PSG i Bayern dostarczyły widowisko dekady w Lidze Mistrzów. Również w wymiarze stylu?
PARTNERZY SERWISU
Sport
PSG i Bayern dostarczyły widowisko dekady w Lidze Mistrzów. Również w wymiarze stylu?
Kiedy myślałem, że ćwierćfinał bawarskiej drużyny z Realem Madryt był szczytem emocji wydarzył się jeden z najwybitniejszych meczów w historii europejskich pucharów.
Udostępnij

Półfinał Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images
Wtem, cali na czerwono i granatowo wjechali kolejno gracze Bayernu Monachium i Paris-Saint Germain. Dwie bezdyskusyjnie najlepsze drużyny obecnego sezonu. Przedwczesny finał Ligi Mistrzów i spotkanie, które na zawsze zapisze się w annałach futbolowej historii. 5-4 to nie jest normalny wynik, a już z pewnością nie na tak zaawansowanym szczeblu. Półfinały tych prestiżowych rozgrywek kojarzyły się często z wykalkulowaniem, piłkarskimi szachami. Obraniem taktyki na zwycięstwo, niekoniecznie na show.
W ostatnich edycjach są jednak gwarantem rozrywki najwyższych lotów. Wystarczy wspomnieć o ubiegłorocznych dreszczowcach z udziałem Interu i Barcelony. Albo pojedynku Realu Madryt z Manchesterem City w edycji 21/22. Był niesamowity, czterobramkowy powrót Liverpoolu po przegranym pierwszym spotkaniu z Blaugraną 3:0. Rok wcześniej niesamowite starcia The Reds z Romą, w których było dosłownie wszystko.

Półfinał Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images

Półfinał Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images
Wielkie show na Parc des Princes
A teraz, chyba najlepsze ze wszystkich wspomnianych, spotkanie Bayernu z PSG. Starcie pomiędzy ofensywnymi machinami zdolnymi do absolutnej destrukcji rywala. Trzymając się militarnej nomenklatury: do zmiecenia linii defensywnej z powierzchni ziemi. Mniej więcej to miało miejsce po obu stronach boiska. Obie drużyny dysponują zabójczymi siłami nastawionymi na bezlitosny atak, co sprawiło, że był to mecz rodem z ziomalskiego wieczoru z udziałem konsoli PlayStation.
Ofensywne trio Bayernu – Michael Olise, Luis Diaz i Harry Kane – wykręca w tym sezonie szalone liczby i idzie po kolejne rekordy. Z kolei tercet PSG: Khvicha Kvaratskhelia, Desire Doue oraz Ousmane Dembele zachwyca luzem, kreatywnością i skutecznością. Pomimo, że PSG nie posiada typowej „dziewiątki" to sposób rozgrywania piłki był wczoraj dość podobny u obu zespołów. Błyskawiczne przejście do ataku, długie podania, dryblingi na skrzydłach, indywidualne popisy, strzały znikąd.
Dzięki otwarciu się na pełną ofensywę mecz zakończył się wynikiem 5-4 dla PSG, chociaż mógł być jeszcze wyższy. Gole padały jeden za drugim, tranzycja z ataku pozycyjnego do ostrzału obu bramek rywali trwała sekundy, a 90 minut upłynęło w mgnieniu oka. Sędziowskie kontrowersje, błędy po obu stronach, żądza krwi i zerowy poziom nudy. Okej, bramkarze nie będą wspominać tego wieczoru najlepiej, ale dzięki temu my będziemy. Stwierdzenie, że to najlepszy mecz w Lidze Mistrzów od lat nie będzie przesadą w najmniejszym stopniu. Co więcej, jest szansa, że to najwybitniejsze spotkanie tych rozgrywek w historii.

Luis Enrique podczas półfinału Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images
Liga Mistrzów ma styl
Nie będę analizował dogłębnie całego spotkania, ale z pewnością wybrzmiało, jak wspaniałe to było widowisko. Nie nastawiam się, że drugi półfinał pomiędzy Arsenalem Londyn a Atletico Madryt przyniesie podobne emocje – obstawiałbym, że raczej zbalansuje go defensywą i męką obu teamów. Do meritum: szkoda, że Vincent Kompany musiał obserwować wczorajszy mecz z trybun. Menedżer Bayernu się wykartkował, przez co nie mogliśmy podziwiać jego potężnego stylu przy bocznej linii. Warto jednak zwrócić uwagę, że podczas konferencji pokazał się w smart casualowym outficie. Zamienił sportowy ortalion na marynarkę, pod którą założył prosty biały T-shirt. Na nogach minimalistyczne sneakersy adidas. Schludnie i bezpretensjonalnie.
Z kolei Luis Enrique, jak to Luis Enrique, wyszedł na boisko w stonowanej, casualowej i eleganckiej stylizacji. Prosta bomberka, basicowa koszulka. Nowością były nieco poszerzone jeansy marki Replay w kolorze indygo o regularnym kroju. Nieco wyższy stan, idealnie dopasowana długość i solidne przełamanie reszty stylówki utrzymanej w czarnym kolorze. Na nogach Air Jordany, które w ostatnich spotkaniach zakłada dość regularnie. Hiszpański trener najlepsze trzyma na potencjalny finał, do którego minimalnie bliżej drużynie Paris Saint-Germain.

Vincent Kompany przed półfinałem Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images

Michael Olise przed meczem Ligi Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images
Piłkarze skupieni na grze, nie na modzie
Mecz, o którym nie można powiedzieć złego słowa nie dostarczył tylko jednego: wybitnych stylizacji. Trenerzy zachowawczo, z kolei piłkarze Bayernu i PSG nie przywiązali specjalnej wagi do przedmeczowych outfitów. Po raz kolejny mogę pochwalić Michaela Olise, który jest nie tylko moim ulubionym obecnie piłkarzem, ale nieustannie dba o wysoki poziom aury. Okrzyknięty największym fanem Chrome Hearts połączył klubowy dres Bayernu z czapką kultowej marki. Na dużym luzie i z wyrazistością. Do tego codzienna torba Louis Vuitton i nieustannie popularne retro Air Jordan 4 w białym kolorze. Klasa.
Kilka słów należy się też Achrafowi Hakimiemu, który dostarczył stuprocentową elegancję w smukłym garniturze. W ręce trzymał piękną męską torbę – nic dodać, nic ująć. Więcej spodziewałem się po Kvaratskhelii, który niekiedy zaskakuje poziomem dripu, ale nauszne słuchawki Apple zawsze dodają kilka punktów do całości stylizacji. Dembele, podobnie jak wspomniany Marokańczyk, również zaprezentował się w garniaku. Z tą różnicą, że bez krawata, z koszulą zapiętą po sam kołnierz i w incognito okularach przeciwsłonecznych. Na koniec propsy dla Harry’ego Kane’a, który nie uchodzi może za najmodniejszego piłkarza ever, ale kilka słów uznania za dobór podręcznej torebki Bottega Veneta i clean białych sneakersów w klimacie Axel Arigato czy Common Projects.

Achraf Hakimi przed meczem Liga Mistrzów PSG-Bayern Monachium Autor zdjęcia: Getty Images
Więcej w tym temacie:
- Cichy faworyt mundialu? Podręczne torby piłkarzy
- Genialny Leo Messi wyrównał wielki mundialowy rekord
- Biżuteria, panterka i łzy szczęścia. Najbardziej stylowe momenty tegorocznego mundialu
- Wielka piłka i wielka moda. Jak największe marki współpracują z piłkarzami i trenerami?
- Clarence Seedorf: to nie ubranie czyni człowieka eleganckim [WYWIAD]
- Wielcy nieobecni mundialu. Jakich znanych piłkarzy pominęli selekcjonerzy?
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
Mundial wielkich gwiazd i zaskakujących outsiderów – wnioski po pierwszej kolejce
Czy można stać się gwiazdą turnieju i wywodzić z obozu dla uchodźców? Czy to wyłącznie domena wielkich, by zachwycać? Jak mniejsze kraje radzą sobie po rozszerzeniu mundialu do 48 drużyn? Kto najbardziej rozczarował? Podsumowujemy najważniejsze wydarzenia pierwszej rundy fazy grupowej.
Sport
Miał łączyć, obnażył podziały. Mundial w ogniu sporów
Historia wielokrotnie pokazała, że żadne wielkie wydarzenie sportowe nie obywa się bez kontrowersji, lecz staje się elementem politycznej gry. Tegoroczny mundial nie jest wyjątkiem. Turniej już od pierwszych dni stał się areną sporów dotyczących polityki, praw człowieka, bezpieczeństwa i samego sposobu zarządzania światową piłką przez FIFA.
Sport
Genialny Leo Messi wyrównał wielki mundialowy rekord
Przed mistrzostwami w Ameryce Północnej dużo mówiło się, że wreszcie padnie wieloletni bramkowy rekord. Podkreślał to nawet jego autor, który wskazał Leo Messiego jako godnego następcę.
Sport
Oficjalnie: Maja Chwalińska z dziką kartą na Wimbledon 2026
Maja Chwalińska wystąpi w głównej drabince Wimbledonu 2026. Organizatorzy najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata przyznali Polce dziką kartę, dzięki której nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje.
Sport
Futbol nowej ery. Jak sztuczna inteligencja przejmuje mundial
Gianni Infantino, Donald Trump i wielu innych będzie chciało przypisać sobie wpływ na ten mundial. Być może jednak po raz pierwszy w historii mistrzostw świata najwięcej do powiedzenia będą miały nie wielkie nazwiska, lecz nowe technologie.
Sport
Le Mans po polsku
W najważniejszym wyścigu świata startowało dotąd czterech Polaków. Zwyciężyli dwaj: raz Kubica i trzy razy Śmiechowski.
Sport
Polacy triumfują na 24 Hours of Le Mans. Co trzeba wiedzieć o Inter Europol Competition?
Załoga Roberta Kubicy zakończyła rywalizację w klasie Hypercar na 7. miejscu po świetnym awansie z 17. pozycji startowej. Jeszcze większy sukces odniosła ekipa Inter Europol Competition z Jakubem Śmichowskim na czele, która zdominowała klasę LMP2, zajmując dwa pierwsze miejsca i zapisując się już po raz trzeci w historii wyścigu.
Sport
Karta wreszcie się odwróciła. Knicks mistrzami NBA
53 lata. Tyle trwało oczekiwanie kibiców New York Knicks na kolejne mistrzostwo NBA i wreszcie dobiegło końca. Drużyna z Madison Square Garden pokonała San Antonio Spurs 94:90 w piątym meczu finałów i przypieczętowała triumf w całej serii wynikiem 4:1.