PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Filmy i seriale

Cannes 2026: Boyd Holbrook zdradza, dlaczego „Atonement” to film wojenny, jakiego jeszcze nie było

„Atonement” Reeda Van Dyka to jeden z najmocniejszych debiutów sezonu. Podczas Festiwalu Filmowego w Cannes rozmawiamy z reżyserem i odtwórcami głównych ról – Boydem Holbrookiem i iracką aktorką Gheed.

Udostępnij

Boyd Holbrook o filmie „Atonement” w Cannes 2026

Premiera „Atonement” na Festiwalu Filmowym w Cannes Autor zdjęcia: Getty Images

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
22.05.2026

Cannes nie boi się tematów politycznych, co widać przede wszystkim w filmach, które są tutaj prezentowane. Na tegorocznej edycji nie było inaczej. Jednym z obrazów jest „Atonement” Reeda Van Dyka, który bierze udział w wyścigu o Złotą Kamerę (Caméra d’Or), przyznawaną dla debiutantów w sekcji Quinzaine des Cinéastes. 

Akcja „Atonement” rozpoczyna się w 2003 roku, w pierwszych dniach wojny w Iraku. Rodzina w Bagdadzie wiedzie pod przewodnictwem Mariam (Hiam Abbass) codzienne życie. W tle słychać coraz bliższe bombardowania. Gdy jednak decydują się na ewakuację, trafiają w sam środek ulicznej bitwy między amerykańskimi marines a tymi, których żołnierze uważają za buntowników. Spanikowani Amerykanie ostrzeliwują samochód z Mariam i jej najbliższymi. W ułamku sekundy zwykły dzień zmienia się w dramat rodziny, a także żołnierzy. Niebawem reporter Michael Reid (Kenneth Branagh) przeprowadza wywiad z uczestniczącym w zdarzeniu marines, Lou (Boyd Holbrook), lecz zostaje odpędzony przez oficera. Następnie film przeskakuje o 10 lat naprzód, ukazując, jak ta strzelanina wpłynęła na życie wszystkich zamieszanych: Mariam i jej rodziny (m.in. córki Nory, granej przez Gheed), Lou i Michaela. W „Atonement” pada stwierdzenie, że kula trafia zarówno w tego, do kogo się strzela, jak i w tego, kto pociąga za spust. Zdewastowanie jest fizyczne i psychiczne. 

W drugim akcie poznajemy Lou na nowo – jest wrakiem człowieka, który zmaga się z tym, do czego  z innymi marines dopuścił się w Iraku. Jedyne, czego pragnie, to nawiązać kontakt z ocalałymi ze strzelaniny członkami i członkiniami rodziny Mariam, by uzyskać przebaczenie.   

Podczas Festiwalu Filmowego w Cannes spotykam się z reżyserem Reedem Van Dykiem oraz odtwórcą i odtwórczynią głównych ról – Boydem Holbrookiem i Gheed, by porozmawiać o pracy nad filmem, amerykańskiej i irakijskiej perspektywie wojny, a także pacyfistycznym przekazie, który czyni z „Atonement” uniwersalny obraz. Bez trudu odnajdziemy w nim nawiązania do wojny w Ukrainie czy Gazie. 

Premiera „Atonement” na Festiwalu Filmowym w Cannes 2026

Reżyser filmu Reed Van Dyk Autor zdjęcia: materiały prasowe, Delphine Pincet

Czubek amerykańskiej włóczni

Inspiracją Van Dyka był artykuł Dextera Filkinsa „Atonement After Iraq” (Zadośćuczynienie po Iraku) opublikowany w „The New Yorker” w 2012 roku. – Bardzo mnie poruszył – opowiada reżyser. – Ale wtedy nie potrafiłbym nawet powiedzieć dlaczego. Nie miałem jeszcze umiejętności, żeby zrobić pełnometrażowy film. Ciągle jednak myślami wracałem do tych ludzi.

Zastanawiał się, co dzieje się, gdy „czubek amerykańskiej włóczni” przebije zarówno osobę uważaną za wroga, jak i samego marines. – Interesowało mnie, kiedy ten żołnierz zaczyna uświadamiać sobie to, co zrobił, i odczuwać moralny ciężar swoich czynów – kontynuuje. – Jak można odbudować samego siebie po wojnie i traumie? Jak odnaleźć się ponownie w życiu cywilnym i rodzinnym? 

W jego głowie pojawiło się wiele innych pytań: czy przebaczenie w ogóle jest możliwe? Czy rodzina ma obowiązek przyjąć mordercę ich bliskich i go wysłuchać? – Chciałem pokazać złożoność tych postaci. Zrozumieć, jak to się stało, że każda z nich w ogóle znalazła się jednego popołudnia 2003 roku na tamtejszym bagdadzkim skrzyżowaniu – wyjaśnia reżyser.


Pod prąd wyobrażeniu

Najczęściej w filmach hollywoodzkich amerykańscy żołnierze są przedstawiani jako dzielni herosi z nerwami ze stali. Z kolei osoby, które uważają za wrogów, nie mają osobowości, są pozbawionymi twarzy „innymi”. „Atonement” zmienia tę perspektywę. – Zazwyczaj patrzymy przez lunety snajperów, a sam Bagdad jest tylko tłem dla amerykańskiej historii – zauważa Van Dyk. – Chciałem wejść w sam środek – do rodziny, która stara się przeżyć zwykły dzień w zupełnie niezwykłych okolicznościach.

Gheed gra Norę w filmie

„Atonement” to debiut filmowy irańskiej aktorki Gheed Autor zdjęcia: materiały prasowe, Susy Lagrange

„Atonement” jest debiutem kinowym Gheed, która gra wspomnianą Norę. Co prawda wybiła się w irackiej telenoweli „Heera”, ale do filmu Reeda trafiła przypadkiem, przez znajomego reżysera. Zdjęcia do obrazu Van Dyka trwały dwa lata. Dopiero po tym czasie aktorka poznała prawdziwą rodzinę, na której historii jest oparty scenariusz.  

Gheed przyznaje, że czas w wojny w Iraku był „zablokowany” w jej pamięci. Pytam, czy praca pomogła jej lepiej zrozumieć przeszłość. – Jeśli chodzi o psychologiczną stronę zagadnienia, to musisz zmierzyć się ze swoimi traumami, a nie je ignorować. Powoli się tego uczę – mówi. – Podróż z filmem pomogła mi zmierzyć się z tamtą częścią mojego życia. Zobaczyć ją inaczej, z większą dojrzałością. Zrozumieć, co się wydarzyło i dlaczego. Również nie wskazywać palcem, bo czasem po prostu dostajesz rozkaz i musisz go wykonać tak jak amerykańscy żołnierze. 

Aktorka stwierdza, że wchodząc w ten materiał, musiała zmierzyć się z rzeczywistością, od której – sama tego nie wiedząc – uciekała. Najbardziej zaskoczyły ją luki w pamięci. – Nawet w rozmowach z Reedem ciągle mówiłam: „Nie pamiętam”. A mam fotograficzną pamięć. Bardzo mnie to bolało – wspomina Gheed. – Pamiętam zapachy, obrazy, pojedyncze zdarzenia, ale nie całość. Nadal się z tym zmagam.


Główny bohater

Na początku Lou, grany przez Boyda Holbrooka, jest młodym i podekscytowanym marines, gotowym do walki ramię w ramię ze swoimi kumplami. Bardzo szybko jego emocje ulegają zmianie. Jeszcze przed strzelaniną zauważa, że może być coś „nie tak” z obecnością Amerykanów w Iraku. Trudno mu jednak nazwać te emocje. Przecież na szkoleniu uczono ich inaczej – jadą pomagać i wyzwalać. Krótka piłka. Na miejscu okazało się, że tę patriotyczną propagandę mogą włożyć między bajki. 

Wraz z akcją „Atonement” akcentuje poczucie winy Lou i jego emocjonalną walkę, by całkowicie się nie poddać. Zastanawiam się, czy według aktora film przewartościowuje tradycyjny model niezłomnej męskości. – Absolutnie! Dostajemy zupełnie inną perspektywę niż w jakimkolwiek innym filmie o wojnie – odpowiada Holbrook. – Wszyscy wiemy, czym jest trauma dla kogoś, kto stracił bliskich. Ale co dzieje się ze sprawcą? Nie miałem o tym pojęcia.

Boyd Holbrook niesie „Atonement”

Głównego bohatera gra Boyd Holbrook Autor zdjęcia: materiały prasowe, Susy Lagrange

Holbrook upatruje siłę Reeda Van Dyka jako filmowca w delikatności i przemyślanym podejściu do trudnego materiału. Dla samego aktora rola okazała się jednak wyjątkowo trudna do uchwycenia. – Jako aktor masz przywilej wcielania się w postacie z całego spektrum życia – mówi. – Lou to człowiek kompletnie „odarty ze skóry”. Długo nie rozumiałem, jak go zagrać. Aż dotarło do mnie, że nie można tego zagrać. Trzeba po prostu być, wejść głęboko w emocje postaci i je zrozumieć. Przyszło to do mnie z czasem.

Najtrudniejsze było zrozumienie, dokąd zmierza jego bohater. – Lou miał w sobie tyle pokory, że był gotów stanąć twarzą w twarz ze swoimi przewinieniami i szukać jakiejś drogi do uzdrowienia – kontynuuje Holbrook. – To było niezwykle trudne do udźwignięcia.

Lou to bardzo ciekawa rola w filmografii Holbrooka. Słynie bowiem z grywania antagonistów i skrajnych zwyrodnialców, jak chociażby w „Loganie” czy serialach „Sandman” i „Justified: Mieście strachu”. 

Van Dyk przyznaje, że do Holbrooka dotarł okrężną drogą. – Zabawnie, bo właściwie nie widziałem filmów i seriali, z których Boyd jest najbardziej znany – mówi. – Trafiłem na niego przez przypadek: najpierw w „Indianie Jonesie i artefakcie przeznaczenia”, a potem w „Motocyklistach” Jeffa Nicholsa. Miał tam niewielkie role, ale wychodząc z kina, powiedziałem do znajomego: „Kim jest ten świetny aktor? W obu filmach zagrał zupełnie inaczej!”.

Potem reżyser zobaczył Boyda jako Johnny’ego Casha w „Kompletnie nieznanym”, gdzie grał z Timothée Chalametem. – Pomyślałem: „Ten facet może zagrać dosłownie wszystko” – wspomina.

Oficjalna premiera filmu podczas Festiwalu Filmowego w Cannes

Oficjalna premiera filmu podczas Festiwalu Filmowego w Cannes Autor zdjęcia: materiały prasowe, Delphine Pincet

Holbrook to dla niego aktor charakterystyczny w najlepszym sensie tego słowa. – W każdą rolę wchodzi zupełnie inaczej – ma inny głos, inne ruchy, inny rytm, inną psychologię. Traktuje każdą postać jak odrębnego człowieka – konstatuje Van Dyk.


Uniwersalne przesłanie

Od 2003 roku wiele wojen wybuchało na świecie. Przynajmniej dwie, w Ukrainie i Gazie, nadal toczą się na naszych oczach. Reed nie ma złudzeń co do skali tego, o czym opowiada film. – Konflikt w Iraku w 2003 roku to w skali świata jeden mały incydent spośród wielu  – mówi. – I każdego dnia nowego konfliktu takich zdarzeń przybywa i rośnie liczba ludzkich istnień, które znoszą jego ciężar.

Reżyser podkreśla, że „Atonement” to też film o tym, co dzieje się po zakończeniu konfliktu. – Dewastacja trwa mimo tzw. końca wojny. Wpływa na ofiary w każdej minucie ich życia.

– Czy „Atonement” może być odczytywany jako ostrzeżenie? – pytam.

Dla Gheed film niesie przesłanie daleko wykraczające poza wojnę. – Czasem myślę tylko o jednym: co powiedzielibyśmy komuś, kto nie żyje na Ziemi? Dlaczego walczymy? O co walczymy? Po co? – pyta retorycznie. 

Aktorka podkreśla, że artyzm, z jakim „Atonement” został zrobiony, sprawia, iż może dotrzeć do wielu różnorodnych odbiorców. – To nie jest tylko film o wojnie, ale też o tym, jak być człowiekiem. Jak patrzeć na drugą osobę jak w lustro, a nie jak na kogoś, kto popełnia błędy i zasługuje na osąd – dodaje. 

„Atonement” jest ostrzeżeniem, a także przesłaniem pokoju i miłości, które twórcy chcą nieść światu.

Więcej w tym temacie:

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI KA518830_Peugeot_HighRes Light

Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota

Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

"Katastrofa w duecie": Marcin Dorociński i Ryan Reynolds w jednym filmie

Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV

Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Matt Damon i Zendaya w filmie „Odyseja”

„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]

Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach

Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Jedyna” zdobyła wiele nominacji do Emmy

Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent

Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.

Oto najlepsze seriale 2026 roku

Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy

Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.

„Projekt Hail Mary” to nowość na Amazon Prime Video

Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video

Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.

„Wielki Łuk” to film oparty na faktach

„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń

Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.