PARTNERZY SERWISU
Zajawki
Najciekawsze komiksy drugiego półrocza 2026
Za nami nafaszerowane ciekawymi komiksowymi pozycjami pół roku. Przyjrzyjmy się temu, co nas czeka w nadchodzących miesiącach.
Udostępnij

Superman, Batman i WonderWoman wracają w nowej odsłonie Autor zdjęcia: materiały prasowe
„Absolute Batman”/ „Wonder Woman”/„Superman” – różni twórcy (Egmont)
Premiera: sierpień/wrzesień/październik

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Te trzy tytuły otworzyły dla wydawnictwa DC nowy rozdział w historii jej legendarnych postaci, jednocześnie osiągając spektakularny sukces komercyjny i wcale nie mniejszy – artystyczny. Nowe uniwersum Absolute, w którym to złoczyńcy rządzą światem, a herosi i heroiny ledwo wygrzebują się z marginesu, było jakże potrzebnym powiewem świeżości w przekombinowanej, ale jednocześnie powtarzalnej linii wydawniczej.

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Brutalne, pomysłowe, stawiające na głowę to, co wiemy o znanych postaciach, Absolute stanowi idealny punkt wejścia dla osób, które chciałyby zacząć czytać komiksy o superbohaterach. Wystarczy tylko wspomnieć, że Joker to odmładzający się krwią dzieci multimiliarder, Wonder Woman jest wiedźmą z piekła, Superman walczy o prawa migrantów, a Batman jako biedny osiłek swojego logo na klacie robi topór. Uwaga na krawędzie!

Autor zdjęcia: materiały prasowe
„Bowling With Corpses and Other Tales from Lands Unknown” – Mike Mignola i Dave Stewart (Wydawnictwo KBOOM)
Premiera: wrzesień

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Mike Mignola, twórca kultowego już Hellboya, nie spoczywa na laurach. Tym razem stworzył antologię historii z pogranicza fantastyki, baśni i horroru, mocno inspirowaną tym w czym się specjalizuje, czyli folklorem i legendami. Autor raz po raz udowadniał, że świetnie odnajduje się w takich krótkich formach z mocną pointą i nie inaczej jest w tym wypadku.
„Bowling With Corpses…” ma w sobie sporo młodzieńczej werwy i humoru. W połączeniu z charakterystyczną, wyrobioną już kreską Mignoli całość układa się w jeden z najlepszych zbiorów spod ręki amerykańskiego artysty. Dla fanów i fanek Hellboya, mitów i legend, oraz po prostu ciekawych historii z dreszczykiem podanych w przystępnej formie.
„Mój przyjaciel Kim Dzong Un”, Keum Suk Gendry-Kim (Kultura Gniewu)
Premiera: druga połowa 2026 roku

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Gendry-Kim, autorka znana choćby z wydanej u nas „Trawy”, sięga po jakże jej bliski – również fizycznie – temat napięć na cienkiej linii między Koreami. Artystka skupia soczewkę na północnokoreańskim dyktatorze, jednocześnie starając się odnaleźć w nim elementy człowieczeństwa. Nie zapominając jednak o wizji strachu, jaką roztacza jego cień, sięgający nawet poza granice Korei Północnej.
Pozycja warta uwagi też dla osób, które chcą lepiej zrozumieć co czyni tyrana tyranem, ale jednocześnie interesują się rysem historycznym azjatyckiego półwyspu – od wojny, przez migrację, po narosłe przez lata uprzedzenia między ludźmi, których przodkowie zamieszkiwali jedno cesarstwo.
„Le Retour à la terre”, Manu Larcenet i Jean-Yves Ferri (Wydawnictwo Mandioca)
Premiera: druga połowa 2026 roku

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Larcenet znany jest w Polsce głównie jako twórca dzieł trudnych, poważnych, często depresyjnych. Czy to za sprawą „Blasta”, adaptacji „Drogi”, czy „Raportu Brodecka”. Tym razem Mandioca sięga po zupełnie inny w tonie tytuł francuskiego autora, stworzony do spółki z Jeanem-Yves Ferri. „Le Retour à la terre”, w wolnym tłumaczeniu „powrót na wieś” (nie ma jeszcze oficjalnego polskiego tytułu), to zbiór humorystycznych pasków, opowiadających o przeprowadzce poza miasto.
To zdecydowanie lżejsza pozycja w dorobku Larceneta, choć nie pozbawiona słodko-gorzkich obserwacji, które powinny rozbawić albo zadumać nie tylko marzących o domku na wsi mieszczuchów.
„Eternauta”, Hector German Oesterheld i Francisco Solano Lopez (Los Kraba)
Premiera: grudzień

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Prawdziwy klasyk, właściwie kanon argentyńskiego komiksu (i literatury), spod pióra znanego choćby z „Mort Cinder” Oesterhelda . To opowieść o zabójczym śniegu, który pewnej nocy spada na Buenos Aires i uśmierca wszystko, czego dotknie, oraz o garstce zwykłych ludzi, którzy w prowizorycznych kombinezonach próbują przetrwać inwazję z kosmosu.
I chociaż pulpowy sztafaż zdradza wiek oryginału i całość miejscami trąci myszką, to sama wizja zagłady pozostaje zaskakująco nieoczywista: najeźdźcy nie są tu bezmyślnym złem, a apokalipsa widziana jest oczami przerażonych, zwykłych ludzi, których zmagania grają centralną rolę w historii. Pod tym względem „Eternauta” przetarł szlaki dla całego gatunku postapo. Warto też nadmienić, że serial na podstawie tego dzieła można obejrzeć na Netflixie.
„He-man and the Masters of the Universe: The Sword of Flaws”, Tim Seeley, Freddie E. Williams II i Andrew Dalhouse (Nagle! Comics)
Premiera: wrzesień

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Niedawno wywijał mieczem w kinach, a już za kilka miesięcy będzie to robił na kartach komiksu. Mowa oczywiście o He-manie, kultowej dla dzieciaków lat 80. i 90. postaci znanej przede wszystkim z tanich zabawek i przaśnej kreskówki. Tytuł wydany oryginalnie przez Dark Horse, zabiera nas jednak w świat nieco bardziej brutalny niż wspomniana animacja czy nawet film, jednocześnie zachowując swoją kolorową, napakowaną mięśniami, seksapilem i walkami tożsamość.
Pozycja obowiązkowa, jeśli ma się sentyment do postaci i całego uniwersum, ale też stanowiąca łakomy kąsek dla miłośników i miłośniczek lekkiej, pełnej stylu i szalonych projektów postaci naparzanki łączącej heroic fantasy z lekko kiczowatym sci-fi.
„Spent”, Alison Bechdel (Timof Comics)
Premiera: druga połowa 2026 roku

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Alison Bechdel to jedno z najgłośniejszych nazwisk światowego komiksu – autorka m.in. uznanego „Fun Home”. Tym razem rysowniczka prezentuje swoją fikcyjną biografię, w której zajmuje się hodowlą kóz. Bohaterka zmaga się z blokadą twórczą, lękiem o stan świata, oraz poczuciem winy za to, że na swojej sztuce zbiła kapitał, sama będąc antykapitalistką.
To opowieść o pieniądzach, hipokryzji i próbie życia w zgodzie (oraz wygodzie) z własnymi ideałami. Bechdel jednak nie uderza w ckliwe tony, ale zachowuje dystans, pozwalając sobie na sporą dawkę humoru i autoironii. Jeśli wierzyć krytykom i krytyczkom, znając też dotychczasowy dorobek autorki, należy się spodziewać inteligentnej satyry na współczesne bolączki.
Z pozostałych tytułów, które do tej pory zapowiedziano, ciekawie wyglądają też: zbiorcze wydanie „Drogi miecza” od wydawnictwa Lost in Time, „Uniwersum DC według Alana Moore’a” od Egmontu, kolejny tom „Heleny Wiktorii”, „Szczęściarz” od duetu Wojciechów: Stefańca i Chamiera-Gliszczyńskiego czy powrót Lisa, polskiego superboahtera . A to tylko wierzchołek góry lodowej. Zapowiada się gorący okres!
Dziennikarz, twórca gier fabularnych, dawniej też scenarzysta komiksowy. Współpracuje m.in. z „Pismem” czy „CD-Action”, publikował i publikuje również m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, Dwutygodnik.com, „Nowej Fantastyce”, „Gazecie Wyborczej”, Spider's Web+ oraz innych miejscach w sieci i prasie. Prowadzi zajęcia z krytyki gier na Uniwersytecie SWPS. Prelegent i gość na festiwalach popkulturowych, gościnny komentator w Radiu TOK FM.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zajawki
Kub bilet, reszta się wyklepie. Janek Witczak o tym, jak naprawdę spełniać marzenia
Większość marzeń kończy jako plany „na kiedyś”. Janek Witczak zamienia je w działanie: kupuje bilet, rezerwuje termin i rusza w drogę. Jego sposób myślenia pokazuje, że między wyobrażeniem a realizacją często stoi tylko jedna decyzja.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
To już nie zabawka. Grupa LEGO i Koenigsegg stworzyli samochód, który rozpędził się do 111 km/h
Jeszcze kilka lat temu marka LEGO® kojarzyła się przede wszystkim z dziecięcym pokojem. Dziś duńska firma coraz częściej pojawia się w rozmowach o designie, inżynierii i kolekcjonerskich obiektach pożądania. Najnowszy projekt z serii LEGO Technic pokazuje, jak bardzo przesunęły się granice tego, czym mogą być kultowe klocki.
Zajawki
Checklista udanego pocałunku. Bo chemia to nie wszystko
6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku. Brzmi lekko, romantycznie i trochę jak pretekst do sceny z komedii romantycznej. Tyle że w prawdziwym życiu pocałunek bywa nie tylko filmowym finałem, ale też bardzo szybkim testem pierwszego wrażenia. Czasem wystarczy sekunda, żeby poczuć motyle w brzuchu. I czasem dokładnie tyle samo, żeby pomyśleć: „to jednak nie ta historia”.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Przepraw się przez Wisłę. Powodów są setki
Dla wielu osób odwiedzających Warszawę Wisła wciąż pozostaje symboliczną granicą. Po jednej stronie eleganckie śródmieście i dobrze znane adresy. Po drugiej Praga: autentyczna, kreatywna i pełna charakteru. To właśnie tutaj, na tętniącym życiem Placu Konesera, w budynku Muzeum Polskiej Wódki, znajdują się Setki Powodów. Restauracja, która udowadnia, że warto zboczyć z oczywistych tras i odkryć mniej oczywistą, bardziej współczesną twarz miasta.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Nowy komfort? Po prostu dobrze zaprojektowane życie
Są dziś inwestycje, które wyglądają tak, jakby powstały głównie po to, żeby dobrze prezentować się na zdjęciach. Jasny dąb, ktoś w lnianej koszuli, espresso postawione przy MacBooku. Wszystko poprawne. Wszystko już gdzieś widziane. I właśnie dlatego WITA 77 działa inaczej. Nie próbuje sprzedawać fantazji o idealnym życiu. Bardziej interesuje ją to, jak naprawdę żyje się w mieście dzisiaj.
Zajawki
Siedem miejsc, 640 km zasięgu i Sonos na pokładzie. Oto nowa Škoda Peaq
Zapytałam kumpla, jakim autem chciałby jeździć. Zażartował, że – wyścigówką, a już zupełnie na serio powiedział: „Czekam na Peaq”. To największa, najbardziej zaawansowana i najbardziej komfortowa Škoda w historii marki. Okazuje się, że rodzinny samochód może jednocześnie oferować imponującą przestrzeń, technologie znane z segmentu premium i zasięg pozwalający zapomnieć o planowaniu każdego postoju.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Nowy Jeep® Compass. SUV, który równie dobrze czuje się pod biurowcem, co poza miastem
Rzadko kończymy dzień o 17.00. Rano spotkanie z klientem, później szybki przejazd przez miasto, kilka telefonów po drodze, a wieczorem odbiór dzieci z treningu albo spontaniczny wyjazd za miasto. Granica między życiem zawodowym a prywatnym coraz bardziej się zaciera. Nic więc dziwnego, że zmieniają się także oczekiwania wobec samochodów.
Zajawki
Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
Skomplikowana rozgrywka. Piękne ilustracje. Karty potrafiące kosztować setki, tysiące, a w niektórych przypadkach nawet miliony dolarów. Światowy fenomen. Co takiego oferuje karcianka Magic: The Gathering, że fascynuje się nią mnóstwo osób?