PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Portret mężczyzny w rozsypce

Benedict Cumberbatch zrzuca pelerynę marvelowskiego bohatera i zanurza się w cieniu żałoby. W „Czasie kruka” gra ojca, który zamiast do terapeuty chodzi na kozetkę do gigantycznego ptaka. Tak oswaja własne demony.

Udostępnij

Benedict Cumberbatch w „Czasie kruka”

Autor zdjęcia: materiały prasowe

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
29.11.2025

W pierwszych scenach Czasu kruka” niespodziewanie kończy się świat. Nie dla wszystkich, ale dla jednej rodziny. Wcześniej nie było nagłych diagnoz ani nawet znaków ostrzegawczych, które ktoś zignorował. Matka po prostu upadła w kuchni i umarła, pozostawiając męża wdowcem, a dwóch kilkuletnich synów (pół)sierotami. Zostali wrzuceni w nowe role, definiujące ich bardziej niż poprzednie. Pojawiły się kondolencje od nieznajomych, które nie pozwalają zapomnieć o stracie. Rady, które bardziej pomocne są osobom im udzielającym niż żałobnikom. Znamy takie zachowania, nawet jeżeli nie z własnego doświadczenia, to z kina.

W debiucie fabularnym dokumentalisty i reżysera teledysków Dylana Southerna bezimiennego (w napisach końcowych nazwanego „Tatą”) wdowca gra Benedict Cumberbatch. Stara się odnaleźć codzienność w życiu po życiu. Brak żony jednak skutecznie mu to utrudnia. Nie piszę tego ironicznie. Przyjęcie roli w tak niewielkiej (choć będącej ekranizacją fetowanej prozy Maxa Portera) produkcji pokazuje pomarvelowską tęsknotę aktora za ambitniejszymi rolami. Faktycznie bohater jest targany bólem i gniewem, emocjami, które w wykonaniu dobrze obsadzonego Cumberbatcha są wręcz namacalne. Jednak – co o wiele ciekawsze – śmierć bohaterki pozwala reżyserowi odsłonić przywilej mężczyzny w portretowanej rodzinie. Przy porannym śniadaniu ojciec, teraz pozostawiony sam z synami, niezdarnie porusza się po kuchni. Przygotowanie posiłku nagle urasta do rangi wielkiego wydarzenia, jak gdyby facet musiał udać się na polowanie, a nie przygotować tosty i płatki z mlekiem. Podobną trudność sprawia mu wyprawienie chłopców do szkoły, a także rozmowa z nimi.

W filmie Southerna pobrzmiewają echa „Sprawy Kramerów”, gdzie Dustin Hoffman po odejściu Meryl Streep również musiał zająć się synem, jednocześnie za ten stan rzeczy obwiniając feministki. Szkopuł w tym, że film Roberta Bentona obrazował rodzinne relacje i zmiany w oczekiwaniach wobec płci pod koniec lat 70. Z kolei osadzony współcześnie „Czas kruka” uwypukla patriarchalne ciągotki głównego bohatera. Co oczywiście nie umniejsza jego druzgocącemu smutkowi i stracie. Jego stan występuje pod postacią tytułowego Kruka (granego przez Erica Lampaerta i dubbingowany przez Davida Thewlisa z charakterystyczną drwiną w głosie), wielkiego, pierzastego monstrum niczym z uniwersum Tima Burtona. Ptaszysko nie jest tworem przypadkowym. Bowiem Tata jako autor powieści graficznych z wielką dozą szaleństwa tworzy rysunki kruków do nadchodzącej książki. Mimo że wydawca namawia go, by zapomniał o deadline’ach, ten upiera się przy pracy, ewidentnie chcąc coś sobie udowodnić, a może też przepracować. 

Niewątpliwie decyzja Southerna o wprowadzeniu do filmu ptaka-potwora należy do tych odważnych. Mamy postać, która nie tylko fizycznie pomiata bohaterem Cumberbatcha, nawiedza go zarówno w snach, jak i w realu (choć te dwa porządki się z sobą mieszają), lecz także jest ucieleśnieniem rozpaczy, cierpienia, bólu, you name it. Kruk nazywa go „smutnym tatą” i wyśmiewa, kiedy wchodzi w kulturowo przyjęte schematy żałoby. Gdy bohater z żałością w głosie mówi o żonie: „Była dla mnie wszystkim”. Ptaszysko stwierdza: „Czy to z magnesu na lodówkę?”. Paradoksalnie terapeutycznie mu pomaga.

Cumberbatchowi towarzyszy dwóch młodych aktorów (Henry i Richard Boxallowie), którzy grają równie bezimiennych bohaterów (Chłopiec 1 i Chłopiec 2). To nienazywanie, choć dość irytujące, działa zarówno jako uniwersalizacja doświadczania straty, jak i metaforycznie – wobec śmierci jesteśmy równi. Żałobny egalitaryzm.

Synowie najciekawiej wypadają w kontekście ojca. Ten początkowo ani nie rozmawia z nimi o matce (tylko informuje, że „do nich nie wróci”), ani nie pokazuje swojego smutku (płacze, gdy nie ma ich w pobliżu). Oczywiście chłopcy nie są pozbawieni wyobraźni. Czują swój smutek i odreagowują go na swoje sposoby. I to nie Kruk wprowadza główny element grozy, tylko właśnie bohater Cumberbatcha. Z perspektywy synów ojciec zdziwaczał, stał się niepoczytalny, mówi do siebie, zaparzając herbatę, wreszcie coraz częściej kracze. Przeszedł metamorfozę z taty w osobę, na której widok na ręce występuje gęsia skórka. Ta przemiana robi również wrażenie w kontekście wcześniejszej mniejszej lub większej nieobecności ojca artysty w codziennym życiu synów. Był, ale jakby go nie było – znamy to również u nas. Jak zatem dzieciaki mogą w pełni zaufać komuś, kto nagle przejął nad nimi pełna kontrolę i do tego emocjonalnie nie dowozi?

Dylan Southern dzieli swój film na rozdziały poświęcone poszczególnym bohaterom. W „Chłopcach” z offu słyszymy głos jednego z synów, który recytuje to, z czym kojarzyła mu się mama. Mówi: „Zawsze ładnie pachniała”, „Opowiadała bajki na głosy”, „Lubiła popowe hity”, „Umarła”. Niewiele. Żałoba ojca na pewno jest inna, ale czy większa? Film kończy się w momencie przełomu (brutalnie zilustrowanym). Wiele zależy od tego, jak wychowanie swoich dzieci poprowadzi dorosły. W jego gestii jest nie tylko edukacja, towarzyszenie, lecz także to, co w pamięci chłopaków pozostanie po matce. Wspomnień może być znacznie więcej, nawet jeśli częściowo sfabrykowanych. 

Czas kruka plakat

Gutek Film

„Czas kruka” już w kinach

Sprawdź bilety Gutek Film

Więcej w tym temacie:

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.