PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

Muzyka

Otsochodzi wraca z nowym albumem – są pierwsze single!

Jeden z topowych rodzimych artystów zapowiedział płytę i opublikował dwa premierowe utwory z nadchodzącego materiału.

Udostępnij

Otsochodzi RIOTT

Otsochodzi Autor zdjęcia: Karol Grygoruk

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA
13.07.2026

„Dwa zero dwa pięć, to był wpierdol” – nawija Otso na początku premierowego singla „NIC NIE MIJA”. Dla rapera z Tarchomina będzie to trzeci materiał powstały w bliskiej współpracy z producentem Lohlqiem. Po niezwykle udanych, przez wielu uważanych za najlepsze w karierze, albumach „Tarcho Terror” i „TTHE GRIND” przyszła kolej na „RIOTT”.

To również największe komercyjne sukcesy w karierze Otsochodzi. Wydany w 2024 roku „Tarcho Terror” pokrył się się platyną. Jego następca – podwójną. Zresztą już w styczniu tego roku zapowiedział wyjątkowe show na Torwarze. Oczywiście wyprzedane – i to dwukrotnie. Wygląda na to, że druga połowa 2026 będzie należeć do Miłosza.

Jak prezentują się nowe single? „NIC NIE MIJA” to wysokoenergetyczny kawałek z podniosłym bitem. Zawieszonym pomiędzy klasyczną stylówą a świeżym nowoszkolnym podejściem. Czyli esencja relacji Otso-Lohleq. Otrzymaliśmy też beatswitch, który sprawia, że utwór robi się spokojniejszy, a w tle pojawiają się nawet chórki, co może przywołać wspomnienia z przebojowych „Piegów”. Tekstowo jest bardzo solidnie, życiowy storytelling bez nadmiernego patosu i zbędnych banałów. Utworowi towarzyszy elegancki klip wyreżyserowany przez Maćka Adamczaka.

Drugi singiel „za tten rap” to boombapowa petarda. Bardzo klasyczne, wręcz najntisowe brzmienie dostarczyli The Returners: skrecze i sample z „Coś Na Sumieniu” Smarkiego Smarka. Flow Otso przypomina momentami Kendricka Lamara, zresztą nie pierwszy raz to porównanie przychodzi mi do głowy. Zachrypnięty, surowy wokal totalnie kojarzy się z żyjącą legendą Compton. Generalnie – oba single brzmią rewelacyjnie, to Otsochodzi w wysokiej formie, w podobnej estetyce i z apetytem na więcej. Tutaj za minimalistyczny klip odpowiedzialny jest Szerszeń.

Album „RIOTT” trafi na streamingi 16 września – dzisiaj wystartował preorder, a płytę w ekskluzywnym pakiecie możecie zamawiać pod tym adresem. Przedpremierowy zestaw zawiera m.in. unikatowego zina, sporo wlep, płytę podpisaną przez rapera. Otsochodzi wystąpi ze świeżym materiałem na Torwarze kolejno 1 i 2 października, oba koncerty są już wyprzedane.

Więcej w tym temacie:

Lech_Podhalicz_GQ_RAMKA

Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.

Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.

Czytaj więcej

ARTYKUŁ PARTNERSKI Vinyl Corner w PRM Concept Store

Vinyl Corner w PRM to coś więcej niż miejsce z płytami

Niektóre miejsca odwiedza się po to, by konkretnie coś tylko kupić, ale są też takie, do których wraca się również dla atmosfery. PRM należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Warszawski Concept Store od początku powstał z myślą o ludziach, którzy traktują modę jako element stylu życia, a nie sezonowy trend. To właśnie w tym miejscu równie ważne jak perfekcyjnie skrojona koszula czy limitowane sneakersy są sztuka, design i muzyka. To ta ostatnia odgrywa w przestrzeni PRM wyjątkową rolę.

LeonKrzesniak

Leon Krześniak przez lata pisał hity dla innych. Dziś opowiada własną historię

Niektórzy muzycy od pierwszego dnia marzą o świetle reflektorów. Inni wolą zostać kilka kroków za sceną. Tam, gdzie rodzą się piosenki. Leon Krześniak przez lata należał do tej drugiej grupy. Dziś aranżuje Orkiestrę Męskie Granie i występuje z własnym materiałem.

SL_SWAE LEE-SD_020126_CAR-CRASH_01_0670

Sentymentalny powrót do 2016 – Swae Lee urodzinową gwiazdą klubu Sen

Do Warszawy przyjedzie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów współczesnego rapu.

Lech Janerka

Lech Janerka kończy karierę w wielkim stylu

Bas zrobiony z półki na kwiaty, zespół rockowy założony z żoną grającą na wiolonczeli, walka z tremą – kariera Lecha Janerki od początku wymykała się prostym rockandrollowym kliszom. Dziś 74-letni artysta żegna się ze sceną na startującym 16 lipca festiwalu w Jarocinie i wraca pamięcią do czasów zespołu Klaus Mitffoch, pierwszych występów na żywo, Jarocina i tego, co przez lata dawało mu muzyczną krzepę.

Madonna

Czy nowy album Madonny był skazany na sukces?

Owszem, Instagram już roi się od prześmiewczych rolek, na których najbardziej oddani fani ogłaszają „Confessions II” arcydziełem po kilku sekundach odsłuchu. Trudniej zbyć jednak zgodny ton profesjonalnych recenzji. Nawet krytycy, którzy przez ostatnią dekadę z rosnącym sceptycyzmem przyglądali się kolejnym wcieleniom artystki, dostrzegli w tej płycie coś, czego od dawna u niej brakowało – spokój.

Smolik w sesji dla GQ Poland

Smolik: „Najlepsze wspomnienia mam z grania na żywo

– Wolę dwudziestu ludzi w małym klubie, którzy naprawdę słuchają, niż tysiąc takich co gadają w trakcie grania – mówi nam Andrzej Smolik, którego pytamy o Męskie Granie, plany na przyszłość i siłę niezależności w muzyce.

Sebastian Murphy z Viagra Boys podczas festiwalu Open'er 2026

Co po samcu alfa? Męskość według Nicka Cave'a i Viagra Boys

W tłumie różnej maści wynalazców nowej męskości na skomplikowane czasy, okazuje się, że nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczy sięgnąć po prostotę wrażliwości i antymaczystowskiego luzu – tak, jak robią to Viagra Boys i Nick Cave. Nie sądzę jednak, by którykolwiek z nich uważał się za autorytet. Całe szczęście.

Andrea Bocelli koncert 2026

Andrea Bocelli zaśpiewał na Placu Świętego Marka w Wenecji. Pokazał, że wszystko zaczyna się od odwagi, by zmienić własną historię

Wenecja to Włochy w pigułce. Miasto zbudowane na wodzie, pełne pałaców, mostów i legend sprzed setek lat. Wydaje się miejscem, w którym czas płynie inaczej. Ale właśnie tu, gdzie przeszłość mówi do nas bogactwem sztuki na każdym kroku – usłyszałam ciekawą opowieść o przyszłości. Nie o sztucznej inteligencji. Nie o cyfryzacji. Nawet nie o technologii. Opowieść zmianie, do której prowadzą determinacja, odwaga i wiara we własne możliwości. Wyśpiewał ją sam Andrea Bocelli.