Kosmiczny remiks, który podbił świat. Oto filmy, bez których nie byłoby „Projektu Hail Mary”
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Kosmiczny remiks, który podbił świat. Oto filmy, bez których nie byłoby „Projektu Hail Mary”
Od „2001: Odysei kosmicznej”, przez „E.T.”, aż po „Marsjanina”. „Projekt Hail Mary” nie udaje, że odkrywa nowe galaktyki. To film zbudowany z inspiracji, które twórcy świadomie przetwarzają, by stworzyć własną kosmiczną opowieść.
Udostępnij

Ryan Gosling w filmie „Projekt Hail Mary” Autor zdjęcia: materiały prasowe, UIP
Mamy globalny hit. „Projekt Hail Mary” dokonał rzadkiej rzeczy – wyniki weekendowe wzrosły w porównaniu do tego, co widzieliśmy przed tygodniem, kiedy film miał swoją premierę. W wielu krajach świata sprzedaż biletów nadal rośnie. Tak było w Polsce, gdzie w czasie drugiego weekendu produkcja zgarnęła 875 tys. dolarów, czyli o 12% więcej niż podczas otwarcia. W czasach, gdy większość blockbusterów zalicza spektakularne spadki, taki wynik to coś więcej niż statystyka – to dowód, że film naprawdę żyje w rozmowie widzów.
Za sukcesem stoi adaptacja powieści Andy’ego Weira w reżyserii duetu Phila Lorda i Christophera Millera. To kino, które działa na kilku poziomach: jako widowisko, jako intelektualna łamigłówka i jako opowieść o relacji – tej najbardziej nieoczywistej.
„Tak naprawdę twórców ratuje fakt, że są sprawnymi alchemikami i z ich mieszaniny nawiązań oraz kontekstów wychodzi strawny eliksir” – niedawno pisałem w recenzji. Zdanie najlepiej tłumaczy fenomen „Projektu Hail Mary”. Bowiem to film zbudowany z cudzych pomysłów, który mimo wszystko działa. Twórcy wiedzą, jak je połączyć.
Skoro więc produkcja podbija świat, warto przyjrzeć się bliżej temu, z czego została „złożona”. Oto najważniejsze inspiracje, które ukształtowały ten kosmiczny hit.
2001: Odyseja kosmiczna, reż. Stanley Kubrick
Fundament całego gatunku SF musiał legnąć również u podstaw „Projektu Hail Mary”. W filmie Lorda i Millera duch Kubricka unosi się od początku do końca. Jednak inspiracje najbardziej są widoczne w sposobie pokazywania kosmosu – jako przestrzeni pięknej, a absolutnie obojętnej wobec człowieka. To też historia o tym, jak bardzo samotnie jest tam na górze.
Nowy początek, reż. Denis Villeneuve
Niewątpliwie Denis Villeneuve jest jednym z najbardziej hitowych twórców science fiction XXI wieku, mając na koncie takie cuda jak „Blade Runner 2049”, „Diunę”, no i „Nowy początek”, który jest najbardziej „przyziemnym” pośród tych tytułów. Amy Adams gra lingwistkę, próbującą porozumieć się z obcymi tuż po pierwszym kontakcie – ten nie musi oznaczać wojny, a tak przecież bywało najczęściej. Może być procesem – powolną, niepewną i wymagającą cierpliwości próbą zrozumienia siebie nawzajem. „Projekt Hail Mary” rozwija ten wątek, skupiając się na komunikacji i próbie zrozumienia obcej formy życia.
Bliskie spotkania trzeciego stopnia, reż. Steven Spielberg
Spielbergowski klasyk to jeden z najbardziej bezpośrednich punktów odniesienia. Motyw obsesji i dążenia do kontaktu z obcym znajdują tu swoje współczesne echo. „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” są tu nie tylko punktem odniesienia, ale wręcz zostają zacytowane – i to w wyjątkowo zabawny sposób przez bohatera granego przez Goslinga. Jeśli więc zastanawiałeś się, skąd na sali wybuchy śmiechu przy pięciu nutach wyśpiewanych przez Rylanda Grace’a, odpowiedź jest prosta: to ukłon w stronę klasyki Spielberga, który aż prosi się o nadrobienie.
E.T., reż. Steven Spielberg
Czy kogoś dziwi, że „Projekt…” tak mocno czerpie z filmografii jednego z najbardziej zasłużonych reżyserów w historii kinematografii (zwłaszcza jeśli myślimy o SF)? W końcu to właśnie on ukształtował sposób przedstawiania relacji człowieka z istotą pozaziemską jako emocjonalnego rdzenia całej historii. U Lorda i Millera przyjaźń międzygatunkowa przestaje być tylko metaforą, a staje się osią fabuły.
Marsjanin, reż. Ridley Scott
Najbardziej oczywiste pokrewieństwo. Ten sam autor literackiego pierwowzoru, podobna struktura i identyczna wiara w naukę jako narzędzie przetrwania. Bohater nie walczy z wrogiem – rozwiązuje problem krok po kroku. A Ryan Gosling – jako zrzędliwy ironista – dużo bardziej pasuje do tego komediowo galimatiasu niż Matt Damon w „Marsjaninie”.
„Gwiezdne wojny: część V – Imperium kontratakuje”, reż. Irvin Kershner
Niekoniecznie ta część kultowej serii wpłynęła na reżyserów „Projektu…”, ale na Andy’ego Weira, czyli autora literackiego pierwowzoru, już tak. Uważa ją za najlepszą część sagi. Podoba mu się, bo jest z natury optymistą i lubi tworzyć historie, w których ludzie łączą siły i wspólnie mierzą się z jednym wyzwaniem. Tak też jest w najnowszym filmie Lorda i Millera, gdzie światowe mocarstwa starają się przeciwdziałać śmierci Słońca, a tym samym Ziemi. „Gwiezdne wojny” i „Projekt Hail Mary” łączy jeszcze jeden aspekt – biały koleś leci w kosmos i zostaje zbawcą (zarówno ludzkości, jak i innych form życia). To akurat nigdy twórcom się nie znudzi. Szkoda.
Więcej w tym temacie:
- Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
- „Ród smoka”: Olivia Cooke i Fabien Frankel zdradzają, co czeka Alicent i Cole’a
- Tęsknisz za „Rycerzem siedmiu królestw”? Oto, co obejrzeć na kaca po finale serialu
- Skąd się wziął Frankenstein? I jaki ma związek z Ząbkowicami Śląskimi?
- Czy Hollywood zaliczy „Dunesday”?
- Zostać Wiedźminem? Miałem pewne wątpliwości. Wywiad z Liamem Hemsworthem
Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.
Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.
Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota
Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Filmy i seriale
Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV
Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.
Filmy i seriale
„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.
Filmy i seriale
Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach
Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent
Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.
Filmy i seriale
Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy
Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.
Filmy i seriale
Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video
Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.
Filmy i seriale
„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń
Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.