Najczęstsze błędy w bieganiu, które popełniasz nawet o tym nie wiedząc
PARTNERZY SERWISU
Zdrowie
Najczęstsze błędy w bieganiu, które popełniasz nawet o tym nie wiedząc
Niektóre błędy w bieganiu trudno zauważyć na początku, a dopiero z czasem zaczynają wpływać na komfort treningu i kondycję całego ciała. Na szczęście można wiedzieć o nich wcześniej lub wyeliminować je w trakcie. Sprawdź, co radzi fizjoterapeuta.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images/Paul Bradbury
Bieganie jest jedną z najprostszych form aktywności fizycznej i rzeczywiście – trudno o sport bardziej dostępny i przystępny. Nie wymaga ani specjalistycznego sprzętu, ani długiego przygotowania. W tej pozornej prostocie biegania fizjoterapeuta enel-sport, Remigiusz Rzepka, zwraca jednak uwagę na istotny aspekt, zwłaszcza jeśli bieganie nie jest rekreacyjne, a nastawione na przygotowanie formy i wyniki.
– Wielu osobom wydaje się, że bieganie to tak naturalna aktywność, że nie da się go robić źle. A właśnie przy regularnym bieganiu błędy wychodzą bardzo szybko i mogą skończyć się przeciążeniem – mówi fizjoterapeuta. – Samo bieganie nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś chce zbyt szybko wejść na wyższy poziom, a organizm nie jest na to gotowy – dodaje.
To właśnie ten moment – przejście od okazjonalnego ruchu do bardziej świadomego treningu – najczęściej obnaża powtarzalne schematy, które zamiast wspierać rozwój zaczynają go ograniczać. Co więcej, wiele z tych błędów może wynikać z dużej motywacji, która na ogół jest dobra i potrzebna – zachęca ona do dokładania kolejnych kilometrów do trasy i podkręcania tempa, co wydaje się intuicyjnym podejściem.
Jakie błędy w bieganiu popełniamy nieświadomie?
Większość błędów w bieganiu nie wynika z braku wiedzy czy zaangażowania, ale z podejścia, które wydaje się intuicyjne – szybciej, więcej, intensywniej. W praktyce jednak skuteczny trening opiera się na równowadze między wysiłkiem a regeneracją, stopniowym zwiększaniu obciążeń i uważności na sygnały, które wysyła ciało. To właśnie te elementy decydują o tym, czy bieganie będzie rozwijać, czy z czasem zacznie ograniczać. Oto najczęstsze błędy popełniane przez biegaczy amatorów – i nie tylko.
Pomijanie rozgrzewki
Zacznijmy od początku, czyli od rozgrzewki, od której powinien zaczynać się każdy trening, bez względu na dyscyplinę. Bywa traktowana jako element opcjonalny, zwłaszcza w przypadku krótszych treningów. Tymczasem jej brak sprawia, że organizm przechodzi z trybu spoczynku bezpośrednio do wysiłku, co nie tylko zwiększa ryzyko kontuzji, ale również obniża efektywność samego biegu.
– Rozgrzewka jest ważna nie dlatego, że tak wypada, tylko dlatego, że realnie przygotowuje ciało do wysiłku. Kilka minut ruchu, aktywacji i spokojnego wejścia w tempo naprawdę robi różnicę. Gdy ktoś od razu rusza mocno, organizm pracuje gorzej, a technika biegu częściej się rozsypuje już od pierwszych minut – mówi Rzepka.
Rozgrzewka przed biegiem nie musi być długa (5–10 minut wystarczy), ale powinna przygotować stawy, mięśnie i układ nerwowy do pracy. Sprawdzą się trucht w miejscu, pajacyki, skipy, krążenia stawów skokowych czy skręty tułowia.
Zbyt szybko, zbyt dużo – czyli nie od razu Rzym zbudowano
Jednym z najczęstszych błędów jest bieganie na zbyt wysokim poziomie intensywności, który nie odpowiada własnym możliwościom. Początkowa motywacja sprawia, że chcemy biegać więcej, szybciej i dłużej, niż organizm jest na to gotowy. Rośnie nie tylko tygodniowa liczba treningów, lecz także dystans i tempo.
Efekt? Zmęczenie i przeciążenie pojawiają się szybciej niż adaptacja do treningu, a tkanki potrzebują czasu, żeby przyzwyczaić się do nowych obciążeń. Zamiast „po trupach do celu”, lepiej dochodzić do niego stopniowo.
Nieregularne treningi i zrywy
Bieganie, jak każdą inną formę aktywności, trzeba pogodzić z pracą i codziennymi obowiązkami. Z tego powodu treningi w tygodniu bywają ograniczone, a w weekend pojawia się próba nadrobienia zaległości – dłuższy dystans, wyższe tempo i efekty wrzucone na Stravę czy Instagram.
Takie podejście może wydawać się rozsądne, bo pozwala „zmieścić” bieganie w napiętym grafiku. W praktyce jednak oznacza duże, jednorazowe obciążenie, do którego organizm nie jest przygotowany. Brakuje ciągłości, a ciało zamiast stopniowo adaptować się do wysiłku, musi radzić sobie z nagłym skokiem intensywności.
Znacznie lepszym rozwiązaniem jest krótsze, ale regularne bieganie rozłożone w czasie. To właśnie systematyczność pozwala budować formę w sposób bezpieczny i przewidywalny.
Bieganie bez treningu siłowego
Bieganie angażuje wiele grup mięśniowych, przez co może dawać poczucie, że to wystarczający trening dla całego ciała. Problem w tym, że nie wszystkie pracują w nim równie intensywnie, a te odpowiedzialne za stabilizację i kontrolę ruchu często nie są wystarczająco przygotowane na regularne obciążenia.
Aby zmniejszyć ryzyko przeciążeń stawów, warto uzupełnić bieganie o trening siłowy – w domu lub na siłowni. Jego zadaniem nie jest jedynie budowanie masy mięśniowej, ale przede wszystkim wsparcie zdrowia i ogólnej sprawności. Połączenie treningu siłowego z bieganiem to rozwiązanie, które przekłada się nie tylko na wyniki, ale też na komfort codziennego funkcjonowania.
Im lepszy sprzęt, tym wcale nie lepiej
Sięganie po lepsze buty do biegania, wkładki czy dodatkowe wsparcie często wydaje się najprostszą drogą do poprawy komfortu treningu. To kuszące podejście, które nie wymaga zmiany nawyków ani pracy nad techniką, a jednocześnie daje poczucie, że coś zostało „poprawione”.
Obserwujemy trend kupowania butów mających poprawiać wynik dzięki zwiększonej sprężystości czy amortyzacji podeszwy. W praktyce jednak sprzęt może jedynie wspierać, a nie zastępować fundamenty treningu, takie jak technika ruchu czy siła mięśniowa.
– Mogą być wartościowym wsparciem, ale pod warunkiem, że są dobrze dobrane. To nie są uniwersalne narzędzia dla każdego biegacza i nie powinny być stosowane na chybił trafił. Najpierw trzeba wiedzieć, z czego wynika problem, a dopiero później decydować, czy w ogóle takie wsparcie ma sens i jak powinno wyglądać – podkreśla Rzepka.
Więcej w tym temacie:
- Czy Strava może okazać się nowym Tinderem?
- Działa lepiej niż brzmi. Dlaczego trening funkcjonalny jest idealny dla współczesnego człowieka
- Od Spider-Mana po „Oppenheimera”. Jak aktorzy zmieniali swoje ciała do ról?
- Sukces Mai Chwalińskiej był impulsem, którego potrzebowałem. Jak wrócić do aktywności fizycznej po przerwie?
- Jak mądrze inwestować w ciało? Radzi lekarz ortopeda
- Forma na lato zaczyna się poza siłownią. Dlaczego sam trening nie wystarczy?
Dziennikarz serwisu internetowego GQ.pl i papierowego GQ Poland. Wcześniej tworzył treści i content beauty w Glamour.pl jako redaktor online działu urody. Dziś w GQ Poland odpowiada za tematykę self-care w pełnym wymiarze – od pielęgnacji i kosmetyków (ma słabość do koreańskich), przez perfumy, po trendy i zjawiska, przybliżając czytelnikom i czytelniczkom nowoczesne podejście do troszczenia się o siebie. Po godzinach najchętniej znika ze swoim psem Heniem lub gra w tenisa. Jego comfort movie to „Nigdy w życiu” (podobno zawsze chciał być jak Judyta), a jako wierny od dziecka Potterhead wraca do filmów o Harrym Potterze kilka razy w roku – i dalej marzy o istnieniu magii.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zdrowie
Jak szybko i skutecznie ukoić układ nerwowy? Przestań wierzyć w cuda
– Jeśli złapie cię skurcz łydki, istnieje prosty sposób, żeby go rozluźnić ruchem pięty i palców. Na chwilę pomoże, ale nie zastąpi wizyty u lekarza, jeśli problem powraca. Podobnie jest z układem nerwowym – mówi nam psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka, dr Joanna Gutral.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zdrowie
Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów
Szybki styl życia sprawia, że doceniamy to, co konkretne i sprawdzone. Buntujemy się przeciwko trendom i chcemy pełnej świadomości czym odżywiamy organizm. Olini jest odpowiedzią na tę potrzebę. Wie, że dbanie o odporność i energię jest elementem zarządzania własnym potencjałem. W przeciwieństwie do masowego outsourcingu na rynku wellness marka wprowadza niezależność i kontrolę na każdym etapie tworzenia produktów.
Zdrowie
Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
Jeszcze niedawno nie wyobrażałeś sobie nocy bez Kamasutry, a dziś mógłbyś prowadzić życie mnicha. Za brakiem zainteresowania seksem może stać depresja.
Zdrowie
W samym sercu Warszawy powstało miejsce, które redefiniuje pojęcie współczesnego dobrostanu
Warszawa zyskała nowy adres dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż chwili relaksu. Przy Placu Konstytucji 4 otworzono Soham Space - wyjątkową przestrzeń, w której estetykę połączono z filozofią świadomego życia. Tam też troska o ciało jest naturalnym dopełnieniem dbałości o umysł i wewnętrzną równowagę.
Zdrowie
Zdrowy facet to lepszy partner. Kilka rzeczy, które warto zrobić nie tylko z okazji Tygodnia Zdrowia Mężczyzn
Mijają kolejne okolicznościowe święta. A to Dzień Mężczyzn, a to Chłopaka, a to Zdrowia tychże. Panowie, porozmawiajmy szczerze. Większość z was regularnie sprawdza poziom oleju w samochodzie, aktualizuje oprogramowanie w telefonie i potrafi godzinami analizować ranking najlepszych piw kraftowych. Tymczasem własne zdrowie często działa według zasady: „jak się nie świeci żadna kontrolka, to wszystko jest w porządku”. Nie zawsze jest. Może warto przypomnieć sobie jedną prostą prawdę: zdrowy facet to nie tylko facet, który dłużej żyje. To także lepszy partner, ojciec, przyjaciel i człowiek, który ma więcej energii do życia niż do narzekania.
Zdrowie
Zdrowie jamy ustnej w szerszej perspektywie
Jeszcze dwie dekady temu aparat ortodontyczny u osoby dorosłej budził zdziwienie. Dziś decyzja o poprawie uśmiechu po trzydziestce, czterdziestce czy nawet pięćdziesiątce nikogo już nie zaskakuje. Także mężczyźni coraz częściej inwestują w zdrowie swoich zębów i leczenie ortodontyczne.
Zdrowie
Sukces Mai Chwalińskiej był impulsem, którego potrzebowałem. Jak wrócić do aktywności fizycznej po przerwie?
Wracasz do biegania, siłowni albo ulubionego sportu po dłuższej przerwie? Zanim zaczniesz trenować tak jak dawniej, warto pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym unikniesz przeciążenia i nie stracisz motywacji.
Zdrowie
Wystarczy wcześnie wstawać? Niekoniecznie
Spadkobiercy fortun przekonują, że doszli do bogactwa dzięki pobudce o świcie, influencerzy wynaleźli wstawanie o piątej rano jako trend zmieniający życie, a cały świat od dawna funkcjonuje tak, jak gdyby istniały na nim wyłącznie skowronki. Czy naprawdę trzeba zaczynać dzień z kurami, by zwiększyć produktywność?