Czy rozmiar ma znaczenie? Zazwyczaj tylko w męskich głowach
PARTNERZY SERWISU
Zdrowie
Czy rozmiar ma znaczenie? Zazwyczaj tylko w męskich głowach
Mężczyźni potrafią godzinami mówić o siłowni, samochodach czy zegarkach, ale temat własnego ciała wciąż potrafi ich sparaliżować. Zwłaszcza gdy chodzi o seks, erekcję czy centymetry.
Udostępnij

Autor zdjęcia: Krystyna Engelmayer-Urbańska
Niektórzy mężczyźni do lekarza trafiają dopiero wtedy, gdy „coś nie działa”. Inni z ciekawości, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Jeszcze inni po latach prób i błędów z suplementami, forami internetowymi i cudownymi tabletkami z reklam. Doktor Piotr Świniarski, androlog i współautor książki „Męska rzecz. Wszystko, co mężczyzna musi wiedzieć, by żyć długo i aktywnie”, spotkał ich wszystkich. I wie, że wstyd to jeden z największych zabójców męskiego zdrowia.
„Nie szabla jest ważna, tylko Wołodyjowski” – mówi, gdy pacjent przychodzi z przekonaniem, że ma „za małego”. Większość problemów, z którymi zmagają się mężczyźni, ma mniej wspólnego z anatomią, a więcej ze stresem, stylem życia i z tym, co dzieje się w głowie.
W naszej rozmowie lekarz opowiada m.in. o tym, kiedy warto trafić do jego gabinetu, z jakimi problemami zgłaszają się do niego mężczyźni, jak wygląda samodzielna profilaktyka, a także mówi, dlaczego nie warto zawierzać poradom z internetu.
Androlog, czyli kto?
Doktor Piotr Świniarski: Lekarz zajmujący się męskim układem płciowym. Koncentruję się na trzech głównych obszarach. Po pierwsze, płodności męskiej, czyli wszystkim, co wiąże się ze staraniem się o dziecko. Kwestią jakości i liczby plemników, poprawą parametrów nasienia oraz leczeniem niepłodności. Jeśli sytuacja tego wymaga, wspieram także procesy wspomaganego rozrodu, takie jak inseminacja czy zapłodnienie in vitro. Drugim obszarem jest kwestia męskich hormonów płciowych, czyli androgenów. Najważniejszy tu jest testosteron. Istotne jest, by jego poziom był odpowiedni dla wieku mężczyzny. Diagnozuję i leczę zarówno zaburzenia wynikające z nieprawidłowej pracy jąder (hipogonadyzm pierwotny), jak i ten związany z niedoczynnością przysadki lub podwzgórza (wtórny). Zajmuję się też problemami niedoboru testosteronu wynikającymi ze stylu życia, prowadzę terapię stymulującą produkcję testosteronu, a w razie potrzeby terapię zastępczą testosteronem. W tym obszarze mieszczą się również kwestie niewłaściwego stosowania sterydów anabolicznych czy skutki uboczne używania anabolików na siłowni.
Trzeci obszar?
Dotyczy zaburzeń seksualnych, m.in. problemów z erekcją, ejakulacją, orgazmem czy libido. Androlog zajmuje się również kwestiami budowy i funkcji prącia, np. gdy jego skrzywienie uniemożliwia odbycie stosunku mimo prawidłowej erekcji. Wszystko to mieści się w szeroko rozumianej sferze funkcji seksualnych narządów płciowych.
Kto do ciebie trafia?
Uogólniając, możemy wyróżnić trzy grupy pacjentów. Pierwsza, najmniejsza, to mężczyźni, którzy przychodzą po prostu na kontrolę. Nic im nie dolega, ale chcą sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Najczęściej motywacją jest symboliczny moment przekroczenia 30, 40 czy 50 lat. Wtedy pojawia się myśl: „Może warto się przebadać?”. To bardzo dobre podejście, bo nie przychodzimy szukać chorób, tylko potwierdzić zdrowie.
Kolejna grupa?
Pacjenci, którzy zauważyli u siebie jakieś niepokojące objawy, np. początki zaburzeń erekcji, problemy z ejakulacją, skrzywienie prącia, spadek energii, pogorszenie samopoczucia albo coś, co wyczuli podczas samobadania prącia, moszny czy piersi. Świetnie, że nie diagnozują się z Doktorem Google czy Chatem GPT, tylko postanawiają zapytać specjalistę.
Przychodzą do mnie również mężczyźni, którzy mieli już jakiś problem i próbowali leczyć się samodzielnie – lekami bez recepty, poradami z internetu, domowymi sposobami. Czasem coś pomagało na chwilę, ale potem przestało. To są najczęściej pacjenci najbardziej cierpiący, bo przychodzą w momencie, kiedy problem trwa już długo, choroba się rozwinęła i zdążyła narobić szkód. A często można było pomóc nawet kilka lat wcześniej.
W którym wieku najlepiej się do ciebie zgłosić?
Nie ma jednego konkretnego wieku, w którym mężczyzna powinien pierwszy raz trafić do androloga. Są za to pewne momenty w życiu, kiedy naprawdę warto to zrobić. Pierwszy raz zachęcam, by przyjść w wieku 18–20 lat, czyli na początku dorosłości. Wtedy należy wykonać badania nasienia i pakiet badań hormonalnych, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i można zdobywać świat. Warto do mnie przyjść też na trzy miesiące przed rozpoczęciem starania się o dziecko, żebyśmy mogli powiedzieć, jaki jest potencjał płodnościowy w tym konkretnym momencie. Inaczej możemy „stracić” lata reprodukcyjne, bo jakość naszego nasienia może być zbyt słaba, albo nawet nie mamy ani jednego plemnika.
Mam czterdziestkę na karku. To dobry czas na kolejne badanie?
Zdecydowanie! Chociaż powinieneś wpaść już pięć lat temu. Wtedy warto zrobić pierwszy całkowity przegląd, by sprawdzić, czy nie mamy początków niedoborów hormonalnych, zobaczyć, jak wygląda prostata, zrobić badanie PSA. Rak prostaty zaczyna atakować coraz młodsze osoby. Faceci po 35. roku życia powinni pojawiać się u androloga lub urologa przynajmniej raz na 12 miesięcy.
Jaka jest profilaktyka samodzielna?
Odpowiedni lifestyle i samobadanie jąder, prącia i piersi, które powinniśmy wykonywać najlepiej pierwszego dnia każdego miesiąca. Początki mogą być trudne i przerażające, ale z czasem wejdzie nam to w krew.
Jak się samobadać?
Ważne, żeby podczas samobadania jąder nie tylko „pomacać powierzchnię”, ale też delikatnie ścisnąć i przetoczyć jądro między palcami. Guzki czy nieprawidłowości często lokalizują się w środku. Badanie prącia wykonujemy po to, żeby zobaczyć, czy nie ma żadnych zmian skórnych, czy kształt i kierunek prącia w czasie maksymalnej erekcji są takie same jak wcześniej, czy nie pojawiły się żadne zniekształcenia, skrzywienia czy blizny.
Wspomniałeś o badaniu piersi. To niepopularne u mężczyzn.
Rak piersi u mężczyzn zdarza się rzadko, ale jednak istnieje jego ryzyko. A ponieważ faceci zwykle nie mają tej świadomości, to diagnoza często pojawia się, gdy choroba jest już w zaawansowanym stadium.
Profilaktyka obejmuje też odpowiedni lifestyle. Czyli jaki?
Zdarza się, że faceci nie widzą, iż mają schorzenie, ponieważ brzuch utrudnia im ogląd prącia czy jąder. Dlatego nadwaga i otyłość wręcz uniemożliwiają właściwą kontrolę i dbanie o zdrowie intymne. Zadbajmy więc o codzienny ruch i odpowiednią dietę. Na stan naszego układu moczowo-płciowego negatywnie wpływa spożywanie alkoholu, palenie papierosów, narkotyki, dopalacze. Ograniczmy alkohol i zrezygnujemy z pozostałych używek. Nie powinniśmy też przegrzewać jąder, a zatem nośmy odpowiednią bieliznę, nie trzymajmy komórki blisko krocza. Wreszcie też unikajmy stresów.
Jakich?
Pierwszy to stres codzienny – praca, dom, obowiązki, tempo życia. Nie chodzi o to, żeby wyeliminować go całkowicie. To niemożliwe, ale zróbmy wszystko, by było go jak najmniej. Drugi rodzaj to stres związany z seksem. Kiedy coś w tej sferze zaczyna nam nie wychodzić, pojawia się napięcie, lęk, poczucie porażki. Każdy kolejny stosunek staje się wtedy testem, niemal jak na egzaminie. Zastanawiamy się: „Czy tym razem mi się uda?”. Nakręcamy spiralę. Zaczynamy unikać zbliżeń, bo boimy się niepowodzenia. A im bardziej się boimy, tym większe ryzyko, że znów się nie uda. Dlatego bardzo ważne jest, żeby umieć taki stres opanować, samodzielnie lub z pomocą specjalisty. Warto pamiętać, żeby do seksu podchodzić bez nadmiernej ambicji i bez presji.
Załóżmy, że do twojego gabinetu przychodzi pacjent, który uważa, że jego penis jest za mały. Co robisz?
Nie szabla jest ważna, tylko Wołodyjowski. Zatem nieważne, czy masz dużego penisa, czy małego, istotne jest, jak nim działasz. Powinniśmy skupić się na sztuce kochania. A kiedy przychodzi do mnie pacjent i mówi, że ma za małego, to oczywiście robię wywiad, przeprowadzam badanie i oceniam. Jeżeli według mnie wszystko jest w normie, staram się pokazać i wytłumaczyć pacjentowi, że jego prącie jest zupełnie normalne. Bo pamiętajmy – średnia długość penisa to nie 20, tylko 12,5 cm. A i tak warto pamiętać, że średnia głębokość pochwy to 7–10 cm.
Często mężczyźni mówią, że z wiekiem ich penis się kurczy.
Tak, ale w rzeczywistości on się nie skraca, tylko rośnie tkanka tłuszczowa w okolicy łonowej. Im większa ta „poduszka”, tym bardziej penis chowa się pod skórę. Dlatego warto dbać o formę fizyczną. Inny problem, z którym panowie się zmagają, to wygląd prącia w stanie spoczynku. W erekcji wszystko jest w porządku, ale w stanie zwiotczenia wydaje im się za mały. A to przecież normalne. Mamy dwa typy mężczyzn: showers i growers.
Kim są?
Showers to ci, którzy w szatni czy pod prysznicem na basenie prezentują się imponująco. Ale podczas erekcji prącie raczej się nie wydłuża, tylko twardnieje. Growers z kolei mają w spoczynku niewielkie, skurczone prącie, ale w sytuacji intymnej potrafi ono zwiększyć się nawet trzykrotnie czy czterokrotnie. Efekt końcowy często jest ten sam. Dlatego nie ma sensu porównywać się z innymi. Wielkość prącia zależy od temperatury, stresu, pobudzenia i wielu innych czynników. To, że się czasem „kurczy”, jest zupełnie normalne. Najważniejsze to zaakceptować swoje ciało.
Wspomniałeś o Doktorze Google. Korzystamy z niego z lenistwa czy może boimy się diagnozy specjalisty?
Przyznanie się do problemu seksualnego jest dla wielu mężczyzn trudne. Nie tylko przed innymi, ale przede wszystkim przyznanie się przed samym sobą. W męskim świecie jest to równoznaczne z poniesieniem porażki, stwierdzeniem, że nie jest się stuprocentowym facetem. Dlatego tak często mężczyźni szukają pomocy w internecie. Dobrze, jeśli szukanie prowadzi do znalezienia właściwego specjalisty. Gorzej, gdy próbujemy działać na własną rękę, zamiast zrozumieć, że zaburzenia erekcji to nie choroba sama w sobie, tylko objaw. Dla mężczyzny powinien to być sygnał, że w jego organizmie coś nie działa tak, jak powinno.
Więcej w tym temacie:
- Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
- Jak mieć lepszy seks w związku? To nie technika najczęściej wszystko psuje
- Co drugi mężczyzna ma problemy z erekcją. Raport SEXEDPL pokazuje skalę milczenia
- Jak przestać mylić pożądanie z przyjemnością?
- OnlyFans w serialach: seks, wielka kasa i jeszcze większa hipokryzja?
- Żegnamy HPV. Bedoes, Brokies w nowej kampanii Fundacji SEXEDPL
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zdrowie
Domy Kopułowe Manor House SPA to nowy rozdział w polskim wellness
To jedna z tych inwestycji, która przyciąga konsekwencją i dopracowaną koncepcją. 24 czerwca odbyło się oficjalne otwarcie Domów Kopułowych Manor House SPA w Chlewiskach. Sprawdźcie, jak je wspominamy.
Zdrowie
Nie czekaj, aż zaboli. Badania, które każdy mężczyzna powinien zrobić przed czterdziestką
Mężczyźni potrafią badać samochód częściej niż własny organizm. Jakie badania profilaktyczne powinien wykonać każdy mężczyzna jeszcze przed 40. rokiem życia?
Zdrowie
Nie jesz? Czy twój organizm na pewno będzie ci za to wdzięczny?
Co kilka lat wraca z taką samą siłą, jak moda na białe sneakersy czy minimalistyczne zegarki. Post przerywany, czyli intermittent fasting (IF), po raz kolejny stał się jednym z najczęściej wyszukiwanych sposobów odżywiania. Choć internet przedstawia go jako kolejną metodę na zgubienie kilku kilogramów przed wakacjami, eksperci od lat powtarzają: „to nie jest dieta odchudzająca”.
Zdrowie
Ile naprawdę kosztuje zarwana noc?
Jedna nieprzespana noc nie zrujnuje zdrowia. Gorzej, gdy niedosypianie staje się stylem życia. Wtedy nie tylko pogarsza się koncentracja, ale też spada poziom testosteronu, rośnie ryzyko otyłości, depresji i rozpadu związku.
Zdrowie
Jak szybko i skutecznie ukoić układ nerwowy? Przestań wierzyć w cuda
– Jeśli złapie cię skurcz łydki, istnieje prosty sposób, żeby go rozluźnić ruchem pięty i palców. Na chwilę pomoże, ale nie zastąpi wizyty u lekarza, jeśli problem powraca. Podobnie jest z układem nerwowym – mówi nam psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka, dr Joanna Gutral.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zdrowie
Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów
Szybki styl życia sprawia, że doceniamy to, co konkretne i sprawdzone. Buntujemy się przeciwko trendom i chcemy pełnej świadomości czym odżywiamy organizm. Olini jest odpowiedzią na tę potrzebę. Wie, że dbanie o odporność i energię jest elementem zarządzania własnym potencjałem. W przeciwieństwie do masowego outsourcingu na rynku wellness marka wprowadza niezależność i kontrolę na każdym etapie tworzenia produktów.
Zdrowie
Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
Jeszcze niedawno nie wyobrażałeś sobie nocy bez Kamasutry, a dziś mógłbyś prowadzić życie mnicha. Za brakiem zainteresowania seksem może stać depresja.
Zdrowie
W samym sercu Warszawy powstało miejsce, które redefiniuje pojęcie współczesnego dobrostanu
Warszawa zyskała nowy adres dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż chwili relaksu. Przy Placu Konstytucji 4 otworzono Soham Space - wyjątkową przestrzeń, w której estetykę połączono z filozofią świadomego życia. Tam też troska o ciało jest naturalnym dopełnieniem dbałości o umysł i wewnętrzną równowagę.