PARTNERZY SERWISU
Książki
Książki, które zmieniły Jula Łyskawę
„Myślę o literaturze jak o zagraconym mieszkaniu” – pisze Jul Łyskawa, autor nagradzanej powieści „Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców”. Poprosiliśmy go o listę książek, które zmieniły go na zawsze.
Udostępnij

Jul Łyskawa wybrał dla nas książki, które zmieniły jego życie Autor zdjęcia: East News, kolaż GQ Poland

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Robert E. Howard, „Conan wojownik”
Lipiec 1993, mam dziewięć lat, po drodze z ośrodka wczasowego Posejdon w Darłówku Zachodnim do smażalni nad kanałem Wieprzy spotykam nagiego, muskularnego herosa przebijającego mieczem cielsko gigantycznego krokodylowęgorza. Pytam tatę, czy mogę, a tata się zgadza zadowolony, że chcę książkę, a nie kolejną piracką kasetę Roxette. Wieczorem w pokoju wyczytuję groźby w bystrych oczach barbarzyńców, bohaterowie ciskają w siebie sztyletami, broczą, klną, tańczą wśród trupów, szlachtują się toporami, jest to toporne na wielu płaszczyznach, ale jeszcze tego nie wiem, na razie ogarnia mnie zdziwienie, że takie rzeczy można znaleźć w literaturze. „Conan wojownik” Roberta E. Howarda w tłum. Zbigniewa A. Królickiego – pierwsza książka, która coś ze mną robi.

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Aleksander Dumas, „Trzej muszkieterowie”
Dwa czy trzy lata później daję się namówić tacie na rzekomą przygodę życia. Podchodzę sceptycznie, ani to fantastyka, ani sensacja, ale mają być pojedynki. Na początku mierzi mnie archaiczny styl, ale już w piątej linijce ktoś przywdziewa zbroję i ku memu wielkiemu zdumieniu konstatuję, że ów język w osobliwy sposób dodaje powabu brawurowym popisom fabuły. Sięgając po opowieść płaszcza i szpady, nie spodziewałem się nawet ćwierci tych cudów, tymczasem zakochuję się w słowach XIX-wiecznego Francuza, gotowy śmiercią zmazać dowolny zarzut, jaki ktokolwiek ważyłby się im postawić. „Trzej muszkieterowie” Aleksandra Dumasa w tłum. Joanny Guze – pierwsza książka, w której zauważam język.

Andrzej Bursa, „Zabicie ciotki”
Czas mija, na scenę wchodzi mama. Rany Julek, beka z tytułu – myślę sobie – i do tego w pierwszym zdaniu czytam: „O szesnastej po południu...”, ale kocham mamę, nie chcę jej zrobić przykrości, spoko, przeczytam, poza tym krótkie to jak broszurka i nie można odmówić uroku ilustracji na okładce – oderżnięta stopa zawinięta w gazetę. No i czytam, a tam chłopak chodzi po mieście, nic się nie dzieje, ale gdy w końcu wraca do domu, to w tym domu w wannie leży jego martwa krewna, którą zresztą zamordował, a teraz chce poćwiartować. A później jakaś wódka, jakieś przemyślenia, żadnych emocji, dziwny dystans, milicja, dziewczyna, studia, czyta się to jednym tchem i czeka na rozwiązanie, ale rozwiązania nie widać, bo bohater idzie spać, budzi się, spaceruje, idzie spać, budzi się, wita ptaszka zza okna i karmi go siemieniem, no i nie wiem – zabił, nie zabił i o co w ogóle chodzi. „Zabicie ciotki” Andrzeja Bursy – pierwsza książka, która pokazuje mi, jak się eksperymentuje z wyobraźnią w realistycznych dekoracjach.

Autor zdjęcia: materiały prasowe
Michaił Bułhakow, „Mistrz i Małgorzata”
Na tym etapie sam już próbuję pisać, kończę podstawówkę, jadę do Darłówka – wakacje. Biorę z sobą kieszonkowe wydanie powieści, która za trzy lata będzie lekturą. I dzieją się rzeczy niesamowite: poznaję diabolicznego typa, gadającego kota, kobietę latającą nago na miotle, ale czuję, że facet, który to napisał, ma mi coś ważnego do przekazania. Nie wiem, czy umiem to zrozumieć, ale czytam dalej, pojawia się Poncjusz Piłat, czyli – jak mógłbym przypuszczać – nuda, ale nudy wcale nie ma, jest klimat, ironia, żonglerka gatunkami i pochwała tworzenia oraz rosnące we mnie przekonanie, że nie ma nic lepszego od literatury. „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa w tłum. Ireny Lewandowskiej i Witolda Dąbrowskiego – pierwsza książka, po której przeczytaniu żałuję, że sam jej nie napisałem.

Roberto Bolaño, „2066”
A później już poleciało. Dygat i Gary pokazują mi elegancję języka, Witkacy – sturba go suka malowana, dziamdzia go szać zaprzała! – jego wielowymiarowość, Miron giętkość, a Nabokov piękno balansujące na granicy kiczu. Cortázar uczy, jak się literaturą bawić, grupa OuLiPo – jak z nią eksperymentować, a Pessoa i Gombrowicz – jak się nią stać. Döblin, Michaux, Brautigan, Pynchon i inni kształtują i przekształcają moje myślenie o czytaniu oraz pisaniu, ale nie wierzę, by ten proces mógł się ostatecznie dokonać. Myślę o literaturze jak o zagraconym mieszkaniu, w którym się zadomowiłem i które co jakiś czas poza moją kontrolą zmienia wystrój. Czternaście lat temu przemeblowała je powieść „2066” Roberto Bolaño (tłum. Katarzyna Okrasko, Jan W. Rajter), dziewięć lat temu „Lincoln w Bardo” George’a Saundersa (tłum. Michał Kłobukowski), a przed czterema laty „Autobiografia czerwonego” Anne Carson (tłum. Maciej Topolski). Przybywa bibelotów, drzwi trzaskają, niekiedy pojawiają się nowe pokoje, niektóre meble pokrywa kurz, ukochane firanki sprzed lat stają się obmierzłe i trafiają do lamusa, a z każdą zmianą transformuje się lokator. I niech tak to trwa.
Więcej w tym temacie:
- Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
- Czy Amerykanie to najwięksi dziwacy na świecie?
- Chorzy na Tokarczuk. Dlaczego afera wokół pisarki jest przesadzona?
- Trzy książki, które zmieniły Łukasza Orbitowskiego
- Wszyscy powinniśmy czytać Chimamandę Ngozi Adichie (i być feministami)
- Poza „piękną śmiercią”. Nowe czytanie „Kamieni na szaniec”
Tagi
Reklama
Lubisz GQ?
Włącz reklamy, by nas wspierać.
Czytaj więcej
Książki
Zamach, który może zmienić świat. „Bez litości” Grzegorza Kapli nie daje zasnąć
Jeden strzał, od którego zależą losy świata, to motyw, który nigdy się nie starzeje. Po „Dniu Szakala” Fredericka Forsytha i geopolitycznych thrillerach Toma Clancy'ego sięga po niego także Grzegorz Kapla. W „Bez litości” osadza go we współczesnej Europie.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Książki
Pasja, pieniądze, prestiż – książka, która odsłania kulisy rynku sztuki
Sztuka od wieków budzi emocje, inspiruje i prowokuje do dyskusji.
Książki
Kiedy kryminolog pisze kryminały. Rozmowa Piotrem Chomczyńskim
– Na każdym miejscu zbrodni zostaje ślad psychologiczny sprawcy – mówi kryminolog oraz autor reportaży i powieści kryminalnych, prof. Piotr Chomczyński, z którym rozmwiamy o tajemnicach ludzkiej natury, mechanizmach zła, świecie karteli narkotykowych i o tym, dlaczego rzeczywistość często okazuje się bardziej mroczna niż fikcja.
Książki
Ojcostwo na płonącej planecie. Rozmowa z Łukaszem Stankiem
Jak być ojcem w czasach kryzysu klimatycznego? – Trzeba zacząć od bycia człowiekiem – mówi nam Łukasz Stanek, działacz społeczny i autor książki „Dlaczego Ci to zrobiłem?”.
ARTYKUŁ PARTNERSKI
Książki
Czy SF jest nam potrzebne i dlaczego tak? Idealny prezent na Dzień Ojca
W codzienności nadmiaru trudno wybrać, po jaką lekturę sięgnąć, a częściej łatwiej zrezygnować z czytania na rzecz mniej wymagających rozrywek, dodatkowo od mężczyzn oczekuje się, że będą realizować się poprzez sport, który niestety z formy rozrywki, relaksu i pasji staje się czasem przesadnie angażującym eskapizmem od rzeczywistości. Nacisk na wymierny zysk ze spędzania czasu wolnego w sposób korzystny jest trudny do pogodzenia ze zwyczajną dobrą zabawą, a także zaspokajaniem wyższych potrzeb.
Książki
Moda zamknięta w książce. Serię „Historia kultowego domu mody” kocha każdy, dla kogo styl ma znaczenie
Są książki, które czyta się od deski do deski. Są też takie, które zostawia się na stoliku kawowym, by co jakiś czas wracać do ulubionych zdjęć, kolekcji i historii. Seria „Historia kultowego domu mody” wydawnictwa Arkady należy do obu kategorii jednocześnie.
Książki
Czytanie jest hot? Bardziej, niż myślisz, i mniej, niż twierdzą książkowe snoby
Czy gdyby mężczyźni czytali więcej książek, kobiety chętniej umawiałyby się z nimi na randki?
Książki
Czy Amerykanie to najwięksi dziwacy na świecie?
Co łatwiej kupić w amerykańskim markecie: karabin czy świeży, chrupiący chleb? Czemu mieszkańcy Florydy rzucają aligatorami w witryny sklepowe? I dlaczego populacja wielkości tej z Pensylwanii wierzy, że jaszczuroludzie rządzą światem? Na te i wiele innych pytań odpowiada amerykanistka i autorka książki „Dziwne Stany Ameryki”, Martyna F. Zachorska.