PARTNERZY SERWISU

Zajawki
Tańszy i kolorowy. Jest nowy MacBook!
Krytycy Apple’a już żartują, że nowy model MacBooka, to wypadek przy pracy, który tak naprawdę miał nie ujrzeć światła dziennego. Przecież to niemożliwe, by laptop tej marki był tak tani. A jednak firma stawia na rozwiązania w przystępnej cenie, które zachwyciły użytkowników nie tylko swoimi tęczowymi kolorami. Co o nich wiadomo?
Udostępnij
MacBook Neo dostępny jest w czterech kolorach Autor zdjęcia: materiały prasowe Apple
Bez hucznej konferencji i szumnych zapowiedzi Apple właśnie ogłosił, że do swojej oferty wprowadził właśnie nowy produkt. Spostrzegawczy złośliwcy zauważą zapewne, że to nie do końca prawda, bo od dawna krążyły na ten temat liczne spekulacje, a na witrynie firmy tuż przed oficjalną premierą na moment pojawił się dokument dotyczący urządzenia nazwanego MacBook Neo.
To może wskazywać na omyłkowe, przedwczesne ujawnienie informacji. Sytuacja była nietypowa, bo marka zazwyczaj skrzętnie ukrywa nazwy produktów aż do chwili prezentacji. Ale dziś już wiemy, że do rodziny laptopów dołączy młodszy i tańszy brat, który wydaje się idealną opcją dla tzw. zwykłych użytkowników albo osób poszukujących lekkiego i wydajnego urządzenia do zabrania w podróż.
Na każdą kieszeń?
MacBook Neo – jak wylicza producent – ma trwałą aluminiową konstrukcję, 13-calowy wyświetlacz Liquid Retina znany użytkownikom iPhone’ów, moc autorskiego układu scalonego Apple i baterię, która wystarczy na cały dzień. Brzmi nieźle? Na pewno jeszcze lepiej, gdy zestawi się to z cenami, które zaczynają się od 2499 zł z 256 GB pamięci na dane i od 2999 złotych w wersji z 512 GB pamięci.
Choć podane kwoty dotyczą oferty dla sektora edukacyjnego, czyli uczniów, studentów i nauczycieli, regularna cena dla pozostałych klientów nie odbiega od niej znacząco. Model z 256 GB pamięci SSD wyceniono na 2499 zł, natomiast wariant z dyskiem 512 GB kosztuje 3499 zł. Analiza wcześniejszych premier sugeruje, że w ciągu najbliższych miesięcy można oczekiwać kolejnych obniżek, dlatego faktyczna cena w polskich sklepach najpewniej spadnie jeszcze bardziej.
„Całość jest napędzana autorskim czipem A18 Pro dzięki czemu błyskawicznie śmiga przez codzienne zadania – od przeglądania sieci i strumieniowania treści po edycję zdjęć, realizację kreatywnego hobby i korzystanie z AI w aplikacjach” – czytam na stronie Apple. Nowy przenośny laptop dostępny jest w kilku, zdecydowanie wyróżniających się od dotychczasowej oferty kolorach: subtelnym różu, indygo, srebrnym i świeżym cytrusowożółtym. Można je już zamawiać. Pierwsze dostawy zostaną ponoć zrealizowane już 11 marca.
Parametryczne kompromisy
Atrakcyjna cena MacBooka Neo rodzi jednak pytania to, jakim kosztem udało się ją uzyskać. Rezygnacja z niektórych parametrów była konieczna. MacBook Neo wyposażono wprawdzie w niezły 13-calowy wyświetlacz Retina, jednak brakuje w nim części funkcji dostępnych w droższych modelach producenta. Mowa m.in. zwiększaniu jasności, którą można podwyższyć do maksymalnie 500 nitów. Laptop korzysta z baterii o pojemności 36,5 Wh, która według zapewnień Apple pozwala na około 16 godzin pracy przy odtwarzaniu wideo. Urządzenie działa pod kontrolą systemu macOS Tahoe. Sercem urządzenia jest procesor Apple A18 Pro, czyli jednostka znana z iPhone’ów 16 Pro sprzed dwóch lat.
Komputer otrzymał 8 GB pamięci RAM, co w dzisiejszych realiach może wydawać się dosyć skromną wartością zwłaszcza, że obecnie za standardowe minimum uchodzi raczej 16 GB. Apple zapewnia jednak, że dzięki ścisłej optymalizacji systemu oraz mechanizmowi wykorzystującemu dysk SSD jako dodatkową przestrzeń w razie niedoboru pamięci operacyjnej, taka konfiguracja w MacBooku Neo nie powinna istotnie ograniczać komfortu użytkowania. Oczywiście pod warunkiem, że pod tą ostatnią rozumiemy podstawowe czynności związanych z pracą, edukacją i rozrywką, a nie na przykład renderingu 3D czy grania w najbardziej wymagające produkcje.
Na pokładzie znalazły się dwa porty USB-C oraz tradycyjne gniazdo słuchawkowe. Złącza HDMI już nie przewidziano, choć nie jest to problem wyłącznie tego modelu. W wyposażeniu nie znajdziemy także ekranu z technologią True Tone, podświetlanej klawiatury, autorskiego układu N1 oraz obsługi szybkiego ładowania. Całość jednak – jak głoszą wstępne recenzje – ma się i tak bronić.
Dobra wiadomość dla desktopowców
Ruch Apple można uznać nie tylko za otwarcie na sprzedaż w mniej zamożnych grupach konsumentów, ale też wyraźny sygnał dotyczący kierunku rozwoju marki. W ostatnich latach gigant z Cupertino intensywnie inwestuje w iPady oraz system iPadOS, który stopniowo przejmuje kolejne funkcje znane z macOS-a. Mogło to rodzić obawy, że desktopowy system stanie się rozwiązaniem wyłącznie dla profesjonalistów, a w segmencie konsumenckim zastąpi go uproszczone oprogramowanie.
Premiera MacBooka Neo wydaje się przeczyć jednak takiemu scenariuszowi. To budżetowy komputer oparty na mobilnym chipie Apple A16 i podstawowej konfiguracji pamięci, który mimo to działa pod kontrolą pełnoprawnego macOS 26 Tahoe. Oznacza to, że Apple nadal widzi miejsce dla desktopowego systemu także w tańszych urządzeniach, nie ograniczając go do najmocniejszych modeli Pro. Dla rynku to sygnał większej konkurencji w niższym segmencie cenowym, a dla użytkowników – potwierdzenie, że macOS pozostaje kluczowym elementem strategii firmy, również wśród komputerów dla masowego odbiorcy.
Więcej w tym temacie:
- Jazda ponaddźwiękowa. Jak wybrać sprzęt audio do auta?
- Sony 1000X THE COLLEXION – słuchawki, których nie chce się zdejmować
- Laurastar: szwajcarska rewolucja w pielęgnacji tkanin. A potem przyszło BOSS
- Osobista strefa akustyczna. Jak wybrać słuchawki bezprzewodowe?
- Dlaczego AI pozwala rozbierać dzieci (i papieża)?
- Biznes to wojna! – jak chłopak z łódzkiego getta zawojował świat „komputerem dla mas”
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zajawki
Kiedy surowa natura dyktuje warunki. Poznaj Defendera 110 w tatrzańskiej edycji Giewont
Majestatyczny, surowy i budzący respekt. Giewont od lat zajmuje szczególne miejsce w polskiej kulturze, przypominając, że natura rządzi się własnymi prawami. To jeden z najsilniejszych symboli naszej tradycji, od pokoleń kształtujący narodową wyobraźnię. Nie bez powodu Stanisław Wyspiański w kultowym dramacie „Wesele” odwoływał się do podhalańskiej legendy o śpiących rycerzach ukrytych w tatrzańskich jaskiniach. Giewont, ze swoim charakterystycznym profilem przypominającym leżącego wojownika, stał się symbolem uśpionego potencjału i absolutnej gotowości do działania. Z kolei Stefan Żeromski oraz inni twórcy epoki Młodej Polski widzieli w nim ołtarz wolności i ucieleśnienie dzikiej, nieokiełznanej natury, która nieustannie rzuca wyzwanie człowiekowi.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Każda kawa to nowa historia – przyjemność, która stała się częścią życia
Są takie momenty w ciągu dnia, które należą tylko do nas. Ciche, powtarzalne, a jednocześnie niezwykle ważne. Dla wielu osób jednym z nich jest właśnie kawa – nie ta wypita w biegu, ale ta przygotowana świadomie, rano lub po południu, w ulubionym ekspresie i z ukochanej filiżanki.
Zajawki
Współpraca Porsche i „Toy Story” to spełnienie dziecięcych marzeń
Z okazji premieru filmu „Toy Story 5” Porsche zaprezentowało trzy unikatowe modele inspirowane postaciami Chudego, Buzza Astrala i Jessie.
Zajawki
Przyszłość motoryzacji jest wyłącznie elektryczna? Audi ma inne zdanie
Nie tak dawno świat zastanawiał się, czy Ferrari Luce i Mercedes-AMG GT to odpowiedni kierunek dla rozwoju samochodów. Dawno nie było tak polaryzujących modeli. Audi postanowiło zatem na sprawdzone metody i zaprezentowało autorski samochód przyszłości.
Zajawki
Jazda ponaddźwiękowa. Jak wybrać sprzęt audio do auta?
Kochamy ten moment. Wsiadasz do auta, za drzwiami zostawiasz wszystko, na co nie masz ochoty, opierasz głowę o zagłówek, odpalasz silnik i ulubioną playlistę. No i albo dostajesz natychmiastowe +10 do energii, bo wszystko brzmi, jak trzeba, albo zaliczasz doła, bo nie brzmi wcale.
Zajawki
Profanacja legendy? Ferrari zaprezentowało Luce – pierwszego elektryka
Najnowszy model Ferrari wzbudzał skrajne emocje na długo przed oficjalną premierą. Stajnia z Maranello właśnie ujawniła światu pierwszy w pełni elektryczny pojazd.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Czym jest dzisiaj samochód dla Polaków? Audi pokazuje, co liczy się w drodze do celu
Nasze codzienne wybory i priorytety się zmieniają, a wraz z nimi podejście do mobilności. Z raportu Audi, przygotowanego we współpracy z infuture.institute, wynika, że największym luksusem wcale nie musi być już prędkość. A to tylko jeden z ciekawszych wniosków.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Mężczyzna w drodze – wywiad z Radosławem Kotarskim
Droga Radosława Kotarskiego nie prowadziła przez jeden spektakularny zakręt, lecz przez serię świadomych kroków. Dziś jest między pracownią a domem, codziennością a światem sztuki, która – jak mówi – sama go wybrała. Pewnie dlatego współpracuje z marką Audi przy projekcie "Moja droga do celu".