Przemoc w związku jako infekcja. Serial „Awantura” wraca z drugim sezonem
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Przemoc w związku jako infekcja. Serial „Awantura” wraca z drugim sezonem
W kontynuacji hitowej „Awantury” z Oscarem Isaakiem i Carey Mulligan jedna kłótnia uruchamia łańcuch reakcji. Aspiracje, kasa i strach przed przyszłością mieszają się z przemocą. Ten sezon pokazuje, że toksyczne relacje działają jak wirus. Żadna para nie jest na niego odporna.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe, Netflix
Pierwszy sezon „Awantury” („Beef”) z 2023 roku bezsprzecznie można położyć na półce obok kultowych seriali limitowanych XXI wieku. Opowieść o mało istotnej kłótni na parkingu między głównym bohaterem i bohaterką, która stopniowo przerodziła się w wiarygodną psychodramę ze sporą dawką nie tylko komizmu, lecz także budzącej przerażenie grozy, okazała się wielowymiarową historią o rasie, klasie i relacjach (zarówno platonicznych, jak i romantycznych). Finał, choć ryzykowany, bo operujący na skrajnych emocjach i krindżu, przyniósł potrzebną ulgę uzasadnioną i z charakterologicznego, i fabularnego punktu widzenia. Pierwsza „Awantura” to też świetny casting. Zwłaszcza role główne mistrzowsko rozegrane przez Stevena Yeuna i Ali Wong. Serial królował na Netfliksie, a także podczas rozdania Nagród Emmy. Kontynuacja była tylko kwestią czasu.
Co w „dwójce”?
Twórca Lee Sung Jin, idąc tropem Mike’a White’a i jego „Białego Lotosu”, postanowił stworzyć antologię. Zatem tylko główna idea (spojrzenie na klasę, rasę i relacje) pozostaje ta sama podobna (bo akcenty są postawione inaczej), ale zmieniają się obsada i lokalizacja. Podobieństwa między produkcjami Netfliksa i HBO Max są oczywiście widoczne. Jednak Sung Jin ma przewagę w tym, że najważniejszy jest scenariusz, a dopiero później obsada. Przynajmniej tak się „Awanturę” ogląda.
Zostańmy jednak przy aktorach i aktorkach, bo tych znanych (z całym szacunkiem do Stevena Yeuna i Ali Wong, których uwielbiam) jest w „dwójce” znacznie więcej (co sukces gwarantuje i czego wymaga). Przede wszystkim zamiast jednej pary mamy teraz dwa duety (a właściwie trzy – wrócimy do tego).
Mistrzowskie pary
Josh (Oscar Isaac) i Lindsay (Carey Mulligan) są po czterdziestce i coraz częściej zaczynają wspominać coolerskie i kreatywne życie, które prowadzili wcześniej. Porzucili marzenia o karierze muzycznej (on) i projektowaniu wnętrz (ona) na rzecz wygodnej i lukratywnej posady w klubie plażowym dla bogaczy w Montecito. Josh jest dyrektorem generalnym, a Lindsay jego nieformalną prawą rękę, od czasu do czasu realizującą się w aranżacji klubowych pokojów (jej gust? Kwieciście, ciężko i brytyjsko. Brzydko). Razem są ponad dekadę

Oscar Isaaki Carey Mulligan grają parę na skraju rozpadu Autor zdjęcia: materiały prasowe, Netflix
Austin (Charles Melton) i Ashley (Cailee Spaeny) to z kolei przedstawiciele pokolenia Z rozpoczynający „prawdziwe życie”. Ona jest pomagierką na polu golfowym we wspomnianym klubie, bez wykształcenia i z syndromem porzuconego dziecka. On miał zadatki na gwiazdę futbolu amerykańskiego, lecz po kontuzji może niegdysiejsze szanse między bajki włożyć. Teraz stara się rozruszać karierę trenera personalnego, choć więcej prokrastynuje, niż ćwiczy. Od czasu do czasu jest klubową złotą rączką. Oboje nie są zbyt lotni, powiedziałbym wręcz, że głupiutcy i naiwni. Ich wiedza opiera się w dużej mierze na hollywoodzkich filmach, wyobrażeniach i researchu w ChacieGPT. Na początku sezonu są w związku trochę ponad dwa lata i nie wyobrażają sobie życia bez siebie.
Cała czwórka gra koncertowo. Punkt za obsadzenie Isaaca i Mulligan jako pary (grali taką – choć po grubym rozstaniu – w genialnym „Co jest grane, Davis?” Coenów). Melton, dzierżąc trofeum wschodzącej gwiazdy dzięki roli w „Obsesji” Todda Haynesa z 2023 roku, cudnie gra pustego mięśniaka. Zachowaniem przypomina Chada Brada Pitta z „Tajnego przez poufne” Coenów, tyle tylko, że w gruncie rzeczy z dobrym sercem. Najlepsza jest Spaeny, która po dość średnich popisach w „Civil War” i „Priscilli” pokazuje, że jest aktorką pełną gębą. Z biegiem akcji „Awantury” jej Ashley zmienia sposób poruszania się, a nawet intonację głosu, jakby pokracznie naśladowała ludzi z otoczenia. Brawura!
Toksyczna infekcja
Josh przyjmuje zaproszenie do Las Vegas od wpływowego członka klubu (William Fichtner). Zapomina jednak o wyjeździe, który zaplanowali na urodziny Lindsay. Jedna pomyłka rozpala stos resentymentów. Padają wyzwiska, lecą szkła, a od rękoczynów i zdzielenia partnerki kijem do golfa dzieli ich włos. Opamiętują się, bo w oknie ich wielkiej chaty dostrzegają Austina i Ashley, którzy nagrywają całe zajście. Zostali wysłani ze znalezionym w klubie portfelem Josha i akurat trafili na sprzeczkę.
W drugim sezonie Lee Sung Jin mocniej akcentuje wątek związku. Pyta o to, jak nas widzą inni i jak my sami siebie widzimy. Josh i Lindsay nie znajdują w swoim zachowaniu niczego złego. „Przecież pary się kłócą. Jesteśmy normalni” – tłumaczą sobie. Kiedy obejrzą nagranie, ich perspektywa zacznie ulegać zmianie. Toksyczność tego związku zacznie też infekować relację Austina i Ashley – z każdym dniem o milimetr będą się od siebie odsuwać. Scenariusz świetnie wyciąga genzetowe zachowania, w ogóle ich nie nazywając. Oboje szeroko się uśmiechają, pytają o swoje samopoczucie, obiecują sobie, że nigdy nie staną się tacy „jak ci boomerzy”, używają poppsychologicznego języka zasłyszanego w ulubionych podcastach.

Charles Melton w roli naiwnego Austina Autor zdjęcia: materiały prasowe, Netflix
Szantaż
Wiedzą też – a właściwie Ashley wie – że powinni zrobić coś z tym nagraniem. Chcą zawiadomić policję o przemocy domowej, bo tak nakazuje im nie tylko przyzwoitość, ale właśnie pokoleniowe naleciałości (cancel culture ma wiele twarzy). Jednak nie pozwala im na to sytuacja zawodowa, w której oboje się znajdują. Dziewczyna, idąc na noże z szefem, niewątpliwie straci stałą (choć bez żadnych benefitów) pracę. Tymczasem utrzymuje nie tylko siebie, lecz także partnera. Ważne jest, że para chce wziąć ślub i mieć dziecko (najpierw Ashley musi przejść operację jajnika, na którą jej nie stać). Małżeństwo jest tutaj istotne z dwóch powodów. Przede wszystkim dla młodych oznacza totalne potwierdzenie ich miłości. Tymczasem obfitująca w demolkę domu kłótnia Josha i Lindsay uświadamia im, że po ślubie przyszłość wcale nie musi być taka kolorowa.
Pracując w klubie Ashley i Austin, widzieli osoby, które się dorobiły i które się kochają. Aspirują do tej pozycji. Kiedy fasada opada, budzą się demony, a życie zaczyna frustrować. Pojawia się strach o dorosłą (i niewiadomą) przyszłość. Z tych emocji postanawiają szantażować parę nagraniem. Oczekiwania? Ashley chce dostać pracę w biurze i ubezpieczenie zdrowotne. Może też Austinowi coś skapnie. Zobaczą, byleby nastąpiła stabilizacja.
Nierównomiernie rozłożenie dóbr
Sung Jin nie zapomina o drugiej nodze swoich produkcji, czyli o klasie. Co prawda Josh i Lindsay tęsknią za wolnością lat młodości, ale ze względu ekonomicznych nie chcieliby do nich wrócić. Choć wiedzie im się dobrze, nigdy jednak nie będą tak zamożni jak ludzie, którym muszą usługiwać w pracy. Zresztą od jakiegoś czasu oszukują klub na kasę, by móc zabezpieczyć się na przyszłość, utrzymać poziom życia i zrealizować marzenia o własnym biznesie. Potencjalnie zasobny portfel managera i jego żony uciska młodych pracowników. Tymczasem Josh i Lindsay są uciskani przez 1 proc. najbogatszych, którym muszą naskakiwać.

Ashley to najlepsza rola Cailee Spaeny Autor zdjęcia: materiały prasowe, Netflix
Trzecim duetem jest power couple i czarne charaktery tego sezonu. Właścicielka klubu i multimilionerka pani Park (w tej roli laureatka Oscara za „Minari”, Youn Yuh-jung) oraz jej młodszy mąż, doktor Kim (gwiazda „Parasite” i ikona koreańskiego kina, Song Kang-ho). Park przyjeżdża z Korei, by nadzorować remont klubu, co wywołuje spore trzęsienie ziemi. Josh musi odnowić kontrakt jako dyrektor generalny. Lindsay liczy na to, że będzie odpowiedzialna za aranżację wnętrz miejsca. Austin upatruje dla siebie nowej roli jako etatowy trener personalny, a Lindsay zaczyna się obawiać, że asystentka przewodniczącej, Eunice (Seoyeon Jang), odbije jej chłopaka. Tymczasem Park i Kim również nie mają czystego sumienia, a finansowe machloje to ich drugie imię.
Wątek – nazwijmy go – koreański jest najsłabiej zarysowany. Youn Yuh-jung, a przede wszystkim Song Kang-ho są brutalnie niewykorzystani. Pierwsza „Awantura” również poruszała wątek bycia niebiałym wśród białej większości, która mimowolnie (sic!) rzuca rasistowskie uwagi. Przyjazd Koreańczyków jest tu ważny również w kontekście Austina. Chłopak zaczyna eksplorować swoje dziedzictwo. Niestety, zostaje to tylko zaadresowane i szybko porzucone.
Małe i większe przekręty
Wszystkie pary dokonują przekrętów, które są nie tylko fabularnym paliwem serialu, lecz także instrukcją obsługi związku. Przymykasz oko, dogadujesz się, razem coś naginacie, żeby wyszło na wasze. Tak samo działa turbokapitalistyczny świat wokół bohaterów i bohaterek, oparty na przekonaniu, że wszystko jest do ugrania. Problem w tym, iż gdzieś po drodze łatwo zgubić sens samego bycia razem i zorientować się dopiero wtedy, gdy nie bardzo jest już do czego wracać.
Serial kończy na sentymentalnej nucie, podobnie zresztą jak jego część pierwsza. Ważne jest to, co razem w parze dobrego (i złego) przeżyliśmy. Jeżeli umiemy się dogadać, nawet z kryzysów wyjdziemy obronną ręką (choć niekoniecznie rzeczywistość będzie taka sama). Być może brzmi to banalnie, ale w „Awanturze” gra to pięknie.
Więcej w tym temacie:
- Nie pytaj, czy wracać do byłej. Zapytaj, co nowego możecie sobie dać
- „Zaproszenie”. Najbardziej niezręczna kolacja roku
- Czy Strava może okazać się nowym Tinderem?
- Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?
- „I że cię nie opuszczę... aż do kolejnych motyli w brzuchu”. Czemu zdradzamy?
- Obsesja samodoskonalenia i friction-maxxing. Jak wpadliśmy w pułapkę bycia lepszą wersją siebie?
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota
Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Filmy i seriale
Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV
Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.
Filmy i seriale
„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.
Filmy i seriale
Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach
Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent
Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.
Filmy i seriale
Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy
Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.
Filmy i seriale
Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video
Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.
Filmy i seriale
„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń
Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.