Schwap! Timothée Chalamet w kurtce Marty Supreme to viral idealny
PARTNERZY SERWISU
Trendy i zjawiska
Schwap! Timothée Chalamet w kurtce Marty Supreme to viral idealny
Marketingowy szum wokół filmu „Wielki Marty” trwa w najlepsze. Czas na viralowy merch.
Udostępnij

Timothée Chalamet w merchu Marty Supreme Autor zdjęcia: Matthew Kavanagh/NAHMIAS
Marketingowy szum wokół filmu „Wielki Marty” trwa w najlepsze. Do światowej premiery najdroższej produkcji hitu stajni A24 pozostał niespełna miesiąc. Maszyna ruszyła, a kreatywność zespołu promocyjnego przekracza kolejne granice: zasięgów i absurdu.
W ostatnim czasie zaliczyliśmy kontrolowany przeciek calla z udziałem Timothée Chalameta i grupy pracowników studia, w którym aktor ekspresyjnie rzucał zwariowanymi pomysłami. Pomalować Statuę Wolności na pomarańczowo! Rozrzucać pingpongowe piłeczki na festiwalu Flog Gnaw Tylera, the Creatora! Przebić rozmachem rozgłos wokół Barbieheimera! Kto da więcej.
Wiele hałasu o kurtkę
Kolejnym elementem misternego planu ekipy A24 została ortalionowa kurtka. Zadebiutowała podczas nowojorskiego pop-upu związanego z filmem. Początkowo ubierał się w nią wyłącznie odtwórca roli głównej – nie planowano ogólnej dystrybucji. Przyciągnęła jednak uwagę internautów na tyle, że pojawiła się na specjalnym pop-upie w SoHo, gdzie otrzymało ją przedpremierowo kilku szczęśliwców.
W międzyczasie pokazali się w niej Kid Cudi, Tom Brady, Misty Copeland oraz siostry Jenner. W trakcie pisania tego artykułu dołączają kolejne nazwiska: raper Kevin Abstract czy Frank Ocean, który w zasadzie zamyka grę, jeśli chodzi o marketingową wartość. Merch powstał we współpracy z marką Nahmias. Projektant Doni Nahmias mówił amerykańskiemu GQ: „Opowiedzieliśmy Timothée o pomyśle na rollout: chcieliśmy zaangażować ludzi, których uważamy za symbol absolutnej topki w swoich dziedzinach – totalnie to kupił”. Wyżej wymienione postacie są doskonałym symbolem wielkości, która stanowi przecież główny motyw filmu starszego z braci Safdie.
Poza charakterystyczną, czerwoną kurtką, w której pokazał się Chalamet, w ogólnej sprzedaży mają być dostępne m.in. ortalionowe spodnie do kompletu, bluzy hoodie, czapeczki czy piłkarskie dżerseje. Pytanie gdzie, bo na razie jedynym punktem dystrybucji są specjalne wydarzenia. Dla niecierpliwych opcją jest drugi obieg – na amerykańskim portalu resellingowym Grailed jeden z fanów sprzedał czerwoną kurtkę za 4 tys. dolarów. Można? Można.

Tom Brady w merchu Nahmias dla „Marty Supreme” Autor zdjęcia: Nahmias
Marketingowy wyścig po Oscary
Film „Wielki Marty” Josha Safdiego, inspirowany życiem prawdziwego tenisisty stołowego, Marty’ego Reismana, ma wielkie oscarowe ambicje. Będzie prawdopodobnie konkurował o miano najlepszego obrazu z „Jedną bitwą po drugiej” Paula Thomasa Andersona czy z „Hamnetem” Chloé Zhao. I nawet jeśli przegra w warstwie artystycznej, to dział marketingu robi wszystko, żeby przykryć ewentualne słabości wyhype’owaniem filmu do granic możliwości. Zresztą podobna sytuacja miała miejsce z ubiegłorocznym laureatem, „Anorą”, której oscarowy budżet przekroczył trzykrotnie budżet samego filmu. Jak wiadomo, zakończyło się to oszałamiającym sukcesem: pięcioma statuetkami.
Wracając do Marty’ego. Wątek szalonego calla z Chalametem przejął social media na kilka dni. Obecnie czerwona kurtka żyje w memosferze własnym życiem. Jedni porównują strategię „Wielkiego Marty’ego” do organicznej viralowości „brat” Charli XCX. Inni śmieją się, że merch stanowi mokry sen wszystkich performative men spacerujących z torbą sygnowaną logiem A24 i wymieniających wszystkie produkcje studia na jednym wdechu. Albo że zakup tych ubrań błyskawicznie wyleczy męską depresję. Jeszcze inne odnoszą się do reinkarnacji słynnej kurtki Ryana Goslinga z filmu „Drive”. Pojawiły się też memy z przebranym majorem Nowego Jorku Zohanem Mamdanim czy templatki „steal his look” rozbijające outfit 29-letniego aktora na składowe. Internet dostarczył, jak zawsze.

Frank Ocean w kurtce „Marty Supreme” Autor zdjęcia: Instagram
Wielki Timothée „Jumpman” Chalamet
Skąd tak szalona popularność kurtki Timothéego Chalameta? Robotę zrobił nostalgiczny projekt Doniego Nahmiasa, który przywołuje na myśl oversize’owe, sportowe dresy z lat 80/90. Design jest nieskomplikowany, casualowy, ale jednocześnie jest w nim unikatowy magnetyzm. Nahmias powiedział zresztą niedawno The New York Times, że „merch ma podbić hype i dać ludziom jasno znać, że film nadchodzi”. Zwykła promocja filmu jest niewystarczająca – w 2025 roku trzeba dostarczyć dodatkową wartość, zaangażować społeczność, zainwestować w rozszerzone aktywacje.
Po drugie – wiadomo, że czego Chalamet nie założy to momentalnie stanie się ikoniczne. Wszystko leży na nim perfekcyjnie. Kolejny powód? Przemyślana strategia A24: od wykorzystania znanych osób do promocji, po organiczne wygenerowanie viralowości i memiczności. Wykorzystując do tego wiele zewnętrznych platform oraz mediów. Nahmias, projektant z Los Angeles, i zarazem fan koszykówki, jest najbardziej dumny z logo z biegnącym ludzikiem, które nazywa chalametowym odpowiednikiem słynnego „Jumpmana” Michaela Jordana. Odważne porównanie, ale jeśli budować poczucie wielkości – to z animuszem i na całego.
Więcej w tym temacie:
- Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki
- Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu
- Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów
- Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami
- Moje ulubione sneakersy na lato? Będę nosił je również jesienią
- Jak wyglądać na wyższego niż w rzeczywistości? Poradnik dla short kings
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Trendy i zjawiska
Nosić czy nie nosić? Letni spór o skarpetki
Jeszcze kilka lat temu odpowiedź wydawała się oczywista: lato oznacza kostkę na wierzchu. Dziś moda przestała być tak jednoznaczna. Jedni nadal nie wyobrażają sobie mokasynów ze skarpetkami, inni świadomie eksponują skarpetki – tenisowe, w kolorowe prążki czy w nieoczekiwanych kolorach. Paradoksalnie największym trendem tego sezonu nie jest ani noszenie skarpet, ani ich brak – tylko świadomy wybór.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Trendy i zjawiska
Footballcore okiem Zalando. Latem 2026 koszulka piłkarska wyszła poza stadiony
Nie trzeba znać składu Realu Madryt, pamiętać, kto zdobył Złotą Piłkę ani zarywać nocy na finał Ligi Mistrzów, żeby nosić piłkarską koszulkę. Latem 2026 trafiła ona do szaf osób, które z futbolem nie mają wiele wspólnego. Zalando przygląda się temu, jak jeden z najbardziej charakterystycznych elementów stadionowej garderoby na dobre zadomowił się na ulicach europejskich miast.
Trendy i zjawiska
Marki, które wygrały mundial, choć nie grały na boisku
Obecność w rozmowie o mundialu nie musi już wynikać z logotypu na stadionie. Równie skutecznie można ją zbudować poprzez kulturę, modę i media społecznościowe.
Trendy i zjawiska
Unisex to przyszłość? Nawet Bad Bunny wie, że płeć w modzie jest umowna
Uniwersalna lub neutralna płciowo moda to żadna rewolucyjna pieśń przyszłości. Nie trzeba tworzyć specjalnej niebinarnej kolekcji, by ubrania przestały należeć do konkretnej kategorii. Cicha praktyka codzienności pokazuje, że mężczyźni od lat kupują w damskich działach, kobiety wybierają fasony z metką „for men” i – uwaga – nikt przy kasie tego nie sprawdza.
Trendy i zjawiska
Erling Haaland: pięć luksusowych marek, których ambasadorem mógłby zostać norweski król futbolu
Erling Haaland od dawna udowadnia, że moda jest dla niego czymś więcej niż dodatkiem do kariery piłkarskiej. Po debiucie na pokazie Dolce & Gabbana Alta Sartoria zastanawiam się, które luksusowe domy mody najlepiej pasowałyby do jego odważnego stylu. Oto pięć marek, z którymi norweski napastnik mógłby stworzyć wyjątkowy modowy duet.
Trendy i zjawiska
Ekskluzywnie: Stylistka trasy Bad Bunny’ego o modowych kulisach koncertów
Zastanawialiście się, jak wygląda stylizowanie artystów podczas światowej trasy Bad Bunny’ego? Mamy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.
Trendy i zjawiska
Bad Bunny i The Odder Side – jak doszło do współpracy? Rozmawiamy z właścicielkami
Cała Polska żyje wtorkowym koncertem Bad Bunny’ego. Portorykański artysta dał wybitne show na PGE Narodowym – nie brakowało rodzimych akcentów.
Trendy i zjawiska
Bad Bunny założył szorty polskiej marki. Błyskawiczny sold out w sklepie!
Jak się okazuje, Bad Bunny wyprzedaje nie tylko stadiony, lecz także szorty polskiej marki, w których wystąpił na koncercie w Warszawie.