Genialny Leo Messi wyrównał wielki mundialowy rekord
PARTNERZY SERWISU
Sport
Genialny Leo Messi wyrównał wielki mundialowy rekord
Przed mistrzostwami w Ameryce Północnej dużo mówiło się, że wreszcie padnie wieloletni bramkowy rekord. Podkreślał to nawet jego autor, który wskazał Leo Messiego jako godnego następcę.
Udostępnij

Leo Messi w meczu z Algierią na Mistrzostwach Świata 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
Chodzi oczywiście o rekord strzelonych bramek na turniejach mistrzowskich. Od 2014 roku dzierży go Miroslav Klose, były reprezentant Niemiec i świetny napastnik. Strzeleckie popisy zakończył na 16 golach, które pakował rywalom do siatki na przestrzeni czterech mundiali.
Wśród pretendentów do pobicia rekordu jest dwóch znakomitych piłkarzy. Kylian Mbappe, który dołożył wczoraj dublet i ma na koncie w sumie 14 bramek. Z kolei Leo Messiemu brakowało dokładnie 3 goli do wyrównania – uczynił to w meczu z Algierią pokonując trzykrotnie Lukę Zidane’a.

Leo Messi w meczu z Algierią na Mistrzostwach Świata 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
Genialny Argentyńczyk dogonił tym samym Klosego i wyśrubowanie nowego rekordu pozostaje tylko kwestią czasu. Młodszy o 11 lat Francuz będzie mu deptać po piętach, ale – z całym szacunkiem do dokonań gracza Realu Madryt – ten rekord nikomu nie należy się tak bardzo, jak ośmiokrotnemu zdobywcy Złotej Piłki.
We wczorajszym meczu z Algierią Messi zdobył jeszcze jedno ważne osiągnięcie. Dołączył do elitarnego grona piłkarzy z hat trickiem strzelonym podczas mundialu. I stał się jednocześnie najstarszym graczem w historii, któremu udało się to osiągnąć. Niewiele brakowało, żeby dołożył kolejne dwa gole. Bramka strzelona w piątej minucie nie została zaliczona z powodu spalonego, a godzinę później piękną interwencją popisał się syn samego Zinedine’a Zidane’a – Luca.

Leo Messi w meczu z Algierią na Mistrzostwach Świata 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
W meczu sędziowanym przez Szymona Marciniaka Messi nie pozostawił złudzeń, że jest w znakomitej formie. Lata lecą, a Argentyńczyk wciąż wyróżnia się geniuszem. Messi jeszcze w czerwcu będzie odchodził 39. urodziny – w sam raz na świętowanie pobicia rekordu Miroslava Klosego.
Przed Argentyną jeszcze dwa mecze fazy grupowej. 22 czerwca Albicelestes zmierzą się z Austrią, a sześć dni później podejmą Jordanię. Drużyna dowodzona przez Lionela Scaloniego broni tytułu wywalczonego cztery lata temu w Katarze.

Leo Messi w meczu z Algierią na Mistrzostwach Świata 2026 Autor zdjęcia: Getty Images
Więcej w tym temacie:
- Biżuteria, panterka i łzy szczęścia. Najbardziej stylowe momenty tegorocznego mundialu
- Wielka piłka i wielka moda. Jak największe marki współpracują z piłkarzami i trenerami?
- Clarence Seedorf: to nie ubranie czyni człowieka eleganckim [WYWIAD]
- Wielcy nieobecni mundialu. Jakich znanych piłkarzy pominęli selekcjonerzy?
- Bezwzględny Tuchel: Phil Foden i Cole Palmer nie pojadą na mundial!
- Gdzie odchodzi Lewandowski? Arabia, MLS i możliwe opcje
Dziennikarz popkulturowy GQ Poland z dekadą doświadczenia w branży. Charakteryzuje go wszechstronność – mimo że od lat kojarzony głównie z muzyką, tworzy także treści lifestyle’owe: o modzie, kinie, motoryzacji czy gamingu. Porusza tematykę związaną z męskością: od psychologii, przez zjawiska społeczne, po self-care.
Wcześniej przez wiele lat był związany z medium newonce, gdzie pełnił funkcję redaktora naczelnego. Obecnie współpracuje również z CLOUT Festival, gdzie odpowiada za komunikację. W przeszłości pisał dla m.in. Going., Noizz, 4the20s, „Aktivist” czy Electronic Beats. Uwielbia wszystko, co związane z Japonią. Jest fanem ambientu, relaksuje go gotowanie, a jego ulubionym napojem jest zielona herbata.
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Sport
Oficjalnie: Maja Chwalińska z dziką kartą na Wimbledon 2026
Maja Chwalińska wystąpi w głównej drabince Wimbledonu 2026. Organizatorzy najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata przyznali Polce dziką kartę, dzięki której nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje.
Sport
Futbol nowej ery. Jak sztuczna inteligencja przejmuje mundial
Gianni Infantino, Donald Trump i wielu innych będzie chciało przypisać sobie wpływ na ten mundial. Być może jednak po raz pierwszy w historii mistrzostw świata najwięcej do powiedzenia będą miały nie wielkie nazwiska, lecz nowe technologie.
Sport
Le Mans po polsku
W najważniejszym wyścigu świata startowało dotąd czterech Polaków. Zwyciężyli dwaj: raz Kubica i trzy razy Śmiechowski.
Sport
Polacy triumfują na 24 Hours of Le Mans. Co trzeba wiedzieć o Inter Europol Competition?
Załoga Roberta Kubicy zakończyła rywalizację w klasie Hypercar na 7. miejscu po świetnym awansie z 17. pozycji startowej. Jeszcze większy sukces odniosła ekipa Inter Europol Competition z Jakubem Śmichowskim na czele, która zdominowała klasę LMP2, zajmując dwa pierwsze miejsca i zapisując się już po raz trzeci w historii wyścigu.
Sport
Karta wreszcie się odwróciła. Knicks mistrzami NBA
53 lata. Tyle trwało oczekiwanie kibiców New York Knicks na kolejne mistrzostwo NBA i wreszcie dobiegło końca. Drużyna z Madison Square Garden pokonała San Antonio Spurs 94:90 w piątym meczu finałów i przypieczętowała triumf w całej serii wynikiem 4:1.
Sport
Amatorzy jak zawodowcy, czyli Tour de Pologne w Bukowinie
Na sportowej mapie Polski są miejsca kultowe, a jednym z nich jest bez wątpienia Bukowina Tatrzańska. W tym roku górska miejscowość po raz kolejny ugości Tour de Pologne Amatorów – Memoriał Ryszarda Szurkowskiego, który będzie towarzyszył zmaganiom zawodowców w Tour de Pologne UCI WorldTour. Rywalizacja amatorów na widowiskowej i wymagającej trasie odbędzie się 8 sierpnia.
Sport
Czy futbol jeszcze potrzebuje mundialu?
Donald Trump nie wpuszcza do swojego kraju piłkarzy, trenerów, ani nawet sędziów. O kibicach nie wspominajmy, ci dopiero mają w trakcie mistrzostw góry problemów do pokonania. Ale niech was to nie zmyli: przez najbliższy miesiąc uśmiech Gianniego Infantino będzie codziennie uderzał po oczach.
Sport
New York Knicks z największym comebackiem w historii finałów NBA
Nowy Jork jeszcze długo nie zaśnie. Chociaż do pełnego świętowania brakuje jeszcze jednej wygranej, to kibice Knicksów mają co celebrować – triumf jest na wyciągnięcie ręki.