PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo
Coca_Cola_MG_161125_1057_b

Psychologia i relacje

ARTYKUŁ PARTNERSKI

Odłóż telefon, usiądź przy stole. Gessler i Chmura o sztuce bycia razem

Coraz więcej osób doświadcza samotności i zamienia bliskość na szybkie reakcje w telefonie. Czy jeszcze potrafimy być naprawdę razem? Magda Gessler i Joanna Chmura bez złudzeń mówią o relacjach, które dziś łatwo tracimy – i o tym, dlaczego wspólny stół może być najważniejszym miejscem prawdziwego spotkania.

Udostępnij

„Nic tak nie buduje jak bycie razem” – mówi Magda Gessler, która została ambasadorką kampani „Coke & Meals” Autor zdjęcia: materiały prasowe

Logo
24.03.2026

Współpraca płatna z marką Coca-Cola

 

Co najbardziej buduje poczucie bliskości między ludźmi? 

Magda Gessler: Bliskość to poczucie bezpieczeństwa, wspólnoty i akceptacji. Jestem zakochana w kuchni, w jedzeniu, ale jako sztuce wymiany doświadczeń, rozmowy, wyobraźni. Wspólny posiłek – najlepiej przygotowany razem – może ocieplić każde emocje, nadać im smak, kolory, nową perspektywę.

Zawładnęły nami: świat social mediów, wirtualne emotikony i uściski. Odwołujemy spotkania bez wyjaśnienia. Kiedyś zatapialiśmy się w patrzeniu sobie w oczy, w bliskości i czułości. Trudne tematy podejmowaliśmy z lękiem, siedząc naprzeciw siebie, ale z nadzieją na pojednanie. Dziś wszystko załatwiamy bezemocjonalnym smsem. Boli mnie ta obojętność. Bliskość to coś, o czym zaczynamy zapominać, a ja bardzo bym chciała o tym przypomnieć.  

Joanna Chmura: W moim odczuciu uważność to dziś jedna z tych umiejętności, które stają się coraz rzadsze, a jednocześnie coraz bardziej niezbędne – przejawia się w uważnym słuchaniu, dopytywaniu i pamiętaniu. Najpiękniejsza rzecz, jaką człowiek może dać drugiemu to właśnie czas pełen uwagi. Świadomość, że ktoś nas słucha i to, co mówimy jest dla niego ważne, daje nam poczucie akceptacji, przynależności a tak naprawdę pod spodem – poczucie bezpieczeństwa. Ma również znaczenie terapeutyczne, a my często zapominamy, jak bardzo prozdrowotne jest spędzenie choćby chwili w atmosferze zaufania i braku ocen.

Magda Gessler w kampanii Coca-Coli

Magda Gessler: „Kocham dom pełen życia – taki, w którym rozbrzmiewa gwar rodziny, przyjaciół, najbliższych” Autor zdjęcia: materiały prasowe


Dlaczego dziś tak trudno jest nam pielęgnować relacje? Badania pokazują, że coraz więcej osób doświadcza samotności – skąd to się bierze? 

J.C.: Żyjemy w czasach, w których praktycznie wszystko możemy zorganizować samodzielnie, za pośrednictwem technologii: zakupy, opiekę zdrowotną, pracę. Łatwo więc wpaść w pułapkę myślenia, że do życia i przetrwania nie potrzebujemy drugiego człowieka. I rzeczywiście – na poziomie czysto organizacyjnym w dużej mierze tak jest. Jednak na poziomie duchowym, emocjonalnym i biologicznym jesteśmy zaprojektowani do bliskości. Obecność drugiego człowieka działa na nas kojąco, regulująco i uspokajająco.

Relacje potrafią być złożone i trudne, dlatego dla wielu z nas stanowią wyzwanie. Gdy tylko mamy możliwość ich uniknąć, często wybieramy właśnie to i szukamy bezpieczniejszego zamiennika. Sztuczna inteligencja dla wielu osób z powodzeniem stanowi narzędzie wypełniające pustkę po relacjach w naszym życiu. Budujemy je z AI bez strachu przed kłótnią, porzuceniem czy oceną. Jest łatwiej, ale to tylko chwilowe ukojenie. Do życia pełnego zdrowia, bliskości i piękna potrzebny jest prawdziwy człowiek obok nas.

M.G.: Mówiąc o samotności z wyboru, myślę o niej właśnie jak o bezpiecznym schronieniu. Samotność może być tarczą obronną. Chronić przed emocjami, przed lękiem, przed możliwym odrzuceniem. A przecież jest przeciwieństwem miłości. Może więc tak naprawdę boimy się kochać i pozwolić się kochać? Uciekamy w pracę, szczelnie wypełniony grafik, w wygodne wymówki, a potem pod koniec dnia jemy kolację w ciszy, wpatrzeni w ten sam nieruchomy punkt. Przytulam wszystkich, którzy uciekają przed miłością i przyjaźnią w obawie przed odrzuceniem. Chcę im powiedzieć, że bycie sobą jest wartością – i że to dla właściwej osoby zawsze będzie wystarczające.  


Jakie macie własne sposoby na tworzenie, utrzymywanie i rozwijanie relacji w obecnych czasach? 

M.G.: Kocham dom pełen życia – taki, w którym rozbrzmiewa gwar rodziny, przyjaciół, najbliższych. To mój fundament, moje zakorzenienie. Nie potrzebuję wiele. Z biegiem lat wyrosłam z iluzji, że opinia innych powinna wyznaczać kierunek mojego życia. Nie podporządkowuje się cudzym oczekiwaniom. Znaczenie mają dla mnie słowa tych, którzy są mi naprawdę bliscy. W dzisiejszym świecie szczególnie ważne są świadomość i autentyczność – życie w prawdzie, a nie w pozorach czy iluzjach. Spotykajcie się przy wspólnych posiłkach, rozmawiajcie i nie bójcie się opowiadać o sobie ludziom, których kochacie. To oni często są lekiem na całe zło. Zaufajcie.  

Jestem także ekspertką od utrzymywania relacji na odległość. Z moich ukochanym mężem Waldkiem, od lat mieszkamy daleko od siebie, a jednak nasza miłość trwa i ma się świetnie. Spotykamy się w różnych miejscach na całym świecie, celebrując spontaniczne, niekoniecznie perfekcyjnie zaplanowane randki. I przede wszystkim: słuchamy się czule i uważnie nieprzerwanie już od trzydziestu lat.   

J.C.: Dla mnie właśnie bardzo podobnie, bo takim narzędziem jest organizowanie spotkań dla moich bliskich – choć czuję, że wciąż robię tego za mało i chciałabym, żeby to wydarzało się częściej staram się wykorzystywać różne okazje, by gromadzić wokół siebie ludzi, którzy są mi bliscy. Urodziny, sylwester czy wydanie książki – każda z tych chwil staje się pretekstem do zebrania w jednym miejscu osób, które na co dzień są zajęte swoimi sprawami lub mieszkają daleko. Takie spotkania karmią moje poczucie „stada”, dając mi wrażenie przynależności i bycia dla kogoś ważną.

Coca_Cola_MG_161125_0426_a

Magda Gessler: „Idea celebrowania niedzieli i wspólnego czasu jest mi szalenie bliska”

Czy w dbaniu o relacje pomagają nam rytuały – na przykład regularne spotkania wpisane do kalendarza? Jaką rolę pełnią takie praktyki? 

J.C.: Rytuały to znakomita podpora w budowaniu pewnej regularności dbania o relacje. Są osoby, które np. zawsze spędzają wspólne wakacje z bliskimi. I choć czasem nie widują się przez cały rok, wiedzą, że lipiec spędzą razem. Ale to mogą też być mniejsze rzeczy – na przykład kawa z rodziną o poranku w weekend jest cudowną „umową” na chwilę. Takim rytuałem może też być telefon do bliskich w piątki na zakończenie tygodnia lub wysłanie smsów, a od jakiegoś czasu tzw. „głosówek” w ciągu tygodnia z informacją, co u nas. To też dobre sposoby na podtrzymywanie relacji, choć nic nie zastąpi czasu spędzonego razem na żywo. Najlepiej przy wspólnym stole!

M.G.: Zgadzam się! Mam tak zapełniony kalendarz na rok do przodu, że dla mnie życie bez grafiku jest niemożliwe (śmiech). Ale gdy przychodzi moment, kiedy zbliża się czas dla rodziny, własnych przyjemności czy odprężania, to cieszę się jak dziecko. Ciągle mam je w sobie. Doceniam i umiem cieszyć się chwilą. Carpe Diem. Rytuały są ważne, dla mnie to na przykład śniadania, które ubóstwiam, najbardziej w swojej sypialni. Albo kolacje w Fukierze z przyjaciółmi, znajomymi, ludźmi, którzy są naszymi gośćmi. Było tych chwil tysiące. Pamiętam każdą.  


Jak dużą rolę w budowaniu bliskości odgrywa jedzenie? Czy wspólny posiłek może być dziś jednym z nielicznych momentów prawdziwej obecności i rozmowy – bez telefonów i pośpiechu? 

M.G.: Jedzenie działa na zmysły. Odpręża nas, rozładowuje napięcie. Może być wstępem do poważnej rozmowy, przełamania lodów czy romantycznego wieczoru. Jedzenie to uczta, celebracja chwilI! Wspólny posiłek powinien być zasadą w każdym domu. To najtańsze, niezwykle spajające doświadczenie. Najtańsze, bo gotowanie nie musi być drogie. jest tyle wspaniałych dań, które są zdrowe, sycące, kolorowe, szalone. Dbajmy o budowanie takiej bliskości.  


W kampanii „Coke & Meals” marka Coca-Cola zachęca do celebrowania niedziel i wspólnego czasu przy posiłkach. Jak sprawić, aby ten dzień był naprawdę dla bliskich, a nie tylko zapowiedzią nadchodzącego poniedziałku? 

M.G.: Zamknijcie oczy i policzcie 5 sekund. Zwizualizujcie sobie jeden obraz, który odpowiada na pytanie: „Co jest dla was najważniejsze?”. Gwarantuję, że przed oczami zobaczycie najbliższych, a nie biurko w pracy. Ostatnio prześladuje mnie myśl, że mamy coraz mniej czasu. On ucieka, więc zatrzymujcie go z całych sił. Zatrzymujcie go w chwilach. Zdecydowałam się na zostanie Ambasadorką kampanii „Coke & Meals” bo jest mi szalenie bliska idea celebrowania niedzieli i wspólnego czasu. Nic tak nie buduje jak bycie razem. 

J.C.: Dobrym pomysłem jest wyznaczenie w niedzielę godziny, np. 18:00, po której odkładamy wszystkie urządzenia elektroniczne. Telefony, tablety, komputery i zegarki trafiają w jedno miejsce, a my umawiamy się, że na ten czas odłączamy się od cyfrowego świata. To pozwala nam być w tym, co tu i teraz, zamiast w świecie, do którego przenoszą nas aplikacje. Posiłki spożywane bez elektroniki to zupełnie inna jakość, która daje nam szansę na spotkanie, ale takie prawdziwe spotkanie, z drugim człowiekiem. To taki czas, w którym możemy porozmawiać, dopytać, dowiedzieć się co dzieje się u tej drugiej, bliskiej nam osoby. Odłożenie urządzeń daje nam poczucie bezpieczeństwa i pewności, że ten czas należy tylko do nas. Pamiętajmy też, że nie musi być idealnie, by było wartościowo. Ważne, że chcemy i potrafimy słuchać siebie nawzajem.

Współpraca płatna z marką Coca-Cola

Więcej w tym temacie:

Czytaj więcej

1920x1080_ex

Nie pytaj, czy wracać do byłej. Zapytaj, co nowego możecie sobie dać

Ponad dwie dekady po rozstaniu Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem. W międzyczasie każde z nich zdążyło przeżyć osobne życie, a w przypadku Wiśniewskiego także kolejne małżeństwa. Taka historia aż prosi się o romantyczną puentę o miłości, która przetrwała próbę czasu.

Glue Running – popularna, dynamicznie rozwijająca się społeczność biegowa, która skupia biegaczy w kilku największych miastach Polski, w tym w Krakowie i Warszawie

Czy Strava może okazać się nowym Tinderem?

Internet i aplikacje coraz częściej zastępują bezpośredni kontakt między ludźmi – także ten pierwszy. Pandemia dodatkowo przyspieszyła ten trend, a jednocześnie wywołała boom na aktywność fizyczną – szczególnie outdoorową i grupową. Wraz z popularnością sportowych społeczności rośnie liczba użytkowników aplikacji takich jak Strava, które dla wielu stały się nową przestrzenią poznawania ludzi – niczym Tinder dla aktywnych.

Niewerbalny Język ojcowskiej miłości

Niewerbalny język miłości ojców. Dlaczego łatwiej umyć samochód, niż powiedzieć „kocham”?

Okazywanie uczuć i emocji nie musi być wyłącznie werbalne. – W przypadku ojców to, co najważniejsze, częściej bywa wyrażane za pomocą gestów – mówi nam psychoterapeuta Michał Pozdał.

Czemu zdradzamy?

„I że cię nie opuszczę... aż do kolejnych motyli w brzuchu”. Czemu zdradzamy?

Skoro coraz bardziej kontestujemy monogamię, a prawo i obyczaje nie zmuszają nas do niej tak silnie, jak naszych przodków, to czemu wciąż wybieramy niewierność zamiast etycznej poliamorii?

Ewa Woydyłło

Czy szczęścia naprawdę można się nauczyć? Pytamy Ewę Woydyłło

Nie nazwałabym szczęścia kompetencją, ale jak najbardziej zgadzam się z tym, że ponosimy odpowiedzialność za jego osiągnięcie – mówi nam dra Ewa Woydyłło.

Obsesja samodoskonalenia i friction-maxxing

Obsesja samodoskonalenia i friction-maxxing. Jak wpadliśmy w pułapkę bycia lepszą wersją siebie?

Kult nieustanne samodoskonalenia trwa. Po jednej stronie mamy pogoń za lepszym wyglądem i próbą zatrzymania biologicznego zegara. Po drugiej – friction-maxxing, który ma przywracać nam sprawczość. Gdzie szukać rozwiązań i – co ważniejsze – jak nie stracić w tym siebie?

Eksperci radzą, jak być dobrym partnerem

Myślisz, że jesteś dobrym partnerem. Eksperci mają inne zdanie

Nie chodzi o wielkie gesty. Chodzi o to, czy naprawdę słuchasz, czy potrafisz odpuścić rację i czy wiesz, czego twój partner lub partnerka tak naprawdę potrzebuje – zanim sami ci o tym powiedzą.

Dlaczego nie dorastamy?

Nie dorastamy, bo nas na to nie stać?

Wielu z nas wychowali zupełnie niedojrzali i niegotowi do roli opiekunów rodzice, ale słyszymy, że to my jesteśmy zdziecinniali. A co powiedzieć o apologetach i architektach systemu, w którym ciężka, uczciwa praca nie gwarantuje stabilności?