Tak powstawał bolid, który zwyciężył w Le Mans
PARTNERZY SERWISU
Zajawki
Tak powstawał bolid, który zwyciężył w Le Mans
Aleksander i Gustaw Lange przygotowali samochód dla ekipy Inter Europol na Le Mans – najsłynniejszy wyścig świata. Powstał niezwykły projekt, ale oni najczęściej powtarzali nam jedno zdanie: „nie jesteśmy tylko artystami, jesteśmy projektantami”.
Udostępnij

Motorsport coraz częściej wychodzi poza tor i zaczyna funkcjonować w świecie designu, sztuki i kultury. Samochód dla zespołu Inter Europol Competition, który wystartował w legendarnym 24h Le Mans, jest tego najlepszym przykładem. Za jego koncepcją stoją bracia Lange – projektanci, którzy łączą doświadczenie, intuicję i osobistą historię.

Bracia Lange: „Odkąd pamiętamy, zajmujemy się projektowaniem” Autor zdjęcia: Tomek Sarna
Niezależni bliźniacy
– W zasadzie odkąd pamiętamy, zajmujemy się projektowaniem – mówią. Trudno się temu dziwić, bo są trzecim pokoleniem wychowanym w środowisku architektury i sztuki. Ich dziadek był architektem, tata też, a oni skończyli liceum plastyczne i akademię sztuk pięknych, jak ich rodzice. Jednak ich droga nie była wyłącznie klasyczna – to także Warszawa lat 90.
– Jeździliśmy na deskorolkach, malowaliśmy graffiti – to była nasza pierwsza przestrzeń do eksperymentów wizualnych. Nauczyliśmy się wtedy swobody, odwagi i myślenia obrazem – wspominają i od razu na ich twarzach pojawiają się uśmiechy.
Choć są bliźniakami, nie tworzą jednego organizmu. – Każdy, kto mówi, że relacja bliźniaków jest w pełni zdrowa, trochę kłamie – śmieją się. – Różnimy się charakterami, ale łączy nas pasja – tłumaczy Gustaw. To ten o kilka minut starszy. Nie widać. A jakie różnice ma na myśli? – Jeden z nas szybciej odnalazł się w manualnym rysunku i pracy z formą, drugi w projektowaniu cyfrowym i systemowym myśleniu – opowiada. – Zawsze jednak pracowaliśmy razem, nie było momentu, w którym byśmy się rozeszli. To jest nasza największa siła – dodaje Aleksander.
Ich droga zawodowa prowadziła przez magazyny związane ze sportami ekstremalnymi, snowboard i surfing, a później przez doświadczenia w Niemczech, Kalifornii i Londynie. – Nasze życie było podporządkowane sezonowi snowboardowemu, potem surfingowi. To była totalna zajawka. Ale to wszystko zbudowało fundament, dzięki któremu byliśmy gotowi na kolejne rzeczy – mówią.

Gustaw Lange o współpracy z bratem: „Różnimy się charakterami, ale łączy nas pasja” Autor zdjęcia: Tomek Sarna
Połączyć żółty z zielonym
Motorsport pojawił się w ich życiu naturalnie, choć nie był od początku oczywisty. To nie był przypadek, tylko suma doświadczeń. – Byliśmy gotowi – twierdzą zgodnie. Impuls do wzięcia udziału w projekcie przyszedł od znajomego.
– Inicjatywa wyszła od Kamila Sokołowskiego z Inter Europol, którego znamy od lat. Spotkaliśmy się i padł pomysł, żeby zrobić dla nich samochód. Na początku nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę ze skali przedsięwzięcia, ale kiedy dotarło do nas, że chodzi o Le Mans, pojawiło się poczucie ogromnej odpowiedzialności. Bo takie auto to nie tylko estetyka, lecz także tradycja sięgająca lat 70. i jedno z najbardziej prestiżowych zadań dla projektanta – tłumaczy Aleksander.
Jak powstaje takie auto? Punktem wyjścia okazało się coś zaskakująco prostego. – Zadaliśmy sobie pytanie, dlaczego logo Inter Europol jest żółto-zielone? Odpowiedź – pole rzepaku. To był moment, w którym pojawił się cały kontekst polskiego pejzażu, malarstwa, impresjonizmu, Wyczółkowskiego, Dwurnika, Waldemara Świerzego i Szkoły Polskiego Plakatu – opowiadają. Zamiast oczywistych symboli, takich jak flaga czy husaria, zdecydowali się na bardziej subtelną opowieść.
– Nie chcieliśmy iść w banał. Myśleliśmy o stworzeniu czegoś, co działa na pierwszym poziomie wizualnym, ale ma też drugie i trzecie dno. Problem polegał na tym, że pole rzepaku jest statyczne, a samochód wyścigowy to czysta dynamika. Musieliśmy nadać temu ruch. W projekcie pojawia się więc pęd, aerodynamika, moment rozcinania przestrzeni przez samochód, w którym żółć i zieleń zaczynają pracować razem jako język wizualny – tłumaczą bracia Lange i pokazują pierwsze szkice. Efektowne.
A jednak proces projektowy nie polegał na tym, żeby stworzyć coś efektownego. – Naszym zadaniem było zbudowanie idei i języka komunikacji. To, co nazywamy złotym kluczem, to znalezienie rozwiązania, które łączy wszystko: kolory, historię, funkcję i emocję. Zachować rozpoznawalność, ale ją przeinterpretować. Bo to nie jest tylko malowanie auta, lecz także cały system – od samochodu, przez komunikację. Wszystko po to, by projekt żył dalej – tłumaczą bracia. Jednocześnie jasno określają swoją rolę.
– Nie jesteśmy tylko artystami. Jesteśmy przede wszystkim projektantami. Artysta nie musi tworzyć rzeczy funkcjonalnych, projektant – tak. A w motorsporcie funkcja jest kluczowa – projekt musi być wykonalny, zgodny z aerodynamiką, brandingiem i realnymi ograniczeniami technicznymi. Kiedy piękno spotyka się z funkcją, wtedy powstaje najlepszy – podsumowują.

Aleksander Lange o projekcie auta na Le Mans: „Nie chcieliśmy iść w banał. Myśleliśmy o stworzeniu czegoś, co działa na pierwszym poziomie wizualnym, ale ma też drugie i trzecie dno” Autor zdjęcia: Tomek Sarna
Nowe rozdania
Ich podejście doskonale wpisuje się w to, jak zmienia się dziś motorsport. To już nie jest zamknięty świat dla kierowców i mechaników. To lifestyle. Świat, który inspiruje modę, design, kulturę. I właśnie dlatego do takich projektów zaprasza się ludzi z zewnątrz, żeby wnieśli nową perspektywę.
Projekt dla Inter Europol nie kończy się na samym samochodzie. Obejmuje również identyfikację wizualną, komunikację, a nawet elementy takie jak stroje kierowców. To całość. To historia, którą opowiada się na wielu poziomach. A w tym roku będzie opowiedziana w połowie czerwca na kultowym torze Circuit de la Sarthe w wyścigu Le Mans.
Dla braci Lange udział w tym projekcie to coś więcej niż kolejny etap kariery.
– Le Mans to jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych wyścigów na świecie. Sam fakt, że możemy być częścią tej historii, to ogromny zaszczyt, a także wielka odpowiedzialność. Bo to, co robimy, zostaje. I jeśli ta historia będzie dobrze opowiedziana, może przetrwać bardzo długo – kończą swoją opowieść.
A potem pokazują nam resztę szkiców, stroje kierowców i samo auto. I już wiemy, że to dobrze opowiedziana historia.

Projekt auta miał zawierać elementy polskości i kolory marki Inter Europol Autor zdjęcia: Tomek Sarna
Zdjęcia Tomek Sarna
Grooming Michalina Odo
Produkcja Mila Zbińkowska
Asystentka produkcji Julia Górska
Materiał oryginalnie ukazał się w czwartym numerze GQ Poland. Magazyn już w sprzedaży!
Więcej w tym temacie:
- GQ Drive: Konrad Dąbrowski i motocykl, który wygrał Rajd Dakar
- Polacy triumfują na 24 Hours of Le Mans. Co trzeba wiedzieć o Inter Europol Competition?
- Współpraca Porsche i „Toy Story” to spełnienie dziecięcych marzeń
- Tymek Kucharczyk: jestem zafiksowany na punkcie ścigania
- Musimy porozmawiać o outficie Lewisa Hamiltona w Monako
- Przyszłość motoryzacji jest wyłącznie elektryczna? Audi ma inne zdanie
Pisarz i podróżnik, autor ośmiu powieści i kilku innych książek reporterskich oraz podróżniczych. Pół życia zmarnotrawił na włóczęgę po świecie, utrzymując się z pisania reportaży do kobiecych magazynów albo m.in. prowadzenia ludzi po górach. Był redaktorem magazynów „Malemen” i „Elle Man”. Obszary zainteresowania – podróże, lifestyle, ludzie, rock i heavy metal.
Ma dar słuchania ze zrozumieniem.
Był w stu kilkudziesięciu krajach i jest bywalcem praskiego klubu bokserskiego Fenix. W dniu premiery GQ Poland świętuje premierę swojej najnowszej książki „Włóczęga z Archipelagu. Filipiny”.
Prowadzi dział beauty drukowanego GQ Poland. Urodą i kulturą zajmuje się od ponad dwóch dekad. Pracowała i publikowała m.in. w magazynach: „Elle”, „Elle Man”, „Twój Styl”, „Viva!”, „Pani”, „Grazia”, „Sukces”. Wymyśliła i prowadziła cenione programy telewizyjne o kinie w TVP1. Pasję do kina realizuje, pracując nad scenariuszami filmowymi i formatami telewizyjnymi. Umie i lubi słuchać ludzi, zwierząt i muzyki. Kocha podróże – te po świecie i te od rozumu do serca.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Zajawki
Kiedy surowa natura dyktuje warunki. Poznaj Defendera 110 w tatrzańskiej edycji Giewont
Majestatyczny, surowy i budzący respekt. Giewont od lat zajmuje szczególne miejsce w polskiej kulturze, przypominając, że natura rządzi się własnymi prawami. To jeden z najsilniejszych symboli naszej tradycji, od pokoleń kształtujący narodową wyobraźnię. Nie bez powodu Stanisław Wyspiański w kultowym dramacie „Wesele” odwoływał się do podhalańskiej legendy o śpiących rycerzach ukrytych w tatrzańskich jaskiniach. Giewont, ze swoim charakterystycznym profilem przypominającym leżącego wojownika, stał się symbolem uśpionego potencjału i absolutnej gotowości do działania. Z kolei Stefan Żeromski oraz inni twórcy epoki Młodej Polski widzieli w nim ołtarz wolności i ucieleśnienie dzikiej, nieokiełznanej natury, która nieustannie rzuca wyzwanie człowiekowi.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Każda kawa to nowa historia – przyjemność, która stała się częścią życia
Są takie momenty w ciągu dnia, które należą tylko do nas. Ciche, powtarzalne, a jednocześnie niezwykle ważne. Dla wielu osób jednym z nich jest właśnie kawa – nie ta wypita w biegu, ale ta przygotowana świadomie, rano lub po południu, w ulubionym ekspresie i z ukochanej filiżanki.
Zajawki
Współpraca Porsche i „Toy Story” to spełnienie dziecięcych marzeń
Z okazji premieru filmu „Toy Story 5” Porsche zaprezentowało trzy unikatowe modele inspirowane postaciami Chudego, Buzza Astrala i Jessie.
Zajawki
Przyszłość motoryzacji jest wyłącznie elektryczna? Audi ma inne zdanie
Nie tak dawno świat zastanawiał się, czy Ferrari Luce i Mercedes-AMG GT to odpowiedni kierunek dla rozwoju samochodów. Dawno nie było tak polaryzujących modeli. Audi postanowiło zatem na sprawdzone metody i zaprezentowało autorski samochód przyszłości.
Zajawki
Jazda ponaddźwiękowa. Jak wybrać sprzęt audio do auta?
Kochamy ten moment. Wsiadasz do auta, za drzwiami zostawiasz wszystko, na co nie masz ochoty, opierasz głowę o zagłówek, odpalasz silnik i ulubioną playlistę. No i albo dostajesz natychmiastowe +10 do energii, bo wszystko brzmi, jak trzeba, albo zaliczasz doła, bo nie brzmi wcale.
Zajawki
Profanacja legendy? Ferrari zaprezentowało Luce – pierwszego elektryka
Najnowszy model Ferrari wzbudzał skrajne emocje na długo przed oficjalną premierą. Stajnia z Maranello właśnie ujawniła światu pierwszy w pełni elektryczny pojazd.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Kiedy piękno spotyka precyzję. ASKO i potrójny triumf na iF Design Award 2026
Pewne nagrody rzuca się w kąt, a pewne stawia najwyżej na półce - i właśnie do tych drugich należy konkurs iF Design Award. Tegoroczne wyróżnienie należy do szwedzkiej marki ASKO, która oferuje urządzenia premium inspirowane skandynawskim wzornictwem. Jury nagrodziło między innymi: piekarniki Celsius Elements, płyty indukcyjne Series 5 ze zintegrowanym okapem oraz serię zmywarek DW60 Style. Te wyróżnienia umacniają pozycję marki wśród liderów branży, łącząc ponadczasową estetykę z wydajnością klasy profesjonalnej.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Zajawki
Czym jest dzisiaj samochód dla Polaków? Audi pokazuje, co liczy się w drodze do celu
Nasze codzienne wybory i priorytety się zmieniają, a wraz z nimi podejście do mobilności. Z raportu Audi, przygotowanego we współpracy z infuture.institute, wynika, że największym luksusem wcale nie musi być już prędkość. A to tylko jeden z ciekawszych wniosków.