. Natomiast pasja, motywacja i chęć wygrywania spowodowały, że zamiast 100 proc. Niejednokrotnie wyciskał 150! Zaciągnął dług u swojego ciała. Natomiast bycie odpowiedzialnym i świadomym rodzicem pozwoliło sprowadzić ambicje do bezpiecznego poziomu. Kamil złagodniał.

Kamil Kuszmider Autor zdjęcia: Maciej Wójcik
Sportowe marzenie jest jasne – bycie w top 15 w HYROX na świecie.
Czy takie wyniki są w ogóle osiągalne dla amatora, który pracuje, ma obowiązki? – pytam.
– Nie wiem, chociaż domyślam się, że będzie bardzo ciężko, ale to jest taki mój cel – stwierdza.- To nie cel życiowy. Nim jest szczęśliwie wychować synów. Mam nadzieję, że chociaż trochę pójdą w sport.
Kamil Kuszmider mnie motywuje
HYROX jest z założenia ekskluzywny. To świetnie zbudowana marka z określonym brandingiem, który może odrzucać niektórych amatorów. Niejedna osoba zastanowi się zanim weźmie udział w tych zawodach, bo może poczuje, że nie jest wystarczająco wyrzeźbiona, czy wystarczająco cool.
Dlatego też bardzo cieszy mnie to, że najlepszym amatorem w Polsce jest właśnie Kamil Kuszmider – facet, który jest sportowcem na serio i to na co dzień, a nie tylko na Instagramie. Jest też ojciecem, dla którego rodzina jest na pierwszym miejscu. Motywuje mnie, bo przełamuje stereotypy hybrid athletes i HYROX. Pokazuje, że różnegorodzaje spory można, a nawet powinno się łączyć. W taki sposób możemy nie tylko bawić się, ale i równomiernie rozwijać. Kamil jest również przykładem tego, jak wiele można osiągnąć ciężką, systematyczną i wieloletnią pracą. Jego podejście do treningu może nie zawsze było optymalne, ale zawsze na 100%. Nagrodą okazał się proces, a nie cel. W taki sposób stajemy się osobą, na której możemy polegać. Jak coś sobie założymy, zrobimy co w naszej mocy, by to osiągnąć.
Więcej w tym temacie:
- Looksmaxxing ze smakiem. Jak siłownia stała się największą inspiracją projektantów
- Leg day, czyli trening nóg na siłowni. 5 ćwiczeń na uda, pośladki i łydki
- Działa lepiej niż brzmi. Dlaczego trening funkcjonalny jest idealny dla współczesnego człowieka
- Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
- Sukces Mai Chwalińskiej był impulsem, którego potrzebowałem. Jak wrócić do aktywności fizycznej po przerwie?
- Jak mądrze inwestować w ciało? Radzi lekarz ortopeda
Bardzo amatorski sportowiec, biegacz, ultramaratończyk, miłośnik gór, fotograf, dziennikarz i aspirujący ornitolog. Jego celem jest przybliżanie ludzi do sportu i sportu do ludzi.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
W świecie Yamala i Olise nie zapominajmy o Sergio Ramosie
Hiszpania sięgnęła po mistrzostwo świata drugi raz w historii. Sergio Ramos doskonale zna słodki smak wygranej – 16 lat temu również wniósł wymarzony puchar.
Sport
Nie tylko Puchar i medale. Tak wyglądają pierwsze w historii mistrzowskie pierścienie FIFA
Początek nowej tradycji na mundialu? FIFA po raz pierwszy w historii wręczyła mistrzom świata mistrzowskie pierścienie. Podobny symbol triumfu mogą mieć również kibice.
Sport
Złoty cios w dogrywce! Hiszpania odzyskuje piłkarski tron
W finale rozegranym na New York New Jersey Stadium w East Rutherford Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. O losach spotkania przesądził Ferran Torres, który w 106. minucie wykorzystał składną akcję hiszpańskiego zespołu i pokonał Emiliano Martíneza. Dla „La Roja” to drugi tytuł mistrza świata w historii po triumfie w Republice Południowej Afryki w 2010 roku.
Sport
Najlepsze widowisko tego mundialu? Pięć momentów, które zapamiętamy z meczu Anglia – Francja
To miał być mecz, którego nikt nie chciał grać. Didier Deschamps otwarcie przyznawał, że jego piłkarze marzyli wyłącznie o finale. Thomas Tuchel mówił dokładnie to samo o Anglikach. Spotkanie o trzecie miejsce od lat budzi kontrowersje i często uchodzi za niepotrzebny dodatek do mundialu. Paradoks polega na tym, że właśnie ono okazało się najbardziej szalonym widowiskiem całego turnieju.
Sport
Ogień i woda. Luis De la Fuente i Lionel Scaloni walczą o zwycięstwo. Jaki czeka nas finał mundialu?
Jak wiele łączy dwóch selekcjonerów i dlaczego jeszcze bardziej magiczna jest relacja dwóch najlepszych piłkarzy Hiszpanii i Argentyny? Czy można się piękniej różnić, niż robią to finaliści tegorocznego mundialu? Przedstawiamy najciekawsze wątki niedzielnego meczu o mistrzostwo świata.
Sport
Djed Spence nie zagra w finale mundialu, ale i tak zapamiętamy go na długo
Chociaż prowadzili, finalnie ulegli niezłomnej Argentynie. Anglikom zostaje pocieszenie w postaci meczu o trzecie miejsce, ale jest piłkarz, który może być w pełni dumny po przegranym półfinale.
Sport
Mundialowy antygwiazdor. Mikel Oyarzabal to cichy zwycięzca turnieju
Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Kiedy oczy całego globu zwrócone były na Kyliana Mbappe, Leo Messiego czy Jude’a Bellinghama doskonałą robotę robił po cichu inny piłkarz.
Sport
Nikt nie ma tak unikatowej estetyki, jak Michael Olise
Francuski skrzydłowy momentalnie stał się jedną z gwiazd tegorocznego mundialu. Dostarczył nie tylko boiskowych popisów, ale także niespotykanego poziomu aury.