Jak smartfony niszczą psychikę dzieci? Alarmujące dane i kluczowe wnioski
PARTNERZY SERWISU
Społeczeństwo
Jak smartfony niszczą psychikę dzieci? Alarmujące dane i kluczowe wnioski
Smartfony i media społecznościowe coraz silniej wpływają na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Eksperci alarmują o rosnącej liczbie depresji, lęków i problemów z koncentracją. Jak cyfrowy świat zmienia rozwój młodego pokolenia i co mogą zrobić rodzice, by ograniczyć jego negatywne skutki?
Udostępnij

Cyfrowa pułapka, w którą wpadają dzieci Autor zdjęcia: kolaż GQ Poland
Pod koniec lat 80. na pustyni w Arizonie rozpoczęto eksperyment „Biosfera 2”. Stworzono sztuczny ekosystem, który miał symulować warunki życia na innej planecie. Został zaprojektowany z myślą o utrzymaniu ośmiu osób, które miały w nim spędzić kilka lat. Nie udało się. Z kilku powodów. Po pierwsze, zasadzone drzewa nie produkowały tlenu. Wiele z nich rosło szybko, a następnie przewracało się przed osiągnięciem dojrzałości. Dlaczego? Ponieważ wewnątrz nie było wiatru. Do czego jest on potrzebny w rozwoju drzew? Otóż wygina i szarpie młode drzewa, a te reagują na naturalny stresor, umacniając swoje komórki. Drzewa, które we wczesnym okresie życia są narażone na silne wiatry, stają się później mocnymi i odpowiednio rozwiniętymi dorosłymi roślinami. To doskonała metafora dzisiejszych dzieci, które również muszą doświadczać częstych stresorów, by stać się silnymi dorosłymi. Autorem tego porównania jest Jonathan Haidt, znany amerykański psycholog społeczny i profesor na Uniwersytecie Nowojorskim. Twierdzi on, że głównymi powodami problemów z psychiką młodych ludzi nie jest globalne ocieplenie ani sytuacja na rynku pracy, tylko życie oparte na social mediach oraz nadopiekuńczy rodzice.
Sztuczne raje
W swojej książce „Niespokojne pokolenie” Haidt analizuje, jak zmiany w wychowaniu, kulturze i technologii wpłynęły na psychikę młodych ludzi urodzonych między 1995 a 2010 rokiem. Wskazuje, że wśród osób z tego pokolenia wzrasta dramatycznie liczba zaburzeń psychicznych. Pogłębia się depresja i poczucie bezsensu życia. Dlaczego tak się dzieje? Jednym z głównych powodów jest wymiana telefonów na smartfony – portale do sztucznego świata, w którym dzieci nie mogą się prawidłowo rozwijać. Ten świat różni się od rzeczywistego na cztery sposoby. Po pierwsze, nie pozwala na fizyczny kontakt z rzeczywistością. Na doświadczanie czegoś naprawdę istniejącego. To tak, jakby uczyć dziecko jazdy na rowerze, pokazując mu filmy o jeżdżeniu na YouTube.
Po drugie, w świecie wirtualnym nie komunikujemy się z sobą w tym samym czasie. Rozmowy i zabawy w piaskownicy były oparte na nieustającej komunikacyjnej informacji zwrotnej. W świecie on-line informacja zwrotna jest opóźniona i przekazywana w ograniczony sposób: przez emotikonki, skróty i gify. Po trzecie, w świecie realnym nie da się rozmawiać z kilkuset osobami naraz. Komunikacja z wieloma osobami jednocześnie powoduje ciągłe rozpraszanie, a także sprawia, że młody człowiek w internecie jest nieustannie oceniany i poddawany presji. Po czwarte, nawiązywanie relacji i wychodzenie z niej w trybie online rządzi się innymi prawami. Tradycyjnie, by wejść w relację z drugą osobą, trzeba się sporo napracować.

Czy zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 16. roku życia ma sens? Autor zdjęcia: Getty Images
Co z kolei zniechęca do jej zerwania z byle powodu. W jednym z podcastów, którego gościem był prof. Marcin Matczak, usłyszałem również, że obecnie mózg każdego z nas w ciągu jednego dnia musi przetworzyć tyle informacji, ile mózg człowieka żyjącego w epoce średniowiecza przyjmował przez całe swoje życie. Przebodźcowanie, o którym tutaj mowa, nie może pozostawić nas bez konsekwencji. Eksperci przewidują, że do 2030 roku depresja stanie się pierwszą najczęściej diagnozowaną jednostką chorobową na świecie.
Media jak używki
Spójrzmy na to z innej perspektywy. Wyobraź sobie, że wchodzisz do kasyna. Nagle przy automatach rozpoznajesz znajomą twarz. To dziesięcioletni syn twoich sąsiadów i grupa jego znajomych z klasy. Grają w jednorękiego bandytę. Rozglądasz się i nie widzisz z nimi rodziców. Dzieci oprócz gry raczą się drinkami, a w przerwach wychodzą na papierosa. Pewnie taki widok by cię zszokował. Ale widok dziesięciolatka, którego świadomość jest zatopiona w świecie smartfona, już nie dziwi. Badania udowadniają, że dla naszego mózgu mechanizm korzystania z mediów społecznościowych jest podobny do wymienionych używek, a w szczególności do gier hazardowych.
W przypadku mediów społecznościowych nasz mózg otrzymuje nagrodę w postaci komentarzy i lajków. Kiedy wyczekujemy kolejnej pozytywnej reakcji, w części układu limbicznego w naszym mózgu wydziela się więcej dopaminy i odczuwamy przyjemność. Na początku zadowala nas mała dawka tej przyjemności, ale z czasem potrzebujemy jej coraz więcej, przez co wydłużamy czas spędzany w sieci. Dokładnie tak jak w przypadku hazardu. Na uzależnienie od nowych technologii szczególnie są narażone dzieci i młodzież, ponieważ nie mają jeszcze dobrze wykształconych płatów przedczołowych odpowiedzialnych za kontrolę zachowań, które rozwijają się do 25. roku życia. Świat realny nie jest tak szybki, wielowątkowy, pełny barw i ekscytujący.
Gdy odstawimy źródło przyjemności, pojawia się złość, frustracja, bezradność. Badania wskazują, że dzieci i młodzież spędzają online coraz więcej czasu. Obecnie jest to średnio 5 godzin i 36 minut dziennie. Przyjmując taką statystykę i fakt, że ten stan miałby nie ulec zmianie, możemy łatwo obliczyć, że np. dziewczynka, która rozpoczyna swoją aktywność online w wieku 11 lat – a wiemy, że dzieje się to często znacznie wcześniej – i dożyje średniej wieku w Polsce kobiet, czyli 82 lat, przez ten czas 16 lat spędzi online. Szesnaście lat bez przerwy. Dni i nocy. Zatem to w dużej mierze od branży kreującej świat online zależy, jak będzie wyglądało 16 lat jej życia.
Potwór uwolniony
Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 16. roku życia. W Polsce i innych krajach europejskich pojawiają się podobne projekty ustaw. Jak mówiła premier Danii, Mette Frederiksen: „Uwolniliśmy potwora, bo nigdy wcześniej tak wiele dzieci i młodzieży nie cierpiało z powodu lęków i depresji”. Jednak zmiany systemowe mogą nie wystarczyć. Dzieci nie robią tego, co każą im rodzice. Dzieci robią to, co rodzice. Jeśli dziecko od najmłodszych lat widzi, że mamusia i tatuś spędzają godziny, przeglądając swojego smartfona, to trudno, żeby samo robiło inaczej. Początek mediów społecznościowych w Polsce różnie się datuje, jednak najczęściej jest wymieniany 2006 rok i powstanie portalu Nasza Klasa.
Osoby, które urodziły się wtedy, dziś mają 20 lat, a to oznacza, że przez całe dzieciństwo obserwowały aktywność rodziców w mediach społecznościowych, a za chwile same będą rodzicami. Deutsche Telekom stworzyło kampanię, która ma nam uświadomić zagrożenia wynikające z nieodpowiedniego korzystania z mediów społecznościowych. Możemy się z niej dowiedzieć m.in., że 75 proc. rodziców udostępnia w social mediach wizerunek swoich dzieci. 8 na 10 rodziców wśród swoich followersów ma osoby, których nigdy nie poznały. Dziecko przed ukończeniem piątego roku życia ma opublikowanych średnio 1500 swoich zdjęć w internecie. Rodzice robią to w nieświadomości. Bo przecież żaden z nich nie chciałby, żeby np. zdjęcia jego dzieci trafiały do darknetu albo żeby posłużyły do kradzieży ich tożsamości.
Edukacja przez rozrywkę
Celem tego tekstu nie jest powiedzenie, że należy zlikwidować social media. My ich nie zlikwidujemy. Jako rodzice, dziadkowie, wujkowie, a także jako osoby kreujące świat online mamy jednak realny wpływ na to, co dzieci i młodzież z nich wynoszą. Skutecznym sposobem jest przekazywanie jakościowych i edukujących treści w ciekawej formie. Dla mnie, dziecka urodzonego w pierwszej połowie lat 90., dobrym przykładem są bajki Disneya. Dzięki nim dowiedziałem się m.in., że płeć nie definiuje naszych możliwości, wygląd nie jest wyznacznikiem wartości a odwaga to nie brak lęku, tylko działanie mimo strachu.
Wspomniane bajki nie są jedynym takim przykładem. Licealiści raczej nie lubią uczyć się poezji Słowackiego, Szymborskiej czy Tuwima, ale kiedy jest ona śpiewana przez Sanah, podejście młodzieży do tych tekstów diametralnie się zmienia. Prekursorem w dziedzinie edukacji przez grę była Dania. Simon Kokkendorf i Thorbjørn Nielsen z Duńskiego Urzędu Geodezyjnego odtworzyli swój kraj w grze Minecraft w skali 1:1. Zrobili to ponad 10 lat temu. Jeśli my nie nauczymy dzieci świata, zrobi to za nas algorytm. I zrobi to po swojemu. Wychowujmy świadomych, empatycznych ludzi, nie użytkowników.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Społeczeństwo
STATUS QUO: Dwie minuty nienawiści. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Tydzień zaczął się od ataku na dzieci w autobusie w Bielsku-Białej, a skończył na wiadomości, że Ukraina i Polska może jednak dadzą radę się dogadać Po drodze obserwowaliśmy kolejne oznaki kryzysu w PiS, które może rozpadać się na naszych oczach, i prezydenta, oraz prezydenta, który zawetował ustawę, mimo że sam obiecywał jej podpisanie w kampanii wyborczej.
Społeczeństwo
Moda na ciało. Jak władza i pieniądze kreują kanony atrakcyjności
Zaglądają właściwie do każdej dziedziny naszego życia codziennego. Od tysiącleci kształtują nasze gusta. Od dekad bezpośrednio wpływają na to, co króluje na wybiegach, okładkach magazynów, a także w mediach społecznościowych. W jaki sposób polityka i gospodarka dyktują to, co jest „hot”? I dlaczego trendom ulegają nie tylko kobiety?
Społeczeństwo
Miasta przez (anty)lokalną soczewkę. Czy polscy turyści wciąż idealizują zagranicę?
Lato sprzyja zakochiwaniu się miejscach, których nie trzeba codziennie doświadczać. Czy wciąż ulegamy urokowi zagranicznych adresów, widzianych przez filtr wakacyjnej beztroski? A może coraz częściej dostrzegamy, że gdzie indziej trawa nie zawsze jest bardziej zielona niż u nas?
Społeczeństwo
STATUS QUO: Kto głośniej krzyknie. Podsumowanie ostatnich dni w polityce
Trump ingeruje w mundial. Trump ogłasza się celem zamachu. Trump znów bombarduje Iran. Trump zrywa handel z Hiszpanią. W tle - polska awantura pod pomnikiem, nowa rada przy prezydencie i pamięć o rocznicy zbrodni wołyńskiej.
Społeczeństwo
Męskość na lajkach. Jak algorytmy definiują współczesnych facetów?
Dlaczego media społecznościowe wzmacniają konkretny ideał mężczyzny? Dlaczego wielu w to wierzy i do tego dąży? Dlaczego to nie daje im szczęścia?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Nowe życie zaczyna się za drzwiami domu. Holiday Dream by Zień x Esti&Esta
Jeszcze kilka lat temu ogród czy taras traktowaliśmy przede wszystkim jako dodatek do domu. Miejsce, z którego korzystało się głównie latem, przy okazji rodzinnego grilla lub słonecznego weekendu. Ot miły dodatek do domu lub mieszkania. Dziś coraz częściej pełnią znacznie ważniejszą rolę. Stają się przestrzeniami codzienności - miejscami porannej kawy, spotkań z bliskimi, chwil odpoczynku po pracy czy momentów, które pozwalają na chwilę zwolnić tempo.
Społeczeństwo
Z warzywniaka do kampanii największych marek. Jak jedzenie sprzedaje nam modę?
To temat, który potrafi pobudzić nie tylko miłośników odkryć kulinarnych czy eksperymentów w kuchni. Jedzenie równie mocno zdaje się elektryzować branżę mody oraz wszystkich speców od sprzedaży. Czym jest i jak działa marketing sensoryczny?
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Społeczeństwo
Dobra taksówka to dziś coś więcej niż przejazd z punktu A do B
Jak zmienia się miejska mobilność?