PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo
Jak postrzegamy wiek?

Społeczeństwo

Starszy w oczach dzieci, młodszy – we własnych. Czy wiek to tylko liczba?

Choć starzenie się jest naturalnym procesem, ciągle wielu wolałoby, żeby akurat nas ten temat nie dotyczył. Dojrzałość – oczywiście. Na starzenie się wolelibyśmy jednak spuścić zasłonę milczenia. I nawet jeśli wydaje nam się, że jesteśmy lepsi od pokoleń naszych rodziców czy dziadków, wiele kwestii pozostało niezmiennych. A co z poczuciem szczęścia?

Udostępnij

Czy przez ostatnie trzydzieści próg odczuwania starości magicznie nam się przesunął? Autor zdjęcia: Getty Images/kolaż: Klaudia Adamek

IMG_3646
18.03.2026

Jakiś czas temu na platformie Reddit pojawił się wątek o tym, jak współcześni 30–40-latkowie postrzegają swoich rodziców, gdy ci mieli tyle lat, ile oni teraz. Ludzie opisywali swoje wspomnienia z dzieciństwa i okresu nastoletniego, wspominając wizerunek swoich rodziców.

Zainspirowana dyskusją, przeprowadziłam wiele pogłębionych wywiadów. Wniosek, który z nich płynął, był dość spójny: rodzice, gdy byli w obecnym wieku swoich dzieci, starzej od nich wyglądali, sprawiali wrażenie przeczołganych przez życie i niekoniecznie szczęśliwych. Co ciekawe, tę refleksję podzielali zarówno dwudziestolatkowie, jak i rozmówcy dobiegający pięćdziesiątki.

Czy faktycznie przez ostatnie trzydzieści kilka lat tak bardzo się zmieniliśmy? Próg starości magicznie nam się przesunął? A może przy okazji, czując się młodsi, jesteśmy szczęśliwsi?

Wiek subiektywny, czyli nie zawsze tyle mamy, na ile wyglądamy

Im jesteśmy starsi, tym młodziej się czujemy – to nie refleksja ani komunał. Tak wynika z reprezentatywnych badań przeprowadzony przez amerykańsko-duński duet, Davida C. Rubina i Dorthe Berntsen. Sytuacja ta dotyczy osób po 25. roku życia, bo wcześniej jest dokładnie odwrotnie. Wraz jednak z ukończeniem 40. roku życia czujemy się mniej więcej o 20 proc. młodsi, niż wskazuje na to metryka.

Z czego to wynika? Z pewnością nie z płci, bo zależność ta – choć była poddana analizie badaczy – okazała się nie mieć znaczenia. Nie ma też na to wpływu chociażby sytuacja materialna. Z badań wychodzi, że poczucie bycia młodszym nie zmienia się także wraz z tym, jak robimy się starsi, lecz po prostu stabilizuje się na pewnym poziomie. Słowem, tak już po prostu jest. Ludzie z zasady od pewnego momentu po prostu czują się młodziej i już.

Czy tak było również kiedyś? Potwierdzających to badań nie ma, bo te wskazane pochodzą z 2006 roku. Biorąc jednak pod uwagę, że już wtedy próba obejmowała osoby od 18. do 97. roku życia, można wnioskować, że już poprzednie pokolenie miało taką samą refleksję: że zachowuje się młodziej od swoich rodziców.

Podobnie było z kwestią wyglądu. Wskazuje na to Narodowy Sondaż na temat zdrowego starzenia się, przeprowadzony w USA na reprezentatywnej próbie respondentów. 59 proc. dorosłych w wieku 50–80 lat oceniło, że wygląda względnie młodziej niż ich rówieśnicy. W takiej ocenie przeważają kobiety, na co wskazują także Niemieckie Badania Starzenia Markusa Wettsteina i współpracowników z Uniwersytetu Humboldtów. Z badań tych zresztą wynika jeszcze jedna ciekawa kwestia: poczucie to wzrasta z upływem czasu historycznego. Czyli nasze babcie czy prababcie nie czuły się aż tyle młodsze, mając 50 lat, niż współcześni 50-latkowie.

Co na to biologia?

Skoro już wiemy, jak się subiektywnie czujemy, zestawmy to z suchymi faktami. Te są takie, że ludzie żyją coraz dłużej. Wystarczy spojrzeć na wykres długości życia Polaków od 1950 roku. Wyraźnie na nim widać, że o ile kiedyś mężczyźni umierali średnio już po 55. roku życia, a kobiety niewiele po sześćdziesiątce, o tyle teraz to wartości kolejno około 70 i około 85 lat.

Wykres długości życia Polaków

Wykres długości życia Polaków Autor zdjęcia: Dane GUS


Ogólnie pod względem długości życia statystyka dosłownie eksplodowała i to jeszcze przed 1900 rokiem. Pierwszym przełomowym momentem była właśnie wspomniana czterdziestka (po której – przypomnijmy – dziś czujemy się o 1/5 młodsi), którą nagle i niespodziewanie zaczęło przekraczać coraz więcej osób. Do pięćdziesiątki i dłużej zaczęliśmy żyć zresztą niewiele później.

Oczekwina długość życia

Wykres długości życia na świecie Autor zdjęcia: Our World in data


Mężczyźni starzeją się wolniej?

Czemu żyjemy dłużej? Powodów jest kilka. Podstawowy z nich to rozwój medycyny i idący z nią w parze rozwój szczepionek. Poprawiły się także warunki sanitarne. Co więcej, z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Południowej Kalifornii (i opublikowanych w 2018 roku) wynika, że tempo biologicznego starzenia wydaje się bardziej opóźnione u wszystkich Amerykanów, co w teorii może wydłużać ich życie. Naukowcy podają postęp medycyny jako jedną z możliwych przyczyn spowolnienia tego procesu. I tu lepsi są mężczyźni, bo tendencja ta szczególnie była zauważalna właśnie w tej grupie płciowej.

Ale to nie koniec. Do subiektywnego poczucia, że jest się młodszym niż faktycznie, i obiektywnego spowolnienia starzenia się ciała dochodzi jeszcze trzeci aspekt: wygląd.

Tyle mamy, a nie wyglądamy?

O ile między bajki można włożyć teorię spiskową o tym, że ludzkie ciała rozkładają się wolniej niż kiedyś, bo konserwują się ulepszaczami z jedzenia (naukowcy to już obalali), o tyle wystarczy spojrzeć na tych, których stać na poprawianie swojego wyglądu. Wartość rynku medycyny estetycznej szacunkowo już dobija do 100 mld dolarów w skali globu, a do 2033 roku ma przekroczyć dwukrotność tej kwoty (dane z raportu pracowni Grand View Research.

Czy inwestowanie w swój wygląd faktycznie go poprawia – na to pytanie obiektywnie odpowiedzieć się nie da. W końcu jednemu nowa twarz Pameli Anderson może się podobać, innemu niekoniecznie. Obiektywne znaczenie na naszą wizualną satysfakcję ma jednak wpływ kilka innych czynników. Ogólnie poczucie młodości łączy się z lepszym dobrostanem psychicznym i wyższą samooceną. Sam wygląd zewnętrzny może być jednym z wielu czynników wpływających na to, jak ludzie się czują, ale częściej trwały wpływ na samozadowolenie pochodzi z ogólnego dobrego stanu zdrowia oraz sprawności i aktywności życiowej. I tu niespodzianka. W tym lepsi są – mówiąc ogółem – seniorzy, a nie ludzie z pokolenia ich dzieci. Na dodatek to sytuacja, która się nie zmienia.

David Blanchflower i Andrew Oswald są uznawani za badaczy, którzy jako pierwsi opisali krzywą szczęścia w kształcie litery U. Opierając się na danych z wielu krajów, wskazali na spadek szczęścia w średnim wieku i wzrost w późniejszych latach życia.

Co to oznacza? A no mniej więcej tyle, że mamy podstawy do tego, by wspominając naszych rodziców z młodości, widzieć ich jako niekoniecznie szczęśliwych. W końcu my byliśmy wówczas na górze literki U, a oni właśnie szorowali po jej dnie.

– Bo tak naprawdę te czynniki, które kształtują nasze zadowolenie z życia i nasze poczucie szczęścia, są od lat niezmienne. To nie jest tak, że pokolenie naszych rodziców, nasze i pokolenie naszych dzieci będą się jakoś szczególnie od siebie różnić – mówi w rozmowie z GQ Poland dr hab. Monika Mynarska, badaczka w Instytucie Statystyki i Demografii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a przy okazji szefowa projektu Generacje i Rodziny.

– Oczywiście będą jakieś różnice co do wagi poszczególnych rzeczy, ale zawsze wypadkową tego, czy jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z życia, bardzo zależy od naszego stanu zdrowia, jakości naszych kontaktów społecznych, tego, czy jesteśmy w szczęśliwym związku, czy od sytuacji ekonomicznej. To są wszystko czynniki, które miały znaczenie kiedyś i mają je do dzisiaj – wyjaśnia ekspertka.

Pokolenia podobne, ale jednak inne w szczegółach

Z kolei dr Elżbieta Bojanowska z Centrum Badań nad Starością UKSW wskazuje, że to, co daje satysfakcję seniorom, różni się w zależności od płci. – Mężczyźni bardziej potrzebują akceptacji i szacunku, z kolei kobiety pewnego zaangażowania i szeroko rozumianego poczucia bycia potrzebną – tłumaczy rozmówczyni GQ Poland.

– Czasami jak obserwuję młodszych seniorów, czyli takich około 65. roku życia, mam wrażenie, że są oni czasami bardziej aktywni niż dzisiaj 25-latkowie czy 30-latkowie. Oni bardzo potrzebują tej aktywności, bo oni byli aktywni całe życie w różnych sferach, a to z kolei daje im poczucie satysfakcji – mówi dr Bojanowska. Z kolei zdaniem prof. Mynarskiej zmieniło się coś jeszcze. Mentalność.

– Z własnej obserwacji jako badaczki widzę, że dziś jesteśmy w stanie odważniej i otwarciej mówić o tym, czego chcemy, a czego nie. Pamiętam na przykład, jak prowadziłam wywiady do swojego doktoratu. 20 lat temu nikt nie mówił na przykład, że nie chce mieć rodziny i dzieci. Przecież „każdy chciał”, nawet jak naprawdę nie chciał. W tym momencie odważniej się mówi o tym, jakie ma się preferencje, a co za tym idzie – rośnie nam pokolenie wyboru – wskazuje prof. Mynarska.

A nasi rodzice i dziadkowie? Wojna, komunizm, stan wojenny, kolejki w sklepach ciągnące się bezkreśnie. – To było pokolenie zahartowane. Albo się dostosujesz, albo giniesz. Funkcjonowali w jasno oznaczonych ramach i po prostu musieli dużo znieść. Tylko to jest tak, że każde pokolenie ma na swój sposób trudno – tłumaczy.

Ekspertka przypomina, że obecne pokolenie spotkało się z pandemią, lockdownem, mierzy się z zupełnie inną szybkością rozwoju cyfrowego, odczuwa „z pierwszej ręki” przemiany klimatyczne i czuje zagrożenie wojną. – To dużo więcej „puzzli” w życiowej układance, które tworzą ją bardziej skomplikowaną – podkreśla i kwituje:

– Do tego dochodzą różne źródła niepewności, a także dużo więcej oczekiwań i aspiracji. To zatem nie tylko „zbyt wiele opcji” i „za dużo wolności”. Choć nie zginąć w oceanie tego, co jest do wyboru, to przecież także sztuka.

Więcej w tym temacie:

IMG_3646

Całe zawodowe życie była związana z newsami, sprawami społecznymi i twardą polityką. Ostatnio jako wydawca i autorka w redakcji Wiadomości Wirtualnej Polski, wcześniej na tym samym stanowisku w naTemat, a u podstaw wszystkiego stoi Radio Wrocław, które zbudowało ją jako dziennikarkę. Po 11 latach zrobiła krok w bok i tak trafiła w objęcia lifestyle’u. (Prawdę mówiąc, zawsze miała do niego słabość, tak jak do koronek i dobrej kuchni).

W GQ Poland stara się przemycać to, w czym wyrosła: w wartościach, że zawsze na pierwszym miejscu powinien być człowiek. By go nie przeoczyć w politycznym chaosie, jest potrzebne wyjaśnienie – to je chce dostarczać swoim czytelnikom. W końcu można próbować uciekać od polityki, ale na koniec dnia ona i tak zawsze nas dogoni i znajdzie nawet w najdalszym zakątku. A jak trzeba będzie, to przemieli. Jeśli świat nie będzie jej rozumiał, nie będzie czuł, kiedy nadszedł moment, w którym trzeba tupnąć nogą albo wyciągnąć do tonącego rękę, nie będzie już ratunku.

Czytaj więcej

GettyImages-2252015746

STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Tydzień zaczął się od ataku na dzieci w autobusie w Bielsku-Białej, a skończył na wiadomości, że Ukraina i Polska może jednak dadzą radę się dogadać Po drodze obserwowaliśmy kolejne oznaki kryzysu w PiS, które może rozpadać się na naszych oczach, i prezydenta, oraz prezydenta, który zawetował ustawę, mimo że sam obiecywał jej podpisanie w kampanii wyborczej.

Jak zmieniają się kanony piękna?

Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności

Zaglądają właściwie do każdej dziedziny naszego życia codziennego. Od tysiącleci kształtują nasze gusta. Od dekad bezpośrednio wpływają na to, co króluje na wybiegach, okładkach magazynów, a także w mediach społecznościowych. W jaki sposób polityka i gospodarka dyktują to, co jest „hot”? I dlaczego trendom ulegają nie tylko kobiety?

Kraków czy Barcelona? Jak Polscy turyści postrzegają dziś podróże?

Miasta przez (anty)lokalną soczewkę. Czy polscy turyści wciąż idealizują zagranicę?

Lato sprzyja zakochiwaniu się miejscach, których nie trzeba codziennie doświadczać. Czy wciąż ulegamy urokowi zagranicznych adresów, widzianych przez filtr wakacyjnej beztroski? A może coraz częściej dostrzegamy, że gdzie indziej trawa nie zawsze jest bardziej zielona niż u nas?

GettyImages-2284881886

STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce

Trump ingeruje w mundial. Trump ogłasza się celem zamachu. Trump znów bombarduje Iran. Trump zrywa handel z Hiszpanią. W tle - polska awantura pod pomnikiem, nowa rada przy prezydencie i pamięć o rocznicy zbrodni wołyńskiej.

1920x1080_meskosc_na_lajkach

Męskość na lajkach. Jak algorytmy definiują współczesnych facetów?

Dlaczego media społecznościowe wzmacniają konkretny ideał mężczyzny? Dlaczego wielu w to wierzy i do tego dąży? Dlaczego to nie daje im szczęścia?

ARTYKUŁ PARTNERSKI grafika 1

Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta

Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.

1920x1080_marketing_sensoryczny (1)

Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?

To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?

ARTYKUŁ PARTNERSKI Projekt bez nazwy (91)

Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B

Jak zmienia się miejska mobilność?