Zostać Wiedźminem? Miałem pewne wątpliwości. Wywiad z Liamem Hemsworthem
PARTNERZY SERWISU
Filmy i seriale
Zostać Wiedźminem? Miałem pewne wątpliwości. Wywiad z Liamem Hemsworthem
Dziś, gdy kurz po premierze czwartego sezonu już opadł, a emocje przestały buzować, wracamy do tej historii na chłodno – i z klasą. W ekskluzywnym, jedynym w Polsce wywiadzie rozmawiamy z Liamem Hemsworthem o wejściu w buty jednej z najbardziej ikonicznych postaci współczesnej popkultury.
Udostępnij

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Wiedźmin jest przez dużą część Polaków traktowany niemal jak dobro narodowe, czołowy produkt eksportowy naszej rodzimej popkultury. Nic więc dziwnego, że gdy Netflix ogłosił, iż aktor Henry Cavill opuszcza serial inspirowany twórczością Andrzeja Sapkowskiego, wszyscy byli zaskoczeni. Ruszyła karuzela medialnych spekulacji o tym, kto mógłby go zastąpić. Twórcy szybko przecięli te dyskusje, prezentując następcę, młodszego brata Chrisa Hemswortha, Liama. Aktora znanego z udziału w takich filmach jak seria „Igrzyska śmierci”, „Niezniszczalni 2” czy „Dzień Niepodległości 2”.
Wiemy, że od premiery czwartego sezonu minęło już trochę czasu, ale chcieliśmy pozwolić, by opadł kurz, i dopiero wtedy bez wszystkich krążących w powietrzu emocji porozmawiać z Liamem Hemsworthem w ekskluzywnym i jedynym w Polsce wywiadzie o tym, jakie emocje towarzyszyły mu podczas dołączania do serialu i czy przed przyjęciem roli rozmawiał z Henrym Cavillem.
Jak dużym wyzwaniem jest dołączenie do serialu w jego połowie i wejście w buty postaci granej dotąd przez innego aktora?
Byłem bardzo podekscytowany, gdy złożono mi ofertę dołączenia do obsady. Choć muszę przyznać, że gdy po raz pierwszy o niej usłyszałem, miałem pewne wątpliwości. Jednak po rozmowie ze scenarzystami i showrunnerką (Lauren Hissrich) zrozumiałem, w którym miejscu swojej podróży znajduje się obecnie Geralt i czego będzie się ode mnie oczekiwało jako od aktora. To mnie zaintrygowało. Zwłaszcza stan emocjonalny bohatera i przemiany, jakie przechodzi to wydawało mi się bardzo interesujące z aktorskiego punktu widzenia.
Sytuacja, w jakiej znalazła się produkcja, jest bardzo rzadka. Osobiście jestem wielkim fanem Wiedźmina i tego świata. Nie odważyłbym się na ten krok, gdybym nie był przekonany, że projekt jest tego wart i że mogę wnieść do niego coś od siebie, a nie tylko próbować zastąpić kogoś innego.
Czy stres pojawił się w momencie, gdy po raz pierwszy stanąłeś na planie, przywdziałeś charakterystyczny kostium i założyli ci długie białe włosy?
Miałem czas, by oswoić się z tą myślą i wyglądem. Zanim pojawiłem się na planie, miałem trzy miesiące tzw. preprodukcji. Pięć dni w tygodniu spędzałem w studiu, gdzie przechodziłem intensywny trening kaskaderski, uczyłem się walki mieczem i miałem próby licznych scen. Obsada była wobec mnie bardzo otwarta, otrzymywałem od nich ogromne wsparcie. Dlatego gdy nadszedł moment wejścia na plan, czułem się już jak pełnoprawny członek ekipy. Znałem dobrze bohatera, którego miałem zagrać, i wiedziałem, jakie emocje nim targają.

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Zatrzymajmy się na moment przy treningach walki mieczem. To wizytówka Wiedźmina i sceny, które widzowie uwielbiają. Jak wyglądało twoje przygotowanie?
To było duże wyzwanie, bo nigdy wcześniej w mojej karierze nie uczyłem się walki mieczem. Owszem, bawiłem się nim w wolnym czasie, ale było to bardzo dalekie od prawdziwej walki. Okazało się jednak, że dość szybko przyswajam podstawy. Nie zmienia to faktu, że wprowadzenie coraz bardziej skomplikowanych choreografii zajęło nam wiele godzin.
W niektórych scenach walczę z prawdziwymi ludźmi, co wymaga ogromnej precyzji, żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy. Były też sceny, w których musiałem „zabić” potwory — których, jak wiesz, nie było na planie. Najpierw ćwiczyłem sekwencje ruchów z gościem w zielonym kostiumie, a w finalnym ujęciu walczyłem już z… powietrzem. Początkowo to bardzo dziwne uczucie, ale z czasem zaczynasz dostrzegać plusy. Możesz szybciej machać mieczem, mocniej uderzać i zupełnie nie musisz się przejmować, czy w odpowiedniej sekundzie ktoś znajdzie się we właściwym miejscu. Gdy to do mnie dotarło, zacząłem czerpać z tych scen przyjemność.
A wiesz, co robiłem pierwszego dnia na planie? Walczyłem z kilkoma Kikimorami, co oznaczało, że oprócz mnie nie było tam nikogo. To był prawdziwy popis jednego aktora. Wszystko zależało ode mnie jeśli coś spartoliłem, trzeba było powtarzać całą scenę.
A ty stoisz po kostki w błocie i masz z ogromną pewnością wykonać skomplikowany układ o czym przekonujemy się już w pierwszym odcinku czwartego sezonu.
Było błotniście, jak to na bagnach (śmiech).
Skąd znasz Wiedźmina? Z gier? Z serialu? Z książek?
Gdy dostałem tę ofertę, znałem Geralta jedynie z gry, w którą grałem jakieś osiem lat temu. Uwielbiałem ją. Spędziłem w tym świecie mnóstwo godzin, wykonując różnego rodzaju zadania. Każdy, kto zna „Wiedźmina 3: Dziki Gon”, wie, jak bardzo jest to wciągająca i wymagająca gra. Serial widziałem może w kilku odcinkach. Dopiero gdy pojawiła się oferta dołączenia do produkcji, naprawdę „wgryzłem” się w ten świat. Wtedy przeczytałem wszystkie książki i w pełni zrozumiałem fenomen serii. Dostrzegłem, jak rozbudowane i skomplikowane są to postaci. To naprawdę fascynujące wyzwanie dla aktorów wydobyć ich pełną złożoność.
Czy miałeś okazję porozmawiać z Henrym Cavillem, którego rolę przejąłeś?
Początkowo nawiązaliśmy kontakt przez media społecznościowe, później rozmowy stały się bardziej bezpośrednie. Odbyliśmy długą rozmowę o jego doświadczeniach w roli Geralta i skonfrontowaliśmy je z moimi. Ciekawe było spojrzeć na tę postać z dwóch różnych perspektyw. Henry okazał się dla mnie ogromnym wsparciem. To wspaniały gość.
W poprzednich latach na plan zawitał też Andrzej Sapkowski. Czy ciebie również odwiedził?
Tak, przyjechał do nas. Wspaniały człowiek. Mieliśmy długą rozmowę o całej sytuacji ze zmianą głównego aktora. Obejrzał kilka scen z moim udziałem. Chyba mu się spodobały, bo dostałem od pana Andrzeja kilka komplementów. To było niezwykłe przeżycie spotkać twórcę świata, w którym właśnie się znajdowaliśmy.
Wywiad w wersji wideo do obejrzenia poniżej!
Więcej w tym temacie:
- Cezary Pazura: „Komedie to w Polsce bilet w jedną stronę”
- Klaudia Kazimierska z nowym rekordem. Jak wyglądała jej droga do sukcesu?
- Królują w „Rodzie smoka”. Bethany Antonia i Phoebe Campbell o siostrzanej więzi
- Magic: The Gathering – karty za miliony dla milionów
- „Ród smoka”: Olivia Cooke i Fabien Frankel zdradzają, co czeka Alicent i Cole’a
- Jest nowy zwiastun serialowej „Lalki”! Nadchodzi przewrotna odsłona klasyki
Redaktor z 20-letnim doświadczeniem. Branża filmowa nie ma przed nim tajemnic. Miał niezwykłą okazję podglądać z bliska maestro Ennia Morricone przy pracy podczas jednego z jego muzycznych tournée. Przeprowadzał wywiady z takimi mistrzami kinematografii, jak Ridley Scott, Denis Villeneuve, Robert De Niro, Sylvester Stallone, Samuel L. Jackson i wielu innych.
Obecnie jest redaktorem naczelnym portalu o filmach i serialach naekranie.pl. W przeszłości pisał m.in. dla „Przekroju”, „Machiny”, „Playboya”, „Esquire’a”, „Maxima”, „Wprost” czy „Pani”. Uwielbia relaksować się na kanapie, grając w przygodówki na konsoli.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Filmy i seriale
Na ekranie i za kierownicą. Francuski świat Peugeota
Samochody i kino mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.
Filmy i seriale
Marcin Dorociński i Ryan Reynolds, czyli „Katastrofa w duecie”. Polski aktor w nowym filmie Apple TV
Marcin Dorociński wraca do Hollywood. Apple TV pokazało pierwszy zwiastun filmu „Katastrofa w duecie” (Mayday), w którym polski aktor występuje obok Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.
Filmy i seriale
„Odyseja” to kino totalne. Christopher Nolan w znakomitej formie [RECENZJA]
Gdyby Christopher Nolan żył w starożytnej Grecji, dziś jego dramaty stałyby obok największych antycznych tragików. Zamiast ekranizować Homera, opowiedział trojański mit po swojemu. I zrobił to zjawiskowo.
Filmy i seriale
Łukasz Simlat o swoich ikonicznych rolach
Od pierwszego polskiego serialu Netfliksa „1983”, przez nagradzane „Boże Ciało”, po „Rojsta” i „Furiozę” – Łukasz Simlat opowiada o rolach, które wyznaczały kolejne etapy jego aktorskiej kariery. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce kontynuujemy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.
Filmy i seriale
Emmy 2026: Ogłoszono nominacje. Mamy polski akcent
Poznaliśmy nominacje do 78. nagród Emmy. Wśród wyróżnionych „The Pitt”, „Jedyna” i Zendaya. Oto kto jeszcze powalczy o statuetkę dla najważniejszych produkcji telewizyjnych.
Filmy i seriale
Najlepsze seriale 2026 roku (jak dotąd). Nasze typy
Rok 2026 obfituje w seriale, o których będzie się mówić jeszcze długo. To produkcje zachwycające świetnie napisanymi bohaterami, odważnymi historiami i wysokim poziomem realizacji. Wybraliśmy najlepsze seriale 2026 roku – od głośnych premier po znakomite powroty. Jeśli zastanawiasz się, co warto obejrzeć, ta lista jest dobrym miejscem, żeby zacząć.
Filmy i seriale
Co obejrzeć w lipcu? Nowości na Prime Video
Od prequela „Legalnej blondynki”, przez widowiskowe science fiction z Ryanem Goslingiem, po pełen napięcia horror rozgrywający się w tajskich jaskiniach. Oto najciekawsze filmy i seriale, które Prime Video przygotowało dla swoich widzów na lipiec.
Filmy i seriale
„Wielki Łuk” – film o cenie marzeń
Co się dzieje, gdy idealista dostaje szansę stworzenia pomnika epoki? „Wielki Łuk” to oparta na faktach historia architekta, który zamiast świętować życiowy sukces, musiał stoczyć wyniszczającą walkę o własną wizję. W rolach głównych Claes Bang, Xavier Dolan i Swann Arlaud.