Sony 1000X THE COLLEXION – słuchawki, których nie chce się zdejmować
PARTNERZY SERWISU
Muzyka
ARTYKUŁ PARTNERSKISony 1000X THE COLLEXION – słuchawki, których nie chce się zdejmować
19 maja odbyła się wyjątkowa premiera słuchawek Sony – modelu z jubileuszowej serii 1000X THE COLLEXION. Mieliśmy wobec niego wysokie wymagania, ponieważ ta kultowa linia od dekady przyzwyczajała nas do bezkompromisowych rozwiązań. Istnieją jednak urządzenia, których realnej wartości nie sposób zamknąć w samej specyfikacji. Nie dlatego, że brakuje im zaawansowanej technologii, ale dlatego, że o ich klasie decyduje coś więcej niż liczby.
Udostępnij

Sony 1000X THE COLLEXION Autor zdjęcia: materiały prasowe
W kategorii audio szczególnie wyraźnie widać, że produkt premium nie musi niczego udowadniać krzykliwymi deklaracjami. Tutaj prawdziwa jakość broni się sama – po prostu daje się odczuć w codziennym doświadczaniu. A jako osoba, która od zawsze obracała się w środowisku muzycznym, gdzie zwracano uwagę na jakość dźwięku, co do tych słuchawek miałam szczególne oczekiwania.
Jakość jako codzienny standard
Dobre słuchawki już dawno przestały być jedynie gadżetem do odtwarzania muzyki. Dla wielu z nas stały się integralną częścią codziennego rytmu. Pomagają odciąć się od przebodźcowanego otoczenia w podróży, w zatłoczonym mieście czy utrzymać pełne skupienie podczas pracy.
W tak dynamicznym kontekście wybór sprzętu z najwyższej półki przestaje być kaprysem, a staje się świadomą decyzją. To inwestycja w przedmioty trwałe, funkcjonalne i dopracowane. Wokół tej właśnie idei Sony stworzyło jubileuszowy model, udowadniając, że technologia najwyższej klasy potrafi w naturalny sposób stać się elementem stylu życia osób, które stawiają na komfort i nie idą w tej kwestii na żadne ustępstwa.

Sony 1000X THE COLLEXION Autor zdjęcia: materiały prasowe
Jakość, którą chcesz poczuć
W modelu 1000X THE COLLEXION design nie jest jedynie powierzchowną ozdobą. Szlachetność konstrukcji widać już przy pierwszym kontakcie. Zastosowano materiały najwyższej próby – pałąk z wysokogatunkowego metalu o subtelnej, piaskowanej fakturze połączono z ręcznie polerowanymi detalami.
Z kolei wyjątkowo miękka skóra syntetyczna, której recepturę dopracowywano przez dwa lata, nadaje całości luksusowy, a zarazem niezwykle trwały charakter. Te słuchawki dosłownie wpisują się w każdą stylizację. Od razu po wzięciu ich do ręki miałam wrażenie, że stają się moją integralną częścią. Nawet nie potrafię tego dokładnie wytłumaczyć, ale one od razu przyciągają uwagę.

Sony 1000X THE COLLEXION Autor zdjęcia: materiały prasowe
Zintegrowane przyciski, ukryte mikrofony i minimalistyczna forma sprawiają, że słuchawki te idealnie dopełniają osobisty styl – bez zbędnej ostentacji, bo prawdziwe premium wyraża się w dyskrecji. Nowa linia Sony rezygnuje z wizualnego hałasu na rzecz harmonii estetyki, funkcji i ergonomii. Te słuchawki zaprojektowano tak, by żyło się z nimi lżej.
Szeroki pałąk idealnie rozkłada ciężar urządzenia, a duże, miękkie nauszniki naturalnie otulają uszy, eliminując jakikolwiek ucisk.
Elastyczna konstrukcja perfekcyjnie dopasowuje się do anatomii głowy, dbając o nasz komfort nawet podczas wielogodzinnych lotów czy intensywnego dnia pracy za biurkiem. To detale, które decydują o tym, że po prostu nie chce się ich zdejmować. A przyznam szczerze, że do tej pory miałam z tym problem jeśli chodzi o inne modele słuchawek.
Dźwięk jako głębokie doświadczenie
W świecie dojrzałego audio jakość nie polega na agresywnym basie czy epatowaniu głośnością. Chodzi o subtelność – o stworzenie intymnej przestrzeni, w której sound design staje się głębokim, wielowymiarowym doświadczeniem.
Jubileuszowy model oferuje niezwykle szeroką scenę dźwiękową oraz naturalne odwzorowanie instrumentów i wokali. Odpowiada za to zaawansowany przetwornik ze sztywną kopułką membrany z kompozytu węglowego. Efekt? Wyjątkowa klarowność, czystość wysokich tonów i namacalna obecność wewnątrz nagrania. Kiwaniuka, Archwive – w tego rodzaju muzyce każdy dźwięk niemal czuć na skórze.
Co istotne, w procesie strojenia słuchawek brali udział uznani inżynierowie masteringu, w tym laureaci i nominowani do nagród GRAMMY®. Dzięki temu brzmienie zyskało rzadko spotykaną, studyjną wiarygodność.

Sony 1000X THE COLLEXION Autor zdjęcia: materiały prasowe
Technologia w służbie realnego komfortu
Innowacje w serii 1000X THE COLLEXION nie istnieją same dla siebie – działają dyskretnie w tle, odpowiadając na realne potrzeby użytkownika.
Słuchawki przestały już nam służyć jedynie do odtwarzania muzyki. Teraz to także sposób na ciszę. Zaawansowany układ redukcji hałasu (ANC) oparty na 12 czujnikach mikrofonowych inteligentnie adaptuje się do otoczenia. Pozwala to na natychmiastowe odcięcie się od zgiełku i skupienie na tym, co ważne.
Z kolei system DSEE Ultimate™ wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji, by w czasie rzeczywistym przywracać detale utracone podczas kompresji audio.
A tryby 360 Reality Audio Upmix nadają tradycyjnym utworom stereo, filmom oraz grom niezwykle immersyjny, przestrzenny charakter.

Sony 1000X THE COLLEXION Autor zdjęcia: materiały prasowe
Ponadczasowość na co dzień
Wbrew dawnym stereotypom, luksusowe urządzenia nie są już rezerwowane wyłącznie na specjalne okazje. Stają się stałym elementem codzienności. Seria 1000X THE COLLEXION to naturalna ewolucja dekady doświadczeń Sony – fuzja genialnego brzmienia i najlepszego ANC z jeszcze większym naciskiem na jakość wykonania.
Dla osób poszukujących technologicznej doskonałości w unikalnej estetyce, Sony wprowadza równolegle model WH-1000XM6 w nowym, subtelnym odcieniu Sandstone. To doskonała alternatywa, która idealnie współgra z minimalistycznym, nowoczesnym stylem życia.
Wybierając nową serię Sony, wybieramy jakość jako świadomy standard. Czuć to w każdym dotyku, w każdym detalu i w każdej sekundzie czystego, niczym niezakłóconego brzmienia.
Materiał promocyjny marki Sony.
Więcej w tym temacie:
- Jazda ponaddźwiękowa. Jak wybrać sprzęt audio do auta?
- Słuchawki na kablu wracają i mówią o nastrojach społecznych więcej, niż można by przypuszczać
- Tańszy i kolorowy. Jest nowy MacBook!
- Osobista strefa akustyczna. Jak wybrać słuchawki bezprzewodowe?
- Dlaczego AI pozwala rozbierać dzieci (i papieża)?
- Biznes to wojna! – jak chłopak z łódzkiego getta zawojował świat „komputerem dla mas”
Filolożka polska i pedagożka, od ponad dekady związana z mediami cyfrowymi. Łączy redakcyjne doświadczenie z intuicją do contentu komercyjnego, najlepiej odnajdując się w projektach, za którymi stoi autentyczna idea, jakość i charakter. Prywatnie miłośniczka perfum, matchy i klasycznej czerwonej szminki – z wyczuciem stylu także poza światem online. Urlop? Wolny weekend? To czas na podróże! Także te kulinarne.
Tagi
Uroda
Z kolorem mu do twarzy. Jak mężczyźni farbują dziś włosy?
Książki
Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zegarki i akcesoria
Granice istnieją po to, by je przekraczać? Nowy model CERTINA DS SUPER PH2000M na pewno to robi
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Sztuka i design
EXLANTIX partnerem wystawy „STARS. FANGOR. SYLWESTROWICZ.”
Czytaj więcej
Muzyka
Obywatelka K.L. powraca na scenę Męskiego Grania. Rozmowa z Kasią Lins
To jedyny festiwal, który podjął się promocji polskiej muzyki i sprawił, że jej słuchanie stało się modne. Męskie Granie pokazuje też transgresję miedzy płciami, pozwalając odkryć, że stereotypy rzadko odpowiadają rzeczywistości – mówi nam Kasia Lins.
Muzyka
Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!
Jeden z topowych rodzimych artystów zapowiedział płytę i opublikował dwa premierowe utwory z nadchodzącego materiału.
Muzyka
Leon Krześniak przez lata pisał hity dla innych. Dziś opowiada własną historię
Niektórzy muzycy od pierwszego dnia marzą o świetle reflektorów. Inni wolą zostać kilka kroków za sceną. Tam, gdzie rodzą się piosenki. Leon Krześniak przez lata należał do tej drugiej grupy. Dziś aranżuje Orkiestrę Męskie Granie i występuje z własnym materiałem.
Muzyka
Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen
Do Warszawy przyjedzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnego rapu.
Muzyka
Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu
Bas zrobiony z półki na kwiaty, zespół rockowy założony z żoną grającą na wiolonczeli, walka z tremą – kariera Lecha Janerki od początku wymykała się prostym rockandrollowym kliszom. Dziś 74-letni artysta żegna się ze sceną na startującym 16 lipca festiwalu w Jarocinie i wraca pamięcią do czasów zespołu Klaus Mitffoch, pierwszych występów na żywo, Jarocina i tego, co przez lata dawało mu muzyczną krzepę.
Muzyka
Czy nowy album Madonny był skazany na sukces?
Owszem, Instagram już roi się od prześmiewczych rolek, na których najbardziej oddani fani ogłaszają „Confessions II” arcydziełem po kilku sekundach odsłuchu. Trudniej zbyć jednak zgodny ton profesjonalnych recenzji. Nawet krytycy, którzy przez ostatnią dekadę z rosnącym sceptycyzmem przyglądali się kolejnym wcieleniom artystki, dostrzegli w tej płycie coś, czego od dawna u niej brakowało – spokój.
Muzyka
Smolik: „Najlepsze wspomnienia mam z grania na żywo
– Wolę dwudziestu ludzi w małym klubie, którzy naprawdę słuchają, niż tysiąc takich co gadają w trakcie grania – mówi nam Andrzej Smolik, którego pytamy o Męskie Granie, plany na przyszłość i siłę niezależności w muzyce.
Muzyka
Co po samcu alfa? Męskość według Nicka Cave'a i Viagra Boys
W tłumie różnej maści wynalazców nowej męskości na skomplikowane czasy, okazuje się, że nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczy sięgnąć po prostotę wrażliwości i antymaczystowskiego luzu – tak, jak robią to Viagra Boys i Nick Cave. Nie sądzę jednak, by którykolwiek z nich uważał się za autorytet. Całe szczęście.