Polscy mężczyźni nie czytają książek. Dlaczego?
PARTNERZY SERWISU
Książki
Polscy mężczyźni nie czytają książek. Dlaczego?
Utyskiwanie na stan czytelnictwa w Polsce stało się już niemal sportem narodowym albo powodem zawstydzania tych, których trudno nazwać książkowymi molami. Rzadko mówi się jednak o tym, dlaczego jest to zjawisko wyraźnie upłciowione.
Udostępnij

Po książki częściej sięgają kobiety niż mężczyźni (odpowiednio 47 i 34 proc.) Autor zdjęcia: Getty Images
W 2025 roku przynajmniej jedną książkę przeczytało 41 proc. Polaków, którzy skończyli minimum 15 lat. To wynik identyczny do tego sprzed roku, co oznacza, że stan czytelnictwa nad Wisłą utrzymuje się na stabilnym poziomie. Badanie opublikowane przez Bibliotekę Narodową objęło reprezentatywną próbę 2005 Polaków i jest częścią Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0.
Czytają młodzi w dużych miastach
Wyniki pokazują też zróżnicowanie demograficzne. Najwyższą aktywność czytelniczą wykazuje młodzież w wieku 15–18 lat (56 proc.) oraz mieszkańcy największych miast powyżej 500 tys. mieszkańców (71 proc.). Raport ponownie potwierdza też tezę, że prawdopodobieństwo sięgania po książki rośnie wraz z poziomem wykształcenia i jest silnie powiązane z nawykami wyniesionymi z domu rodziców.
Jeśli chodzi o wybór gatunków, Polacy najchętniej sięgają po literaturę kryminalno-sensacyjną (27 proc.), obyczajowo-romansową oraz non-fiction (po 19 proc. w obu przypadkach). Wśród najpopularniejszych autorów od lat dominuje Remigiusz Mróz, a w czołówce znajdują się także Stephen King, Henryk Sienkiewicz, J.K. Rowling i Andrzej Sapkowski.
Zmienia się jednak sposób pozyskiwania książek. 19 proc. respondentów jako główne źródło w 2025 roku wskazało biblioteki publiczne, co oznacza wzrost w porównaniu z poprzednio badanym okresem o 4 proc. Jednocześnie spada liczba osób kupujących książki (z 50 do 43 proc) i otrzymujących je w prezencie (z 34 proc. do 26 proc.). Własne księgozbiory coraz mniej odgrywają rolę – w 2025 roku sięgało po nie tylko 10 proc. badanych. Poza książkami papierowymi rośnie popularność e-booków i audiobooków, szczególnie wśród miłośników fantastyki.
Czytanie jest „niemęskie”?
Raport opublikowany przez Bibliotekę Narodową pokazuje też rozdźwięk pomiędzy płciami. Okazuje się, że w ubiegłym roku 2/3 (66 proc.) mężczyzn nie przeczytało ani jednej książki, podczas, gdy wśród kobiet ten odsetek wynosi 53 proc. Oznacza to, że czytanie jest dziś w Polsce w większym stopniu doświadczeniem kobiecym niż uniwersalnym. Ta różnica nie jest przypadkowa i nie sprowadza się do prostych wyjaśnień typu: „brak czasu” czy „inne zainteresowania”.
Liczne badania pokazują, że czytanie funkcjonuje jako praktyka kulturowa silnie powiązana z płcią i ujawniająca się już na poziomie edukacji, gdy chłopców zachęca się do czynności stereotypowo uznawanych za „bardziej męskie”, jak choćby sport, czy związanych z naukami ścisłymi, a nie humanistyką. Z danych OECD wynika, że częściej niż dziewczęta mają oni trudności z czytaniem i rzadziej traktują je jako źródło przyjemności, a to właśnie przyjemność z lektury jest silnie powiązana z częstotliwością czytania i poziomem kompetencji.
Pedagodzy zaś często nie mają narzędzi systemowych wzmacniają pozytywnego przekazu wokół czytania. Nie sprzyja temu także nieprzystający do współczesności kolei kanon lektur szkolnych. Znaczenie ma również dopasowanie treści: badania pokazują, że chłopcy częściej interesują się innymi typami tekstów (np. informacyjnymi, technicznymi czy związanymi z konkretnymi zainteresowaniami), podczas gdy oferta szkolna i rynek książki długo były silniej ukierunkowane na inne gatunki.
Dużą rolę odgrywa tu także brak wzorców. W wielu domach to kobiety częściej czytają, przez co książka bywa nieświadomie kojarzona z jedną płcią. Chłopcy rzadko widzą mężczyzn sięgających zwłaszcza po beletrystykę, co utrudnia im identyfikację z rolą czytelnika i budowanie nawyku. Różnice widać również w motywacjach. Kobiety częściej czytają dla relaksu i doświadczania emocji, natomiast mężczyźni zwykle szukają w lekturze wiedzy praktycznej. W efekcie wielu z nich wybiera raczej książki non-fiction niż literaturę piękną, którą mogą postrzegać jako mniej użyteczną.
Na ten obraz nakłada się współczesna kultura produktywności i walki mediów społecznościowych o naszą uwagę. Presja na efektywne wykorzystanie czasu, rozwój zawodowy i sukces finansowy sprawia, że czytanie dla przyjemności bywa uznawane za stratę czasu lub zajęcie „niepraktyczne”. To podejście ma zresztą dłuższą historię – już w XIX wieku powieści traktowano jako rozrywkę sfeminizowaną, przeznaczoną dla niepracujących zawodowo, czyli głównie zamożnych kobiet, a przez to nieodpowiednią dla „poważnych i zajętych mężczyzn”. Współcześnie natomiast zwłaszcza w manosferze autorytetami chłopców i mężczyzn zostają takie postacie, jak oskarżony m.in. o handel ludźmi Andrew Tate, który twierdzi, że „książki to kompletna strata czasu”.
Eksperci podkreślają jednak, że to właśnie książkowa literatura – szczególnie fikcja – może mieć dla mężczyzn istotną wartość. Rozwija empatię, zdolność przyjmowania różnych perspektyw, pomaga radzić sobie ze stresem i wspiera refleksję nad własnym życiem. W tym sensie czytanie nie jest tylko formą rozrywki, ale także narzędziem rozwoju emocjonalnego.
System i rynek rozkładają ręce
Sprawę komplikuje jednak jeszcze jeden aspekt. Różnice genderowe wynikają również ze stylu korzystania z treści. Mężczyźni częściej sięgają po krótsze formy – wiadomości, teksty internetowe czy materiały użytkowe – co nie zawsze jest postrzegane jako „czytanie” w tradycyjnym sensie. W efekcie powstaje wrażenie, że nie czytają wcale, choć w rzeczywistości ich praktyki czytelnicze są po prostu inne.
Jednocześnie krótsze, fragmentaryczne formy sprzyjają innemu stylowi odbioru – bardziej zadaniowemu niż refleksyjnemu – co może mieć znaczenie dla rozwijania głębszych kompetencji czytelniczych, zwykle powiązanych z dłuższą lekturą.
Rynek książki częściowo odpowiada na te różnice, ale głównie poprzez dostosowanie oferty do istniejących preferencji, a nie ich zmianę. Promowane są gatunki popularne wśród mężczyzn, rozwijają się audiobooki i formy cyfrowe, a marketing często odwołuje się do konkretnych zainteresowań (np. historia, biznes, fantastyka). Taka strategia pomaga utrzymać obecnych czytelników, lecz rzadziej prowadzi do poszerzania grupy odbiorców czy przełamywania barier związanych z czytaniem książek jako formą spędzania wolnego czasu.
Na ten problem na naszych łamach zwróciła uwagę Magda Korczyńska, autorka książki „Pułapka płci. Jak przygotować dzieci do życia w świecie pełnym stereotypów. Poradnik dla rodziców i osób pracujących z dziećmi w wieku 0–10 lat”. „Zamiast pytać, skąd biorą się określone potrzeby i zainteresowania chłopców, często traktuje się je jako »naturalne« i niepodlegające refleksji. Miałam z tym do czynienia na konferencji o męskości w Krakowie gdzie pomysłem na to, by zachęcać chłopców do czytania książek, było proponowanie im opowieści o broni i czołgach” – powiedziała, podkreślając wagę poszerzania repertuaru kierowanego do chłopców, a później dorosłych mężczyzn.
Dodatkowym czynnikiem jest brak wyraźnych, systemowych rozwiązań ukierunkowanych na zmniejszenie różnic w czytelnictwie między kobietami a mężczyznami. Inicjatywy publiczne, takie jak Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, mają charakter uniwersalny i koncentrują się na zwiększaniu dostępu do książek oraz ogólnej promocji czytania. Choć diagnozy instytucji takich jak Biblioteka Narodowa wskazują na różnice płciowe, rzadko przekłada się to na działania precyzyjnie adresujące potrzeby mężczyzn. W rezultacie utrzymuje się sytuacja, w której rynek dostosowuje się do istniejących nawyków, a system edukacyjny i polityka kulturalna nie w pełni wykorzystują potencjał ich zmiany.
Więcej w tym temacie:
Jest dziennikarką w GQ.pl, gdzie pisze o relacjach międzyludzkich w pracy i poza nią, wpływie nowych technologii i popkultury na codzienność, a także o pozytywnych wzorcach męskości i kobiecości, które wcale nie muszą się wykluczać i wzajemnie zwalczać. W mediach pracuje od 10 lat jako dziennikarka, redaktorka i podcasterka – najpierw w „Newsweeku Polska”, a później w „Krytyce Politycznej”, gdzie pisała głównie o prawach człowieka i zwierząt.
Jest autorką książki „Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle?”. Jej pracę wyróżniono m.in. nominacją do Pióra Nadziei 2024 Amnesty International i Nagrody Dziennikarskiej im. Zygmunta Moszkowicza „Człowiek z pasją”. Jest laureatką konkursu Dziennikarze dla Klimatu i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W wolnym czasie tańczy dancehall, dźwiga sztangi i nałogowo rozwiązuje krzyżówki.
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Książki
Pasja, pieniądze, prestiż – książka, która odsłania kulisy rynku sztuki
Sztuka od wieków budzi emocje, inspiruje i prowokuje do dyskusji.
Książki
Kiedy kryminolog pisze kryminały. Rozmowa Piotrem Chomczyńskim
– Na każdym miejscu zbrodni zostaje ślad psychologiczny sprawcy – mówi kryminolog oraz autor reportaży i powieści kryminalnych, prof. Piotr Chomczyński, z którym rozmwiamy o tajemnicach ludzkiej natury, mechanizmach zła, świecie karteli narkotykowych i o tym, dlaczego rzeczywistość często okazuje się bardziej mroczna niż fikcja.
Książki
Ojcostwo na płonącej planecie. Rozmowa z Łukaszem Stankiem
Jak być ojcem w czasach kryzysu klimatycznego? – Trzeba zacząć od bycia człowiekiem – mówi nam Łukasz Stanek, działacz społeczny i autor książki „Dlaczego Ci to zrobiłem?”.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Książki
Czy SF jest nam potrzebne i dlaczego tak? Idealny prezent na Dzień Ojca
W codzienności nadmiaru trudno wybrać, po jaką lekturę sięgnąć, a częściej łatwiej zrezygnować z czytania na rzecz mniej wymagających rozrywek, dodatkowo od mężczyzn oczekuje się, że będą realizować się poprzez sport, który niestety z formy rozrywki, relaksu i pasji staje się czasem przesadnie angażującym eskapizmem od rzeczywistości. Nacisk na wymierny zysk ze spędzania czasu wolnego w sposób korzystny jest trudny do pogodzenia ze zwyczajną dobrą zabawą, a także zaspokajaniem wyższych potrzeb.
Książki
Moda zamknięta w książce. Serię „Historia kultowego domu mody” kocha każdy, dla kogo styl ma znaczenie
Są książki, które czyta się od deski do deski. Są też takie, które zostawia się na stoliku kawowym, by co jakiś czas wracać do ulubionych zdjęć, kolekcji i historii. Seria „Historia kultowego domu mody” wydawnictwa Arkady należy do obu kategorii jednocześnie.
Książki
Czytanie jest hot? Bardziej, niż myślisz, i mniej, niż twierdzą książkowe snoby
Czy gdyby mężczyźni czytali więcej książek, kobiety chętniej umawiałyby się z nimi na randki?
Książki
Czy Amerykanie to najwięksi dziwacy na świecie?
Co łatwiej kupić w amerykańskim markecie: karabin czy świeży, chrupiący chleb? Czemu mieszkańcy Florydy rzucają aligatorami w witryny sklepowe? I dlaczego populacja wielkości tej z Pensylwanii wierzy, że jaszczuroludzie rządzą światem? Na te i wiele innych pytań odpowiada amerykanistka i autorka książki „Dziwne Stany Ameryki”, Martyna F. Zachorska.
Książki
Chorzy na Tokarczuk. Dlaczego afera wokół pisarki jest przesadzona?
Przyglądając się burzy, jaką wywołują słowa Olgi Tokarczuk, można odnieść wrażenie, że pisarka regularnie wygłasza kontrowersyjne tezy.