PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl PKO BP Logo
Na plecach, na brzuchu czy boku? Somnolog o „najlepszych” pozycjach snu

Zdrowie

Na plecach, na brzuchu czy boku? Somnolog o „najlepszych” pozycjach snu

Pierwszy certyfikowany lekarz od snu w Polsce wskazuje fakty i mity o pozycjach, w jakich śpimy.

Udostępnij

Autor zdjęcia: Getty Images

Piotr_Kowalski_GQ_RAMKA
25.12.2025

Sen stał się prawdziwym luksusem. W świecie nieustannej dostępności, atakujących zewsząd powiadomień i pracy rozciągniętej na wieczory, a nawet weekendy pełnowartościowy sen zaczyna być dobrem ekskluzywnym. Czymś, co często wymaga rezygnacji z innych przyjemności, a do tego przemyślanej strategii, dobrych nawyków i rytuałów.

Może właśnie dlatego coraz bardziej przywiązujemy wagę do snu i zdajemy sobie sprawę z jego znaczenia dla zdrowia – zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Wiele mówi się dziś o higienie snu, czyli dobrych nawykach i wieczornych rytuałach – i dobrze, bo nocny odpoczynek zaczyna się jeszcze przed położeniem się do łóżka. Na sen wpływają drobne, ale istotne decyzje: pora ostatniej kawy w ciągu dnia, pora ostatniego posiłku czy unikanie niebieskiego światła ekranów telefonów, laptopów i telewizorów, które hamuje wydzielanie melatoniny i oszukuje mózg.

Internet, w tym sztuczna inteligencja, która kocha czarno-białe odpowiedzi, radzi i próbuje rozstrzygać również najgorszą i najlepszą pozycję snu. O tym, czy takie istnieją, a także roli dla organizmu, porozmawiałem z dr. n. med. Wojciechem Kuczyńskim, pierwszym certyfikowanym somnologiem, czyli lekarzem od snu w Polsce.
 

Dlaczego w nocy się wiercimy?

Jeśli wydaje ci się – albo osoba, z którą śpisz w łóżku, twierdzi – że w nocy „strasznie się kręcisz”, to znak, że twój organizm działa dokładnie tak, jak w danej sytuacji powinien.

– W trakcie snu każdy z nas wielokrotnie zmienia pozycję ciała. Wynika to z faktu, że w jednej, niezmiennej pozycji dochodzi do lokalnego obrzęku tkanek – są one uciskane i gromadzi się w nich płyn – mówi dr n. med. Wojciech Kuczyński. Jak dodaje somnolog, to dlatego mniej więcej co 30–40 minut, organizm automatycznie i mimo naszej woli zmienia ułożenie ciała, „broniąc się” przed takim uciskiem.

GettyImages-512746643

Autor zdjęcia: Getty Images

„Najgorsza” pozycja do snu

Somnolog wskazuje, że pozycją snu, jakiej powinniśmy unikać, jest głównie spanie na plecach. W pierwszej chwili może wydawać się idealna: symetryczna, pozbawiona skręceń i napięć. To właśnie ją najczęściej wybieramy, kiedy chcemy odpocząć po długim dniu i poczuć, że ciało wreszcie ma chwilę wytchnienia. Okazuje się, że to pozorne.

W tej pozycji grawitacja utrudnia oddychanie. Leżenie na wznak powoduje, że górne drogi oddechowe – przede wszystkim język i jego nasada – opadają grawitacyjnie ku podniebieniu miękkiemu i tylnej ścianie gardła, co może prowadzić do blokowania przepływu powietrza

tłumaczy dr Kuczyński.

Jak wyjaśnia, z tego powodu zwiększa się ryzyko spłycenia oddechu lub bezdechów. – U części pacjentów (z zaburzeniami snu – przyp. red.) diagnozuje się tzw. bezdech senny zależny właśnie od pozycji leżenia na plecach.

Co możemy zrobić, żeby nie spędzić nocy na plecach? Działać prewencyjnie jeszcze przed snem. Jak wyjaśnia somnolog, pacjentom, u których występują bezdechy senne zależne właśnie od spania na plecach, zaleca się stosowanie poduszek profilowanych albo specjalnych „plecaków do spania”, które uniemożliwiają wygodne ułożenie się na plecach. Not today, satan!

Najlepsza pozycja snu – somnolog rozwiewa wątpliwości

Jak twierdzi dr Wojciech Kuczyński, ku zaskoczeniu połowy internetu, nie istnieje jedna, idealna pozycja snu dla wszystkich. – Najważniejsze, by była ona dla nas komfortowa – podkreśla. Pytanie o „lepszy” bok powraca jak bumerang, ale – jak zaznacza ekspert – to mit, który nie ma żadnego poparcia. – Każdy z nas powinien wybierać taką pozycję snu, która nie obciąża kręgosłupa, obręczy barkowej, lędźwi czy miednicy – wyjaśnia.

W końcu to, czy najlepsza lub najgorsza pozycja do spania by istniała, a my mielibyśmy ich świadomość, i tak na niewiele by się to zdało. Dlaczego? Bo – i tu zataczamy koło – pozycja snu jest mimowolna, a jak ucina lekarz, jej wypracowanie jest zwyczajnie niemożliwe. – W żaden sposób nie mamy kontroli nad ciałem w trakcie snu – podkreśla.

Kontrolę mamy jednak nad tym, w jakiej pozycji zasypiamy. Kładąc się do łóżka z nadzieją na szybkie zaśnięcie, formujemy ciało w sposób dla nas najwygodniejszy. Czy zatem istnieje zależność między pozycją, w której zasypiamy, a tą, w której się budzimy? Czy któraś z nich ma większe znaczenie dla tego, jak czujemy po przebudzeniu? – Nie ma to znaczenia – ucina dr Kuczyński. – Istotniejszy jest czas, jaki spędzamy w łóżku w pozycji horyzontalnej.

Poranny ból głowy

Budzisz się, do bolących mięśni dochodzi pękająca głowa i już wiesz, że dzień nie zaczął się tak dobrze, jak liczyłeś na to poprzedniego wieczora? Here’s why. Jak przypomina lekarz, fizjologiczny czas snu u osoby dorosłej powinien wynosić między 6 a 8 godzin. Zaznacza, że inne normy dotyczą dzieci, ponieważ noworodek potrafi spać nawet do 21 godzin w ciągu doby. – Im dłużej leżymy w łóżku – czy też śpimy, tym większe ryzyko pojawienia się wspomnianego lokalnego obrzęku, na który najbardziej jest narażona głowa – wskazuje zależność somnolog. Poleżenie i scrollowanie telefonu nie zawsze jest warte „jeszcze tylko pięciu minut”, odkładanych kilkukrotnie.

U osób, które zbyt długo leżą w łóżku, bardzo często występuje poranny ból głowy. Mamy takie poczucie, jakbyśmy budzili się wręcz „na kacu”. Jest to efekt właśnie lokalnego obrzęku mózgu, wynikającego z długotrwałego pozostawania w pozycji horyzontalnej

mówi somnolog Wojciech Kuczyński.

Są też dobre wiadomości: jak uspokaja specjalista, objawy te ustępują po pionizacji ciała samoistnie.

Wnioski? Zamiast analizować pozycję snu, na którą finalnie nie mamy wpływu, warto zadbać o to, co możemy kontrolować, czyli higienę snu – komfort (odpowiedni materac, poduszkę, kołdrę), regularne pory chodzenia spać i wstawania, optymalny czas snu i inne towarzyszące jej dobre nawyki, takie jak unikanie światła niebieskiego telefonu. Ciało i tak samo dopasuje resztę.

Więcej w tym temacie:

Piotr_Kowalski_GQ_RAMKA

Dziennikarz serwisu internetowego GQ.pl i papierowego GQ Poland. Wcześniej tworzył treści i content beauty w Glamour.pl jako redaktor online działu urody. Dziś w GQ Poland odpowiada za tematykę self-care w pełnym wymiarze – od pielęgnacji i kosmetyków (ma słabość do koreańskich), przez perfumy, po trendy i zjawiska, przybliżając czytelnikom i czytelniczkom nowoczesne podejście do troszczenia się o siebie. Po godzinach najchętniej znika ze swoim psem Heniem lub gra w tenisa. Jego comfort movie to „Nigdy w życiu” (podobno zawsze chciał być jak Judyta), a jako wierny od dziecka Potterhead wraca do filmów o Harrym Potterze kilka razy w roku – i dalej marzy o istnieniu magii.

Czytaj więcej

Regulacja układu nerwowego

Jak szybko i skutecznie ukoić układ nerwowy? Przestań wierzyć w cuda

– Jeśli złapie cię skurcz łydki, istnieje prosty sposób, żeby go rozluźnić ruchem pięty i palców. Na chwilę pomoże, ale nie zastąpi wizyty u lekarza, jeśli problem powraca. Podobnie jest z układem nerwowym – mówi nam psycholożka i certyfikowana psychoterapeutka, dr Joanna Gutral.

ARTYKUŁ PARTNERSKI Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów

Polska marka Olini rezygnuje z kompromisów

Szybki styl życia sprawia, że doceniamy to, co konkretne i sprawdzone. Buntujemy się przeciwko trendom i chcemy pełnej świadomości czym odżywiamy organizm. Olini jest odpowiedzią na tę potrzebę. Wie, że dbanie o odporność i energię jest elementem zarządzania własnym potencjałem. W przeciwieństwie do masowego outsourcingu na rynku wellness marka wprowadza niezależność i kontrolę na każdym etapie tworzenia produktów.

Spadek libido a depresja

Libido na minusie. Kiedy brak ochoty na seks powinien niepokoić?

Jeszcze niedawno nie wyobrażałeś sobie nocy bez Kamasutry, a dziś mógłbyś prowadzić życie mnicha. Za brakiem zainteresowania seksem może stać depresja.

Projekt bez nazwy (81)

W samym sercu Warszawy powstało miejsce, które redefiniuje pojęcie współczesnego dobrostanu

Warszawa zyskała nowy adres dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż chwili relaksu. Przy Placu Konstytucji 4 otworzono Soham Space - wyjątkową przestrzeń, w której estetykę połączono z filozofią świadomego życia. Tam też troska o ciało jest naturalnym dopełnieniem dbałości o umysł i wewnętrzną równowagę.

ZdrowyFacetToDobryPartner

Zdrowy facet to lepszy partner. Kilka rzeczy, które warto zrobić nie tylko z okazji Tygodnia Zdrowia Mężczyzn

Mijają kolejne okolicznościowe święta. A to Dzień Mężczyzn, a to Chłopaka, a to Zdrowia tychże. Panowie, porozmawiajmy szczerze. Większość z was regularnie sprawdza poziom oleju w samochodzie, aktualizuje oprogramowanie w telefonie i potrafi godzinami analizować ranking najlepszych piw kraftowych. Tymczasem własne zdrowie często działa według zasady: „jak się nie świeci żadna kontrolka, to wszystko jest w porządku”. Nie zawsze jest. Może warto przypomnieć sobie jedną prostą prawdę: zdrowy facet to nie tylko facet, który dłużej żyje. To także lepszy partner, ojciec, przyjaciel i człowiek, który ma więcej energii do życia niż do narzekania.

akpa20260523_villa_nova_mp_6774

Zdrowie jamy ustnej w szerszej perspektywie

Jeszcze dwie dekady temu aparat ortodontyczny u osoby dorosłej budził zdziwienie. Dziś decyzja o poprawie uśmiechu po trzydziestce, czterdziestce czy nawet pięćdziesiątce nikogo już nie zaskakuje. Także mężczyźni coraz częściej inwestują w zdrowie swoich zębów i leczenie ortodontyczne.

GettyImages-535078394

Sukces Mai Chwalińskiej był impulsem, którego potrzebowałem. Jak wrócić do aktywności fizycznej po przerwie?

Wracasz do biegania, siłowni albo ulubionego sportu po dłuższej przerwie? Zanim zaczniesz trenować tak jak dawniej, warto pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym unikniesz przeciążenia i nie stracisz motywacji.

Wystarczy wcześnie wstawać? Niekoniecznie

Wystarczy wcześnie wstawać? Niekoniecznie

Spadkobiercy fortun przekonują, że doszli do bogactwa dzięki pobudce o świcie, influencerzy wynaleźli wstawanie o piątej rano jako trend zmieniający życie, a cały świat od dawna funkcjonuje tak, jak gdyby istniały na nim wyłącznie skowronki. Czy naprawdę trzeba zaczynać dzień z kurami, by zwiększyć produktywność?