Apple ma 50 lat. Oto pięć lekcji od Tima Cooka
PARTNERZY SERWISU
Praca i pieniądze
Apple ma 50 lat. Oto pięć lekcji od Tima Cooka
Apple kończy 50 lat, a Tim Cook po 15 latach sterowania firmą ustępuje ze stanowiska, zostawiając po sobie technologiczne imperium warte biliony dolarów. Jakie decyzje i zasady pozwoliły Apple nie tylko przetrwać po erze Steve’a Jobsa? Oto pięć kluczowych lekcji, które definiują sukces jednej z najpotężniejszych firm świata.
Udostępnij

Tim Cook żegna się z Apple Autor zdjęcia: Theo Wargo/Getty Images for Apple
Kiedy w 2011 roku Tim Cook przejmował stery kierowania firmą Apple po Stevie Jobsie, wielu wróżyło marce powolny upadek. Tymczasem firma nie tylko przetrwała, lecz także urosła do rozmiarów prawdziwego imperium. Po 15 latach zarządzania Cook właśnie ogłosił, że we wrześniu ustępuje ze stanowiska dyrektora generalnego. Jego następcą zostanie John Ternus, wieloletni szef inżynierii sprzętowej. Decyzja ta oznacza koniec jednej z najbardziej udanych kadencji w historii amerykańskiej korporacji.
„Bycie dyrektorem generalnym Apple było największym przywilejem mojego życia” – napisał w oświadczeniu odchodzący CEO firmy. Z okazji 50-lecia Apple warto wyciągnąć esencję filozofii Tima Cooka.
Lekcja nr 1: Sukces mierzysz tym, czego nie zrobiłeś
Jego styl zarządzania jest przeciwieństwem showmaństwa. To raczej cicha i dokładna maszyna do osiągania niewyobrażalnych wyników. Dzisiaj Apple nie wygląda jak emeryt, ale raczej jak bolid, który dopiero się rozpędza. Tim Cook często powtarzał, że odrzucił tysiące świetnych projektów, żeby móc skupić się na jednym, przełomowym. Według ustępującego CEO Apple, innowacja nie oznacza robienia wszystkiego naraz. To precyzyjna, czasami bezwzględna selekcja i sztuka mówienia „nie” nawet świetnym pomysłom. Jeśli bowiem twoja uwaga będzie zbyt rozproszona, twój produkt może się okazać tylko przeciętny. Dlatego na początku swojej kadencji Cook nie poddawał się presji wypuszczania rewolucyjnych, ale nieprzemyślanych produktów. Zamiast tego postawił na rozwój istniejących już linii iPhone’a oraz rozwój usług i akcesoriów, dzięki którym Apple stał się najbogatszą firmą na świecie.
Lekcja nr 2: Dyplomacja zamiast buntu
Takie konformistyczne podejście do biznesu wielu może irytować szczególnie w coraz bardziej spolaryzowanym świecie. Jednak Cook zamiast rewolucji przyjął zupełnie inną strategię – rozmawiał ze wszystkimi. Zamiast bojkotować rządy i idee, z którymi się nie zgadza, woli usiąść przy jednym stole. „Cook, to niesamowity facet, który miał niesamowitą karierę, niemal bez porównania” – pisał zachwycony Donald Trump we wpisie żegnającym szefa Apple. Podobno zjednał go sobie tym, że jako pierwszy zadzwonił bezpośrednio do niego z gratulacjami, na początku jego pierwszej kadencji prezydenckiej. „Kiedy odebrałem telefon, powiedziałem: »Wow, to dzwoni Tim Apple (Cook – przyp. red.)«. Jak duże to wydarzenie? Byłem pod wrażeniem samego siebie, że szef Apple dzwoni, żeby całować mnie w tyłek”. Kontrowersyjne podejście. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę moralne dylematy, które musiały towarzyszyć Cookowi. Zwłaszcza że polityka Trumpa najprawdopodobniej nie idzie po linii (byłego) CEO Apple.

Cook i Trump. Kumple z boiska? Autor zdjęcia: Photo by Andrew Harnik/Getty Images
W 2014 roku w wywiadzie dla „Bloomberg Businessweek” Cook potwierdził, że jest gejem. Wielokrotnie mówił, że jego największą inspiracją w życiu był Martin Luther King. „Nie uważam się za aktywistę, ale zdaję sobie sprawę, jak wiele skorzystałem na poświęceniu innych. Jeśli informacja, że CEO Apple jest gejem, może pomóc komuś, kto zmaga się trudnościami, czuje się samotny lub zainspirować do domagania się równego traktowania, to warto poświęcić na to moją prywatność” – powiedział w tym wywiadzie.
Pragmatyzm? Być może. Ale złotą zasadą Cooka było zawsze: „Nie uda ci się zmienić świata, stojąc z boku. Prawdziwy wpływ mają ci, którzy potrafią prowadzić dialog bez porzucania własnych wartości”. Trudno się z tym nie zgodzić.
Lekcja nr 3: Prawdziwą wartością jest produkt, nie wizerunek
Prywatność, ekologia, dostępność – to hasła, które Tim Cook traktował niezwykle poważnie. Pod jego przywództwem Apple nie tylko udoskonaliło iPhone’a, lecz także stworzyło nowe kategorie produktów, takie jak Apple Watch i AirPods, oraz zbudowało potężny ekosystem usług, w tym Apple Music czy iCloud. Przełomem w rodzinie iPhone’ów było wprowadzenie na rynek modelu iPhone X, wyposażonego w technologię rozpoznawania twarzy Face ID i ekran pozbawiony przycisku Home. Cook położył również duży nacisk na prywatność użytkowników oraz kwestie środowiskowe, zobowiązując firmę do osiągnięcia neutralności węglowej. Dzisiaj ludzie kupują iPhone’a przecież nie tylko dla aparatu, lecz także dla poczucia, że ich dane są bezpiecznie przechowywane. „Naszym celem nigdy nie było bycie pierwszymi. Dążyliśmy zawsze, żeby być najlepszymi” – mawiał Tim Cook. I podczas swojej 15-letniej kadencji w dużej mierze udało mu się to osiągnąć.
Lekcja nr 4: Zarządzaj dziedzictwem, bez bycia kopią
„Apple to wciąż firma Steve’a, a jego fundamentalne zasady, takie jak prostota, głęboka współpraca i dążenie do doskonałości, nadal stanowią core naszej rodziny” – mawiał Tim w wywiadach. Jego największym sukcesem nie było wprowadzenie Apple Watch czy Vision Pro, ale fakt, że pozwolił Apple ewoluować, pozostając wiernym DNA Jobsa. Nigdy nie udawał wizjonera „w czarnym golfie”, ale jednocześnie stworzył nowy model zarządzania – operacyjnego geniusza, który wie, jak utrzymać dawny kurs. Jaka z tej lekcji płynie najważniejsza myśl? „Szanuj fundamenty, na których stoisz, ale nie wahaj się budować własnej struktury. Nie trzeba naśladować genialnego poprzednika, żeby udowodnić swoją wartość”.

Steve Jobs i jego dziedzic, Tim Cook Autor zdjęcia: Photo by Justin Sullivan/Getty Images
Lekcja nr 5: Logistyka to też sztuka
Nawet najlepszy pomysł bez odpowiedniej egzekucji staje się tylko kolejnym niezrealizowanym marzeniem. Podczas gdy świat technologii zachłysnął się designem, Cook postanowił wygrać bitwę o łańcuchy dostaw. Jego jedną z najważniejszych decyzji było odrzucenie pomysłu przeniesienia produkcji iPhone’a do Stanów Zjednoczonych, utrzymując łańcuch dostaw opartych głównie na partnerach azjatyckich, co pozwoliło utrzymać niższe koszty i wyskalować produkcję. To dzięki jego logistycznej perfekcji Apple mogło dostarczyć miliony urządzeń w każdy zakątek świata bez opóźnień. Logistycznie to był majstersztyk, chociaż dzisiaj zbyt duża zależność od Chin jest uważana za piętę achillesową Apple.
Czego nauczył nas Tim Cook?
Na początku kadencji Tima Cooka, wielu wątpiło, czy zdoła utrzymać swoją dynamikę bez legendarnego założyciela. Tim odpowiedział na te wątpliwości, zwiększając kapitalizację rynkową firmy z blisko 350 mld dolarów do niewiarygodnej kwoty 4 bln dolarów. Swoimi osiągnięciami udowodnił, że stabilność może być równie ekscytująca co rewolucja. W świecie, który goni za krótkotrwałymi trendami, postawienie na cierpliwość i konsekwencje jest rodzajem nowej ekstrawagancji.
50-lecie firmy to tylko kamień milowy, a nie linia mety
„Jestem niezmiernie dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy, i mam pełne zaufanie do Johna oraz przyszłości Apple. Jego pasja, inżynierska precyzja i wizja sprawiają, że jest idealną osobą, by poprowadzić nad w nową erę” – napisał Cook w swoim pożegnalnym oświadczeniu.
Tim nie odchodzi jednak zupełnie z firmy. Jako przewodniczący wykonawczy będzie skupiać się na relacjach z decydentami politycznymi na całym świecie oraz na kluczowych inicjatywach strategicznych, pozostawiając zarządzanie w rękach Ternusa.
Na razie giełda zareagowała ze spokojem na zmiany w Apple, notując tylko niewielkie spadki. Inwestorzy już postrzegają Ternusa jako gwaranta stabilności i kontynuacji filozofii firmy. Co czeka nowego CEO? Chyba znalezienie sposobu, żeby Apple znowu stworzyło produkty, bez których wielu trudno się obejść każdego dnia.
Więcej w tym temacie:
- Artur Dela: „Nie trzeba znać się na sztuce, żeby z nią żyć”
- Swarovski tworzy nowe pojęcie luksusu
- Partnerstwo, nie patronat. Nowe otwarcie współpracy afrykańsko-europejskiej na TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026
- Co „jara" w biznesie Rafała Brzoskę?
- Hojny kibic. Robert Dobrzycki nie tylko o piłce
- Sztuka prowadzenia biznesu
Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem. Agent reprezentujący osoby publiczne, pisarz oraz uczestnik misji humanitarnych ONZ w Afryce. Specjalizuje się w tematyce społecznej, lifestyle’owej i sportowej. Pisał dla „Rzeczpospolitej”, NaTemat, „Ozonu” oraz „Party”. Pasjonat tenisa, motorsportu, hobbystycznie występujący w Teatrze IMKA. Współautor bestsellerowej książki „Inna miłość szejka” oraz „Mody na modelkę”, opisującą kulisy świata modelingu.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Praca i pieniądze
Rozkoszny stawia na smart home
Michał Korkosz, czyli Rozkoszny, od lat kojarzy się z dopracowanymi przepisami i kulinarną kreatywnością. Teraz po raz pierwszy został twarzą marki z kategorii smart home.
Praca i pieniądze
Co „jara" w biznesie Rafała Brzoskę?
Prowadzenie firmy porównuje do zawodów sportowych. – Biznes jest dopalaczem, który sprawia, że jesteś gotowy na duże poświęcenia, byle tylko osiągnąć cel – mówi Rafał Brzoska, przedsiębiorca, założyciel InPost, inwestor i mecenas startupów.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Praca i pieniądze
Sztuka prowadzenia biznesu
O spełnianiu marzeń w życiu zawodowym i prywatnym, o budowaniu biznesu z wielkim zaangażowaniem przy zachowaniu balansu porozmawialiśmy z Anną Kiełczewską-Włodarczyk, Senior Director w McDonald’s Polska odpowiadającą za obszar Franczyzy.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Praca i pieniądze
To nie jest męski biznes. Historia marki Sensum Mare
Zdarzyło im się to zdanie usłyszeć, ale każdego dnia udowadniają, że jest inaczej. Maciej Tęsiorowski i Łukasz Kołodziejek stworzyli jedną z najbardziej lubianych polskich marek beauty – Sensum Mare. Nam opowiadają, jak wygląda prowadzenie takiego biznesu i jak sami dbają o pielęgnację.
Praca i pieniądze
Kradniesz czas w pracy? To nie złodziejstwo
Robisz pranie, pracując zdalnie? Pozwalasz sobie na drzemki? A może spędzasz dużo czasu na lunchu lub przerwie na papierosa? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś: „tak”, to wcale nie musi oznaczać, że jesteś złym pracownikiem. Po prostu próbujesz przetrwać w systemie, który oczekuje nieustannej dyspozycyjności i produktywności.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Praca i pieniądze
Rituals: W drodze do harmonii. Wywiad z Niki Schilling, Executive Director of Impact
Rituals przeznacza 10% zysków netto na działania wspierające dobrostan ludzi i kondycję planety, na nowo definiując sens luksusu w branży beauty. O tym, jak prowadzić biznes odpowiedzialny i dalekowzroczny, opowiada Niki Schilling, Executive Director of Impact.
Praca i pieniądze
Bańka AI. Pękła, pęka czy pęknie?
Czy gorączka wirtualnych tulipanów się kończy? Czy rynek AI przeżywa właśnie krach? W pewnym sensie tak – ale to nie jest najważniejsze.
Praca i pieniądze
Jaka będzie praca przyszłości? To obrazki rodem z „Black Mirror”
– „Nie podskakuj, nie przychodź po podwyżkę, nie zakładaj związku zawodowego…” – strach przed AI bywa narzędziem kontroli pracowników. Marek Szymaniak w książce „Młócka. Reportaże o pracy przyszłości" pokazuje, jak narracja o automatyzacji służy dziś przede wszystkim interesom biznesu.