PARTNERZY SERWISU

apartpl

MENU

PARTNERZY SERWISU

apartpl

Filmy i seriale

Co oglądać po grillu? Oto najlepsze propozycje na majówkę

Od nowego serialu od Apple TV, przez perfekcyjny stand-up, po polską klasykę. Podpowiadamy, co oglądać podczas majowego długiego weekendu.

Udostępnij

 Oto najlepsze produkcje na majówkę

„Wdowia Zatoka” to jeden z lepszych seriali tego roku Autor zdjęcia: materiały prasowe, Apple TV

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA
30.04.2026

Majówka to idealny moment, by zwolnić tempo, spotkać się z bliskimi i po długim dniu przy grillu po prostu odpocząć. Kiedy wieczór robi się chłodniejszy, a brykiet już dawno wygasł, pojawia się pytanie: co włączyć, żeby utrzymać dobry nastrój? Niezależnie od tego, czy macie ochotę na nowy serial, inteligentny stand-up, czy sprawdzoną klasykę, przygotowaliśmy zestaw propozycji, które świetnie sprawdzą się jako dopełnienie majówkowego relaksu.


„Wdowia Zatoka”, sezon 1, Apple TV

Czy nowy serial od Apple TV będzie uśpionym hitem, czy z marszu dostanie medal kultowego klasyka? Wszystko w naszych rękach, a warto się przyłożyć, bo to perełka. Pomysł był taki: bierzemy na warsztat burmistrza jak ze „Szczęk” Spielberga – typ trochę szemrany, ale przecież chce, żeby społeczność wyspiarskiego miasteczka żyła w dobrobycie. Co prawda na pierwszym miejscu jest szczęście lokalnej społeczności, ale kocha kapitalizm. Dlatego nie godzi się na zamknięcie plaży, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do brzegu żwawo płynie rekin ludojad. 

We „Wdowiej Zatoce” tym rekinem, czyli szeroko rozumianym złem, są napływająca toksyczna mgła, morskie strzygi gotowe cię udusić, morderczy klaun czy upiór, który morduje nastolatki we śnie. Wszystko to zostało wpisane w legendę niewielkiego miasta na wyspie u wybrzeża Nowej Anglii. Jedni wierzą w te historie i się ich obawiają, drudzy ignorują, a trzeci – jak burmistrz Tom Loftis (wyśmienity Matthew Rhys) – mają je głęboko w nosie. Tom ma szansę, by „jego” miasteczko stało się luksusową wyspą kurortową. Dlatego nie w smak mu nawoływanie do buntu przeciw jego planom – lokalnej Kasandry – wiecznie naprutego rybaka Wycka (cudowny Stephen Root). 

Każdy odcinek uderza w coraz to nowe tony horroru. Jednocześnie serial jest pokręconą komedią trochę o wybranej rodzinie, a trochę pracowniczą, w stylu – dajmy na to – „Parks and Recreation” albo „Figurantki”. Takie inspiracyjne kolaże udają się tylko dzięki wybitnej obsadzie (prócz wymienionych pojawiają się zawsze błyszczący na drugim planie m.in.: Dale Dickey, Kate O’Flynn czy alumn hitu „Ktoś, gdzieś”, Jeff Hiller), a także – a może przede wszystkim – osobom za kamerą. „Wdowią Zatokę” tworzy Katie Dippold, a odcinki reżyserują czołowi twórcy produkcji powstających na przecięciu komedii, krindżowej groteski i grozy, m.in. Hiro Murai („Atlanta”), Andrew DeYoung („Krzesła” i „Przyjaźń”) oraz Ti West („Pearl”, „X”).


„Ramy Youssef: Zakochanie”, HBO Max

Jeżeli jesteście zupełnie oderwani od rzeczywistości, przypomnę, że Ramy Youssef to wyśmienity aktor i komik, którego lejtmotywem są pełne autoironii opowieści o tym, jak to jest być Amerykaninem o egipskich korzeniach. Pomijając udział w „Biednych istotach” Lantimosa i pokracznym „Mountainhead” Armstronga, w których chciał wyjść poza wykreowaną personę, Youssef jest najbardziej znany z opartego na własnej biografii komediowego serialu „Ramy”, ale przede wszystkim ze swoich stand-upów. Ten najnowszy nosi tytuł „Zakochanie” (w reżyserii Chrisa Storerera od „The Bear”) i jest jednym z najlepszych w dorobku komika. W oficjalnym opisie HBO Max czytamy, że Youssef „w zabawny sposób wchodzi w interakcję z publicznością, poruszając wiele różnorodnych osobistych tematów – zarówno przezabawnych i takich, z którymi łatwo się utożsamić, jak i naprawdę poważnych. Robi to wszystko z przekonaniem, że we wszystkim można znaleźć nadzieję, jeśli tylko spróbuje się spojrzeć na to przez pryzmat miłości. Niezależnie od tego, czy chodzi o jego małżeństwo, bycie opiekunem psa, sztuczną inteligencję, czy religię, Ramy podchodzi do tematów, łącząc swój urok i humor”. 

Siłą Youssefa jest jego ciepły i łagodny sposób przekazu, który sprawia, że wiele żartów uchodzi mu na sucho. Wzbudza też ogromne zaufanie, dlatego pytając o coś publiczność, najczęściej otrzymuje szczere odpowiedzi, by następnie móc bekowo z nimi się rozprawiać. Przykład? Opowiadając historię o tym, jak zdecydował się adoptować psa ze schroniska, przechodzi do pytania do widzów, ile byliby skłonni zapłacić, by ich psy mogły przez jeden dzień mówić (jedna kobieta odpowiada, że poświęciłaby rękę, do czego komik wraca kilkukrotnie). Ale Ramy ciągnie dalej: co, jeśli nie spodobałoby nam się to, co mają do powiedzenia? Co, jeśli nasz pies skrywa mroczne sekrety? Lubimy wierzyć, że nasz pies lubi z nami żyć. A co, jeśli jest inaczej? 

„Zakochanie” to świetnie spędzona godzina. Oglądamy kogoś, kto naprawdę jest wdzięczny za to, że może nas rozśmieszać.


„Wielki Szu”, Netflix

Trzeciego maja, idąc za patriotycznym duchem, włączcie polską klasykę, np. „Wielkiego Szu” Sylwestra Chęcińskiego z Janem Nowickim, Andrzejem Pieczyński i Dorotą Pomykałą w turbowyśmienitych rolach. Nowicki gra starzejącego się i zmęczonego życiem szulera, który po wyjściu z więzienia jest zmuszony powrócić do swojego zawodu. Kiedy poznaje młodego i rzutkiego, choć dość impulsywnego Jurka (Pieczyński), postanawia nauczyć go fachu. Chęciński wzorowo przedstawił relację mistrz–uczeń, ale bez zbędnego moralizatorstwa – karty i oszukaństwo są fe, a uczciwa robota popłaca. Nic bardziej mylnego. „Wielki Szu” to dobra sensacja, a także wielowymiarowy obraz końca lat 70. i początku 80. (to świat dyskotek, prywaciarzy i ówczesnych pracownic seksualnych). Na szczęście zestarzał się przednio, dzięki czemu nie można go dziś go ograniczyć do łatwego sentymentu. 


„Współlokatorki”, Netflix

Nie lubicie nepo babies? Uwierzcie mi, polubicie Sadie Sandler, córkę Adama. Aktor i komik dzięki swojej firmie produkcyjnej Happy Madison już kilkukrotnie obsadzał utalentowaną córkę w „swoich” filmach. Podobnie jest we „Współlokatorkach”, niezłej i nieoczywistej komedii typu coming of age w reżyserii Chandler Levack (zabłysnęła dziełkiem „Lubię filmy” z 2022 roku). W centrum historii stoją Devon (Sandler) i Celeste (Chloe East), które w trakcie pierwszego roku studiów zostają tytułowymi współlokatorkami w akademiku. Tak rozpoczyna się ich droga od przyjaźni po wrogość. Devon została nieźle napisana jako osoba, która w liceum co prawda nie była typową emooutsiderką, tylko dziewczyną bez „swoich ludzi”, spragnioną kontaktu i prawdziwej bratniej duszy. Przez swój głód bywa desperatką w poszukiwaniu przyjaźni. A to przecież odrzuca. Z kolei Celeste to typowa cool girl, choć z niezłym syndromem zmiennej energii, która z łatwością zaskarbia sobie sympatię innych. Jej empatia okazuje się świetną zasłoną dymną, ale nie zdradzę czego… Dobra zabawa z finałem gotowym na sequel.

Jakub_Wojtaszczyk_GQ_RAMKA

Zanim trafił do GQ Poland, ponad dekadę działał jako freelancer. Współpracował z m.in. „Vogue Polska”, OKO.press, Mint Magazine, Spider’s Web i „Tygodnikiem Powszechnym”. Jest autorem „Cudownego przegięcia. Reportażu o polskim dragu” (Wydawnictwo Znak). Praca nad książką silniej skierowała jego uwagę na tematy społeczne i te dotyczące osób LGBT+.

Specjalizuje się też w pisaniu o filmach i serialach. Jeśli mógłby, nie wychodziłby z kina. Uwielbia długie rozmowy z twórcami i twórczyniami stojącymi po obu stronach kamery. Prowadzi wywiady z psychologami o męskości w każdym wydaniu. Nie unika też tematów okołoliterackich.

Gdy nie ogląda filmów, przesiaduje na siłowni lub jeździ na wyprawy rowerowe, najchętniej po drożdżówki. W weekendy wcina naleśniki i snuje się po galeriach sztuki.

Czytaj więcej

Michał Sikorski rozmawia o swoich ikonicznych rolach

Michał Sikorski o swoich ikonicznych rolach

Od przełomowej „Sonaty” po fenomen „1670” – Michał Sikorski opowiada o rolach, które ukształtowały jego aktorską karierę. Z okazji 10-lecia Netfliksa w Polsce rozpoczynamy cykl „Ikoniczne role”, w którym aktorzy wracają do najważniejszych postaci swojej kariery.

„Backrooms” rozbił bank

Dlaczego świat oszalał na punkcie „Backrooms”?

21-letni Kane Parsons zamienił internetową obsesję w filmowy fenomen. „Backrooms. Bez wyjścia” zarabia miliony, przyciąga młodą widownię i pokazuje, że przyszłość kina rodzi się dziś na YouTubie.

Tom Holland i Zendaya promują „Spider-Mana: Nowy początek”

Tom Holland i Zendaya wkraczają w nowy rozdział. Jest zwiastun „Spider-Man: Nowego początku”

Trudno powiedzieć, co dziś elektryzuje fanów bardziej: rekordowo popularny „Spider-Man: Nowy początek” czy fakt, że Tom Holland i Zendaya znów pokazują się razem. Nowy zwiastun tylko podgrzewa atmosferę wokół filmu, a świeżo upieczeni małżonkowie właśnie rozpoczęli wspólną trasę promocyjną, która potrwa jeszcze wiele miesięcy.

Czy „Ród smoka” dogoni „Grą o tron”?

„Ród smoka” wreszcie przestał być gorszą „Grą o tron”. Przedpremierowa recenzja

Trzeci sezon „Rodu smoka” przynosi to, czego brakowało serialowi od początku: stawkę, emocje i bohaterów, których decyzje naprawdę mają konsekwencje. Produkcja HBO Max wreszcie nie sprawia wrażenia kosztownej imitacji. Westeros znowu wciąga.

„1670” wraca z trzecim sezonem

„1670” wraca z trzecim sezonem. Jan Paweł chce wysłać chłopa na Księżyc

Netflix zapowiedział trzeci sezon hitowego serialu „1670". Premiera 5 sierpnia, a fabuła zabierze widzów z błotnistej Adamczychy na królewski dwór i do Warszawy.

Jak powstawał Indiana Jones?

„Poszukiwacze zaginionej Arki” kończą 45 lat. Jak Spielberg i Lucas stworzyli arcydzieło kina przygodowego

Mija 45 lat od premiery „Poszukiwaczy zaginionej Arki” – filmu, który na nowo zdefiniował kino i uczynił Indianę Jonesa jedną z największych ikon popkultury.

Ignacy Liss w serialu „Proud”

Czy Polska jest gotowa na „Proud”? Na szczęście ten serial nie pyta o zgodę

Problem reprezentacji osób LGBT+ nigdy nie polegał wyłącznie na ich nieobecności, bo równie kłopotliwa była obecność warunkowa. Polskim queerom na ekranie nie wolno było pozwalać sobie egoizm, błędy czy niejednoznaczność. „Proud” przyznaje im pełnię człowieczeństwa.

George Clooney wskazał idealnego Jamesa Bonda

George Clooney wskazał nowego Jamesa Bonda i nie jest to Jacob Elordi

Kto zostanie nowym Jamesem Bondem? Choć oficjalnej decyzji wciąż nie ma, własnego faworyta ma już George Clooney. Aktor nie ma wątpliwości, kto doskonale spraawdziłby się w roli następcy Daniela Craiga.